bea.bea
31.03.07, 10:50
od dawna chodze z moim synam na basen...grupa maluchów rozbiera sie w szatni
damskiej...no i niby wszystko ok...
zawsze ten sam skład , fajnie jest...
ale ostatnio pojawiło sie nowe dziecko z mamą..i tu stała sie rzecz dziwna...
własciwie to jest tak...w grupie jest 4 chłopców i chyba 5 dziewczynek w wieku
od 3 do 5ciu lat....i przychodza zwykle z mamami...
ale jedną dziewczynke od zawsze przyprowadza bardzo sympatyczny tata....(
prywatnie to az miło popatrzec jak facet zajmuje sie tym dzieckiem) i tu
zaczoł sie konflikt....
chodzi o to, ze ta nowa mama, kiedy dzieci poszły juz na basen , podeszła do
tego ojca i powiedziała mu ( na szczescie przy wszystkich0 , ze nie powinien
wchodzić do tej szatni, bo mamom moze to przeszkadzac, ze oglada ich córki!!!
i że moze zostac oskarzony o pedofilie....
jak dotad nikomu nie przeszkadzał...a w szatni rozbieraja sie tez chłopcy..o
co tez ich oglada?
kiedy my otworzyłysmy buzie by za siebie mówiła, to sie zamkneła...
ale nie o to idzie..bo pytam ...co ma zrobić ojciec idac z 4ro letnia córka na
basen.....zwłaszcza gdy szatnia jest wyznaczona...
czy naprzykład inna matka ma zajac sie jego dzieckiem?...czy ma marznąc i
czekac az inne dzieci wyjdą?...bo jak dla mnie to chore....
no mozna zapytać dlaczego owe dziecko nie przychodzi z mamą ?
ale to jawna dyskryminacja roli ojca..
ja już nie wiem ....
prywatnie uważam , ze owa mama chyba z lekka przesadziła....i jeśli
przeszkadza jej że ten tata zobaczy jej dziecko nago , to ona powinna z nim
poczekać az my wyjdziemy z szatni...

)))