hexella
26.03.07, 11:47
Co myślicie o takiej formie wspierania ubogich rodzin?
Pewnie nieraz natknęłyście się na specjalne kosze w marketach.
Ja spotkałam się z dwiema skrajnymi postawami:
1. Daję, bo mam potrzebę dzielić się z tymi, którzy mają mniej ode mnie, bo
jest wielki post, bo miłosierdzie jest wkalkulowane w wiarę lub choćby
moralność.
2. Nie daję, bo to państwo powinno opiekować się ubogimi, nie będę państwa
wyręczać w jego obowiązkach. Nie daję, bo to "dawanie ryby, a nie wędki", bo
dary trafiają nie tam gdzie trzeba, bo kradną itd.
Sprawa zresztą dotyczy nie tylko zbiórek żywności, ale choćby wspierania
akcji charytatywnych itp.