e_r_i_n Re: wielodzietni 11.04.07, 11:37 Przeczytałam artykuł, nie przeczytałam jeszcze wszystkich postow, ale jedno mi sie nie podobalo w wypowiedzi rodzicow - jakas taka pogarda dla rodzicow dzieci w mniejszej ilosci. Odpowiedz Link Zgłoś
biala_dama3 Re: wielodzietni 11.04.07, 13:04 Właśnie , wspólnie z koleżanką i kolegą, podliczyliśmy ile mniej więcej kosztuje 1 dziecko. Nie tylko pieniędzy, także czasu, zaangażowania. Podliczyliśmy bez szleństw typu prywatna szkoła za 1500 złotych miesięcznie, lekcje tenisa, jazdę konną itd. Z wyliczeń wyszło nam, że po uwzględnieniu jedzenia, ubrania, części opłat za mieszkanie ( dużo dzieci - duże mieszkanie), prąd, środki czystości, leczenie ( czasem trzeba kupić leki, iść do stomatologa, lakować zęby) koszt dziecka żyjącego w godziwych warunkach to wydatek 1200-1500 złotych. Powtarzam - bez wakacji ( min. 1000 złotych, przy krótkim wyjeździe), atrakcyjnych szkolnych wycieczek, hobby, nauki języków. Jeśli ma się 11 dzieci to jest to wydatek 13.000 - 16 .000. Do tego dochodzą niespodziewane koszty choćby takie jak kupno kolejnego łóżka, naprawy - przy dużej rodzinie jest większe zużycie sprzętu, no i rodzice także coś muszą jeść, w coś się ubrać, zużywają kosmetyki. Wychodzi na 15 000 - 20 000 złotych miesięcznie. Ilu ludzi na to stać? Ilu ludzi w Polsce zarabia tyle miesięcznie? Przy optymistycznym założeniu trzeba pamiętać, że ci ludzie nie mają samochodu, nie są ubezpieczeni, dzieci nie uczą się języków obcych ( kurs to 1000-1500 złotych za semestr), praktycznie nie kupuje się książek, i wyjeżdża na krótkie wakacje. Tak więc życie jest skromne. No, ale nie tylko policzyliśmy pieniądze. Doba ma 24 godziny. Dorosły człowiek, aby jako tako funkcjonować musi spać min. 6 gopdzin - kobieta w ciąży i wymęczona porodami dłużej. No, ale zostajemy przy 6. Doba ma już tylko 18 godzin. Zakupy, zmywanie ( nawet przy posiadaniu dużej zmywarki), przygotowanie posiłków ( słoiczki to duży wydatek, a co innego je 8 miesięczne dziecko a co innego 16 letnie), pranie ( pampersy używane są rzadziej, bo generują koszty), karmienie najmłodszych dzieci - to praca min. 5-6 godzin. Pozostaje 12 . Matka musi sama też coś zjeść, umyć się, przeczytać gazetę. Zakładam, że nie pracuje zawodowo. Te czynności zajmują jej godzinę. Pozostaje 11, które dzieli między gromadkę. Poświęca każdemu dziecku 1 godzinę. Jeśli nic się nie dzieje, a takich sytuacji jest mało. Każde dziecko ma inne potrzeby, inne problemy. Czasem trzeba coś wytłumaczyć przy lekacjach, czasem pobawić się lego. Czy dzieci wychowywane z zegarkiem w ręku są szczęśliwe? A może jedne wychowują drugie - wbrew własnej woli, zmuszone sytuacją, albo wychowują się same? I niech mi nikt nie opowiada bajek o wspaniałej organizacji. Arytmetyka nie kłamie. Odpowiedz Link Zgłoś
jol5.po Re: wielodzietni 11.04.07, 13:31 ale póki co to jeszcze nie jest zakazane, nielegalne itd. Nie są to Twoje problemy, więc po co się tak o to kłopoczesz? Odpowiedz Link Zgłoś
biala_dama3 Re: wielodzietni 11.04.07, 13:40 Nie jest zakazane ani nie jest nielegalne. Forum jest po to, aby wymieniać poglądy. Ty - nie musisz zgadzać się z moimi, ja nie muszę akceptować Twoich. Nie jest nielegalne - jest nieludzkie. A po części są to również moje problemy, ponieważ jako podatnik współfinansuję wielodzietne rodziny, ponieważ jako lekarz wyciągam z szamba niedoleczonych, nieleczonych, niezauważonych przez zapracowaną matkę, chorób jej liczne potomstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
kckk Re: wielodzietni 11.04.07, 20:25 Pani doktor, chyba nie przystoi. Taka praca, taki obowiązek i wierzę, że również powołanie. Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Też się pobawię w rachunki 11.04.07, 13:46 Odliczam od Twoich wyliczeń parę rzeczy, które na upartego można załatwić "handlem wymiennym". Może pomagać też niepracująca krewna (raczej małodzietna , wtedy mogłyby funkcjonować na zasadzie wesołej komuny hipisek Języków może uczyć sama matka o ile jest filolożką (albo ktoś z rodziny za piękny uśmiech). Wyjazdy - do rodziny w inne części kraju, na wycieczki pod namiot i spływy kajakowe (najtańsza opcja wakacyjna). Stolarz w rodzinie robi meble. Informatyk z rodziny dba by dzieci miały spiratowane ciekawe programy, których obsługa jest niezbędna. Babcia/ciocia/dziadek szyją studniówkowe kreacje, płaszcze (to co musi być dobrej jakości, nie z HM czy z bazarku.) Książki z biblioteki i z różnych końcówek wydawniczych (podręczniki też można wypożyczać z biblioteki). Jeżeli ktoś ma tak wspaniałą i zaangażowaną dalszą rodzinę , jak ta moja hipotetyczna, to chyba zmieści się w 11.000 zł. (11 dzieci). Myślę, że takie rodziny istnieją i mają wesołe, fajne życie. Ale jest to bardzo trudne przedsięwzięcie. Odpowiedz Link Zgłoś
jol5.po Re: Też się pobawię w rachunki 11.04.07, 14:04 <podatnik współfinansuję wielodzietne rodziny, ponieważ jako lekarz wyciągam z szamba niedoleczonych, nieleczonych, niezauważonych przez zapracowaną matkę, chorób jej liczne potomstwo.< hola, hola, proszę mi wykazać to obciążenia podatkowe na duże rodziny?? Ty zdaje się mówisz w drugiej części wypowiedzi o służbie zdrowia państwowej, tam leczy się każdy, tzn, każdy mający ubezpieczenie jest uprawniony do korzystania. Leczysz więc po kolei ludzi jak leci, rozumiem. Co dla Ciebie więc za róznica - wielodzietny czy normalny?? No i dziwi mnie ta nadreprezentacja wielodzietmych w okolicy, gdzie Ty mieszkasz Biała Damo?? Odpowiedz Link Zgłoś
biala_dama3 Re: Też się pobawię w rachunki 11.04.07, 14:20 Służę uprzejmie: bilety komunikacji miejskiej ( wielodzietni nie płacą, płaci podatnik); dotąd fakultatywne szczepienia Hib ( dla wielodzietnych bezpłatne - fundował podatnik); jeśli matka choć przez chwilę pracowała - przysługuje jej płatny urlop macierzyński - płaci podatnik. O pomocy z opieki społecznej aż boję się wspominać, bo 11.000 złotych, jak wyliczyła moja poprzedniczka, czy 15.000 jak ja, to suma, którą dysponują i to powszechnie wielodzietne rodziny. Mieszkam w Warszawie. Nie twierdzę, że mam na co dzień do czynienia z rodzinami po 11 dzieci, ale 4-5 bywa. W szpitalu odnotowuję pewną prawidłowość - dzieci z licznych rodzin zwykle trafiają bardziej chore i na późniejszym ( czytaj trudniejszym do wyleczenia) etapie choroby. Rotawirusy - ostatnio częste zachorowania w Warszawie - nie groźne, gdy nie dochodzi do odwodnienia, niebezpieczne, gdy dziecko się odwodni. W małych rodzinach częściej, nie mówię, że zawsze, rodzice reagują szybko. Gdy dzieci jest więcej, a chorują prawie jednoczasowo - taki to wredny ten wirus , matki mniej się przejmują, mają skłonności do lekceważenia i leczenia we własnym zakresie. Nie zawsze skutecznie. A wtedy, gdy jest już późno, dziecko jest w ciężkim stanie wyruszają do szpitala. Zapalenie wyrostka robaczkowego. Przykład z ostatniego dyżuru ( święta). Matka zgłosiła się dosłownie w ostatniej chwili, bo "co tam brzuch", pewnie się przejadło. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Też się pobawię w rachunki 11.04.07, 14:29 honorowi dawcy krwi tez maja darmowy bilet. I powyzej bodajze 70 roku zycia wszyscy. pasozyty. Odpowiedz Link Zgłoś
biala_dama3 Re: Też się pobawię w rachunki 11.04.07, 15:00 Jestem pełna szacunku dla honorowych dawców krwi. Dzięki nim niejednego człowieka udało się uratować. Ludzie po 70 roku życia też coś tam wypracowali i najczęściej płacą podatki, zaś dzieci raczej nie. Chlastać się nie masz co, ironizować także. Ciągniesz ile się da, bo "oni" dają. A, że budżet nie jest bez dna, jest tak jak jest, a będzie jeszcze gorzej. A wtedy ci najbiedniejsi podniosą larum, że 'opieka nie daje". Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Też się pobawię w rachunki 11.04.07, 15:19 widzisz sek w tym ze nie ciagne. zeby dostac znizke na drugie dziecko wystarczy je miec w tej samej szkole. Komputer sam mowi ile czlowiek ma zaplacic. Zeby pojechac na zgrupowanie za darmoche wystarczy byc w klubie sportowym. Tu nawet liczba dzieci nie jest istotna. Dziwi mnie to ze piszesz o Warszawie- bo gdzie jak gdzie ale w warszawie to dziecko za darmo mozna nauczyc anguielskiego, wyslac na zajecia plastyczne czy muzyczne, sportowe. Nie uzywam prywatnego pediatry, po wielu latach dowiedzialam sie istnieje dentysta na fundusz. Jesli na 11 dzieci potrzeba 15 tysiecy wg twoich wyliczen- na moje potrzeba cos kolo 6 tysiecy- 6500 moze. naprawde tak trudno w Warszawie o taki dochod rodziny? napisalas ze byc moze kilkadziesiat rodzin ma dochod wystarczajacy na utzrymanie tak wielkiej rodziny- znam 12 rodzin wielodzietnych- szacuje ze kazda z nich dysponuje podobnym dochodem- tzn proporcjonalnie do ilosci dzieci. W szkole spolecznej moich dzieci to w ogole szalenstwo- w podstawowce dziewczyny byly na ogol jedyna najliczniejsza rodzina- w gimnazjum (spolecznym) na 24 osob jest 5 razy 3 dzieci, raz czworo i raz piecioro. czyli dalej jestesmy najliczniejsi ale 1/3 klasy to rodziny wielodzietne! ironizuje to prawda bo prog pasozytnictwa ci sie obniza znacznie. Ie wiec ludzie powinni miec dzieci? tyle ile sa w stanie utrzymac odpowiesz. Ale co to znaczy "sa w stanie"? jesli szkola promuje wielodzietnosc- to mam sie pociac i zaplacic pelna skladke funduszu? Albo zaplacic pelne czesne za szkole ( swoja droga kiedys przelalam za duzo i mi zwrocili)? Moje dziecko dostaje znizke za stopnie- moze powinno sie nieco opuscic? Honorowych dawcow szanujesz- ale ci dawcy tez maja dzieci. I byc moze dobrze je wychowuja. tak jak fakt czy oddam krew czy nie jest moja sprawa- tak samo fakt czy oddam obywatela czy nie- jest moja sprawa. z tym ze i z jednego i z drugiego panstwo skorzysta. jesli konkretnie o mnie chodzi- uwazam ze jesli zlikwiduja ulgi, te wszystkie darmowe sruty tuty, obniza podatki wszystkim, dadza rozliczenie podatku na glowe i urynkowia sluzbe zdrowia oddajac mi czesc skladki na prywatne ubezpieczenie zdrowotne- bede zadowolona. Ale tak nie robia. Wiec place polowe za drugie, nic nie place za trzecie, a sportowcow wychowuja na koszt panstwa- i tez jestem zadowolona. Odpowiedz Link Zgłoś
biala_dama3 Re: Też się pobawię w rachunki 11.04.07, 15:41 Nie wiem czy dużo ludzi w Warszawie ma dochód 6-7 tys złotych. Nie sądzę. Ja akurat mam sporo większy i jedno dziecko. I wcale mi się nie przelewa. Jakoś nie słyszałam o wyjazdach za darmochę dla członków klubów sportowych, słyszałam natomiast o zniżkach socjalnych. Nie słyszałam, aby w Warszawie za darmo były zajęcia z języków obcych czy muzyczne/plastyczne. Wiem natomiast ile kosztuje semestr nauki w dobrej szkole językowej. Uważam, że ludzie powinni mieć tyle dzieci ile sami(!!!!!!!!!!) mogą utrzymać - w sensie finansowym, lokalowym, zapewnić im opiekę. Bardzo ładnie ze strony szkoły społecznej, że promuje politykę prorodzinną, ale dzieje się to kosztem innych płacących czesne. I być może są to rodzice jedynaka, na którego czesne ( a właścicie nie jego a Twoich dzieci) składa się cała rodzina. Zniżka za stopnie jest jak najbardziej uzasadniona, ale nijak się ona nie ma do wielodzietności. Co więcej - zaryzykowałabym tezę, że bardziej dopilnowane dzieci z mniejszych rodzin uczą się lepiej. Jestem za likwidacją wszystkich ulg, zniżek, rekompensat, dotacji, zasiłków, zapomóg. Pewnie to niemożliwe, bo pojawi się osoba X zarabiająca 2 średnie krajowe i mająca 8 dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Też się pobawię w rachunki 11.04.07, 15:54 Ja > akurat mam sporo większy i jedno dziecko. I wcale mi się nie przelewa. Jakoś > nie słyszałam o wyjazdach za darmochę dla członków klubów sportowych, słyszałam > > natomiast o zniżkach socjalnych. > Nie słyszałam, aby w Warszawie za darmo były zajęcia z języków obcych czy > muzyczne/plastyczne. Wiem natomiast ile kosztuje semestr nauki w dobrej szkole > językowej. no to moze sie zainteresuj- szczegolnie ze ci sie nie przelewa. I być może są to rodzice > jedynaka, na którego czesne ( a właścicie nie jego a Twoich dzieci) składa się > cała rodzina. byc moze. Ale po pierwsze- jesli na jedynaka sklada sie cala rodzina- to idac tropem twojego rozumowania- ci ludzie powinni byly pozostac bezdzietni, bo to pasozytnictwo, a po drugie- w szkole spolecznej mozna wszystko zmienic- takze znizki dla bezdzietnych. Sa jawne, mowi sie o nich juz na spokaniach rekrutacyjnych. Poza tym pamietaj ze rodzice jedynaka wkladaja w szkole do wysokosci czesnego. ja wkladam w szkole wiecej. Widocznie szkole sie oplaca zachecic mnie do wpuszczenia do nich dziecka poprzez obnizke, bo gdyby jej sie nie oplacalo- to by tego nie zrobili. Co więcej - zaryzykowałabym tezę, że bardziej dopilnowane > dzieci z mniejszych rodzin uczą się lepiej. mi tam wystarczy jak uczy sie moje dziecko ). Odpowiedz Link Zgłoś
biala_dama3 Re: Też się pobawię w rachunki 11.04.07, 19:05 W kraju, w którym walczy się o bardziej restrykcyjną ustawę antyaborcyjną, albo chocby czyta wątki o wielodzietności "poprawni" politycznie obywatele najchętniej każdemu rodzicowi jedynaka kazaliby dopłacać do dzieci z rodzin wielodzietnych. Niczego nie przeforsuje się. Można najwyżej zmienić szkołe. Odpowiedz Link Zgłoś
paszczakowna1 Polska ma ujemny przyrost naturalny 11.04.07, 19:11 Jeden z najniższych w Europie. W interesie społecznym jest, aby było jak najwięcej rodzin z liczbą dzieci powyżej 2 (zwłaszcza biorąc pod uwagę, że coraz więcej ludzi jest niepłodnych, bądź nie decyduje się na dziecko). Wielodzietność nie jest problemem społecznym. Niechęć do rodzin wielodzietnych - jak widać, jest. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkas72 Re: Też się pobawię w rachunki 11.04.07, 19:18 Mam dwóch synów,którzy osiągnęli wiek szkolny.Chodzą do szkoły prywatnej,nie społecznej.Rodzeństwa płacą tu niższe czesne niż jedynacy.Z tego co wiem tak jest w większości szkół niepublicznych.Dodam nieskromnie,ze moje dzieci należą do najlepszych uczniów-a szkoła trzyma naprawdę wysoki poziom,są bardzo lubiane przez kolegów i nauczycieli i mogę być z nich dumna. Odpowiedz Link Zgłoś
biala_dama3 Re: Też się pobawię w rachunki 11.04.07, 19:21 Dla ciekawości - ile wynosi czesne? Nikt nikomu nic za darmo nie daje. To, że płacisz niższe czesne oznacza, że ktoś ( inni rodzice) finansują w sposób pośredni naukę Twojego. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkas72 Re: Też się pobawię w rachunki 11.04.07, 19:51 Mając dwoje dzieci w szkole płaci się więcej niż mając jedno dziecko biała damo.Czesne(590 zł) jest przeznaczone na pensje nauczycieli i na inwestycje w dalszy rozwój szkoły,opłacenie niektórych zajęć dodatkowych,bo za inne trzeba zapłacic osobno.I wyposażenie.Ta inwestycja w infrastrukturę w przypadku dwojga uczniów z tej samej rodziny może już być mniejsza.Rodzice jedynaków nie wyrażają żadnych zastrzeżeń a system zniżek dla rodzeństw nie ma nic wspólnego z finansowaniem nauki jednego z dzieci przez rodziców jedynaków.Gdyby znalazł sie ktos,kto tak jak ty, nie mógłby tego przetrawic i zrozumiec ,zawsze ma oświatę publiczną,bez czesnego.Zniżki dla rodzeństwa były także w ośrodku Helen Doron(angielski dla dzieci) gdzie moi chłopcy uczyli się w wieku przedszkolnym i w Berlitzu. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamonika Re: Też się pobawię w rachunki 11.04.07, 22:09 W szkole mojego syna też są zniżki dla stałych klientów, czyli rodzeństw. Rozczaruję cię, zniżki nie są duże. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamonika Re: Też się pobawię w rachunki 11.04.07, 22:10 To oczywiście do damy w białej kiecce Odpowiedz Link Zgłoś
melka_x Re: Też się pobawię w rachunki 11.04.07, 16:46 > Bardzo ładnie ze strony szkoły społecznej, że promuje politykę prorodzinną, > ale dzieje się to kosztem innych płacących czesne. Bzdura. Jeśli kupuję czegoś więcej/częściej często płacę mniej i nie tyczy się to wyłącznie szkół, tak działa rynek i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia ekonomia sie klania 11.04.07, 22:34 melka_x napisała: > > Bardzo ładnie ze strony szkoły społecznej, że promuje politykę prorodzinn > ą, > > ale dzieje się to kosztem innych płacących czesne. > > Bzdura. Jeśli kupuję czegoś więcej/częściej często płacę mniej i nie tyczy się > to wyłącznie szkół, tak działa rynek i tyle. pamietaj biala damo ze szkola okresla sobie czesne z pewna poduszka bezpieczenstwa. Tak samo jak sklep nalicza sobie marze od towaru, ktory ci sprzedaje. czy sprzedawca dajac ci znizke de facto dolozy? nie- on po prostu zarobi nieco mniej. Ale zarobi. Szkola tez dostanie za dwojke moich dzieci wiecej niz za jedynaka twego. Co wiecej- jesli po pierwszej corce wysylam tam druga, to nalezy przypuszczac ze jestem zadowolona. Jesli jestem zadowolona- bede szkole polecac. MOze wysle trzecie dziecko. Szkola zyskuje klienta, ktory nie bedzie- jak ty ze swoim jedynakiem placil na nia 3 lata- tylko ja bede placic 4, w tym 2 lata place podwojnie. A jak wysle trzecie dziecko? to zaplace nastepne 3 lata pelna stawke, czy tez dostane jakas symboliczna znizke dla stalego klienta i nadal bede szkole polecac. slowem ty przynosisz 100% czesnego przez trzy lata. ja przynosze 100% czesnego przez 2 lata plus 180% czesnego przez dwa lata plus dysponuja jeszcze potencjalem na kolejne 6 lat (bo kolejne dzieci mam co dwa lata). czyli suma sumarum- kto szkole zaplacil wiecej? no Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkas72 Re: Też się pobawię w rachunki 11.04.07, 14:56 Widzę,że szambo zaniedbań w twojej interpretacji objęło już rodziny z mniejszą ilością dzieci. Mam czwórkę.Do niedawna mieszkalismy w Gdansku,teraz pod miastem.Nigdy nie słyszałam o bezpłatnych biletach dla wielodzietnych,ale może nie wiem,od dłuższego czasu nie korzystamy z komunikacji.Mój syn urodzony w roku 2004 miał szczepionkę Hib wykupioną przez nas,pełnopłatną-na szczepienia chodzimy do państwowej przychodni. Na każdy twój przykład zaniedbania ze strony matki wielodzietnej mogłabym jako doświadczona mama i nauczyciel wymienić przykład zaniedbania,niedoleczenia,lekceważenia ze strony rodziców potrzeb dzieci w rodzinach z jedynakiem lub dwójką,z jakim spotkałam się osobiscie .Generalizując przypadki zaniedbanych dzieci z rodzin wielodzietnych obrażasz mamy mające większą gromadkę.Widać nie jesteś w stanie zrozumieć,że każde dziecko kocha się tak samo i troska jest ciągle ta sama,niezależnie od tego,ile dzieci obejmuje.Nigdy nie spotkałam się w normalnej rodzinie z lekceważeniem objawów chorobowych bo dzieci jest kilkoro i jakoś to będzie.Tak samo martwi mnie choroba mojego czwartego synka,jak martwiła mnie choroba pierwszego,gdy byłam początkująca mamą.I tak samo szukam wtedy pomocy. Twierdzenie,że podatnicy utrzymują rodziny wielodzietne,biorąc pod uwagę socjal,na jaki mogą one liczyć,jeśli nie są niepełne i patologiczne,jest po prostu absurdalne.Żadna ze znanych mi w realu większych rodzin,łącznie z moją własną z socjalu nie korzysta. Odpowiedz Link Zgłoś
biala_dama3 Re: Też się pobawię w rachunki 11.04.07, 15:05 A ja widzę coś dokładnie odwrotnego. Matki wielodzietnej rodziny z zasady(!!!!) lekceważą choroby typu biegunka, bóle brzucha, wymioty. Nie za bardzo przejmują się skokami temperatury. Pomocy szukają później. Oczywiście mogą być wyjątki, ale sporadyczne. Reguła jest natomiast leczenie we własnym zakresie dzieci. Antosiowi pomogło to dam to samo Małgosi i Kasi. Tyle, że są to nieco inne choroby. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamonika Re: Też się pobawię w rachunki 11.04.07, 17:36 Widzę, że masz jakąś graniczącą z histerią alergię na rodziny wielodzietne, nawet więcej-dzietne, bo gdzie mi z moją czwórką porównywać się do rodziny z dziesiątką. Wydaje mi się, że spłodziłaś na swój użytek jakąś anty-postawę życiową, na tle której jako "zaradna inteligentka" dobrze się w swoim przekonaniu prezentujesz. Aha - tak sobie czytam twoje opinie na temat pacjentów i mam coraz większe przekonanie, że bardziej by ci służyła praca jako przedstawiciel handlowy w farmaceutykach. Pieniądze przyzwoite, nie trzeba nikogo z szamba wyciagać, samochód służbowy i kostiumik dostaniesz, czysto, schludnie i prawie w zawodzie. I bardzo się cieszę, że nigdy na ciebie nie trafiłam. Odpowiedz Link Zgłoś
biala_dama3 Re: Też się pobawię w rachunki 11.04.07, 19:10 Pozwól, że będę NA SWÓJ rachunek robiła to co robię, co lubię i co umiem. Nie mam alergii na rodziny wielodzietne pod warunkiem, że nie muszę( pośrednio) ich utrzymywać. Pod warunkiem, że nie żyją w nędzy. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamonika Re: Też się pobawię w rachunki 11.04.07, 19:17 Wyobraź więc sobie, że te twoje parę groszy poszło na paliwo dla posłów. Może zaśniesz spokojnie... Z tym przedstawicielem ja na poważnie, nadawałabyś się. Odpowiedz Link Zgłoś
biala_dama3 Re: Też się pobawię w rachunki 11.04.07, 19:23 Tu dla posłów, tam dla rolników, tu dla dzieci, gdzie indziej dla niewydolnych społecznie i podatki ( z VAT-em) dochodzą do 50% dochodów. Rodzi się pytanie - czy warto pracować na podatki? Odpowiedz Link Zgłoś
mamamonika Re: Też się pobawię w rachunki 11.04.07, 20:12 Ja uważam, że to najgorzej wydane z moich pieniędzy, ale to temat na inną rozmowę Odpowiedz Link Zgłoś
upeerowiec Re: Też się pobawię w rachunki 12.04.07, 07:59 pracujesz w szpitalu prywatnym czy państwowym? bo jak w państwowym to nie pracujesz na podatki tylko ciągniesz kasę z podatków płaconych przez innych aż miło Odpowiedz Link Zgłoś
demonii Re: Też się pobawię w rachunki 11.04.07, 21:23 Widocznie tak jest z Twoimi pacjentami, nie wkładaj wszystkich wilomam do jednego wora. > Reguła jest natomiast leczenie we własnym zakresie dzieci. Bzdury piszesz. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Też się pobawię w rachunki 11.04.07, 14:11 moje dzieci w szkole sportowej wyjezdzaly za ok 1000 na 3 tygodnie. za drugie dziecko w dodatku byla znizka 50% a za trzecie nic sie nie placi. Tzn podatnik placi jak sadze bo szkola publiczna, fundusz sportowy sie placi 50 zeta za lebka, ale za drugie i trzecie ta sama prawidlowosc. na oboz zuchowy jada najmlodsze 650 od lebka- 2 tygodnie. starsze sa sportowcami na zgrupowania jezdza za pieniadze podatnikow. pasozyt Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Re: Też się pobawię w rachunki 11.04.07, 14:22 Też fajna opcja te wyjazdy sportowców ale nie ma gwarancji, że chociaż jedno z tych 11 będzie utalentowane jak Twoje dzieci. Ja jestem za spływami kajakowymi Odpowiedz Link Zgłoś
biala_dama3 Re: Też się pobawię w rachunki 11.04.07, 14:26 Ale wychodzi na to, że te 50% w przypadku drugiego dziecka i 100% w przypadku trzeciego ( i mniemam, że kolejnych) płaci p o d a t n i k - czyli Ty, ja, emerytka, która przepracowała 50 lat i nie stać jej na leki). Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Też się pobawię w rachunki 11.04.07, 14:30 no dokladnie. pasozyt zaczyna sie juz od drugiego dziecka wniosek z tego. Pochlastam sie.... Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Re: Też się pobawię w rachunki 11.04.07, 14:36 A po co masz się chlastać? I po co "udowadniasz" że tez jesteś pasożytem? Wydaje mi się , że jakoś sporo osób w tym wątku nie widzi różnicy między sensownym wydawaniem naszych podatków (a choćby te zniżki o których wspominasz) a wywalaniem kasy na pasożyty. I właściwie pasożyta też należałoby jakoś zdefiniować , tak, by wszystkim odpowiadało. Chyba to trudne będzie... Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Też się pobawię w rachunki 11.04.07, 14:38 > A po co masz się chlastać? I po co "udowadniasz" że tez jesteś pasożytem? a tak dla sportu. Odpowiedz Link Zgłoś
mkolaczynska Re: Też się pobawię w rachunki 11.04.07, 14:49 wieczna-gosia napisała: > a tak dla sportu. taki ekstremalny troche wybrałaś nie żal dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Też się pobawię w rachunki 11.04.07, 14:57 troche zal, ale coz zrobic- podwozie mam tak zniszczone ze same wypadaja. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Też się pobawię w rachunki 11.04.07, 14:33 nie zapominaj o sportowcach. za sportowe moje dzieci placi w calosci emerytka, ja i ty. pasozyty. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Też się pobawię w rachunki 11.04.07, 14:38 wlasnie zdalam sobie sprawe ze: cala sekcja sportowa nie placi za wyjazdy. czyli nawet jedynacy. w szkole spolecznej za wielodzietnosc tez sie dostaje znizke. Z automatu- majac dwoje dzieci w tejze szkole po prostu placi sie od lebka mniej. tu juz placa rodzce bo szkola spoleczna. slowem kanal..... jak ja moglam..... za publiczna edukacje to w ogole placi podatnik... kanal kanal i pasozytnictwo..... nie wiem czy mnie to ratuje ale w zyciu jeszcze nie ylam uprawniona do macierzynskiego. ratuje mnie? Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Nie Wieczna, nie ratuje Cię 11.04.07, 14:46 Ja co prawda też nie byłam w życiu uprawniona do macierzyńskiego, niemniej przypomniałam sobie właśnie, że zanim jeszcze miałam dzieci zdarzało mi się nie tylko w ramach publicznej edukacji (studia) żerować na podatniku polskim, ale i na zagranicznym (stypendia). Pasożytnictwo i pazerność bez granic, że tak powiem. Jeszcze pytanie dodatkowe do pomstujących na pasożytnictwo: Czy odbierając "becikowe" po urodzeniu drugiego będę mniej pasożytnicza niż gdyby to było szóste? Czy w ogóle chodzić do lekarza na NFZ w ciąży to nie brak empatii z mojej strony? Odpowiedz Link Zgłoś
mamamonika To ja jestem ŁÓŚ 11.04.07, 17:54 bo nie korzystam, a grzecznie to wszystko finansuję. Czasem se cicho zaklnę, ale to mi chyba można... Dopiero jestem patologia )) Odpowiedz Link Zgłoś
mkolaczynska Re: Też się pobawię w rachunki 11.04.07, 14:41 wieczna-gosia napisała: > nie zapominaj o sportowcach. za sportowe moje dzieci placi w calosci emerytka, > ja i ty. pasozyty. no to trzeba te pasożyty odstrzelić, albo zostawić na pastwe samofinansowania Odpowiedz Link Zgłoś
jol5.po Re: Też się pobawię w rachunki 11.04.07, 15:04 a ja mam 6 dzieci, nie mam darmowych biletów, nie mam rodzinnego nawet. ?? więc jak to jest? I naprawdę ta Wa-wa ze swoją specyfiką taka pełna rodzin z 4-5 dzieci (taka różna od Wrocka, gdzie wielodzietnych jest ze 400 rodzin) i wszystkie walą do szpitala, gdzie urzęduje Biała Dama?? Acha, no i jak mniemam Ty teraz jesteś w pracy, gdzieś się przewinęło, że przyjęłaś nawet jakiś wielodzietnych dzisiaj - i jesteś w stanie tak się forumowo udzielać równocześnie. Kobieto, toż za moje podatki tak soboie forumujesz z miejsca pracy. Oj nieładnie Odpowiedz Link Zgłoś
mkolaczynska Re: Też się pobawię w rachunki 11.04.07, 15:06 Nie za twoje za prywatne Odpowiedz Link Zgłoś
jol5.po Re: Też się pobawię w rachunki 11.04.07, 15:09 moje kochana i mojego męża tak się akurat składa Odpowiedz Link Zgłoś
mkolaczynska Re: Też się pobawię w rachunki 11.04.07, 15:10 jol5.po napisała: > moje kochana i mojego męża > tak się akurat składa ????????????? jak twoje???????? Jaki podatki ty na mnie płacisz??????????? na moją wypłate niby? skąd wiesz gdzie i jak pracuje??? Odpowiedz Link Zgłoś
biala_dama3 Re: Też się pobawię w rachunki 11.04.07, 15:28 To było do mnie. Matki, które urodziły gromadkę wychodzą z założenia, że im się należy. Wszystko. Rzadko nie korzystają z pomocy społecznej i innych form dofinansowania. Nie twierdzę, że 100% wisi na garnuszku podatnika, ale 80-90 z pewnością. Z racji częstego, bardzo częstego kontaktu z ludźmi wiem mniej więcej jaka jest ich sytuacja finansowa. PIT-ów oczywiście nie oglądam, ale czy ktoś jest zamożny, średniozamożny czy ubogi - widać. I ci z górnej półki bardzo rzadko mają więcej niż 3 dzieci. Liczne rodziny posiadają tacy, których dochód jest w granicach średniej krajowej lub niżej. A to przekłada się na zadbanie/zaniedbanie dzieci. I żeby 101 mam Jol, Janek, Goś opowiadało o szczęściu i super warunkach dużych rodzin widzę to co jest. Jedni tłuką biedę, inni żyją skromnie, do większości dopłaca podatnik. W moim otoczeniu tylko 3 rodziny mają ponad 4 dzieci. Jedna to osoba publiczna ( 8 dzieci) wysoka pensja, duża prywatna praktyka i pomoc rodziny. Żyją dobrze, w 100% nikt ich nie dotuje. Druga rodzina - małżeństwo weterynarzy ( 4 dzieci), spora praktyka, niezłe zarobki, stale chorujące dzieci, dom po dziadkach i wieczne problemy finansowe. Trzecia to moja koleżanka szkolna. Nieukończone studia, bo zaczęła się rozmnażać na 2 roku. 6 dzieci, mieszkanie komunalne po rodzicach. Pracuje tylko "głowa rodziny", zarabia średnio. Dzieci stale chore, niedożywione, zanemizowane. Jedno nosi ciuchy po drugim. Dopóki żyli jej rodzice ciągnęli z ich emerytur, do tego stopnia, że starsi państwo nie kupowali sobie leków i biegali do bida-barów na obiady z opieki socjalnej. Żadne z tych dzieci nie zna języków obcych, część chodzi do szkoły, jedno jest bezrobotne, jedno studiuje. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw No to ciekawe wnioski wyciągasz 11.04.07, 15:33 z 3 opisanych przez ciebie rodzin 1 radzi sobie świetnie, jedna średnio, a jedna beznadziejnie i z tego wysnuwasz wniosek, że _większość_ wielodzietnych rodzin (80-90%) żyje z opieki społecznej? 33% = 90%? Ciekawa arytmetyka... Odpowiedz Link Zgłoś
biala_dama3 Re: No to ciekawe wnioski wyciągasz 11.04.07, 15:43 Są to rodziny, które dobrze znam. Gdybym miała opisać te , z którymi się stykam żyjących w skrajnej nędzy byłoby więcej. Zresztą rodzina nr 2 też korzysta z pomocy innych - tyle, że z rodziny, nie bardzo pytając ją o zdanie czy chce sponsorować. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: No to ciekawe wnioski wyciągasz 11.04.07, 16:00 > Zresztą rodzina nr 2 też korzysta z > pomocy innych - tyle, że z rodziny, nie bardzo pytając ją o zdanie czy chce > sponsorować. Sugerujesz, że im wyrywają porfel/przykładają pistolet i żądają numeru karty kredytowej? No nie żartuj... Co do rodzin żyjących w skrajnych warunkach, to zapewne jest ich wiele wśród rodzin wielodzietnych i _porównywalna_ (procentowo) ilość takich samych rodzin z jednym czy dwójką. To samo zresztą dotyczy podejścia roszczeniowego, co słusznie zauważyły Melka_x i Wieczna_gosia. Myślę, że nikt na pustyni nie żyje i mógłby takich przykładów podać dziesiątki, o ile nie setki. Wielodzietność nie jest w żaden sposób premiowana przez państwo, czyli przeciętny podatnik nie wydaje więcej na biedną rodzinę z 11 niż na tę z 1 dzieckiem. A biorąc pod uwagę, że na tę 1 rodzinę z 11 dzieci przypada 10 takich korzystających z zasiłków z 1 dzieciem, to nie sądzę, żeby koszty ponoszone przez państwo na rodziny wielodzietne były sumarycznie większe niż wydatki na pomoc niewielodzietnym. Znam rodzinę z 6 dzieci, która nie bierze grosza zasiłków i jeszcze pomaga biedniejszym od siebie, znam też małżeństwo z 1 dzieckiem, które korzysta z zapomóg, dofinansowania przedszkola itd. I o czym to ma niby świadczyć? Odpowiedz Link Zgłoś
mkolaczynska Re: No to ciekawe wnioski wyciągasz 11.04.07, 16:12 Taa tylko widzisz ci niezaradni wielodzietni(nie nie o 3-4 tu chodzi) mnożą się bez opamiętania a niezaradni z 1, 2 dzieci-no oni się chociaż uczą na własnych błędach No chociaż można mieć nadzieje ze w końcu zaczną sobie dawać rade sami. Jak już ktoś napisał mieć 3 dzieci nie mieć co do gara włożyć za co wykupić lekarstwa na padaczke to mało???? trzeba sobie fundować kolejne 6 "pasożytów" no litości na co tacy ludzie liczą ??? Ah żeby nie było ja nie pisze o ludziach których na dzieci, na zapewnienie im godnych warunków bytowych stać. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: No to ciekawe wnioski wyciągasz 11.04.07, 16:22 > a niezaradni z 1, 2 dzieci-no oni się chociaż uczą na własnych > błędach Skąd wiesz, może z niedożywienia im płodność zanikła? > Ah żeby nie było ja nie pisze o ludziach których na dzieci, na zapewnienie im > godnych warunków bytowych stać. Widzisz, ja się zgadzam z tezą, że każdy powinien sam dbać o siebie i swoją rodzinę, a z pomocy społecznej korzystać co najwyżej chwilowo wskutek jakiegoś nieszczęścia życiowego, które się przecież zdarzają. Decyzja o kolejnym dziecku (nieważne - pierwszym czy dziesiątym) zawsze powinna uwzględniać to, czy jest się w stanie zapewnić normalne warunki bytowe jemu i starszym, juz istniejącym. Ale w artykule, od którego zaczęła się cała dyskusja na 5 przedstawionych rodzin trudności finansowe ma 1, czyli raptem 20%. Biała_dama z 3 znanych sobie rodzin wielodzietnych też za nieporadną uważa 1, czyli ok. 30%. Zatem skąd teza, że takich patologicznych przypadków jest wśród wielodzietnych _większość_? Włączyłam się w tę dyskusję głównie dlatego, że niektóre argumenty to są wręcz śmieszne, autorki (z rodzin wzorcowych, niewielodzietnych, jak mniemam) powinny były otrzymać lepszą edukację w dziedzinie logiki, skoro ich rodzice mieli tyle czasu i środków dla nich . Odpowiedz Link Zgłoś
mkolaczynska Re: No to ciekawe wnioski wyciągasz 11.04.07, 16:32 iwoniaw napisała: > Ale w artykule, od którego zaczęła się cała dyskusja na 5 przedstawionych rodzi > n > trudności finansowe ma 1, czyli raptem 20%. Ja się doliczyłam 3 z kłopotami czyli 60% w tym jedna co mieszkała w chacie bez okien aż babunia się zlitowała i wzieła dodatkowe wykłady. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: No to ciekawe wnioski wyciągasz 11.04.07, 16:48 > Ja się doliczyłam 3 z kłopotami czyli 60% > w tym jedna co mieszkała w chacie bez okien aż babunia się zlitowała Akurat ci kupili starą chałupę jak jeszcze dzieci tyle nie mieli. A babunia pomogła nowy dom budować z własnej woli - mało tu choćby na forum takich, co z pomocy rodziców przy 1 dziecku korzystają? I mieszkanie im kupili rodzice, albo po dziadkach dostali? Przecież się nie będą biczować z tego powodu, nie? Osobiście za przegięcie uważam też mieszkanie na 42 m w 12 osób, ale idąc tym tropem w 6 osób na 20 kilku metrach warunki są porównywalne - i znów wiele emam siedzi rodzicom/teściom na głowie na takich metrażach z 2 dzieci. Czyż to nie taka sama patologia? Wychodzi na to, że jakby się tak przyjrzeć rodzinom _nie_wielodzietnym to naprawdę _porównywalna_ ich ilość żyje w tak samo beznadziejnych warunkach, co nie powstrzymało ich jednakże przed posiadaniem 1 czy 2 dzieci i to nie na swoim nawet, ale właśnie nieszczęsnej babuni na karku. Wniosek z tego jest niewesoły, bo wychodzi na to, że margines biedy i bezmyślności jest w Polsce b. szeroki, ale twierdzenie, że to głównie wielodzietni go generują jest dużą przesadą. Odpowiedz Link Zgłoś
mkolaczynska Re: No to ciekawe wnioski wyciągasz 11.04.07, 19:00 iwoniaw napisała: > > Ja się doliczyłam 3 z kłopotami czyli 60% > > w tym jedna co mieszkała w chacie bez okien aż babunia się zlitowała > > Akurat ci kupili starą chałupę jak jeszcze dzieci tyle nie mieli. a mieli już zdaje się 2 o ile dobrze pamiętam > Osobiście za przegięcie uważam też mieszkanie na 42 m w 12 osób, ale idąc tym > tropem w 6 osób na 20 kilku metrach warunki są porównywalne - i znów wiele emam > siedzi rodzicom/teściom na głowie na takich metrażach z 2 dzieci. Czyż to nie > taka sama patologia? no tak ale o nich jeszcze można powiedzieć ze to 1 2 dzieci no powiedzmy nie do końca przemyślana sparawa ale popełniać ten sam błąd pakować się w coraz większe koszty aż 11 razy? No sory jak dla mnie rodzina z 2 dzieci nie rozmnażająca się dalej ma szanse na jakiś normalne własne mieszkanie w rozsądnej cenie.Dla 11-13 osobowej rodziny już tak łatwo odpowiedniego mieszkania nie kupisz, a jeśli nawet to zapłacisz za nie spore pieniądze > Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkas72 Re: No to ciekawe wnioski wyciągasz 11.04.07, 19:08 Nie wszyscy traktują swoją sytuację życiową jako statyczną i niezmienną.Nasze dzieci urodziły sie w 65 metrowym mieszkaniu,teraz jesteśmy już we własnym domu.Nasze dochody rosły po pojawieniu się każdego kolejnego dziecka.Mój jako ojciec trójki miał 26 lat i dopiero studia kończył. Odpowiedz Link Zgłoś
mkolaczynska Re: No to ciekawe wnioski wyciągasz 11.04.07, 19:41 agnieszkas72 napisała: no to ile tych dzieci masz? 11? czy np 4.Wiesz to dosć spora różnica Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: No to ciekawe wnioski wyciągasz 11.04.07, 16:58 Biala-Damo powtarzasz frazes o dokladaniu przez podatnika do wielodzietnych. Ale konkretow nie potrafisz podac. Darmowe bilety komunikacji-kilka matek wielodzietnych odezwalo sie, ze nie slyszalo o czyms takim - a propos od ilu dzieci niby mialyby przyslugiwac -jakies konkrety???, podobnie darmowe dodatkowe szczepionki itp. Ja nie mowie o rodzinach korzystajacych z pomocy MOPS. Pytam w jaki sposob z pieniedzy podatnika korzysta normalna, wielodzietna rodzina, ktora utrzymuje sie samodzielnie? Z bezplatnymi (albo symbolicznie odplatnymi) zajeciami(o bardzo szerokim przekroju) w Warszawie akurat nie ma problemu - wiele prowadzi szkola (publiczna zreszta), spora oferte maja domy kultury. W moim otoczeniu jest kilka sporych rodzin (liczba dzieci od 6 do 4) -zapewniam Cie, ze nie spotkasz ich w swoim gabinecie. Maja wszyscy wykupione pakiety w prywatnych klinikach i lekarz przyjezdza do nich do domu. I wszystkie te rodziny maja laczny dochod znacznie powyzej 10 000 miesiecznie.W pewnym sensie to te rodziny dokladaja do niejednej rodziny jednodzietnej -bo z racji wysokich dochodow placa wyzsze skladki a nie korzystaja z publicznej sluzby zdrowia i oswiaty.I czesto bylo tak, ze to wlasnie kolejne dziecko dawalo im zyciowego kopa do postarania sie o lepsza posade, wiekszy dom itp. Niejednej z tych rodzin powodzi sie obecnie znacznie lepiej niz wtedy kiedy mieli jedno-dwoje dzieci. Artykul byl taki sobie.Momentami wkurzajacy tekstami o "normalnieniu" dopiero od trojki dzieci-a propos mam troje i nadal pozostaje "nienormalna" - zagadnienie sensu zycia nadal mnie dreczy Dyskusja na forum pokazala jak gleboko zakorzeniony jest stereotyp wielodzietnosc = patologia. Skrzynka Odpowiedz Link Zgłoś
biala_dama3 Re: No to ciekawe wnioski wyciągasz 11.04.07, 19:16 W Polsce niewielki procent ludzi ma miesięczne dochody powyżej 10 000 złotych. Poszperaj w roczniku statystycznym. Wiem doskonale kto ma wykupione prywatnie lub przez firmy pakiety medyczne. I nie wiem, może w jednym przypadku, była to rodzina z 4 dzieci. Najczęściej tak nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
demonii biala_damo 11.04.07, 21:47 Wiem doskonale kto ma wykupione prywatnie > lub przez firmy pakiety medyczne. O kurcze...masz szklaną kulę ??? Powiedz no lepiej Słonko Ty nasze, gdzie to wielodzietni maja darmowe bileciki ? Odpowiedz Link Zgłoś
janka007 Re: No to ciekawe wnioski wyciągasz 11.04.07, 23:53 biala_dama3 napisał: Wiem doskonale kto ma wykupione prywatnie > lub przez firmy pakiety medyczne. I nie wiem, może w jednym przypadku, była to > rodzina z 4 dzieci. Najczęściej tak nie jest. Rzuć listą tych ludzi, najlepiej imienną i z adresami. Z podaniem ilości tych dzieci i ich wieku. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: No to ciekawe wnioski wyciągasz 12.04.07, 11:30 skrzynka3 napisała: > Darmowe bilety komunikacji-kilka matek wielodzietnych odezwalo sie, ze nie > slyszalo o czyms takim - a propos od ilu dzieci niby mialyby przyslugiwac - > jakies konkrety??? www.mza.waw.pl/ 1. Do bezpłatnych przejazdów środkami lokalnego transportu zbiorowego w m.st. Warszawie uprawnieni są: dzieci z rodzin, w których jest pięcioro i więcej dzieci uczących się i będących na utrzymaniu rodziców (opiekunów prawnych), mieszkające stale na terenie m.st. Warszawy, nie dłużej niż do ukończenia przez nie 20 roku życia - na podstawie imiennego uprawnienia do bezpłatnych przejazdów. Utrata uprawnień przez jedno z dzieci nie pozbawia pozostałych nabytych uprawnień. Dowód uprawnień do bezpłatnych przejazdów, w formie imiennej karty, wydaje Zarząd Transportu Miejskiego po przedłożeniu dowodów stwierdzających spełnienie warunków uprawniających do ulg. Odpowiedz Link Zgłoś
jol5.po Re: No to ciekawe wnioski wyciągasz 12.04.07, 11:51 to jest sprawa samorzadów. We Wrocławiu nie ma biletów dla wielodzietnych. Wiem, że są w Wa-wie i w Krakowie. Jednak w tym ostatnim wszystkie dzieci mają się uczyć, a nie tak jak w W-wie "> Utrata uprawnień przez jedno z dzieci nie pozbawia pozostałych nabytych > uprawnień." i to jest już poważne ograniczenie. Tak czy siak jest to dobrowolna decyzja samorządu miejskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: No to ciekawe wnioski wyciągasz 12.04.07, 12:34 czyli z osob bioracych w dyskusji jedynie wieczna moze walnac was po kieszeni. no jak warszawianki? walnac was? Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia a nie sorry- dzieci maja byc uczace sie 12.04.07, 12:35 czyli wieczna bedzie miala okazje was walnac za 3 lata. Odpowiedz Link Zgłoś
demonii Re: a nie sorry- dzieci maja byc uczace sie 12.04.07, 14:01 Hm... chyba się przeprowadzimy do Wawki, żeby popasozytować trochę DD Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: a nie sorry- dzieci maja byc uczace sie 12.04.07, 15:05 No to jest przynajmniej jakis konkret. Biorac pod uwage ile w Wawce jest rodzin, w ktorych piatka i wiecej dzieci uczy sie i nie przekroczyla 20 r.z. to kasy a kasy musi na to isc z pieniedzy podatnika! Wieczna juz sie szykuje na skok na kase ))) Biala Damo mowilismy o nieszczesnej Wawce. Tu pensja 10 000 dla czlonka zarzadu sredniej firmy nie jest niczym rzucajacym na kolana.Zgoda jak sie to przeliczy na skale calej Polski to statystycznie odsetek takich ludzi bedzie maly. Wiem w glowie Ci sie nie miesci ze ktos taki moze miec 4-rke i wiecej dzieci . No a popatrz ja znam (blizej lub dalej) co najmniej trzy takie rodziny. W dwoch przypadkach to firma placi za pelny pakiet zdrowotny dla calej rodziny bo faceci sa tak dobrymi specjalistami, ze firmie oplaci sie zachecic goscia roznymi sposobami byle nie poszedl do konkurencji.Trzecia rodzina prowadzi spora juz w tej chwili dochodowa, prywatna firme i oplaca go sobie sama. No ale Ty i tak wiesz lepiej i dokladnie kto ma wykupiony pakiet ubezpieczeniowy- prawda? ) Ty i tak wiesz swoje. Nie istnieja rodziny wielodzietne zyjace na poziomie. I nikt i nic Cie nie przekona. Wiec szkoda czasu. Ide policzyc swoja trojke i zobaczyc co komu potrzeba PS A ja sie ciesze z tego co obserwuje wokol na przestrzeni kilku lat - robi sie moda na posiadanie wiekszej liczby dzieci w rodzinach, ktorym sie dobrze powodzi. I chyba wlasnie o to chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: No to ciekawe wnioski wyciągasz 12.04.07, 15:25 Od trzeciego dziecka nalezy sie darmowe szczepienie na HIB. Oczywiście pierwsze i drugie nie dostaje go za darmo. Ja nie skorzystałam bo kupowałam dla trzeciego skojarzone szczepionki. Odpowiedz Link Zgłoś
biala_dama3 Re: No to ciekawe wnioski wyciągasz 11.04.07, 19:08 Nie przystawiają pistoletu do głowy, ale jęczą i babcia zamiast sama na urlop w ciepłe kraje jedzie z dziećmi nad Liwiec. Oczywiście za to płącąc. Zamiast iść do fryzjera czy kupić zmywarkę kupuje buty dzieciom. To się nazywa presja psychiczna. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Powoli powoli 11.04.07, 19:23 > Nie przystawiają pistoletu do głowy, ale jęczą i babcia zamiast sama na urlop w > > ciepłe kraje jedzie z dziećmi nad Liwiec. Oczywiście za to płącąc. Zamiast iść > do fryzjera czy kupić zmywarkę kupuje buty dzieciom. To się nazywa presja > psychiczna. A skąd ty wiesz, czy ta babcia jest poddawana presji psychicznej czy ma po prostu inne priorytety niż ty? Twoje argumenty przypominają oburzenie innej pani z wątku obok, że są ludzie, którzy śmią kupić dzieciom po kilka wózków - skoro ona nie widzi potrzeby, to ci, którzy kupują mają nie po kolei w głowie. I ty tak samo - ty byś pojechała na Malediwy, więc babcia która zamiast tego funduje wakacje wnukom musi być poddawana presji, bo przecież niemożliwe, żeby tak sama z siebie i chętnie... Odpowiedz Link Zgłoś
biala_dama3 Re: Powoli powoli 11.04.07, 19:25 Wiem, bo rozmawiałam z babcią. Wiem, że wielu rzeczy sobie odmawia, wiem, bo od dobrych kilku lat znam tę kobietę. Odpowiedz Link Zgłoś
janka007 Re: Powoli powoli 11.04.07, 23:55 Babcia ma problem, może powinna pójsć na kurs asertywności. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamonika Wcale się nie dziwię 11.04.07, 17:41 że znasz raczej wielodzietną patologię... Każdy sobie dobiera znajomych na swój obraz i podobieństwo Odpowiedz Link Zgłoś
biala_dama3 Re: Też się pobawię w rachunki 11.04.07, 15:08 Jestem na dyżurze, i mam włączony komputer. Robię 5 chyba wypis, a w między czasie udzielam się na forum. Gdy przyjdzie dziecko na oddział odchodzę od komputera. Dyżur to gotowośc do pracy, a w takiej pozostaję. Warszawa jest większym miastem, więc więcej jest tych wielodzietnych. Odpowiedz Link Zgłoś
jol5.po Re: Też się pobawię w rachunki 11.04.07, 15:13 >Robię 5 chyba wypis, a w między > czasie udzielam się na forum< dosyć dużo się udzielasz... > Warszawa jest większym miastem, więc więcej jest tych wielodzietnych.< Warszawa jest specyficzna i to bynajmniej nie w stronę większej ilości wielodzietnych. Przedstaw proszę jakieś dane statystyczne - moje są ze spisu powszechnego, żebyśmy mogły rozmawiać o konkretach, a nie o tym co się komuś wydaje (między kolejnymi wpisami lekarskimi) Odpowiedz Link Zgłoś
mamamonika Biała dama 11.04.07, 22:14 Siedzi na dyżurze gotowa do pracy Czyta rocznik statystyczny A tam same złe rzeczy Przestaje czytać rocznik Zaczyna gazetę A tam - po jedenaście ludzie mają To nie wytrzymała i napisała że tak nie wolno Bo u niej w szpitalu tacy śmierdzą, mylą dzieci i zjadają jej kanapki, bo głodni Niektórzy do pieca na trzy zdrowaśki wsadzają bo na witaminy ni ma A wy nie doceniacie mądrości w stanie czystym Niedobrze... Odpowiedz Link Zgłoś
biala_dama3 Re: Biała dama 12.04.07, 14:53 Mamamonika powinna dorabiać pisaniem bajek. Ma dziewczyna fantazję. A swoją drogą zapraszam na dyżur. Niech Mamamonika zobaczy jak się pracuje. Może też Mamamonika ubiegać się o przyjęcie na medycynę - obecnie coś ok. 3-4 kandydatów na jedno miejsce. Potem jeszcze 6 lat studiów, staż, LEP, specjalizacja i ..... można czytać rocznik statystyczny. Zachęcam. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamonika Re: Biała dama 12.04.07, 15:00 Mamamonika kilka razy miała sytuację gdy z kilku/nastu kandydatów wybierano ją, a studia skończyła inne i dzięki nim między innymi może sobie pozwolić na luz i więcej dzieci niż norma dopuszcza Ambicje w stylu Mamamonika na medycynie miała moja mama, ale nie były to moje ambicje. A wyobraźnia (w moim środowisku pod hasłem kreatywność) przydaje się nie tylko do pisania bajek, nawet za nią płacą. Odpowiedz Link Zgłoś
mkolaczynska Re: Też się pobawię w rachunki 11.04.07, 15:09 jol5.po napisała: Ty teraz jesteś w pracy, gdzieś się przewinęło, że > przyjęłaś nawet jakiś wielodzietnych dzisiaj a to gdzie ci się niby przewineło???????????? Odpowiedz Link Zgłoś
jol5.po Re: Też się pobawię w rachunki 11.04.07, 15:14 a to już sobie sama doszukaj Odpowiedz Link Zgłoś
mkolaczynska Re: Też się pobawię w rachunki 11.04.07, 15:17 jol5.po napisała: > a to już sobie sama doszukaj ?????????? ja ja wiem co pisze i kiedyja nic o wielodzietnych nie pisałam ty chyba nie wiesz co czytasz albo kto napisal to co czytasz ewentualnie masz zwidy Odpowiedz Link Zgłoś
jol5.po Re: Też się pobawię w rachunki 11.04.07, 15:23 przecież to nie do Ciebie, tylko do lekarki-Białej Damy Odpowiedz Link Zgłoś
jol5.po Re: Też się pobawię w rachunki 11.04.07, 15:42 >I ci z górnej półki bardzo rzadko mają więcej niż 3 dzieci. < i widzisz jak doskonale wpisujesz się w myślenie stererotypowe (cytat z artykułu): "W Polsce posiadania dużej liczby dzieci jest kojarzone z marginesem społecznym. W Niemczech jeszcze gorzej: nieodpowiedzialny dzieciorób. Im bardziej na południe, tym rodziny wielodzietne są bardziej szanowane. Jak mówiłem na Bałkanach, że mam pięciu synów, miałem z miejsca zapewniony autorytet. W Polsce czy Czechach to minus. 'Ach - współczują. - Może jeszcze doczekacie się państwo córeczki'. We Francji, jak ktoś mówi, ile ma dzieci, mniej więcej wiadomo, z jakiego środowiska pochodzi, gdzie mieszka i jakie ma poglądy. Niższe warstwy mają mało dzieci. Wyższa warstwa mieszczańska, zdeklarowani katolicy - czwórkę. Arystokracja - piątkę, szóstkę, siódemkę." >Nie twierdzę, że 100% wisi na garnuszku podatnika, ale 80-90 z pewnością.< a tu prosiłabym o precyzyjniejsze dane, a nie co się wydaje No i z jakią gracją opisujesz swoich znajomych, osoby z otoczenia, dużo tych wielodzietnych wokół Ciebie, skoro z górnej półki ludzie mają rzadko więcej dzieci, to znaczy, że Twoje otoczenie też średniego sortu, może czas zmienić?? Odpowiedz Link Zgłoś
biala_dama3 Re: Też się pobawię w rachunki 11.04.07, 15:48 Kolega zaglądający mi przez ramię, zdecydowany przeciwnik "dziecioróbstwa" ( średnio popieram jego poglądy) obiecał, że tym bardzo zamożnym polskim arystokratom z 7 dzieci będzie wypisywał oryginalne leki ( nie generyki) z adnotacją "nie zamieniać". NIE POPIERAM TEGO!!!!!!!!!!!!!!!!!! ŻEBY NIE BYŁO WĄTPLIWOŚCI. Kolega jest ciekaw ilu wróci po tańszą receptę. Odpowiedz Link Zgłoś
jol5.po Re: Też się pobawię w rachunki 11.04.07, 15:56 Wy macie swoją pracę wykonywać rzetelnie, a nie posługiwać się swoim stereotypowym myśleniem. Podstaw sobie pod to co napisałaś, zamiast "wielodzietny" - "Żyd", albo "gej" i zastanów się jak to się ma do tolerancji. A jak to się ma do etyki lekarskiej już nie wspomnę. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Też się pobawię w rachunki 11.04.07, 16:00 a jak nie popierasz to po co piszesz? koelga sie w pracy nudzi biedaczek? milej zabawy- kazdy ma taka zabawe na jaka zasluzy Odpowiedz Link Zgłoś
gabi683 Re: Też się pobawię w rachunki 11.04.07, 17:46 Ja tak sobie czytam wypowiedzi Bialej Damy i doznaje szoku ze ktos taki leczy i jeszcze ma poklaski u kolegów. A jeszcze jedno gdzie rozdaj te bilety bo w Szczecinie nie daja Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 Re: Też się pobawię w rachunki 12.04.07, 13:55 > Ja tak sobie czytam wypowiedzi Bialej Damy i doznaje szoku ze ktos taki leczy i > > jeszcze ma poklaski u kolegów. Uważaj z tym doznawaniem, szok to poważna sprawa, jeszcze Biała Dama po Ciebie karetką przyjedzie, i sama wiesz, jak to w tej służbie Zdrowia- jest skóra, nie będzie skóry Odpowiedz Link Zgłoś
biala_dama3 Re: Też się pobawię w rachunki 12.04.07, 14:55 Przesadziłaś. Jeżeli uważasz, że anonimowość upoważnia Cię do chamstwa ( a chamstwo jest tu delikatnym określeniem) to wystawiasz sobie sama jak najgorszą opinię. Odpowiedz Link Zgłoś
paula_paulina_10 Re: Też się pobawię w rachunki 12.04.07, 15:46 Nie zgadzam się z wieloma teoriami Białej Damy. Jest nieprzejednana, jak coś wie to nie da się przekonać. Nie można jej jednak zarzucić prostactwa. Natomiast twoja wypowiedź jest prostacka i paskudna. Jeżeli masz odrobinę godności i honoru przeproś Białą za insynaucję skórki. Mogłas, choć nie powinnaś, się zagalopować, bo Biała może irytować. Ale tylko irytować. Jeżeli nie przeprosisz uznam, i mam nadzieję, że inne osoby dyskutujące na ten temat, że jesteś prostaczką. Odpowiedz Link Zgłoś
michal_powolny1 Re: Też się pobawię w rachunki 12.04.07, 17:05 Rzeczywiście wypowiedź ledzeppelin3 nie mieści się w żadnym kanonie. A autorce polecam uważną lekturę uasadnienia wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi w sprawie tak zwanych łowców skór. Otóż wbrew opinii publicznej nie znaleziono dowodów iż lekarze kogokolwiek zabili. Robili to sanitariusze. SANITARIUSZE. I za to dostali 25 lat i dożywocia. Lekarzom udowodnionio tylko czy aż niedopełnienie obowiązków, błędy i brak reakcji na dziwne zachowania sanitariuszy. Nie insynuj że Biała Dama to potencjalny morderca w białym fartuchu, bo tak nie jest. Choć w rzeczywistości Biała Dama dała nieźle popalić. Jest to jednak zupełnie inna historia. W końcu można być świetnym lekarzem ale jednocześnie nie lubic ubogich. To jest jej prywatna sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
monia145 Michał_powolny i paula... 12.04.07, 18:14 Czy Wy ironii, i to skierowanej nie w stronę Białej Damy, tylko pani, która tak intensywnie doznawała, nie potraficie rozpoznać?? Litości........ Odpowiedz Link Zgłoś
gabi683 Re: Michał_powolny i paula... 12.04.07, 18:24 Oczywiscie ze było to do mnie hehheh no ale skoro robi się szuflada wielodzietnym to czemu nie Bialej Damie Odpowiedz Link Zgłoś
monia145 Re: Michał_powolny i paula... 12.04.07, 18:37 A mnie jakaś wiewiórka podpowiada, że nikt tutaj Białej damy do szuflady nie wsadził....odpisując Led, w taki a nie inny sposób, sama się do niej wpakowała P Przypadkiem oczywiście...no ale cóż, takie pomyłki zdarzają się na forach publicznych, gdzie ludzie są sobie tak naprawdę obcy i wszystko traktują ad personam...... Odpowiedz Link Zgłoś
michal_powolny1 Re: Michał_powolny i paula... 12.04.07, 20:38 Niestety nie mogę się zgodzić. Insynuowanie komukolwiek że jest lekarzem mordującym pacjentów jest wulgarne i obrzydliwe. Nie mieści się w żadnym a to żadnym pojęciu wolności słowa. Odpowiedz Link Zgłoś
monia145 Re: Michał_powolny i paula... 12.04.07, 20:51 No to powtórzę jeszcze raz. Led niczego nie imputowała Białej damie. Pisała ten post do gabi. Białą damą posłuzyła się zapewne dlatego, że jest chyba jedynym lekarzem w tym wątku, będącym w opozycji do pań wielodzietnychP Ja tak to zrozumiałam. Odpowiedz Link Zgłoś
gabi683 Re: Michał_powolny i paula... 13.04.07, 08:02 Dkladnie to było do mnie Pozatym to dla mnie osobiscie nie lekarz skoro tak wstrenie i uwlaczajaco mówi o rodzinach wielodzietnych i na podstawie kilku rodzin wsztkich tak traktuje ze dzieci z rodzin wielodzietnych sa:brudne ,cuchnace moczem i nozywione ! Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Uważasz , że mocz pachnie różami? 13.04.07, 09:57 Nie każdemu... KAŻDY kto choć raz musiał pojechać na ostry dyżur wie jakie aromaty muszą wdychać lekarze. Nie ma co udawać , że wszyscy są wypachnieni i świeżutko z wanny a dzieciaczki namaszczone niveą ... Już pisałam, ze znam osobiście dziewczynę zaniedbującą higienę swoich dzieci - NAPRAWDĘ cuchną moczem. Dokładnie tak jak wielu ludzi na korytarzach szpitala. Lekarz ma z cuchnącymi ludźmi kontakt codziennie - taka praca. Ale wolno mu się poskarżyć. Odpowiedz Link Zgłoś
gabi683 Re: Michał_powolny i paula... 13.04.07, 08:06 michal_powolny1 napisał: > Niestety nie mogę się zgodzić. Insynuowanie komukolwiek że jest lekarzem > mordującym pacjentów jest wulgarne i obrzydliwe. Nie mieści się w żadnym a to > > żadnym pojęciu wolności słowa. Straszne tak samo straszne jak wypowiedzi Bialej Damy i to raczej Ona powinna przeprosić kobiety ktore obraziła ! Odpowiedz Link Zgłoś
michal_powolny1 Re: Michał_powolny i paula... 13.04.07, 09:18 Pierwsza rzecz. Poglądy Białej Damy są jej osobistymi poglądami, nie mają one wpływu na sposób wykonywania przez nią zawodu. Nie zgadzam się z nią ale uznaję jej prawo do posiadania/wyrażania własnej opinii. Druga rzecz. Czym innym jest wulgarne i prymitywne powtarzanie obelg miotanych pod adresem lekarzy a czym innym osobiste przekonania. Musicie zrozumieć że publiczne insynuowanie lekarzowi (i to dowolnemu) że dla pieniędzy morduje pacjentów jest niedopuszczalne. Jest to przekroczenie granicy swobody wypowiedzi. Mogę jedynie usprawiedliwić miotających owe brednie atmosferą stwarzana przez rząd. Zamiast usiąść do stołu z lekarzami pan Religa woli wysługiwać się policjantami i innymi specsłużbami. Karmią nas że wszyscy lekarze biorą a jeżeli biorą to podwyżek niepotrzebują. I to jest nikczemne. Oczywiście że w środowisku zdarzają się czarne owce ale są to incydentalne przypadki. Tak samo można by powiedzieć że skoro w PiS znalazło się 3 działaczy jeżdzących samchodami po płotach i niekontaktujących z powodu wlania w siebie wyrobów zbożowych to PiS równa się Pijaki i Samochody. Tak samo mądre, tak samo sprawdzone. Zresztą owi łowcy skór to tak naprawdę sanitariusze a nie lekarze (patrz wyrok SO w Łodzi). Odpowiedz Link Zgłoś
gabi683 Re: Michał_powolny i paula... 13.04.07, 11:24 Dobrze dobrze lakarze zawsze sie wybielą ! Odpowiedz Link Zgłoś
michal_powolny1 Re: Michał_powolny i paula... 13.04.07, 11:55 Jak widać pranie mózgu ze strony części moich kolegów dziennikarzy odnosi skutek. Od paru lat trwa nieustanna nagonka na lekarzy za że biorą łapówki i że nie potrafią przyznać się do błędu. Ludzie. To są wypadki mieszczące się w granicach błędu statystycznego. Lepiej oczywoście (bo leci kaska za program) zrobić reportaż o błędzie lekarza C. Powyrywać z kontekstu jego wypowiedzi, stanowisko izby i przełożonych i materiał o spisku jest już gotowy. Oczywiście dla pacjenta będzie lepiej gdy każdej operacji przyglądać się będzie pan prokurator. Tak oczywiście państwo z ABW świetnie znają się na medycynie. Nie róbmy sobie kpin. Wiedza medyczna jest wiedzą fachową i miejmy trochę zaufania do naszych lekarzy. A błędy mogą zdarzyć się każdemu. Nie znam sędziego który by się nie pomylił, nie znam murarza który by nie zrobił błędu. Człowiek to nie maszyna. A sądy lekarskie wren temu co się mówi są naprawdę ostre. Każde niedbalstwo, lenistwo, nieuctwo tępią z całą surowością. r Odpowiedz Link Zgłoś
gabi683 Re: Michał_powolny i paula... 13.04.07, 13:02 Wiesz powim Ci tak nikt mi nie zrobil prania mozgu przez zjednego z kowałow stracilismy dziecko wieku 8 miesięcy.Nie bede tego opisywac bo szkoda moich nerów.Lekarze do błędu nie potafia sie przyznac choć widoczny jest jak czarne na białym,to Ja kolejny przyklad.Moja kolezaka chodzaca w ciazy i przy kazdej wizycie robione miala USG lakarz zapewnial ze serce jak dzwon a tu nagle dziecko rodzi sie z wada HLHS i co malo widoczne prawda .Nie umial powiedziec przepraszam.Takich przykladów jest mase ,łapowki to kolejna sprawa .Chore jest spoleczństwo ze daje i chore jest to ze sie bieze.Widomo wszedzie znajda się czrne owce ale to nie znaczy ze cala reszta tymi owcami jest! Zawod lekarza jest ciezkim zawodem ale to nie znaczy ze mozna pluc na innych tylko dla tego ze maja wiecej dzieci niz dwoje. Odpowiedz Link Zgłoś
paula_paulina_10 Re: Michał_powolny i paula... 13.04.07, 13:18 Jest różnica między wypowiadaniem swojego zdania, jak czyni to Biała, w kontrowersyjny zresztą sposób, a oskarżanie jej o niecne postępki. Chcesz - załóż wątek o złych lekarzach. Pewnie kilku się znajdzie. Są też dobrzy, bardzo dobrzy i wspaniali. W większości. I nie zauważyłam, żeby Biała na kogoś pluła. Odpowiedz Link Zgłoś
gabi683 Re: Michał_powolny i paula... 13.04.07, 13:21 paula_paulina_10 napisała: > Jest różnica między wypowiadaniem swojego zdania, jak czyni to Biała, w > kontrowersyjny zresztą sposób, a oskarżanie jej o niecne postępki. > Chcesz - załóż wątek o złych lekarzach. Pewnie kilku się znajdzie. Są też > dobrzy, bardzo dobrzy i wspaniali. W większości. > I nie zauważyłam, żeby Biała na kogoś pluła. Słucha a Ty co Bialej Damy nie ma a pojawilas się TY w jej obronie przesada Odpowiedz Link Zgłoś
michal_powolny1 Re: Michał_powolny i paula... 13.04.07, 14:47 Współczuję. Śmierć dziecka to zawsze wielka tragedia. Jednak pozostaną przy swoim zdaniu że lekarze w miarę skutecznie pozbywają się czarnych owiec ze swojego środowiska. Odpowiedz Link Zgłoś
gabi683 Re: Michał_powolny i paula... 13.04.07, 14:53 Ja mam taka nadzieje ze tak jest i wieze ze to sie kiedys zmini Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Łopatologia 14.04.07, 10:58 "Zawod lekarza jest ciezkim zawodem ale to nie znaczy ze mozna pluc na innych tylko dla tego ze maja wiecej dzieci niz dwoje." NIKT nie krytykował IDEI POSIADANIA WIĘCEJ NIŻ DWOJGA DZIECI. (czyli : nikt w wątku nie pluł na innych bo mają więcej niż dwoje dzieci) Odpowiedz Link Zgłoś
paula_paulina_10 Re: Michał_powolny i paula... 13.04.07, 12:06 Biała ma specyficzne poglądy. Można się z nimi zgadzać albo nie, ja się nie zgadzam, ale nie jest wulgarna i nikogo nie obraża. Po prostu w sposób wyrazisty pisze co myśli. Natomiast spotkała się ze wstrętnym i prymitywnym oskarżeniem. I o ile jej poglądy, choć kontrowersyjne, mieszczą się w wolności słowa, to oskażenia pod jej adresem już nie. Przykre, że ludzie, których mogą ponieść nerwy są na tyle tchórzliwi , że nie potrafią przyznać się do błędu. Nie umieją przeprosić. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanna56 Do Białej Damy 11.04.07, 15:53 Naprawdę przeginasz. Chwała Bogu że moje dzieci chodzą (państwowo) do wspaniałej lekarki.Tak się składa, że jest matką 4 dzieci. Mam nadzieję że tu gdzie mieszkam (Trójmiasto) nie ma takich lekarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
jol5.po Re: Do Białej Damy 11.04.07, 16:50 co ciekawe dokładnie rok temu była bardzo podobna dyskusja. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=39116494&s=0 Pani mkolaczynska jak widać nie zmieniła poglądów, a biala dama była wtedy panią nauczycielką, z mężem lekarzem przy boku, niecierpiącą dziecioróbstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
gabi683 Re: Biała Dama- agawamala? heheehe nt 11.04.07, 17:58 heheheheh dobre dobre nie ma co hehehe Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkas72 Agawamala znów naucza na forumach?:-) 11.04.07, 19:02 Ale ona była DOKTOREM,doktorem nauk fizycznych DD. Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: Agawamala znów naucza na forumach?:-) 11.04.07, 19:16 > Ale ona była DOKTOREM,doktorem nauk fizycznych DD. i ma tesciową, ktora pisze do MOPS-u donosy, bo ją zabolalo, ze dziecko z biednej rodziny dostalo rower, a przeciez nie powinno, bo rodzice pobieraja zasilek. Odpowiedz Link Zgłoś
biala_dama3 Re: Agawamala znów naucza na forumach?:-) 11.04.07, 19:18 Pudło. Jak widać jest więcej ludzi mających takie a nie inne zdanie na temat rodzin wielodzietnych. Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: Agawamala znów naucza na forumach?:-) 11.04.07, 19:21 > Pudło. Jak widać jest więcej ludzi mających takie a nie inne zdanie na temat > rodzin wielodzietnych. dobor slow podobny, jak rowniez i retoryka- dziwny przypadek pozdrowienia dla tesciowej i dla meza lekarza Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkas72 Re: Agawamala znów naucza na forumach?:-) 11.04.07, 19:29 Tak podobnie piszecie po prostu.Zostaniesz na dłużej?Bo agawamala prowadziła misję nie tylko na tym forum,a i zakres tematów,w zakresie których mogła pouczać maluczkich był imponujący...zawsze lubiłam jej posty.A tak serio,to czemu w tobie tyle goryczy i agresji?Rozumiem,ze masz ciężką sytuację jeśli tak duże dochody z twojej ciężkiej pracy ledwie pokrywają twoje potrzeby... Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Agawamala znów naucza na forumach?:-) 11.04.07, 19:38 agnieszkas72 napisała: Rozumiem,ze masz ciężką sytuację jeśli tak duże > dochody z twojej ciężkiej pracy ledwie pokrywają twoje potrzeby... Swoją drogą jak szeroki zakres ma słowo "ubóstwo". Dla mnie to podarte buty, brak obiadu, suchy chleb, szopa bez kanalizacji. Dla innych to państwowa szkoła, zajęcia w domu kultury i państwowa służba zdrowia. Żałosne. Odpowiedz Link Zgłoś
nata76 Re: jedno jest pewne.... 11.04.07, 19:23 ...autorki tego artykułu z WO dostaną od szefa premię dzięki nam i tym ponad 400 postom i nadal będą pisac artykuły na podobnym poziomie Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: jedno jest pewne.... 11.04.07, 19:41 Przecież to nie była naukowa rozprawa ani reportaż interwencyjny tylko lekki reportażyk świąteczny. Litości... jakie to miało być?! Prawie 100% tego tekstu to wypowiedzi portretowanych rodzin więc o co chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
mkolaczynska Re: jedno jest pewne.... 11.04.07, 19:43 Prawie 100% tego tekstu > to wypowiedzi portretowanych rodzin z astrofizykiem na czele Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanna56 Zastanawia mnie 11.04.07, 19:56 dlaczego agawamala vel biala_dama3 tak nie lubi rodzin wielodzietnych. Odpowiedz Link Zgłoś
mkolaczynska Re: Zastanawia mnie 11.04.07, 19:58 zuzanna56 napisała: > dlaczego agawamala vel biala_dama3 tak nie lubi rodzin wielodzietnych. a dlaczego sądzisz ze to jedna i ta sama osoba? Tak z ciekawości pytam Odpowiedz Link Zgłoś
mkolaczynska Re: Zastanawia mnie 11.04.07, 20:11 ale jak?????? ip raczej nie masz więc skąd to przekonanie Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanna56 Re: Zastanawia mnie 11.04.07, 20:14 Mam swoje możliwości. A teraz pa, muszę poczytać dzieciom. Odpowiedz Link Zgłoś
mkolaczynska Re: Zastanawia mnie 11.04.07, 20:34 zuzanna56 napisała: > Mam swoje możliwości. czemu od razu mi sie wydaje ze nie całkiem uczciwe? Odpowiedz Link Zgłoś
mkolaczynska Re: Zastanawia mnie 11.04.07, 20:48 zresztą niestety jesteś bardzo niewiarygodna Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanna56 Re: Zastanawia mnie 11.04.07, 21:12 Pożartować sobie nie można? Chyba nie ma co już pisać w tym wątku. Wszystko zostało powiedziane. Odpowiedz Link Zgłoś
mkolaczynska Re: Zastanawia mnie 11.04.07, 23:16 zuzanna56 napisała: > Pożartować sobie nie można? > Chyba nie ma co już pisać w tym wątku. > Wszystko zostało powiedziane. ach czyli żarcik? oj no fakt poczucia humoru mi chyba brak no to co innego czyli co teraz wypadało by przeprosić bialą dame za żarcik jej kosztem??????? Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Zastanawia mnie 11.04.07, 20:34 Bo może rodzice zafundowali jej siedmioro rodzeństwa i nigdy na nic nie starczało kasy ani czasu? Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: Zastanawia mnie 11.04.07, 20:51 > Bo może rodzice zafundowali jej siedmioro rodzeństwa i nigdy na nic nie > starczało kasy ani czasu? co by to nie bylo, jakis uraz ma Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Zastanawia mnie 11.04.07, 21:54 rownie dobrze mogla byc jedynaczka w ktorej domu nie bylo kasy i dlatego nie moze jej sie pomiescic ze ktos majac dwoje dzieci nawet moze twierdzic ze go stac- bo zauwazcie ze w miare jak watek brnie do przodu biala dama zmniejsza liczbe dzieci kwalifikujacych sie do patoligii- w koncu wyszlismy od 11 dzieci, pozniej byla 4-5 a HiB refunduja od trojga zas w szkole spolecznej ja znizki dostaje juz za drugie Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Zastanawia mnie 11.04.07, 22:19 NO tak na koniec wielkiej dyskusji sie wcinam Mam jedno dziecko, nie wiem, czy do konca z wyboru najpewniej ze strachuI całym jestestwem zazdroszcze tym ktorzy mieli w sobie na tyle odwagi ze dzieci wiecej niz jedno mają. Widze jak Wieczna-Gosia walczy o zrozumienie pojecia Wielodzietni z Wyboru, ale strony pozostaja odporne, argumento-odporne a moze i nie? Tylko zwyczajnie ciezko sie czasem przyznac ze nie zawsze sie ma racje taka sama na koncu dyskusji jak sie i miało na początku? Gosiu, podziwiam za ten maraton i za te pięć porodówi trzymam kciuki za nastepny Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Zastanawia mnie 11.04.07, 22:22 ant dzieki ale jednak to byl tylko POLmaraton Odpowiedz Link Zgłoś
biala_dama3 Re: Zastanawia mnie 12.04.07, 08:04 Uśmiałam się z Waszego śledztwa. Agawamala i ja to DWIE RÓŻNE OSOBY, tyle, że o podobnych poglądach. Pochodzę z dość zamożnej rodziny - lekarze od kilku pokoleń, ale bez szaleństw. Mam brata, więc nie jestem jedynaczką. Na dyżurze przyjęłam 9 dzieci, w tym jedno w stanie dość ciężkim ( odwodnione). Zgadnijcie ile dzieci było w domu? Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Zastanawia mnie 12.04.07, 08:18 musi byc ze duzo. Nie moglo byc inaczej nawet gdybys przyjela dziecko z malej rodziny w ciezkim stanie- to tez bys nam o tym napisala? Ludzie do szpitala generalnie chyba nienajzdrowsi trafiaja? swoja droga z dzieckiem w szpitalu bylam RAZ. Ciekawe czy to efekt szczescia czy mojego olewania objawow Odpowiedz Link Zgłoś
gabi683 Re: Zastanawia mnie 12.04.07, 08:35 To ze pochodzisz z rodziny lekarzy i tatus kazl zostac lekarzem i taki własnie mamy efekt. Ze nie sznujesz ludzi kochasz tylko tych co placa a reszta to łajzy,trzeba bylo zostac klawiszem moze tam byś sie lepiej nadawła a nie do pracy w szpitalu! Odpowiedz Link Zgłoś
biala_dama3 Re: Zastanawia mnie 12.04.07, 14:45 Pisałam 100 razy, napiszę 101 - i pewnie ostatni - są wyjątki potwierdzające regułę. Dziecko było drugie od końca z 4 rodzeństwa, a piąte w brzuchu. Brzuchu matki. Na pytanie dlaczego dziecko nie trafiło do szpitala gdy tylko pojawiły się niepokojące objawy mama oświadczyła, że myślała, że przejdzie. Tak jak u starszych. I wiesz, do szpitala można trafić w róznym stanie. Bywa, że dziecko zostanie skonsultowane na Izbie, poobserwowane dobę i jazda do domu. Bywa, że odwodnione lub z ciężkim, nieleczonym zapaleniem płuc przebywa u nas długo. Odpowiedz Link Zgłoś
gabi683 Re: Zastanawia mnie 12.04.07, 16:01 Ale chyba od tego sa szpitale a matki nie wsztkie sa lekarzami ,gdyby nie te matki to nie mialabys pracy a tak ja masz. Zreszta sa lekarze i konowlay prosty przykld mam w mojej rodzinie ,nie dawno bylam na pogrzebie mojej cioci bo lekarz wypisla Ja stanie dobrym a w nocy wezwano pogotowie i okazlo sie ze ma zapalenie płuc zmarla na drugi dzin. Odpowiedz Link Zgłoś
mkolaczynska Re: Zastanawia mnie 12.04.07, 18:16 z samego zapalenia płuc zmarła???????? zapalenie płuc to raczej nie śmiertelna choroba??. Chyba sciemniasz Odpowiedz Link Zgłoś
gabi683 Re: Zastanawia mnie 12.04.07, 18:27 Miała chore serce i na kardiologii lezala a zaplenia pluc dostala w szpitalu gdzie lekrza Ja wypisla w stanie dobry na drugi w nocy wezwano kartke zabrali Ja do szpitala no i jej nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
mkolaczynska Re: Zastanawia mnie 12.04.07, 19:24 mkolaczynska napisała: czyli sciemniałaś Odpowiedz Link Zgłoś
joanna666 Re: Zastanawia mnie 12.04.07, 19:38 Zapalenie płuc bywa śmiertelne. Zwłaszcza przy innych, poważnych chorobach. Może pani lekarz Biała Dama jako wybitny specjalista się wypowie, ale ja znam dwie takie osoby (starsze), które nie przeżyły zapalenia płuc. Leczonego, a jakże, w szpitalu. Odpowiedz Link Zgłoś
mkolaczynska Re: Zastanawia mnie 12.04.07, 20:08 joanna666 napisała: no ja wiem szczególnie np po operacjach serca gdy nie można podac antybiotyków No ale to się już nie pisze że zmarła na zapalenie płuc bo to bardzo mylące Odpowiedz Link Zgłoś
gabi683 Re: Zastanawia mnie 13.04.07, 07:56 Słuchaj zmarla wlasnie na zplenie płuc byla wypisana ze szpitala w stanie dobrym a w nocy ponownie moja rodzina wezwała pogotowie i zabrali Ja do szpitala i zmarła. Odpowiedz Link Zgłoś
malila Re: Zastanawia mnie 12.04.07, 08:20 biala_dama3 napisał > Na dyżurze przyjęłam 9 dzieci, w tym jedno w stanie dość ciężkim ( odwodnione). > > Zgadnijcie ile dzieci było w domu? Na pewno co najmniej szóstka. Z Twoich opisów wynika, że wielodzietne patologie lgną do Ciebie jak muchy do miodu. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamonika Re: Zastanawia mnie 12.04.07, 08:24 Siedemnastka i piątka w gości przyjechała??? Odpowiedz Link Zgłoś
nata76 Re: Zastanawia mnie 12.04.07, 08:55 czekam na rozwiązanie zagadki. Ja tam optuję za 12 w domu, a rodziców przywiozła policja:oczywiście łojciec to chłop małorolny z promilami we krwi a matka nie mogła wyjsc z policyjnego samochodu bo jej ciągnaca sie za nią macica nie pozwalała.... Inczej byc nie może. stereotypy..........stereotypy............myslałam,że nasze pokolenie już tak nie myśli...... Odpowiedz Link Zgłoś
marina2 Re: Zastanawia mnie 12.04.07, 09:09 Zgadzam sie stereoptypy,schematy,zwyczaje-niektórym tak jest łatwiej-wiadomo czego się spodziewać.Zamiast spojrzeć na konkretnego człowieka przyjaźnie trzeba go usystematyzować.Popatrzyłam na inne podfora i widze jak ten jeden artykuł podniósł sporej liczbie osób ciśnienie.Nie miałam świadomości,że wielodzietność w tym kraju wzbudza aż takie emocje.A Mąż mi tłumaczył - i tu powtórzę to co napisałam na wielodzietnch z wyboru: posiadanie dużej liczby dzieci jest rodzajem kontestacji.A ja myślałam ,że żyję " po mojemu". Odpowiedz Link Zgłoś
hancik5 Re: Zastanawia mnie 12.04.07, 20:38 O ludzie...Co Was to obchodzi ??? Niech ludzie mają sobie tyle dzieci, ile chcą, nawet, gdy nie są specjalnie zasobni. A mnie i tak bardziej podobają się ludzie z większą ilością dzieci, bo jakoś tak u nich normalniej... Wiem co mówię... Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Też się pobawię w rachunki 12.04.07, 11:22 Szkoły sportowe są w dużej części dofinansowywane z totalizatora sportowego, a na ten nie dajesz z podatkow. Nie przesadzaj wiec. Tez nie uwazam za sensowny wybor rodzenie dzieci i zasade 'jakos bedzie'. Ale pewne formy pomocy - chociazby finansowanie nauki dzieciom ze szkol sportowych - nie jest czyms, na co podatkow mi zal. Tym bardziej, ze podatki te nie wystarczaja na wiele - duzo wiecej daja chociazby prywatni sponsorzy. Odpowiedz Link Zgłoś