Świąteczne zbiórki żywności

26.03.07, 11:47
Co myślicie o takiej formie wspierania ubogich rodzin?
Pewnie nieraz natknęłyście się na specjalne kosze w marketach.
Ja spotkałam się z dwiema skrajnymi postawami:

1. Daję, bo mam potrzebę dzielić się z tymi, którzy mają mniej ode mnie, bo
jest wielki post, bo miłosierdzie jest wkalkulowane w wiarę lub choćby
moralność.

2. Nie daję, bo to państwo powinno opiekować się ubogimi, nie będę państwa
wyręczać w jego obowiązkach. Nie daję, bo to "dawanie ryby, a nie wędki", bo
dary trafiają nie tam gdzie trzeba, bo kradną itd.

Sprawa zresztą dotyczy nie tylko zbiórek żywności, ale choćby wspierania
akcji charytatywnych itp.
    • iwoniaw Proste - daję tym, którym ufam, że dobrze tym 26.03.07, 12:02
      dysponują i pomoc dociera do naprawdę potrzebujących - dotyczy to zarówno
      organizacji charytatywnych, jak i osób prywatnych. Tak, jak nie wesprę raczej
      finansowo pijaka, którego widuję codziennie żebrzącego na tanie wino, tak nie
      dam pieniędzy ani rzeczy fundacji-krzak, o której nic nie wiem. Co innego biedna
      rodzina w trudnej sytuacji, którą znam, jak i instytucja, o której mam dobre
      zdanie co do organizacji pomocy.
    • mamusia77 Re: Świąteczne zbiórki żywności 26.03.07, 17:16
      Daję zawsze jeśli tylko mam przy sobie. Sama nie mam dużo ale zawsze starczy
      żeby komuś pomóc.
      Dzisiaj ja daję potrzebującym, a kto wie, czy kiedyś sama nie będę potrzebować
      i mam nadzieję, że będą tacy jak ja smile
    • moofka Re: Świąteczne zbiórki żywności 26.03.07, 17:26
      wspomagam akcje organizowane w przedszkolu synka
      razem kupujemy i on zanosi
      w marketach nie
      jakos im nie ufam ;P
      wydaje mi sie ze z powrotem na polki postawią ;DDD
    • donatta Re: Świąteczne zbiórki żywności 26.03.07, 17:55
      Nie ufam tej pomocy. Mam pośród bliskiej rodziny małżeństwo z dwójką dzieci i
      jedną pensją w wys. kilkuset złotych. Przed świętami robię im duże zakupy. Za
      każdym razem kiedy do nich jedziemy, zawozimy jogurty, deserki, soczki, owoce,
      pieluchy dla dziewczynek.
      Wolę taką pomoc - konkretną, trafiającą na pewno tam, gdzie powinna.
Pełna wersja