coraz cieplej - więc przypominam

31.03.07, 14:16
wszystkim bezmyślnym matkom i babkom paradującym wraz ze swoimi dziećmi po
ścieżkach rowerowych, wszystkim kretynom uważającym owe ścieżki za promenadę,
wszystkim debilom uważającym ww ścieżki za parking - że to qrwa nie są ani
place zabaw, ani promenady, ani parkingi
piszę o tym - po raz pięćdziesiąty piąty - bo ledwo dzisiaj wyciągnęłam rower,
żeby się trochę rozruszać na wiosnę, już mnie krowa z może dwu- trzyletnim
dzieckiem wkurzyła: widziała, że jadę, odsunęła się nieco, po czym - ja jestem
coraz bliżej - puściła dziecko luzem, żeby sobie na ptaszka popatrzyło
przecież to jest sekunda nieuwagi i katastrofa gotowa
i proszę mi nie pisać, że mam dzwonić i uważać, bo dzwonienie i uważanie nie
rozwiązuje problemu czyjejś głupoty
    • shady27 zgadzam sie z Toba 31.03.07, 14:29

      • pyzka34 A ja przypominam wszystkim rowerzystom... 31.03.07, 14:37
        ...ze na chodnikach pierwszenstwo maja piesismile))
        • kawka74 Re: A ja przypominam wszystkim rowerzystom... 31.03.07, 14:43
          proponowałabym założyć osobny wątek na ten temat
          odbijanie piłeczki niczego nie rozwiąże
          • embe34 Re: A ja przypominam wszystkim rowerzystom... 31.03.07, 14:45
            Nie denerwuj sie tak, to bylo napisane bez zlosci i z usmiechemsmile))
            • kawka74 Re: A ja przypominam wszystkim rowerzystom... 31.03.07, 15:04
              szczerze mówiąc temat pieszych szwendających się po ścieżkach budzi we mnie
              agresję, a nie uśmiech
              nie mam najmniejszej ochoty uczestniczyć w wypadku tylko dlatego, że komuś nie
              chce się leniwego tyłka ruszyć i przejść na drugą stronę ulicy i wędrować po
              chodniku, jak należy
              • adsa_21 Re: A ja przypominam wszystkim rowerzystom... 18.04.07, 08:54
                czesto bywa tez odwrotnie-ze rowerzysta smiga po chodniku dla pieszych.
        • vernalis1 Re: A ja przypominam wszystkim rowerzystom... 02.04.07, 09:58
          nachodnikach owszem- ale nie na ścieżkach rowerowych!a to juz sa dwie różne
          sprawy; a zdrugiej strony tez mnie qr... trafia, jak taka matrona z wózkiem
          posuwa i jeszcze potrafi tekścior póscic, ale idzie ku lepszemu -ostatnio byłam
          świadkiem, jak jedna Pani mandat dostała od strazy, za to że spowodowała
          kolizje z rowerzystą -była na ściezce rowerowej, nie na chodniku - wyobrażacie
          sobie jej mine tongue_out
    • ik_ecc ciekawostka z Kanady 31.03.07, 14:54
      Kanada bardzo rowerowa, sciezki rowerowe wszedzie, rowerowanie namietnie
      popierane przez rzad, cale miasta usiane sciezkami rowerowymi wzdluz i wszerz,
      mozna tez sie sciezka wylacznie rowerowa dostac z miasta do miasta
      (przynajmniej w mojej prowincji). Rowery, rowery, rowery.

      Co jakis czas na sciezce rowerowej znak "share the path" - "dziel sie droga".
      Bo na sciezke rowerowa maja rowniez wstep krowy z 2-3-letnimi dziecmi, wozki
      dzieciece i dla inwalidow, osobnicy na rolkach, spacerowicze bez dodatkowych
      akcesoriow, dzieci starsze i mlodsze, ludzie z psami. Osobiscie sciezke
      uzywalam jak rowerzysta, rolkowiec, krowa z malym dzieckiem oraz, najczesciej,
      czlowiek z 3 psami. NIGDY nie widzialam zadnej histerii w wykonaniu nikogo.
      Kazdy sobie z drogi ustepuje, z reguly z milym usmiechem i "thank you". Nikt mi
      sie nigdy nie wydarl na psy (zawsze je trzymam gdy jedzie rower), niemal 100%
      osob wesolo macha reka do mojego dziecka. Ja sama jako rowerzysta albo zwalniam
      kiedy widze innych, albo zjezdzam na trawe czy ulice obok jesli mi sie spieszy.

      Jakos to mozna zalatwic zeby sie ta sciezka podzielic bez zbytniego
      ekscytowania sie tym faktem.
      • kawka74 Re: ciekawostka z Kanady 31.03.07, 14:58
        Weź uprzejmie poprawkę na to, że ja nie piszę o Kanadzie, tylko o Polsce, gdzie
        obowiązują inne zasady ruchu drogowego. I do nich należy się stosować, a nie do
        zasad kanadyjskich, psze pani.
        • ik_ecc Re: ciekawostka z Kanady 31.03.07, 15:02
          Poprawke wzielam, stad zmiana tematu na "ciekawostke".

          Tak myslalam o tym wlasnie i doszlam do wniosku ze to wynika z tego ze tutaj
          ludzie sa generalnie bardziej zrelaksowani, uprzejmiejsi i mniej sie denerwuja
          byle g... Czego nie mozna powiedziec o Tobie - Twoje posty ciagle wskazuja na
          dosyc wysoki poziom stresu i checi klocenia sie. Twoj wybor. Pozdrawiam.
          • kawka74 Re: ciekawostka z Kanady 31.03.07, 15:06
            ciągle?
            wymiana uprzejmości mnie nie interesuje, jedyne co mam na celu, to wymierzenie
            potężnego kopa ludziom bezmyślnym
            proponuję odnosić się do meritum sprawy, zmiany tematu również mnie nie interesują
            • kayah73 Re: ciekawostka z Kanady 31.03.07, 15:22
              Caly czas kontynuujesz wymiane zdan. smile
          • pola_negri Re: ciekawostka z Kanady 31.03.07, 15:07
            może gdyby polscy rowerzyści mieli do dyspozycji tyle ścieżek rowerowych co
            kanadyjscy, też słaliby uśmiechy na wszystkie strony oraz ustępowali miejsca
            bezmyślnym matkom.
            • ik_ecc Re: ciekawostka z Kanady 31.03.07, 15:25
              pola_negri napisała:

              > może gdyby polscy rowerzyści mieli do dyspozycji tyle ścieżek rowerowych co
              > kanadyjscy, też słaliby uśmiechy na wszystkie strony oraz ustępowali miejsca
              > bezmyślnym matkom.

              Bardzo mozliwe.
              A gdzie sa sciezki rowerowe u Was?

              Bo u mnie np. prowadza do bardzo interesujacych miejsc, przechodza przez
              sliczne parki a obok po prostu nie ma innej sciezki dla inaczej
              niezmotoryzowanych ktorzy chcieliby tez sie tymi widokami cieszyc. Czy obok
              Waszych sciezek rowerowych sa drogi dla innych ktore ci inni mogliby uzywac?
              • kawka74 Re: ciekawostka z Kanady 31.03.07, 15:53
                pozwolę sobie odpowiedzieć - bo po części tyczy się to tematu :p
                ścieżki rowerowe zwykle biegną równolegle z chodnikiem, ewentualnie chodnik jest
                po jednej stronie jezdni, ścieżka po drugiej
                ścieżek rowerowych w Polsce jest bardzo mało i chciałabym - skoro już mam dostęp
                do takiej ścieżki - móc sobie względnie komfortowo po niej jechać, nie
                zastanawiając się nad tym, czy przypadkiem matka prowadząca dziecko na spacer
                nie zechce puścić go wolno akurat kiedy będę przejeżdżała tuż obok
                w zeszłym roku omal nie przejechałam dziecka, które wlazło tyłem na ścieżkę -
                przy czym jego matka doskonale mnie widziała
                gdybym nie dała po heblach, dzieciak wyszedłby z tego interesu mocno
                poturbowany, bo nawet nie miałam dokąd uciec - wszak po chodniku szła matka
                dzieciaka tego chłopczyka z drugim dzieckiem
                nie chcę - napisałam to już wyżej - nie chcę uczestniczyć w wypadku, nie chcę
                kogoś poturbować albo mieć na sumieniu dziecka tylko dlatego, że jego matce nie
                przychodzi do głowy, że nie jest świętą krową w Indiach, że jej dzieci nie są z
                żelaza i że naprawdę może iść po chodniku, zostawiając ten ochłap przestrzeni
                rowerzystom
                powyższe tyczy się samochodziarzy parkujących na ścieżkach - mam ochotę porżnąć
                im opony, ale niestety muszę hamować swoje prymitywne odruchy
                • peresia Re: ciekawostka z Kanady 31.03.07, 16:19
                  Na moim osiedlu jest jedyny asfaltowy deptak, który ciągnie się w linii prostej
                  na odległośc ok 1 km. Kilka lat temu ów deptak przedzielono białą linią i po
                  lewej stronie stworzono ścieżkę rowerową, a po prawej można spacerować.
                  Ponieważ jestem matką dwuletniej córki, muszę mieć oczy naokoło głowy, gdyż nie
                  brakuje szaleńców, którzy pedzą dziko po deptaku nie zwarzając na stronę dla
                  pieszych, doszło już do wielu potrąceń. Trudno też, żebym dwuletnią, ciekawą
                  świata córkę wiecznie prowadziła za rączkę. Deptak znajduje się z dala od
                  ruchliwych ulic i spalin, a jedyny plac zabaw oblegany jest przez miejscowych
                  pijaczków.
                  • kawka74 Re: ciekawostka z Kanady 31.03.07, 16:23
                    to może Ci wyjaśnię
                    krowa, której dziecka o mały włos nie przejechałam, szła po wydzielonej ścieżce
                    rowerowej, która znajduje się po jednej stronie ulicy
                    chodnik jest po drugiej
                    nie dość, że wlazła tam, gdzie nie powinna, to jeszcze nie uznała za stosowne uważać
                    • peresia Re: ciekawostka z Kanady 31.03.07, 17:55
                      A ja swoim postem chciałam pokazać, że są dwie strony medalu: nieuważni piesi i
                      szalejący rowerzyści, którzy również nie potrafią się właściwie zachować.
                      Punkt widzenia w tym wypadku zależy od punktu siedzenia lub chodzenia.
                      • kawka74 Re: ciekawostka z Kanady 31.03.07, 18:00
                        dla zaprezentowania punktu widzenia pieszego proponuję osobny wątek
              • adsa_21 Re: ciekawostka z Kanady 18.04.07, 08:55
                tak. po jednej stronie drogi jest chodnik dla pieszych, po drugiej sciezka
                rowerowa.
            • burza4 Re: ciekawostka z Kanady 01.04.07, 11:14
              pola_negri napisała:

              > może gdyby polscy rowerzyści mieli do dyspozycji tyle ścieżek rowerowych co
              > kanadyjscy, też słaliby uśmiechy na wszystkie strony oraz ustępowali miejsca
              > bezmyślnym matkom.

              Wiesz co, ja mieszkam w okolicy, gdzie ścieżek rowerowych jest pod dostatkiem.
              I notorycznie, mimo tego że ścieżka obok - jadąc samochodem natykam się na
              jakiegoś palanta, który rozkosznie pedałuje ulicą, spowalniając ruch do 10
              km/h - i budzą się we mnie krwiożercze instynkty. Mam ochotę go przejechać

              to nie jest kwestia braku ścieżek - tylko totalnego debilizmu coponiektórych.
      • agastrusia Re: ciekawostka z Kanady 31.03.07, 16:42
        Tylko jak sama stwierdziłaś Kanada jast usłana ścieżkami więc moge wybrać sobie
        tą trase która najmniej jest uczęszczana przez innych. Natomiast w Polsce
        ścieżek jest jak na lekarstwo. Poza tym jeżeli przy ścieżce jest również
        wytyczona trasa dla pieszych to nie rozumiem dlaczego mamy się wymieniać ścieżkami.
    • hexella Re: coraz cieplej - więc przypominam 31.03.07, 15:10
      No fakt, spacery po ścieżkach rowerowych mnie też nieźle wqrzająuncertain
      Kiedyś dość szybko przejechałam obok takiej grupki i usłyszałam tylko- wariatka
      jedna...!
      Ech..., wracać mi się nie chciało...
      • ania_kudlacik Re: coraz cieplej - więc przypominam 31.03.07, 16:21
        >powyższe tyczy się samochodziarzy parkujących na ścieżkach - mam ochotę porżnąć
        >im opony, ale niestety muszę hamować swoje prymitywne odruchy

        i tu przyznam Ci racje,chodzac z dzieciakami na spacer a że mam bliżniaki i
        duzy wózek to musiałam wławić na jezdnie coby przejechać.I to samo sie tyczy
        kierujacych samochodem wymuszajacych pierwszeństwo,raz o mało już na masce nie
        leżałam bo mi pan na droge wyjechał.
    • agkr Re: coraz cieplej - więc przypominam 31.03.07, 15:28
      zgadzam sie i popieram ale mnie najbardziej wkurzają ci co te sciezki robią bo
      np. niedaleko mojego domu jest ''coś''dośc szerokiego-pisze coś bo to jest i
      chodnik który ma szary kolor plytek i scieżka rowerowa,która ma czerwony kolor
      plytek.Nie ma miedzy tym żadnej przerwy.Zwyczajnie nagle się zaczyna na połowie
      kolor czerwony i to już jest ścieżka.Gotuje się we mnie gdy tamtędy musze
      chodzic z dziećmi bo jak mam rozbrykanemu dziecku wyjaśnic że musi chodzić
      tylko jedną częścią tego czegoś co wygląda jak zwykły chodnik.I tak mi się
      wydaje ze wiekszość rzeczy u nas jest robione byle by było a nie z jakimś
      sensem, bo jeśli byktoś zapytał czy jest u mnie ścieżka rowerowa no to musze
      odpowiedzieć że jest i to już fajnie brzmi a to że ona
      jest ''pokolorowaną ''cześcią chodnika to już inna sprawa
      • airebea Re: a ja ci przypominam 31.03.07, 15:41
        że na ścieżce rowerowej nie ma ograniczenia wieku i mogą / a nawet powinny/ korz
        stać z niej dzieci jadące na rowerze .Nie muszę chyba dodawać ,że np taki 4-5
        latek który właśnie nauczył się jeżdzić wykonuje często bardzo dziwne manewry
        i trzeba to brać pod uwagę i chyba nigdy na miejskich ścieżkach nie da się
        jechać na maksa zakładając jej absolutną bezkolizyjność.
        • kawka74 Re: a ja ci przypominam 31.03.07, 16:02
          mnie przypominasz?
          a gdzie ja napisałam, że chodzi mi o dzieci na rowerach?
          • airebea Re: a ja ci przypominam 31.03.07, 16:26
            Chodziło mi o to ,że na naszych miejsko/parkowych alejkach nie da się "oddać
            bez reszty" pedałowaniu bo sam fakt że korzystają bądż przebywają w
            bezpośredniej bliskości maluchy nie pozwala na szybką i płynną jazdę i tak
            trzeba chyba założyć.Ja jeżdżę zwykle pózno wieczorem albo zbieramy się z mężem
            i 10 letnim synem za miasto.Gdy pogoda piękna a alejki pełne dzieciaczków na
            spacerze nie ma szans aby ci jakis drobiazg w droge nie wszedł.
            • kawka74 Re: a ja ci przypominam 31.03.07, 16:34
              OK - jeśli ścieżka i chodnik biegną obok siebie i nie są niczym oddzielone, może
              się zdarzyć, że dziecko wyrwie się opiekunowi i popruje przed siebie, może
              właśnie na ścieżkę; może się tak zdarzyć nawet jeśli ów opiekun ma oczy dookoła
              głowy i trzyma dziecko mocno za rękę
              czym innym jednak jest sytuacja, kiedy na ścieżce, której nie sposób pomylić z
              chodnikiem, bo jest po drugiej stronie jezdni i porządnie oznaczona, wędruje
              matka z dzieckiem puszczonym luzem, zagadana z inną matką, której dziecko
              również śmiga luzem w kierunkach dowolnych, i wyraźnie traktują ścieżkę jak
              alejkę spacerową, a rowerzyści muszą lawirować pomiędzy rozbrykaną progeniturą
              przykro mi, ale takiej głupoty nic nie usprawiedliwia
      • gorgolka Re: coraz cieplej - więc przypominam 31.03.07, 15:42
        bo kretyńsko to zaprojektowali, w Lublinie to samo.
        uważam że część rowerowa od pieszej powinna być oddzielona jakimś krawężnikiem,
        pasem zieleni itp.
        Bo jak nie jest to nikt niestety nie pilnuje swojego koloru pasa tylko łazi po
        całosci
        tam wypadki rowerowo piesze i stłuczki rowerowo-rowerowe na porządku dziennym i
        jakoś nikomu to nie daje nic do myślenia
        • net79 Re: coraz cieplej - więc przypominam 31.03.07, 16:54
          Przedewszystkim pieszym, którzy powinni ścieżkę rowerową traktować jak ulicę,
          nie jak chodnik. Jakoś na drogach wiejskich piesi nie włażą samochodom pod
          machę, a samochody nie jadą samą krawędzią. Tez nie ma chodnika... Ja swojemu
          dwulatkowi wyjasniłam, że ścieżka rowerowa to tak samo jak ulica i że trzeba
          uważać. Czerwone - rowery, szare - chodnik, czy jak bądź by było to oznaczone.
          Większość ludzi przecinając ścieżkę rowerową nie wyznaje zasady oglądania się w
          dwie strony, tylko idzie, do ulicy mając inny stosunek. To nie problem
          infrastruktury, ale kultury. W Holandii tez chodniki są podzielone na dwa, bądź
          na ulicy jest wydzielony pas dla rowerów oznakowany tylko ciągłą linią na
          asfalcie i jakoś wszyscy potradfią przysfoić zasady.
          • agkr Re: coraz cieplej - więc przypominam 31.03.07, 17:43
            net79 napisała
            Jakoś na drogach wiejskich piesi nie włażą samochodom pod
            > machę, a samochody nie jadą samą krawędzią. Tez nie ma chodnika...

            coś mi sie wydaje że właśnie na drogach wiejskich jest duzo wypadków z udziałem
            pieszych a i nie wszyscy mieszkają na wsiach wiec nie każdy jest przyzwyczajony
            do chodzenia po ''ulicy''

            > W Holandii tez chodniki są podzielone na dwa, bądź
            >
            > na ulicy jest wydzielony pas dla rowerów oznakowany tylko ciągłą linią na
            > asfalcie i jakoś wszyscy potradfią przysfoić zasady.

            pewnie potrafią ale tam z pewnością drogi i chodniki są odpowiednio szerokie a
            nie tak jak u nas że co niektóre drogi są akurat na szerokośc malucha a ja
            właśnie wróciłam ze spaceru z corkami i nasz chodnik o którym pisałam wcześniej
            nie jest przystosowany szerokością do osoby idącej z 2 dzieci za ręke.A ludzie
            przeciez na tych chodnikach muszą sie jeszcze mijac!
      • peresia Re: coraz cieplej - więc przypominam 31.03.07, 21:59
        Deptak, który opisałam w poście wyżej jest "jednokolorowy", tzn. jednolity pas
        asfaltu podzielony białą linią. Oznaczenia są, ale na początku i na końcu
        deptaka. Nie mam nic do rowerzystów, sama chętnie i często jeżdżę na rowerze,
        ale w takiej sytuacji wystarczy nie pędzić na rowerze jak szaleniec, a niestety
        jest to czesty widok na deptaku/ścieżce na moim osiedlu.
    • agastrusia Re: coraz cieplej - więc przypominam 31.03.07, 16:37
      Ja też dostawałam spazmów jak szłam na rower oczywiście z powodu innych
      uczestników ruchu, którzy nie wiedzą gdzie ich miejsce uncertain
      • mamaadama4 Re: coraz cieplej - więc przypominam 31.03.07, 17:50
        Zdarzyło mi się parę razy iśc ścieżką rowerową, to mnie syn do porządku
        przywołał.
    • monia145 Re: coraz cieplej - więc przypominam 31.03.07, 17:55
      Kawko, to zwykły brak świadomości społecznej z narodu wychodzi, co do kwestii,
      do czego służy ten kolorowy pasek chodnika...i proszę nie mówić, że dorosły,
      przecietnie inteligentny człowiek powinien chociaż obrazki rozpoznawać. Do
      niektórych to nigdy nie trafi. Jak i to, że po psach trzeba sprzatać, a dzidzia
      niekoniecznie musi sisiać na plażysmilePPPPPPP
      • kawka74 Re: coraz cieplej - więc przypominam 31.03.07, 18:02
        o siusianiu na plaży nawet mi nie wspominaj, bo mi się ciśnienie podnosi - choć
        i tak jest wysokie dzięki durniom na ścieżce
        • pesteczka5 A propos Kanady 31.03.07, 18:19
          O tym zrelaksowaniu, nastawieniu na siebie nawzajem i cieszeniu się życiem,
          odczuwalnym na każdym kroku w Kanadzie - to święta prawda.
          Bardzo dziwnie się czułam, kiedy w dużym ale mało ludnym miescie szłam sobie
          wielkim trawnikiem, zmierzając do ulicy - z 2 dzieci, 2 rowerami, wózkiem z
          dyszlem na kółkach z całym majdanem - i jedyny na kwadrans samochód stawał,
          kiedy byłam 20 metrów od pasów i czekał, aż się nierychliwie dotarabanię z moją
          wycieczką do przejścia. Kierowca się uśmiechał i machał ręką do moich dzieci.
          Podobnie, moje dzieci jeździły po tejże ścieżce rowerowej zygzakiem, jedno z
          podpórkami, drugie świeżo na dwóch kołach - i rowerzysci dorośli objeżdżali je
          uważnie trawnikiem, robiąc dwumetrowe koło. Też z usmiechem albo pozdrowieniem.

          Straszne to i przerażajace, że my się musimy ciągle w naszym pięknym, acz
          nieszczęsnym kraju dzielić - na prawo, na lewo, na rowerzystów, pieszych,
          pukających się w czoło samochodziarzy, na krowy, dzieci i wkurzone rowerzystki,
          które chwilowo siedzą wyżej i jadą szybciejcrying
          • alfama_1 Re: pesteczko 31.03.07, 18:27
            Dzieci jadące na rowerku ścieżką dla rowerków powitam szerokim uśmiechem i
            objadę szerokim kołem żeby nie zahaczyć.
            Rodzinę na niedzielnym spacerze wlokącą się ścieżką rowerową podczas gdy obok
            jest chodnik, z przyjemnością potraktuję klaksonem. Czemu nie spacerują
            pobliską trasą szybkiego ruchu?
          • kawka74 Re: A propos Kanady 31.03.07, 18:36
            to, że chwilowo siedzę wyżej i poruszam się szybciej, może zaowocować kraksą, w
            której ucierpi puszczony luzem dzieciak, czy to tak trudno zrozumieć?
            rany
            ja nie wiem, jakimi literami mam pisać - ja chcę bezpiecznie przejechać
            zaplanowaną trasę i nie mieć na sumieniu jakiegoś dziecka tylko dlatego, że
            komuś się śni Kanada
            a jeśli nie będę miała miejsca, żeby ominąć takie dziecko czy starszą panią, to co?
            nie musi być miło - ma być bezpiecznie
            • kayah73 Re: A propos Kanady 31.03.07, 19:18
              kawka74 napisała:

              > to, że chwilowo siedzę wyżej i poruszam się szybciej, może zaowocować kraksą,
              > w
              > której ucierpi puszczony luzem dzieciak, czy to tak trudno zrozumieć?

              Alez latwo zrozumiec.

              Ale mozna tez sobie podygresowac ze gdzie indziej ludzie potrafia sie do siebie
              odnosic zyczliwie. Zgadzam sie z Twoim postem, ale zdecydowanie nie z tonem
              wypowiedzi... Wiem, wiem, ty tego kopa chcesz mi tutaj przylozyc, wiem, bo
              zakladasz ze to ja te dzieci puszczam Ci pod kola, wiem...


              • kawka74 Re: A propos Kanady 31.03.07, 19:30
                tak
                dokładnie tak zakładam, jestem absolutnie przekonana, że to Ty czaisz się na
                mnie, kiedy jadę rowerem po ścieżce
                ton wypowiedzi jest adekwatny do powtarzalności zjawiska
                nie mam ani zwyczaju, ani zamiaru certolić się z głupcami, którzy beztrosko
                narażają swoje i cudze zdrowie i życie
        • peggy1 Re: coraz cieplej - więc przypominam 31.03.07, 18:31
          "czym innym jednak jest sytuacja, kiedy na ścieżce, której nie sposób pomylić z
          chodnikiem, bo jest po drugiej stronie jezdni i porządnie oznaczona, wędruje
          matka z dzieckiem puszczonym luzem, zagadana z inną matką, której dziecko
          również śmiga luzem w kierunkach dowolnych, i wyraźnie traktują ścieżkę jak
          alejkę spacerową, a rowerzyści muszą lawirować pomiędzy rozbrykaną progeniturą
          przykro mi, ale takiej głupoty nic nie usprawiedliwia
    • oxygen100 Re: coraz cieplej - więc przypominam 31.03.07, 18:20
      ja mam jeden sposob: "spiżdżać ze ściezki" działasmile)hucznei polecamtongue_out
    • alfama_1 Re: coraz cieplej - więc przypominam 31.03.07, 18:23
      Kawko, popieram z całego serca.
      Zachodzę w głowę czemu nie ma mandatów dla tych krów. I od razu sobie
      odpowiadam: ścieżki wszak nikogo nie obchodzą prócz bandy głupich zapaleńców wink
      Jak mi się kiedyś chciało, straszyłam ścieżkowych spacerowiczów. Podjeżdżałam
      dosyć blisko i w ostatniej chwili hamowałam. Tak, wiem, niepoważne ale strach w
      oczach krowy bezcenny wink
    • demonii Re: coraz cieplej - więc przypominam 31.03.07, 18:45
      Dziecko, jak dziecko potrafi rodzicowi zwiać zwyczajnie, ale dorosli paradujący
      sobie ścieżką dla rowerów niczym deptakiem - to juz do szału mnie doprowadza.
      Byłam dziś na spacerze, alejkami się niemal przecisnąc nie mozna, a sciezka
      rowerowa jak w sam raz przy chodniku dla ludzi uncertain Zadziwiające, że po drodze dla
      samochodów nikt sobie wędrówek nie uskutecznia. Złudzenie mniejszej szkodliwości
      w razie zderzenia, czy jak... pojąć nie mogę uncertain
      • fergie1975 Re: coraz cieplej - więc przypominam 31.03.07, 18:54
        to wszystko dlatego, że te chodniki rowerowe są ładniejsze, takie rózowe smile
    • anetina Re: coraz cieplej - więc przypominam 31.03.07, 22:21
      kawka74 napisała:

      > wszystkim bezmyślnym matkom i babkom paradującym wraz ze swoimi dziećmi po
      > ścieżkach rowerowych, wszystkim kretynom uważającym owe ścieżki za promenadę,
      > wszystkim debilom uważającym ww ścieżki za parking - że to qrwa nie są ani
      > place zabaw, ani promenady, ani parkingi

      sama jesteś bezmyślna i w dodatku kretynka


      > piszę o tym - po raz pięćdziesiąty piąty -

      a gdzie wcześniej 54 wątki ?


      bo ledwo dzisiaj wyciągnęłam rower,
      > żeby się trochę rozruszać na wiosnę, już mnie krowa z może dwu- trzyletnim
      > dzieckiem wkurzyła: widziała, że jadę, odsunęła się nieco, po czym - ja jestem
      > coraz bliżej - puściła dziecko luzem, żeby sobie na ptaszka popatrzyło
      > przecież to jest sekunda nieuwagi i katastrofa gotowa

      sama też jesteś krową?


      > i proszę mi nie pisać, że mam dzwonić i uważać, bo dzwonienie i uważanie nie
      > rozwiązuje problemu czyjejś głupoty

      chcesz, żeby cię inni rozumieli?
      zrozum najpierw ty innych big_grin
      • kawka74 Re: coraz cieplej - więc przypominam 31.03.07, 22:35
        gorączkę masz czy to stan permanentny?
        odnieś się uprzejmie do meritum sprawy albo ulituj się nad sobą i nic już nie pisz
        z harcerskim pozdrowieniem
        K.
        • anetina Re: coraz cieplej - więc przypominam 31.03.07, 22:40
          uprzejmie mogę się odnieść
          ale dlaczego ty masz prawo nas jako matki obrażać ???
          • mama_kotula Re: coraz cieplej - więc przypominam 31.03.07, 22:45
            anetina napisała:

            > uprzejmie mogę się odnieść
            > ale dlaczego ty masz prawo nas jako matki obrażać ???

            Hm... czyżby to ciebie Kawka spotkała na tej ścieżce rowerowej?
            Dlaczego odniosłaś ten wątek do siebie? "Nas jako matki" czyli kogo konkretnie
            masz na myśli? Bo np. ja się obrażona nie czuję big_grinDDDDD
            • kawka74 Re: coraz cieplej - więc przypominam 31.03.07, 22:48
              no bo dźgnęłam pod żebro świętość narodową
              Herod ze mnie
              idę się pociąć
              zwłaszcza, że odpowiedzi w temacie chyba się od obrażonej świętości narodowej
              nie doczekam
              • kosheen4 Re: coraz cieplej - więc przypominam 31.03.07, 22:50
                kawka74 napisała:

                > no bo dźgnęłam pod żebro świętość narodową
                > Herod ze mnie
                > idę się pociąć

                w ramach pokuty
                wkręć sobie palec w zębatkę big_grin
                • mama_kotula Re: coraz cieplej - więc przypominam 31.03.07, 22:57
                  kosheen4 napisała:
                  > w ramach pokuty
                  > wkręć sobie palec w zębatkę big_grin

                  E tam. W ramach pokuty następnym razem ściągnij siodełko z roweru przed wycieczką tongue_out
                  • kawka74 Re: coraz cieplej - więc przypominam 31.03.07, 23:01
                    pokutą bym tego nie nazwała ;p
              • anetina Re: coraz cieplej - więc przypominam 01.04.07, 13:01
                no niestety, ale ja o tej porze już poszłam spać big_grin
                a wy same śpicie? czy mężowie w robocie?

                a odnośnie sprawy
                nie wszędzie są obok ścieżek rowerowych chodniki, więc dlaczego od razu tekst:
                >wszystkim bezmyślnym matkom i babkom paradującym wraz ze swoimi dziećmi po
                ścieżkach rowerowych, wszystkim kretynom uważającym owe ścieżki za promenadę,
                wszystkim debilom uważającym ww ścieżki za parking>

                więc poniekąd jest to do każdej matki i babki
                niestety, nie my tworzymy ścieżki i chodniki

                niekiedy też chodnik jest - ale szkoda słów na to, aby przejść tam można byłoby
                bez choćby jednego potknięcia się
                tym bardziej nie da się prowadzić wózka, czy też - maluch nie da rady iść po
                nieprostej drodze



                też się nie dowiedziałam, jak to jest z tymi 54 wczesniejszymi wątkami big_grin
                a tak poważnie - jeśli cię matki i babki denerwują, jest też wyjśćie - jeżdzić
                po mieście tam, gdzie nie ma ścieżek rowerowych
                to wtedy pojawią się wątki - uwaga, krowa na rowerze jeżdzi po ulicy big_grin
                prawda !?


                >już mnie krowa z może dwu- trzyletnim
                dzieckiem wkurzyła

                ten tekst można zrozumieć w ten sposób, że jak masz 2-3 letnie dziecko, to
                jesteś krowa big_grin


                . widziała, że jadę, odsunęła się nieco, po czym - ja jestem
                coraz bliżej - puściła dziecko luzem, żeby sobie na ptaszka popatrzyło
                przecież to jest sekunda nieuwagi i katastrofa gotowa
                i proszę mi nie pisać, że mam dzwonić i uważać, bo dzwonienie i uważanie nie
                rozwiązuje problemu czyjejś głupoty


                ale może dziecko samo się wyrwało z rąk matki?
                a może matka stwierdziła, że jedziesz wolno i ostrożnie, to jesteś myśląca i
                dasz radę ominąć dziecko?
                nie możesz od razu wyskakiwać z tekstami typu krowa, kretynka
                można było cały ten wątek spokojnie napisać

                chociaż może lepiej puścić ostrzejszy tekst i pozbyś się stresu na forum, niż
                przynosić do domu !?

                obrażona nie jestem
                tylko takie teksty możesz puszczać do małolat

                mnie też denerwują matki, które prowadzają swoje dzieci ulicami
                albo chodnikiem i nie zwracają uwagi, że dziecko co chwila podbiega
                niebezpiecznie do krawężnika

                ale jakoś wydaje mi się, że tych matek nie ma na tym forum
                tak samo jak nie ma tych twoich krów i kretynek tutaj

                a gdyby nawet - żadna ci się nie przyzna
                a każda z nich przytaknie ci grzecznie, tak rzeczywiście matki są bezmyślne

                pozdrawiam w tak ciepłym dniu
                obiad zjedzony, mozna iść na kolejny spacer

                ale gwarantuję ci, że mnie nie spotkasz na ścieżce rowerowej big_grin
                • alfama_1 Re: coraz cieplej - więc przypominam 01.04.07, 15:01
                  > niekiedy też chodnik jest - ale szkoda słów na to, aby przejść tam można
                  byłoby bez choćby jednego potknięcia się
                  > tym bardziej nie da się prowadzić wózka, czy też - maluch nie da rady iść po
                  > nieprostej drodze

                  Proponuję zamienić zepsuty chodnik na pobliską ulicę i spokojnie dokończyć
                  spacer.

                  > a może matka stwierdziła, że jedziesz wolno i ostrożnie, to jesteś myśląca i
                  > dasz radę ominąć dziecko?

                  No pięknie, określenie "krowa" dla tej matki byłoby komplementem.
          • kawka74 Re: coraz cieplej - więc przypominam 31.03.07, 22:45
            no to się odnieś
            uprzednio ochłoń i przeczytaj jeszcze raz to, co napisałam
          • kosheen4 Re: coraz cieplej - więc przypominam 31.03.07, 22:49
            anetina napisała:

            > uprzejmie mogę się odnieść
            > ale dlaczego ty masz prawo nas jako matki obrażać ???

            istnieje kilka przesłanek dla których wypowiedź kawki "głupie krowy" należy
            traktować jako określenie stanu faktycznego a nie obelgę
            primo po pierwsze - głupie, po prostu głupie jest pakowanie swojego zadka na
            ścieżkę rowerową
            primo po drugie - tempem mamuśki nie porażają, oj nie. wykazują iście krowi refleks
            primo ultimo - w porównaniu z matkami na rowerach z dziećmi na krzesełkach albo
            na mniejszych rowerach, gabaryty najczęściej mają iście krówskie tongue_out
            • anetina Re: coraz cieplej - więc przypominam 01.04.07, 13:04
              > primo po pierwsze - głupie, po prostu głupie jest pakowanie swojego zadka na
              > ścieżkę rowerową

              a jak nie ma obok chodnika?
              to też będzie głupota?


              > primo po drugie - tempem mamuśki nie porażają, oj nie. wykazują iście krowi
              ref
              > leks

              a jaki jest krowi refleks?


              > primo ultimo - w porównaniu z matkami na rowerach z dziećmi na krzesełkach
              albo
              > na mniejszych rowerach, gabaryty najczęściej mają iście krówskie tongue_out

              nie jeżdzę rowerem od prawie 5 lat
              ciąża, dziecko małe
              teraz Mały kursuje ciągle rowerkiem
              i gabaryty mam mniejsze niż przed ciążą big_grin


          • monia145 Re: coraz cieplej - więc przypominam 01.04.07, 00:08
            Jestem matką.
            Nie poczułam sie obrażona.
            Może dlatego, że nie jestem grupą docelową dla wypowiedzi Kawki?winkP
      • kosheen4 porażająca merytorycznie odpowiedź, rotfl n/t 31.03.07, 22:43

        • faustine Re: porażająca merytorycznie odpowiedź, rotfl n/t 01.04.07, 00:36
          Pani Kawka jasno i dobitnie , aczkolwiek niezbyt kuturalnie wygłosiła apel do
          wszystkich matek o przestrzeganie zasad ruchu drogowego . Ma świętą rację -
          ścieżki rowerowe są dla rowerzystów i koniec .
          Pani Kawko proszę również zaapelowac do wszystkich rowerzystów o korzystanie z
          ulicy , nie zaś z wąskiego chodnika , w miejscach gdzie ścieżka rowerowa
          nie istnieje .
          • kawka74 Re: porażająca merytorycznie odpowiedź, rotfl n/t 01.04.07, 07:37
            apelowanie do rowerzystów to temat na osobny wątek - im też należy się wygawor,
            ale już nie ode mnie
            do kultury bardzo mi daleko, jeśli mam w perspektywie dziecko pod kołem roweru
            jeśli proste komunikaty obrazkowe nie dają do myślenia, to może niekulturalny i
            nieelegancki komunikat słowny choć trochę poruszy zwoje mózgowe świętej krowy
            prowadzającej dzieci tam, gdzie nie powinna
    • bea.bea Re: coraz cieplej - więc przypominam 01.04.07, 08:55
      to ja przypominam...wszystkim kretynom, debilkom, idiotkom, palantom ,
      i jeszcze paru innym GłUPIM ROWERZYSTOM..że:

      -po sciezkach rowerowych owszem sie jeździ, ale chodniki sa dla pieszych....

      _ że przez przejscie dla pieszych rower sie przeprowadza , a nie wieżdza sie
      prosto w przechodniów, albo pod samochód....

      - że po sciezkach rowerowych nie jeździ sie jak na wyscigu pokoju, bo sa jeszcze
      inni uzytkownicy owej.....i choc maja 4 kółka...ale sa rowerzystami...
      • dominika8 Re: coraz cieplej - więc przypominam 01.04.07, 08:59
        tak, właśnie, zgadzam się z beą, zwłaszcza z tym wjeżdzaniem na pasy!!!
        • kawka74 Re: coraz cieplej - więc przypominam 01.04.07, 10:45
          jeśli przez pasy prowadzi ścieżka rowerowa, wolno przejeżdżać
          BTW zdumiewa mnie założenie, że jestem piratem drogowym, który ma w dupie
          pieszych, rozbija się na dwóch kołach po mieście i generalnie odstawia pana i
          władcę polskich szos, chodników i - oczywiście - ścieżek rowerowych
          gdybym miała pieszych w dupie, zapewne rozjechałabym i młodą parkę, i matkę, i
          babkę, ojca, kuzyna, ciotkę oraz wuja czy wręcz nianię, oszczędziwszy dzieci, bo
          co one winne, że mają bezmyślną matkę, babkę, ojca, itd.
          przestrzegam przepisów, nie jeżdżę, gdzie mi nie wolno, nie pruję przed siebie w
          tempie dzikiej świni - bo wiem, że nie wszystkich stać na luksus przestrzegania
          kodeksu drogowego i zawsze się znajdzie jakaś krowa (dokładnie tak - krowa),
          która wlezie na ścieżkę celem odbycia obowiązkowego spaceru z dzieckiem,
          oczywiście puszczonym luzem
          • pola_negri Re: coraz cieplej - więc przypominam 01.04.07, 13:10
            kawko, osoby inteligentne Cię zrozumiały,
            a te z niższym IQ i nadwątloną inteligencją emocjonalną zauważyły w poście
            wyłącznie słowo MATKA. a matka to świętość, matka to kwiat róży, matka to obraz
            w Częstochowie, matka to bezpieczeństwo (choć nie na spacerach), matka to
            światełko w tunelu. Wreszcie matka jest tylko jedna.
            MOŻE gdybyś napisała o ojcach lub przedszkolankach, albo o opiekunkach, jakaś
            klapka pozostałaby zamknięta.
            pamiętaj, Matka nie może być krową, bo jak by to świadczyło o jej mężu?
            • syriana Re: coraz cieplej - więc przypominam 01.04.07, 13:16
              gdybyż to tylko matki chodziły po ścieżkach!

              mam w swojej okolicy dużo tras rowerowych i poruszam się TYLKO ścieżkami, które
              jednak mają tę wadę, że są po zacienionej stronie - i oczywiście w letnie,
              upalne dni strona, na której jest chodnik puściutka, a pielgrzymki rodzin,
              starców i młodzieży radośnie paradują po drodze dla rowerów

              jak mam dobry dzień, to bawię się w uświadamianie i tak, też pozoruję wjeżdżanie
              z piskiem opon w tłum
    • oxygen100 Re: coraz cieplej - więc przypominam 01.04.07, 19:29
      tja... dzis zaliczylam beton bo jedna mamunia zamiast zabrac za wsiarz i
      pilnowac owoc swego zywota puscila go luzem. Wybor beton albo gowniarz w grobie
      okazal sie wyborem pozornym. No coz... czasem mam wrazenie ze neiktorym
      mamuniom glowa jest potrzebna bo w niej jest przysadka mozgowa ktora odpowiada
      za laktacje. Bo mysleniem toto nieskazone.
      • astra161 Re: coraz cieplej - więc przypominam 01.04.07, 20:12
        kawko, osoby inteligentne Cię zrozumiały,
        a te z niższym IQ i nadwątloną inteligencją emocjonalną zauważyły w poście
        wyłącznie słowo MATKA. a matka to świętość, matka to kwiat róży, matka to obraz
        w Częstochowie, matka to bezpieczeństwo (choć nie na spacerach), matka to
        światełko w tunelu. Wreszcie matka jest tylko jedna.
        MOŻE gdybyś napisała o ojcach lub przedszkolankach, albo o opiekunkach, jakaś
        klapka pozostałaby zamknięta.
        pamiętaj, Matka nie może być krową, bo jak by to świadczyło o jej mężu?
        --Tak to jest piękna puentasmilekrótko i na temat.A tak wogóle to jak możesz
        kawko??wyzywasz tu MATKI od krów i jeszcze jakichś eeekhm "progenitur"czy cóś??
        "Jak chce być dealerem na Wall Street też go z domu nie wyklne"(by Myelegans)
    • czajkax2 Re: coraz cieplej - więc przypominam 01.04.07, 21:19
      Myslę ze apel odniósłby wieksza skuteczność, gdybys Kawko powiedziała o tym
      własnie tym krowom, które ci włażą pod rower, a nie wyżywała sie w necie. W ten
      sposób nie zmniejszych raczej skali zjawiska w swoim otoczeniu, bo bezpośrednio
      winni stanowi rzeczy moga nie siedziec na forum emama. idąc dalej wnioskuje ze
      w zwiazku z takim stanem rzeczy, twój stopień frustracji się nie zmniejszy a
      nawet może się ponieśc. proponuję zatem "umoralnianie" tych osób które
      faktycznie ci pod koła włażą.
      • kawka74 Re: coraz cieplej - więc przypominam 02.04.07, 00:45
        Myślę, Czajko, że apel należałoby wydrukować na wielkich płachtach papieru i
        okleić nim okolice wszystkich ścieżek rowerowych, a i to mogłoby nie odnieść skutku.
        A jeśli przeczyta go tutaj choć jedna osoba wymieniona na samym początku tej
        dyskusji i dotrze do niej, że głupio robi, to będę się czuła spełniona w swojej
        misji dziejowej dbania o czystą kartotekę własną i zdrowie i życie cudzych dzieci.
        Forum służy do wymiany myśli (co prawda jeszcze trzeba mieć coś na wymianę) - to
        raz. Wyżej zaprezentowałam swoją myśl tylko i wyłącznie z dobroci serca.
        Dwa - jest to forum eMama, więc mogę śmiało przypuszczać, że znajdują się tu
        przeżuwaczki prowadzające potomstwo tam, gdzie nie trzeba. Jeśli nie - to
        przynajmniej jedna zastanowi się, zanim postawi stopę na ścieżce rowerowej po
        raz pierwszy celem powleczenia potomstwa na spacer.
        Trzy - gdybym chciała się wyżyć, moje słownictwo pochodziłoby ze znacznie
        głębszych pokładów mojego jestestwa. To wyżej to tylko marna cząstka mojej
        mrocznej osobowości.
        BTW odpowiedzi na mój apel są nadzwyczaj interesujące. Czuję się jak wieszcz
        trącający najczulsze struny duszy ludzkiej - tyle że dźwięku wydanego przez te
        struny niekiedy słuchać się nie da, bo fałszywy jak diabli.
        z misjonarskim pozdrowieniem
        K.
        • czajkax2 Re: coraz cieplej - więc przypominam 02.04.07, 10:53
          No trudno mi uwierzyc kawko ze fakt ze jakas tam matka gdzies w Polsce
          przestała włazic na scięzke spowoduje ze poczujesz się spełnionasmile

          Przyjmijmy zatem ze jedna matka po przeczytaniu tego watku, nie bedzie już
          wchodzic na ściezke w Pcimiu Dolnym. czy następnym razem jadąc rowerem i
          wwidząc spacerujych, juz się nie będziesz denerwowac? tongue_outP
          • kawka74 Re: coraz cieplej - więc przypominam 02.04.07, 10:55
            będę
            niemniej przypomnę sobie matkę z Pcimia Dolnego i podziała to jak balsam na
            moją duszę, wobec czego ograniczę się do grzecznej uwagi zamiast od razu
            wjeżdżać piechurom w tyłek
            • czajkax2 Re: coraz cieplej - więc przypominam 02.04.07, 10:58
              Hm no w takim razie jestem zaskoczona. Bo fakt ze gdzies tam, ktos tam , mnie
              by nie zadowoli. ja nadal bym sie wkurzala ze na "moim podwórku" jednak problem
              jest i mnie bezpośrednio wyprowadza z równowagitongue_out
              • kawka74 Re: coraz cieplej - więc przypominam 02.04.07, 11:01
                na moim własnym podwórku zamierzam spróbować rozwiązać problem rękami straży
                miejskiej
                mam nadzieję, że wszelka żywina promenująca po ścieżce mając po drugiej stronie
                ulicy pusty chodnik do wyłącznej dyspozycji oberwie solidnie po kieszeni
                a Pcim Dolny nadal będzie koił moje nerwy
      • syriana Re: coraz cieplej - więc przypominam 02.04.07, 08:38
        ale przecież kilka oburzonych matek w tym wątku, przyznało się, że zdarza im się
        prowadzić wózki bo ścieżkach, bo zwykle są lepiej utrzymane niż chodniki

        chyba nie jesteś Czajko aż tak naiwna, myśląc, że to tylko
        indywidualny-jedyny-w-Polsce problem Kawki-rowerzystki
        • czajkax2 Re: coraz cieplej - więc przypominam 02.04.07, 10:48
          syriana napisała:
          chyba nie jesteś Czajko aż tak naiwna, myśląc, że to tylko
          > indywidualny-jedyny-w-Polsce problem Kawki-rowerzystki

          Nie Syriano nie jestem az tak naiwna.
          Chodziło mi o to ze taki apel w necie nie rozwiąze problemu Kawki w jej
          bezpośrednim otoczeniu, a co za tym idzie nie zmniejszy jej frustracji w tym
          temacie.

          Rozumiem ze taki apel moze spowodowac ze gdzies tam jakas matka nie wejdzie
          więcej na ścieżkę rowerową, ale dla Kawki bezpośrednio to nic nie da.

          A tak naparwde to nie wierze ze taki apel cokolwiek zmieni. Sa po prostu ludzie
          którzy włazili, włażą i będa wlazic. taki ich styl i uroktongue_out
          • kawka74 Re: coraz cieplej - więc przypominam 02.04.07, 10:53
            a ja wciąż nie tracę nadziei
            po prostu nie chcę sobie zapaskudzić sumienia kalectwem dziecka
            nie mam ochoty sobie czegoś połamać tylko dlatego, że ktoś mi nagle wyskoczy
            jak diabeł z pudełka
            maluch w starciu z moim rowerem nie ma szans - całe szczęście że jeżdżę dość
            wolno, więc nie jestem zmuszona do hamowania z piskiem i efektami specjalnymi
          • syriana Re: coraz cieplej - więc przypominam 02.04.07, 13:55
            > Chodziło mi o to ze taki apel w necie nie rozwiąze problemu Kawki w jej
            > bezpośrednim otoczeniu, a co za tym idzie nie zmniejszy jej frustracji w tym
            > temacie.

            ale Kawka nie napisała: "mieszkam w X, zwykle jeżdżę sobie w okolicach ulic Y i
            Z, proszę wszystkich spacerujących w tamtych okolicach o przestrzeganie
            rozdzielności ścieżek i chodników"

            trochę wiary w forum, Czajko
            niejedna osoba dzisiaj przeczytawszy ten wątek, będzie go miała w głowie choćby
            przez parę dni najbliższych i może jakiś rowerzysta gdzieś w Polsce, będzie
            mniej sfrustrowany niż Kawka
            • kawka74 Re: coraz cieplej - więc przypominam 02.04.07, 14:18
              > niejedna osoba dzisiaj przeczytawszy ten wątek, będzie go miała w głowie
              choćby
              > przez parę dni najbliższych i może jakiś rowerzysta gdzieś w Polsce, będzie
              > mniej sfrustrowany niż Kawka

              obawiam się, Syriano, że nie w głowie niektóre uczestniczki będą miały ten wątek
              • syriana Re: coraz cieplej - więc przypominam 02.04.07, 14:21
                no ba!

                co zrobić
                może kiedyś będą szczepionki na pneumokoki głupoty wink
    • mam_to_w_nosie Re: Oto Polska właśnie... 02.04.07, 08:32
      Nie czytałam całego wątku, tylko kilka pierwszych komentarzy i co? I oczywiście
      okazuje się, że przesadzasz, że ścieżek za mało albo za dużo, że rowerzyści za
      szybko jeżdżą, że dziecka nie da się upilnować, itd itp... A jakby tak każdy
      użył mózgu, podkreślam MÓZGU i znajdował się tam gdzie aktualnie powinien, tzn
      wyjaśniam - jako pieszy na chodniku, jako rowerzysta na scieżce rowerowej (o ile
      takowa istnieje), a nie pierdzielił co jest na ten przykład w Kanadzie, to ten
      wątek by zwyczajnnie nie istniał. Ale my nie umiemy dostosować się do prostych
      przepisów, to przekracza nasze możliwosci uncertain/
      • mam_to_w_nosie Re: Oto Polska właśnie... 02.04.07, 08:44
        I dodam jeszcze, że jednakowo wkurzją mnie ludzie (żeby już żadnych podziałów na
        matki i innych nie robić) łażący pieszo po ścieżkach rowerowych jak i rowerzyści
        pchający się na chodnik, gdy 5m dalej ścieżka rowerowa. To nie ma znaczenia,
        GŁUPOTA mnie wkurza i z głupotą walczę!
        • kawka74 Re: Oto Polska właśnie... 02.04.07, 10:17
          ależ oczywiście, że wkurzające jest łamanie przepisów w obie strony
          mnie akurat dotknął problem pieszych i zaparkowanych samochodów i dlatego
          powstał ten wątek
          • mam_to_w_nosie Re: Oto Polska właśnie... 02.04.07, 13:33
            Ja Ciebie doskonale rozumiem i przypuszczam, że wątek powstał taki a nie inny
            bo właśnie w tę stronę dotknął Cię problem. Ja podkreśliłam generalnie problem
            pewnego rodzaju głupoty (bo jak inaczej to nazwać), który wywołuje takie
            sytuacje i zwróciłam uwagę na kwestie, że to działa w obie strony.
    • iwles Kawko - czy znasz dobrze Prawo o Ruchu Drogowym ? 02.04.07, 09:40
      Wobec tego powiedz mi (ale szczerze) - jaki znak drogowy stał przy wjeździe na
      tę ścieżkę ?
      • kawka74 Re: Kawko - czy znasz dobrze Prawo o Ruchu Drogow 02.04.07, 10:09
        eduseek.interklasa.pl/pictures/artykuly/a_3056/rower.gif
        o taki
        jakieś pytania?
        • iwles Re: Kawko - czy znasz dobrze Prawo o Ruchu Drogow 02.04.07, 10:41
          Pisałaś, że tam nie było chodnika.

          No więc zastosowanie ma tutaj artykuł Prawa o ruchu drogowym:



          Art. 11.

          4. Korzystanie przez pieszego z drogi dla rowerów jest dozwolone tylko w razie
          braku chodnika lub pobocza albo niemożności korzystania z nich. Pieszy, z
          wyjątkiem osoby niepełnosprawnej, korzystając z tej drogi, jest obowiązany
          ustąpić miejsca rowerowi.
          • kawka74 Re: Kawko - czy znasz dobrze Prawo o Ruchu Drogow 02.04.07, 10:45
            ale chodnik był
            tyle, że pusty
            nieużywany
            • kawka74 Re: Kawko - czy znasz dobrze Prawo o Ruchu Drogow 02.04.07, 10:47
              precyzuję - po jednej stronie jezdni jest chodnik, przy blokach, wzdłuż osiedla
              ścieżka rowerowa jest po drugiej stronie jezdni i nie stanowi jedynego w tej
              okolicy ciągu komunikacyjnego
    • mynia_pynia Re: coraz cieplej - więc przypominam 02.04.07, 11:43
      A ja mam anielską cierpliwość na rowerze.
      Nawet nie dzwonie bo to bezsensu, można najwyżej dostać komentarzem po
      twarzy wink.
      Sama tez nie egzekwuje mnóstwa przepisów, np, że mam pierwszeństwo na
      przejazdach dla rowerów przez jezdnie, jakoś nie wierze żebym wyszła cało ze
      zderzenia z samochodem osobowym, wolę ustąpić. To samo na ścieżce, po co mam
      mieć na sumieniu zabite dziecko, przejechanego psa. Sama często chodzę po
      chodniku i nie zawsze myślę żeby trzymać się jednej strony.
      • phantomka Re: coraz cieplej - więc przypominam 17.04.07, 11:23
        Zgadzam sie ze wszystkim, chociaz nie jest rowerzystka na razie, ale jest jedno
        male "ale" sciezki rowerowe na gdanskim deptaku nie sa odgrodzone od sciezek
        dla pieszych, co dla mnie jest ogromnym utrudnieniem, bo ja nie mam checi
        trzymac dziecka w wozku, skoro moze sobie pobiegac, niestety ciagle musze na
        nia uwazac, zeby nie wlazila na s. rowerowe. Dlatego najlepszym pomyslem jest
        ich odgrodzenie plotkami (co czase widywalam w innych miejscach) wtedy nie
        wpadnie ani dziecko ani nie wejdzie na nia nikt, kto roweru nie ma.
    • melka_x Re: coraz cieplej - więc przypominam 17.04.07, 13:11
      Kawko masz świętą rację, jak widzę bezmyślne mamy spacerujące stadami po
      ścieżkach rowerowych to też mnie trafia szlag, ale... no zawsze jest jakieś
      alewink.
      Może lepiej apelować, żeby w ogóle ludzie zachowywali się rozsądnie i nieco
      myśleli o innych? Bez względu na to czy są na rowerze, nogach czy hulajnodze?
      Obok mnie jest wał, taki okoliczny spacerniak, nie ma tam ścieżki rowerowej. I
      część rowerzystów jeździ tam z szaloną prędkością. W dodatku zachowują się
      jakby nie czaili, że to nie jest ścieżka rowerowa. Przykład, dwóch rowerzystów
      jedzie równolegle, w parze (wał jest na tyle wąski, że 3 osoby nie zmieszczą
      się obok siebie) i dzwonią na mnie, żebym z wózkiem wynosiła się na pobocze, bo
      oni z jakiegoś powodu nie mogą jechać jeden za drugim. A niby z jakiej paki jak
      mam lecieć na pobocze, hmm? Sama tam jeżdzę na rowerze, ale wiedząc, że to nie
      ja mam pierwszeństwo, nie jadę szybko, często zwalniami, omijam innych, a nie
      rozpędzam. No niestety rowerzyści nie są lepsi i też ulegają chamskiemu
      przekonaniu, że silniejszemu należy umykać spod kół, sami są chamsko traktowani
      przez kierowców samochodów, ale analogicznie gonią pieszych.
      • kawka74 Re: coraz cieplej - więc przypominam 17.04.07, 19:01
        Melko
        chamy są wszędzie
        barany również
        barany jeżdżą samochodami, rowerami, motorami, spacerują po ścieżkach i lezą
        przez ulicę jak święte krowy
        mnie akurat dotknęła głupota tych przedostatnich i im dedykuję ten wątek
    • kachwi1 Re: coraz cieplej - więc przypominam 17.04.07, 14:57
      hm. kretyni, debile i krowy. kawko, przede wszystkim weź coś na uspokojenie.
      jeśli jeździsz na rowerze w takim stylu, w jakim piszesz posty, to moim zdaniem
      będzie ci przeszkadzał każdy w promieniu kilku metrów.
      przede wszystkim: nie przewartościowało wam się parę rzeczy za bardzo?
      pamiętajcie, że i chodniki, i ścieżki, i ulice, mają być dla ludzi. nie ulice
      dla samochodów, tylko dla ludzi (mam tu na myśli oczywiście ludzi jadących tymi
      samochodami). nie ścieżki rowerowe dla rowerów, tylko dla ludzi.
      naprawdę tak ci trudno wyhamować na rowerze widząc z daleka, że jakiś dzieciak
      może kolidować z twoim torem jazdy? to kiepski z ciebie rowerzysta. trochę
      wyobraźni by się przydało. to tak, jak z jazdą samochodem - dajesz gaz do dechy
      ile fabryka dała tylko dlatego, że jedziesz po ulicy, a nie po chodniku, i masz
      pole do popisu?
      oczywiście, że rozwaga przydałaby się wszystkim, i łatwiej by się żyło, ale czy
      nie lepiej powiedzieć babce na ścieżce: "uwaga, bo przejadę chłopca", niż
      wyzywać w necie (no tak, tutaj można sobie pozwolić bezkarnie) od kretynów i
      debili?
      oczywiście, że winni są przede wszystkim architekci miasta, bo i ścieżek, i
      chodników z prawdziwego zdarzenia, jest u nas jak na lekarstwo. oczywiście, że
      najlepiej by było, gdyby rowerzyści jeździli po ścieżkach rowerowych, a
      spacerowicze chodzili chodnikami. ale tak można bez końca.
      tylko pytanie, czy jakoś kulturalnie, bez agresji, bez postrzegania wroga w
      każdej napotkanej osobie - naprawdę się nie da?
      pozdrawiam serdecznie kawko, i żeby nie było wątpliwości, jeżdżę na rowerze
      bardzo często - czasem z dzieciakiem, wtedy wolniej (chociaż już ostatnio tempo
      ma coraz bardziej dorosłesmile, po ścieżkach, a czasem poza warszawą, tam, gdzie
      pusto, gdzie mogę właśnie pedałować do woli nie obawiając się, że zrobię komuś
      lub sobie krzywdę.
      do poli_negri - owszem, dla mnie akurat słowo matka jest święte. i nie
      rozumiem, czemu takie traktowanie tego słowa cię oburza.
      do pieszych na ścieżkach rowerowych - kochani, trochę wyobraźni. przecież rower
      może stratować dzieciaka albo was. a rowerzysta może się połamać, jeśli będzie
      jechał za szybko.
      do rowerzystów - kochani, trochę wyobraźni. nie musicie pędzić na złamanie
      karku. jak widzicie grupkę spacerowiczów niebezpiecznie zbliżających się do
      ścieżki, przyhamujcie. i po kłopocie.
      • kawka74 Re: coraz cieplej - więc przypominam 17.04.07, 19:12
        qrwa
        a jeśli nie dam rady wyhamować, to co? jeśli kolejna mądra krowa puści dziecko,
        żeby sobie polatało tuż przed kołami mojego roweru? jeśli nie będę miała gdzie
        zjechać? trudno to sobie wyobrazić, czy jak?
        o swoim stylu jazdy już napisałam, więc nie będę się powtarzać
        a ścieżki rowerowe są dla rowerów, niestety, piesi mogą chodzić po nich w
        szczególnych przypadkach, ktoś już wyżej podał stosowne paragrafy
        PS. nie zamierzam także - to już do przejętej Luxure - miziać po delikatnych
        uszkach idiotów, którzy świadomie łamią przepisy i narażają na niebezpieczeństwo
        siebie i innych
        zresztą napisałam już chyba, że jestem cham z chamów i nie będę się obcyndalać z
        kimś, kogo w najlepszym wypadku można nazwać bezmyślnym parzystokopytnym (jeśli
        kogoś tak bardzo razi określenie "krowa")
        chyba czas na zakończenie tej, powiedzmy, że wymiany zdań - do kogo miało
        dotrzeć, to dotarło, a przerodzenie się rzeczonej wymiany w odparowywanie ciosów
        drewnianym mieczykiem wcale a wcale mnie nie bawi
        EOT
        • october.fest Re: coraz cieplej - więc przypominam 18.04.07, 08:51
          Ciekawe, czy paniusia np. rower przez przejście dla pieszych przeprowadza czy
          wjeżdza na nie bezceremonialnie? Założę się, że wariant nr 2. Cóż za
          roszczeniowa postawa wobec otoczenia, klękajcie narody, bo jedzie rowerzystka.
          • syriana Re: coraz cieplej - więc przypominam 18.04.07, 09:02
            >Założę się, że wariant nr 2. Cóż za roszczeniowa postawa wobec otoczenia,
            >klękajcie narody, bo jedzie rowerzystka.

            raczej myślcie piesi chodzący po ścieżkach

            zwykle jest tak, że w miejscach gdzie jest ścieżka rowerowa, przejścia też mają
            wydzielony pas dla rowerów, po których można przejechać nie schodząc z roweru
            • iwles Syriano jesteś w błędzie 18.04.07, 09:40
              > przejścia też mają
              > wydzielony pas dla rowerów, po których można przejechać nie schodząc z roweru



              Już dawno doszłam do wniosku, że egzamin ze znajomości kodeksu drogowego
              powinni zdawać również piesi !


              Rowerzysta ma OBOWIĄZEK po pasach rower przeprowadzać, schodząc z niego !
              NIE WOLNO przejeżdżać po pasach na rowerze, no chyba, że ktoś chce zapłacić
              mandat smile
    • luxure Re: coraz cieplej - więc przypominam 17.04.07, 15:04
      Bardzo jesteś miła. Rety jak ja nie trawie chamów rowerzystów. Na drzewo z
      takimi jak Ty!
    • rita75 Artur Owca- niedzielny kierowca nt 17.04.07, 15:08
    • elza78 a ja rowerzystom tez przypominam ze: 17.04.07, 19:53
      Art.33 ustawy Prawo o ruchu drogowym (Dz.U. nr 58, poz. 515 - tekst jednolity z
      późniejszymi zmianami) mówi, że kierujący rowerem jednośladowym jest obowiązany
      korzystać z drogi dla rowerów lub z drogi dla rowerów i pieszych. Korzystając z
      drogi dla rowerów i pieszych, kierujący rowerem ma obowiązek zachować
      szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym.
      Warto jeszcze przypomnieć, że w razie braku drogi dla rowerów lub drogi dla
      rowerów i pieszych kierujący rowerem jednośladowym jest obowiązany korzystać z
      pobocza, a jeżeli nie jest to możliwe - z jezdni.

      szerokiej drogi smile)
      • 2razy_mama Re: A ja też przypominam, że ... 17.04.07, 21:30
        wyzywanie kogoś od krów i kretynek jest delikatnie mówiąc nieeleganckie. Można a
        nawet trzeba zwrócić uwagę pieszym na zasady korzystania z chodnika w
        sąsiedztwie ścieżki rowerowej ale nie takimi słowami... Mnie też denerwują
        rowerzyści w parkach (pędzący po alejkach pomiędzy dzieciakami), niektórzy
        właściciele psów (psy sikają często do piaskownicy, wchodzą na zagrodzone place
        zabaw) oraz zmotoryzowani (za nic się nie zatrzymają choć wiedzą, że nie mam
        szans wejść na jezdnię z dwójką małych dzieci), ale NIGDY NIKOGO nie obrażam!
        Złoszczę się ale nie wyzywam! To po prostu niegrzeczne! Te "krowy" najpewniej
        rozumieją po polsku i może wystarczyłoby im wytłumaczyć czym grozi ich
        niefrasobliwość?
    • anik801 Re: coraz cieplej - więc przypominam 17.04.07, 21:38
      A mnie totalnie wkurzają rowerzyści na chodniku(na szczęście dostają za to
      mandaty,bo po chodniku jeździć nie wolno).Kiedyś babka jadąca chodnikiem na
      rowerze została najechała na męża mojej siostry.Wywaliła się i jeszcze miała
      pretensję,że on jej srogę zaszedł.No ludzie!No niestety miała pecha,bo on jest
      policjantem i ładnie jej wytłumaczył gdzie się rowrkiem należy poruszać.Temat
      ścieżek na szczęście mnie nie dotyczy,bo nie korzystam ani jako rowerzysta,ani
      tym bardziej spacerowicz.Choć są ścieżki(w mieście,w którym mieszkają moi
      rodzice)na których jest wyraźne oznaczenie,że mogą korzystać i piesi i
      rowerzyści(nie ma tam chodnika i innej drogi).Tak więc piesi muszą jakoś
      współistnieć na tej ścieżce z rowerzystami.I takich wspólnych ścieżek jest
      wiele i te "debile" mają prawo na nich przebywać.
    • palolinkaa Re: coraz cieplej - więc przypominam 17.04.07, 22:01
      popieram cie
      masz racje
    • selavi2 Re: coraz cieplej - więc przypominam 18.04.07, 09:53
      Ja mysle dokladnie tak jak kawka.
      Wogole jestem troche szurnieta na punkcie pieszych na sciezce rowerowej, bo jak
      ide z moja podopieczna, to ucze 2-latke, ze to sciezka dla rowerow i trzeba
      uwazac przy przechodzeniu i szybko zejsc na chodnik. I zawsze z mala czy bez,
      na rowerze czy bez - zwracam uwage spacerujacym krowom, debilom i innym
      palantom.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja