akseinga
02.04.07, 15:35
A było tak : sobota rano , śpimy sobie bo córka u dziadków no i przychodzi mi
sms . Mąż wziął komórkę ( była w pokoju w którym on spał, ale to go wcale nie
usprawiedliwia) i przeczytał " Jak się czujes? Miłego dnia" . Za chwilę
dzwoni stacjonarny mąż odbiera i ta sama treść odczytana przez sekretarkę .
No i się zaczeło, że kochanek mi przesyła od rana wiadomości, od słowa do
slowa awantura bo ja się zdenerwowałam strasznie jego podejrzeniami. Ten sms
był od mojej mamy, a ponieważ zmieniłam komórke nie miałam jeszcze zapisanego
jej numeru. Przeprosił mnie dopiero wczoraj bo tak się wkurzyłam ,że nie
oddzywałam się do niego wogóle. Fakt jest taki, że był kiedyś krótki epizod
sms-owy w moim życiu, ale nic poważnego i mąż jedynie coś podejrzewał. Stał
się taki przewrażliwiony, że trudno to wytrzymać . Wiem moja wina jest, ale
co zrobić żeby odzyskac zaufanie?