Mój ojciec alkocholik znowu "wyprawia" nam święta

04.04.07, 10:59
Dziewczyny pomóżcie bo już nie mam siły. To właściwie dlugi temat ale
postaram się go streścić.
Mój ojciec jest alkocholikiem czy tam pijakiem bo już brak mi na niego
określeń. Na codzień jest fajnym ojcem, a jeszcze lepszym dziadkiem dla
mojego synka. Ale ma problem alkocholowy (oczywiście on sam uważa że go nie
ma). Ojciec ma tzw. tygodniówki a czasami już dwutygodniówki. Nie pije
miesiącami a jak zacznie to z tydzień chla. Znowu zaczął po 3 m-cznej
przerwie, a dokładnie znowu przed świętami. Zaczyna pić sam oczywiście bez
okazji i nie umie przestać. Dziwny traf, że ciągle nam wyprawia święta. Nam
jak nam( ja i mój brat nie mieszkamy z nim), głownie mojej mamie. Tak mi jej
szkoda, bo ciągle płacze i chyba bardzo cierpi, ale nie mogę zrozumieć tego,
że nadal z nim jest i nie ma mowy o wyprowadzeniu się. Twierdzi, że nie ma
gdzie, a nie stac jej na wynajęcie itp.
Jeszcze do tego wszystkiego jutro mama ma okrągłe urodziny, szykujemy z
bratem niespodziankę, zaproszona już jest część rodziny. Ojciec miał kupić
tort i przygotować poczęstunek. Ale co NAWALIŁ. On już to chyba robi
złośliwie, wie że ma taki problem, wie że nie umie przestać a mimo to zaczyna
pić. Nie wspomnę już że nieraz jest nawet agresywny.
2 razy wylądował już w szpitalu psychiatrycznym z przepicia, bo zaczął mieć
niebezpieczne omamy i jakieś przywidzenia. Płakał wtedy jak już doszdł do
siebie i przysięgał że już się więcej nie napije, ale tak jest zawsze. Nam
się robi go szkoda, wybaczamy a potem znowu.
Nie ma mowy o żadnym leczeniu jak jest trzezwy, to się obraża jak mu ktoś o
tym mówi i twierdzi ze nie ma potrzeby, a w ogóle jak dzieci mogą go pouczać.
Jak odstawił numer przed Bożym Narodzeniem, to już z bratem sami chcieliśmy
go wywieźć do psychiatryka, ale błagał zeby nie i że przestanie.
Co mamy zrobić??? Na niego nie ma sposobu. Spieprzy matce święta i jej
urodziny, znowu obciach na pół rodziny. Czy jest coś co go otrząśnie, czy
można dać mu jakąś nauczkę. Przecież nie zacznę go leczyć na siłe.
Tak bardzo chciałam żeby mama miała jutro piękny dzień, ale ojciec już
wszystko popsuł.....
Pomóżcie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • net79 Re: Mój ojciec alkocholik znowu "wyprawia" nam św 04.04.07, 11:06
      Wyprawdzie mamie imprezę w plenerze przy grillu, gdzies na polance, albo
      zabierzcie do siebie. ja durna byłąm, że swojej od ojca nie zabierałam, terz
      nie muszę. Wzięła i się sama zabrała z tego świata. Niech posiedz w święta sam
      w domu i jkeszcze trochę jak dojdzie do siebie. Jak nikt nie będzie latała
      podtrzymywał łba przy zyganiu i szklaneczki z piciem podawał to może jakos to
      odczuje. jak nie przejdziecie nad tym do porządku dziennego ( o jak cudownie,
      że doszedłeś do siebie) będzie musiał się troszke pokożyć, pomyśleć, nie
      udawać, że jest w pożądku. zabieraj mamę z tamtą, powiedz, że potrzebujesz
      pomocy przy dzieciach, źle się czujesz i będziesz szczęśliwa, jak z wami spędzi
      te święta. Zorganizujcie imprezę z bratem poza domem, da się jeszcze odkręcić,
      bo więcej mama z tego wstydu, krepacji i nerwów będzie miała niż przyjemności.
      coś w tych świętach jest, oni chyba tak ze starchu, że nie podołają, dodają
      sobie przed animuszu i klops.
      • 4rysia Re: Mój ojciec alkocholik znowu "wyprawia" nam św 04.04.07, 11:34
        Już chciałam to zrobić. Chcialam ją zabrać do siebie na urodziny, ale ona
        zaczęła w domu szykowanie i tak naprawdę to chyba woli być w domu (pomimo
        tego "smrodu"). Grillowanie za bardzo nie wchodzi w grę, bo my mamy małe
        dziecko a pogoda jest jeszcze różna no i jesteśmy z Wawy, więc żeby gdzieś
        pojechać też trzeba czasu, a przecież jest środek tygodnia i wszyscy będą
        wieczorkiem po pracy.
        Na święta i tak mama wyjeżdza na wieś do swoich rodziców (z nim czy bez niego).
        Chodzi o ten jutrezjszy dzień, nigdy mu nie wybaczę jak to popsuje i chyba
        przestanę się w ogóle nim interesować....
        • net79 Re: Mój ojciec alkocholik znowu "wyprawia" nam św 04.04.07, 11:38
          Trudna sprawa. Mi nigdy to nieinteresowanie nie wychodzismile No cóż pozostaje
          wam wziąć dobry odświeżacz powietrza, wywietrzyć mieszkanie i nie dac się
          wyprowadzić z równowagi, nbapewno nie siedziec z narbumuszonymi buziami. Ojca
          możecie ignorować po wczesniejszym nakazie kąpieli...
    • net79 Re: Mój ojciec alkocholik znowu "wyprawia" nam św 04.04.07, 11:07
      Z kąd jesteś bo u nas jest fajne miejsce, gdzie można taką rodziną imprezę
      zrobić na świeżym powietrzu.
    • dagbe Re: Mój ojciec alkocholik znowu "wyprawia" nam św 04.04.07, 11:28
      Przede wszystkim sami idzcie na terapie - Ty, Twoj brat i Twoja mama. Tam sie
      duzo nauczycie o osobach wspoluzaleznionych (czyli niestety o Was) i nabierzecie
      odwagi w rozmowie z ojcem na temat leczenia. Wiem, bo sama przez to przechodzilam.
      Napisz, skad jestes (moze byc na priv: dagbe@wp.pl) to pomoge znalezc odpowiedni
      osrodek.
      A teraz kwestia Swiat - faktycznie na Twoim miejscu zabralabym Mame do siebie i
      wyprawila Swieta i Jej urodziny bez ojca. Nie mozna mu stwarzac komfortu picia,
      nie mozna pomagac, usprawiedliwiac, kryc... Wiem, ze to brutalne, ale inaczej
      niestety sie nie da.

      Pozdrawiam,
      Dagmara
    • agnieszka7712 Re: Mój ojciec alkocholik znowu "wyprawia" nam św 04.04.07, 12:46

      • triss_merigold6 Re: Mój ojciec alkocholik znowu "wyprawia" nam św 04.04.07, 12:47
        Nie sądzę. Po pierwszym szantażu emocjonalnym wróci w podskokach.
        Współuzaleznienie się leczy i to dość długo.
        • net79 Re: Mój ojciec alkocholik znowu "wyprawia" nam św 04.04.07, 13:28
          Wszystko zależy od tego czy ma się kasę, własne źródło utrzymania, żeby się
          usamodzielnić. Prosić o pieniądze i dach nad głową dzieci jest dla niektórych
          gorsze do przełknięcia, niż pijany raz na jakis czas mąż....
    • selavi2 Jesli chcesz pomocy 04.04.07, 13:47
      To wpisz sobie w wyszukiwarke:
      Anonimowi Alkoholicy
      Al-Anon
      Dorosle Dzieci Alkoholikow
      Program 12 Krokow
      Na tych stronach sa wazne informacje o tym, jak mozesz pomoc sobie i
      najblizszym w tej trudnej sytuacji, ktora wbrew pozorom dotyka wiele osob.
      Wiem cos o tym, bo sama korzystalam z tych stron, moze Tobie tez sie przydadza.
      Pozdrawiam.
    • limes1 Re: Mój ojciec alkocholik znowu "wyprawia" nam św 04.04.07, 13:49
      Piszesz "mama się nie wyprowadzi, nie ma dokąd"... Ludzie, dlaczego to kobieta
      ma cierpieć za winy męża alkoholika? Toż jaśnie panu wystawić walizki, może się
      otrząśnie! Dlaczego to niewinna kobieta ma się tułać, a łaskawca będzie się w
      pijanym widzie panoszył po chacie? Moja znajoma tak zrobiła. Zapowiedziała:
      Albo przestaniesz chlać, albo fora ze dwora. Nie uwierzył. Jak wyszedł do
      miasta "po zaopatrzenie" (co trwać mogło 3 godziny jak i 3 miesiące!), zastał
      wymieniony zamek, a przed drzwiami spakowane walizki. Wzywał policję, a jakże.
      Władza jednak, widząc pijaka, do którego była wiele razy wzywana, powiedziała,
      że w "rodzinne spory się nie wtrąca" smile Tu przynajmniej zadziałali, jak trzeba.
      Równo z wymianą zamków do sądu trafił pozew o rozwód i o przyznajie mieszkania
      kobiecie. Wygrała. Pomyśl, co wam jest bliższe: spokój mamy, czy użeranie się z
      ojcem, co do którego "nie znacie dnia ani godziny"?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja