alergia mnie dobija :(

28.03.07, 18:23
W tym roku poważnie się pochorowałam, w szpitalu leżałam w przeciągu 3-4
miesięcy chyba 4 razy sad choroba ( diagnoza nie jest w pełni znana ) wywołała
w moim orgniźmie istną rewolucję... nigdy dotąd nie byłam alergiczką, a nagle
ne wolno mi jeść żadnych owoców pestkowych, bananów, kiwi, nie wspomnę o
ogórkach, papryce, pomidorze, szczypiorku czy rzodkiewce zakaz też zjadania
świeżej włoszczyzny, uczulaja mnie też wszelakie przyprawy typu: bazylia,
kolendra, mięta itd. sad

nie wolno mi też żadnego pieczywa oprócz pszenicznego, teraz jeszcze
przetestowałam,że mogę jeść pieczywo z amarantusa...

czy są tu mamy, które mają więcej alergii ? jak sobie z tym radzicie ? wiosną
zawsze zrzucałam wagę dzięki warzywom i owocom a teraz ? nie radze sobie sad

żal mi kiedy nie mogę zjeść sałatki i muszę na wszystko uważać i pytać w
restauracjach jaki jest skład dania sad
    • bozenka12 Re: alergia mnie dobija :( 28.03.07, 18:35
      Wiesz kochana, ja nie mam alergii, ale znam osoby co maja. Nie jest latwo, ale
      mozna sie przyzwyczaic. Z czasem dojdziesz do wprawy w przygotowywaniu potraw
      bez rzeczy, ktorych Ci nie wolno jesc. Zbyt wiele nie moge Ci niestety
      poradzic, trzymam jednak kciuki zebys sobie poradzila.
    • kalendarzowa_wiosna Re: alergia mnie dobija :( 28.03.07, 19:00
      Lea, ja od grudnia mam katar a od miesiąca zapalenie oskrzeli. Podejrzewam, że
      właśnie na tle alekrgicznym (pamiętam, że w poprzednim roku też miałam tak
      długi katar w tym okresie)
      Dostałam skierowanie do alergologa ale wizyta dopiero pod koniec kwietnia. Na
      razie zdycham smile Biorę kolejny antybiotyk, coraz silniejszy, niby jest lepiej
      ale zdrowa nie jestem... Łączę się z Tobą w bólu smile
    • hratli Re: alergia mnie dobija :( 29.03.07, 07:52
      ja mam alergie wziewna, juz jestem opuchnieta. poza kurzem, pierzem dochodza
      jeszcze proszki i plyny do prania. piore tylko w 1 rodzaju proszku dzieciecym.
      jak gdziekolwiek poza domem spie musze ubierac sie od stop do szyi, zeby nie
      zetknac sie z posciela wyprana w innym proszku.
      jak zetkne sie z czyms wypranym nie w dzieciecym dostaje skorupki na ciele i
      nie moge przestac sie drapac ;/ uciazliwe jest to.
      • sypla1 Re: alergia mnie dobija :( 29.03.07, 08:22
        Droga l.e.a. witaj w klubie!

        Na pocieszenie mogę Ci powiedzieć, że alergia pokarmowa nie jest taka zła,
        MUSISZ starać się wyeliminować to co Cię może uczulać.
        Dużo gorsza jest wziewna, bo na to, że pylą rośliny niewiele poradzisz.
        Podobnie palaczom też nie przetłumaczysz, żeby nie palili tam gdzie nie mogą,
        bo oni MOGĄ wszędzie palić! U mnie dym z papierosa powoduje skurcz oskrzeli.

        W tym roku zaczęłam się w końcu odczulać ( jestem uczulona na kurz, roztocze,
        pyłki traw, kwiatów, chwastów, zbóż i drzew), proces odczulania ma trwać 5 lat,
        mam nadzieję, że będzie ok.

        Pozdrawiam wszystkie alergiczki!

        Sylwia

        p.s. Doskonale czułam się jak byłam w ciąży. Co więcej, po ciąży nie mam już
        alergii na sierść kota i psa smile)))!
    • zuzia412 Re: alergia mnie dobija :( 29.03.07, 08:56
      Witam w klubie, mi co roku dochodzi alergia na kolejny owoc (w tym roku nie
      mogę już jeść gruszek, czyli w tej chwili juz żadnych pestkowców). Jak robię
      zupę to w rękawiczkach gumowych skrobię i kroję większość warzyw, bo oprócz
      kataru mam przy krojeniu wysypki na dłoniach, a ostatnio jak się zacięłam to
      spuchł mi palec od tej marchewki). Poza tym od 10 lat odczulam się (trawy,
      zboża, większość drzew). Używam jednego proszku Jelp, z kosmetykami muszę
      bardzo uważać (szampony, kremy itp - raz sprawdzone używam od wielu lat, i
      niestety zazwyczaj dobre są dla mnie te z wyższej półki). Ale można z tym żyć.
      Czasem tylko szkoda mi jak widzę te soczyste nektarynki...
      A jeszcze co do owoców - spróbuj zielonych jabłek (tych twardych chyba
      holenderskich, mnie nie uczulają bo chyba w nich to już nie ma nic z jabłka), a
      owoce wszystkie z puszki mogę jeść (nawet pestkowce). Pozdrawiam Cię.
      • l.e.a Zuziu412 29.03.07, 09:22
        A jak jest u Cebie z warzywami ? strasznie ciężko znoszę to, że nie wolno mi
        jeść tylu warzyw i owoców - szcególnie w świeżej postaci, na dodatek mam tak
        poważne zaburzenia zdrowotne,że jestem na sterydach bo cały czas jestem w
        plamach sad( tak więc sterydy + mało świeżej zieleniny = ogromna waga sad(
        • zuzia412 l.e.a. 29.03.07, 11:01
          U mnie z warzywami typu ogórek,pomidor, sałaty na szczęście jest OK. Z tymi
          sterydami Ci współczuję, ja na szczęście czasem tylko muszę stosować i to tylko
          płyny ze sterydami (na skórę głowy czasem i do oczu, bo miewam z tym problemy).
          A możesz jeść owoce typu arbuzy i melony? - ja na szczęście mogę (jeszcze!!) i
          już niedługo zamierzam się nimi objadać - dobrze wpływają podobno przy
          problemach z nadwagą.
          Tak sobie myślę że przyjdzie chyba kiedyś taki czas że będę uczulona na
          wszystkie warzywa i zostaną mi witaminy w tabletkach.
          NIektóre dziewczyny pisały tu że ciąża im pomogła. U mnie w ciąży było
          fatalnie, okres pylenia przeszłam okropnie, do tego nie mogłam brać żadnych
          tabletek, a po ciąży nic mi sie nie polepszyło.
          A te plamy to u ciebie skąd? Ja miałam dwa razy takie problemy - raz po
          kosmetykach A-derma (czy jakoś tak- na bazie owsa) a drugi raz po tabletkach
          anty- Diana35 (wtedy też musiałam stosować maści ze sterydami).
    • chipsi Re: alergia mnie dobija :( 29.03.07, 08:59
      Bardzo pomogły mi szczepienia w poradni alergologicznej i... ciąża big_grin
      • niesiah Re: alergia mnie dobija :( 29.03.07, 10:33
        Serdecznie Ci współczuję. Od wczesnego niemowlęctwa miałam alergię pokarmową, a
        że się o tym nie mówiło jak teraz mając około 4 lata wylądowałam w szpitalu z
        potwornym skurczem oskrzeli. W zasadzie nie mogłam jeść tego co "normalny"
        człowiek, ciągle chorowałam non stop antybiotyki i sterydy od których byłam aż
        opuchnięta. Jako nastolatka zaczęłam mieć pierwsze objawy uczulenia na pyłki -
        katar sienny. Mając 24lata zrobiłam testy skórne i okazało się, że już nie mam
        alergii pokarmowej, uczula mnie kurz i bylica (o tym ostatnim przekonałam się na
        wakacjach - duszności). Po obadaniu wyników zaczęłam wpierniczać wszystko co
        było mi zakazane wcześniej. Wydaje mi się, ze tobie jako osobie dorosłej
        "łatwiej" przyzwyczaić się do restrykcyjnej diety niż dziecku, które nie rozumie
        dlaczego ono nie może czekolady/sera/orzeszków/owoców a inne dzieci mogą. Życzę
        wytrwałości w diecie eliminacyjnej i powrotu do zdrowia!
        Agnieszka
        • patsik Re: alergia mnie dobija :( 29.03.07, 11:12
          l.e.a - mam nadzieję, że obiad Ci nie zaszkodził......
          trzymam kciuki za to, żeby alergia sobie poszła precz!
Pełna wersja