święcenie jajek

04.04.07, 18:17
mam malutki problemik. Może wyda się to dla nie których dziwne.Mianowicie W
sobote idziemy święcić jajka.Chciałabym żebyśmy razem z synkiem szli w ten
dzień do kościoła tzn. ja mąż i dziecko tak rodzinnie.Tylko jest mały problem
od tygodnia mój teść zagaduje do małego że fajnie będzie bo w sobote pójdą
razem do kościoła i tak non stop jak tylko się spotkamy.Chciałabym żebyśmy
tam poszli w 3.Nie ufam teściowi boje się z nim puścić małego, nigdy nie
zostawialiśmy mu dziecka.Dzisiaj powiedzieli żebyśmy dali znać na którą
idziemy to oni też na tą godzinę pójdą. Tylko ja wiem jak się to skończy
wyrywaniem dziecka bo teść chce mu pokazać to a może tu jeszcze iść łazić po
całym kościele. A ja po prostu tak nie chcę. Chce żeby to był nasz rodzinny
wypad.Jak mu powiedzieć że chcemy iść sami?Co zrobić?Zawsze jak gdzieś idziemy
to sie chcą doczepić jak przyzwoitki. Później możemy do nich jechać w
odwiedziny ale do kościoła wolimy iść sami. Poradźcie co zrobić?
    • ik_ecc Re: święcenie jajek 04.04.07, 18:21
      (1) Powiedziec im to
      (2) Napisac list
      (3) Sklamac co do godizny
      (4) Pojsc 2 razy, najpierw we 3, potem z dziadkami
      (5) Wyprowadzic sie do innego miasta
    • syriana Re: święcenie jajek 04.04.07, 18:22
      > Jak mu powiedzieć że chcemy iść sami?

      proponuję tekst: "Chcemy iść sami"

      albo opcja nr 2:
      syn idzie z dziadkami raz, a potem drugi z Wami
      i po problemiku
    • marcik_k Re: święcenie jajek 04.04.07, 18:28
      no tylko oni są bardzo obrażalscy za wszystko potrafią się obrazić.I nie
      chciałabym żeby z nimi szedł sam nie z nimi.
      • syriana Re: święcenie jajek 04.04.07, 18:34
        no to masz problemik całkiem spory

        obrażalscy teściowie to nie przelewki
        bo jak się obrażą na amen, to będzie klopsik
        • mala283 Re: święcenie jajek 04.04.07, 18:52
          Powiedz mezowi zeby z nimi porozmawial .
          • marcik_k Re: święcenie jajek 04.04.07, 19:00
            No też o tym myślałam ale nie wiem czy sie zgodzi..Wydaje mi się że jemu przez
            to ich obrażanie nie jest łatwo.A zresztą za kazdym razem jak z nimi rozmawia to
            mało co z tego rozumieją i tam zrobią po swojemu.
    • kayah73 Re: święcenie jajek 04.04.07, 18:57
      Nie mozecie isc najpierw we 3, a potem wszyscy razem?
      • karmazynowa_dama Re: święcenie jajek 04.04.07, 19:01
        ja ostatnio pokłóciłam się tak z tesciową że hoho i jestem...
        szczęśliwa! nikt już mi się do życia z butami nie wpie...rzasmile
        Dawno tak trzeba było zrobić, ale toż to rodzice męża ble ble
        teraz mam swiety spokój, tłumaczyć się nie muszę i nie chcę.
        ps. niestety u mnie tzw asertywność nie zadziałała, zwykłe 'nie'
        dla mojej tesciowej nie istnieje, trzeba było ostro, trudnosmile
      • marcik_k Re: święcenie jajek 04.04.07, 19:05
        jakby faktycznie byli rozumni i zachowywali sięjak na dziadków przystało to by
        było ok.dziecko przy nich zmienia się strasznie.wolałabym z sąsiadką dziecko
        zostawić niż z nimi taka jest prawda.Ostatnio dostał mąż ochrzan od ojca że
        podniósł głos na małego bo ten był nie grzeczny i robił na złość. To teść zaczął
        podnosić głoś i mówić do wnuka żeby szedł do niego to on go obroni.Pozatym jest
        dla nich jak małpka w zoo.
        • kayah73 Re: święcenie jajek 04.04.07, 19:17
          No to problem macie wiekszy niz swiecenie jajek chyba, co?

          • marcik_k Re: święcenie jajek 05.04.07, 11:04
            no na to wygląda.Tak sie zastanawiałam nad tym że mogłabym z nimi pogadać tylko
            nie wiem jak oni zareagują.Troche sie obawiam.Chodzi też o to że w sumie my z
            nimi mamy mieszkać bo tak było na początku.Ale chciałabym żeby nie było żadnych
            niedomówień i wszystko wyjaśnione. A nie wiem czy mąż da rade z nimi pogadać.A
            rozmowa moja z nimi może się skończyć awanturą.
        • moofka Re: święcenie jajek 05.04.07, 12:06
          marcik_k napisała:

          > jakby faktycznie byli rozumni i zachowywali sięjak na dziadków przystało to by
          > było ok.dziecko przy nich zmienia się strasznie.wolałabym z sąsiadką dziecko
          > zostawić niż z nimi taka jest prawda.Ostatnio dostał mąż ochrzan od ojca że
          > podniósł głos na małego bo ten był nie grzeczny i robił na złość. To teść
          zaczą
          > ł
          > podnosić głoś i mówić do wnuka żeby szedł do niego to on go obroni.Pozatym
          jest
          > dla nich jak małpka w zoo.

          uwazasz ze dziadek nie ma prawa zwrocic uwagi ojcu jak ten wrzeszczy na dziecko
          niesprawiedliwie?
          • marcik_k Re: święcenie jajek 05.04.07, 13:34
            jeżeli jest to niesprawiedliwe to dlaczego nie ale bez powodu na dziecko sie
            głosu nie podnosi nie mówie o wrzeszczeniu.to jest sprawa ojca i syna a dziadek
            nie musi swojego 5 groszy wciskać jeszcze nie słusznie.Mały by mu na głowe
            nasrał a ten jeszcze by sie śmiechem zanosił.Pierwszy raz się spotkałam z takim
            zachowaniem w stosunku do dziecka, takie działanie do niczego dobrego nie
            prowadzą.ale co sie dziwić swojego syna nie mieli czasu wychowywać to nie wiedzą
            co robić.Takim ubłażaniem we wszystkim tylko dziecku krzywde zrobią.Tylko że
            mają jeszcze młodszego wnuka 8 miesięcy którym trzeba się zająć i wydaje mi się
            że tu sobie lepiej by poradzili tylko że oni go nie chcą dla nich on nie
            istnieje.czy to też normalne.
            • iwles Re: święcenie jajek 05.04.07, 14:43
              Spytaj teraz męża, jak czuł się, jako syn, na którego ojciec podniósł głos ?
              • marcik_k Re: święcenie jajek 05.04.07, 15:07
                no nie wiem czy coś takiego miało miejsca bo ojca i matki nie było.zajmowała się
                nim babcia która była trochę sparaliżowana.A po drugie nie mówcie mi że ani razu
                żadna z was czy wasz mąż nie podnieśliście głosu na dziecko bo w to nie uwierzę
                a wasi rodzice jak was wychowywali
                • iwles Re: święcenie jajek 05.04.07, 15:13
                  Chodzi mi o to, jak w TEJ chwili się czuł. Pisałaś, że ojciec krzyknąl na
                  twojego męża, żeby nie krzyczał na dziecko.
                  • marcik_k Re: święcenie jajek 05.04.07, 15:18
                    no to się dziwnie poczuł zreszta jak wyglądał w oczach naszego syna.Na mnie też
                    wczoraj sie wydarł bo kazałam małemu posprzątać klocki a właśnie teść przyjechał
                    i w sumie pozbierał je za niego i jeszcze do dziecka powiedział grzeczny
                    chłopczyk więc ja na to że nie jest grzeczny bo dziadek pozbierał klocki za
                    niego on na to właśnie że jest i zaczął coraz bardziej podnosić głos.
                    • moofka Re: święcenie jajek 05.04.07, 15:22
                      ale jakos ci tego chlopa na czlowieka wyhodowali? czy tez do bani?
                      odpusc, naprawde
                      jajeczka swiete w koszyczku, czarna nienawisc w sercu
                      faktycznie, potwor nie dziadek tongue_out
                      • marcik_k Re: święcenie jajek 05.04.07, 15:30
                        co innego jakby nie wiem zadzwonił albo przyjechał i rzucił hasło no że planował
                        żeby wziąść małego do kościoła co my na to.A on przyjechał i powiedział do wnuka
                        no powiedz mamie że ma cie do mnie przywieść bo pójdziemy do kościoła.nawet nie
                        zorientował się w temacie czy my też idziemy a może chcielibyśmy razem z synem iść.
                        • moofka Re: święcenie jajek 05.04.07, 15:35
                          marcik_k napisała:

                          > co innego jakby nie wiem zadzwonił albo przyjechał i rzucił hasło no że
                          planowa
                          > ł
                          > żeby wziąść małego do kościoła co my na to.A on przyjechał i powiedział do
                          wnuk
                          > a
                          > no powiedz mamie że ma cie do mnie przywieść bo pójdziemy do kościoła.nawet
                          ni
                          > e
                          > zorientował się w temacie czy my też idziemy a może chcielibyśmy razem z
                          synem
                          > iść.


                          jestes przewrazliwiona zwyczajnie
                          jak swiat swiatem dziadkowie zabierają wnukow jajeczka swiecic
                          co w tym zlego?
                          gdybym jednak miala inne plany zwyczajnie powiedzialbym o tym
                          to twoje dziecko, twoje jajeczka i twoje prawo celebrowac tak, jak sobie
                          zyczycie - nie robisz tym nic zlego nikomu
                          • marcik_k Re: święcenie jajek 05.04.07, 15:39
                            no tak tylko oni zabierają go po to żeby nie święcić jajka al ezrobić z niego
                            maskotke kościelną tu o to tylko chodzi żeby sie pokazać jakimi oni to dziadkami
                            są i co ich wnuk umie tylko się do tego wogóle nie przyłożyli
                            • moofka Re: święcenie jajek 05.04.07, 15:41
                              marcik_k napisała:

                              > no tak tylko oni zabierają go po to żeby nie święcić jajka al ezrobić z niego
                              > maskotke kościelną tu o to tylko chodzi żeby sie pokazać jakimi oni to
                              dziadkam
                              > i
                              > są i co ich wnuk umie tylko się do tego wogóle nie przyłożyli


                              aaaaaaaaa czepiasz sie
                              rodzice wychowują a dziadkowie sa dumni
                              taki podział big_grin
                              • marcik_k Re: święcenie jajek 05.04.07, 15:50
                                no zraziłam się gdyż jak był mały nie mieli czasu a teściowa w szczególności
                                traktowała go jak niepełnosprawnego bo jeżdziliśmy na rehabilitacje ale wszystko
                                jest ok i było tylko teściowa tak to sobie wyjaśniła i wtedy się zająć nie
                                umiała a teraz bardzo jak już wszystko umie to nie może bez niego funkcjonować
                                no to coś tu nie tak a młodszy syn wogóle dla nich nie istnieje bo ma 8 miesięcy
                                i co i takie dziecko nie zasługuje na ich zainteresowanie bo jest za małe.szkoda
                                słów
                          • marcik_k Re: święcenie jajek 05.04.07, 15:40
                            zaczął sie liczyć jak już umiał mówić i chodzić
    • justi54 Re: święcenie jajek 05.04.07, 11:17
      Powiedzić prawdę prosto z mostu tylko grzecznie. Ja zawsze tak robię zwłaszcza
      w sprawach dotyczacych wychowania mojego syna to naprawdę bardzo ułatwia mi
      życie. Po co stwarzać sobie dodatkowe problemy, to ja go wychowuję, to ja
      decyduję i koniec kropka.
      • arienne07 Re: święcenie jajek 05.04.07, 11:25
        Można z dziadkiem się umówić np. na 11stą przed kościołem, ale iść na dwunastą
        i powiedzieć że się wybieraliście zgodnie z planem, ale tuż przed wyjściem mały
        oblał się sokiem czy coś i poprostu nie zdążyliścietongue_out. Czasem dobry blef jest
        lepszy niż wielkie obrażaniesmile
        • moofka Re: święcenie jajek 05.04.07, 12:04
          arienne07 napisała:

          > Można z dziadkiem się umówić np. na 11stą przed kościołem, ale iść na
          dwunastą
          > i powiedzieć że się wybieraliście zgodnie z planem, ale tuż przed wyjściem
          mały
          >
          > oblał się sokiem czy coś i poprostu nie zdążyliścietongue_out. Czasem dobry blef jest
          > lepszy niż wielkie obrażaniesmile

          to jest chamowa, a nie dobry blef
          a tesciu bedzie kwitl pod kosciolem godzine i wypatrywal wnuka
          a serio - psinco nie problem
          dalabym dziadkowi dziecko z koszykiem i sama juz nie musialabym wedrowac
        • nanuk24 Re: święcenie jajek 05.04.07, 18:31
          A Ty masz 9 lat?
    • babka71 Re: marcik 05.04.07, 11:36
      Pozwól dziadkowi iść z dzieckiem dlaczego NIE????
      Tego nie rozumiem..
      dziadek moze chciałby iść z wnukiem..raz na rok korona z głowy Ci nie spadnie
      I nie obawiaj się, nic się nie stanie, pójdą i wrócą cali i zdrowi..
      Boże! dlaczego starszym ludziom odmawiasz rązsądku, odpowiedzialności, mają
      prawo do normalnego zycia!!!!!!!!!!!!
      • marcik_k Re: marcik 05.04.07, 13:27
        Gdy by była to jakakolwiek inna osoba moja mama, prababcia ciotka nie miałabym
        obiekcji.Zraziłam się do nich,nie ufam im.Idziemy w sumie pierwszy raz z synem
        bo pewnie poprzedniego razu nie pamięta chciałabym żeby przeżył to z nami.Jeżeli
        byli by na tyle odpowiedzialni to jeszcze bym się zastanowiła.Mogą żyć normalnie
        ja im tego nie zabraniam tylko ja też bym chciała zacząć żyć w końcu normalnie.W
        sumie zaczynają nowy rozdział mogą skupić się na sobie.A oni wcinają się we
        wszystko co my robimy.Ide z dzieckiem do lekarza on też chce iść, ide na zakupy
        on też, nawet jak jestem z dzieckiem w ubikacji to sie dobija.wszystko planuje
        za moimi plecami.
        • czarna_maruda Re: marcik 05.04.07, 14:27
          Może odpuść, chociaż w Święta?
      • jmama Re: marcik 05.04.07, 18:19
        Dlaczego nie? Bo może sama chce iść z dzieckiem i nie rozumiem dlaczego matka
        ma sobie odmówić wyjścia z dzieckiem na święcenie- w końcu Wielkanoc jest tylko
        raz w roku- tylko dlatego, że dziadkowie postanowili, że oni też chcą.
        Ja bym chyba użyła fortelu, że niestety nie zdążyliśmy, albo po prostu bym
        powiedziała, ze nie wiem na która pójdziemy-czyli pójdziemy jak się wybierzemy.
    • iwles Wielkanoc to czas wybaczania 05.04.07, 14:40
      więc może
      - teściowie wam wybaczą
      - wy wybaczycie teściom
      - i wtedy Pan Bóg wam wszystkim wybaczy .....
      • anulka.p Re: Wielkanoc to czas wybaczania 05.04.07, 14:51
        No właśnie, Swięta dobra okazja by odpuścić trochę.

        A że dziadkowie pobłażają wnukom to najnormalniejsza rzecz pod słońcem.
      • pade Re: Wielkanoc to czas wybaczania 05.04.07, 17:38
        Bagatelizujecie problem.
        Też by mnie szlag trafiał gdyby ktoś właził z butami w moje życie i wszędzie
        chciał mi towarzyszyć.Potraficie w ogóle sobie wyobrazić to o czym dziewczyna
        pisze?

        Autorce życzę więcej asertywności, a nie umiejętności wybaczania.
        Powiedz dziadkowi: idziemy sami, jak tato chce to może później przyjść po
        małego. Gdyby dziadek chciał iść z Wami na zakupy powiedz: nie, dziękuję, pójdę
        sama, chcę potem wpaść do koleżanki. Jak odmówisz 20 razy pod rząd , w końcu do
        niego dotrze.
        A obrażaniem się nie przejmuj. Będziesz miała spokój i odpoczniesz od nich.
    • nanuk24 Re: święcenie jajek 05.04.07, 18:18
      powiedz tesciowi: "spiprzaj dziadu"big_grin
Inne wątki na temat:
Pełna wersja