wakacje bez meza i tatusia

15.05.03, 18:27
Poradzcie drogie emamy!
Poniewaz moj maz calutki lipiec bedzie
zawalony praca i nie ma szans na urlop,
ja wymyslilam, ze wyjade z moja coreczka
na ok. 2-3 tyg. Mieszkamy w duzym miescie
i zal by mi bylo, zebysmy obie meczyly sie
tu w upaîy, kiedy mamy mozliwosc wyjechac.
Dodam, ze wspolny urlop mamy zaplanowany
na sieprien.
I tu zaczyna sie problem.
Moja mama stwierdzila, ze jestem wyrodna
zona i matka, rozbijam swiety zwiazek malzenski,
zadaniem zony trwac przy mezu, ze nie poradze sobie sama z dzieckiem i takie inne ble, ble.
Zabolalo. Zostala drzazga.Poczulam sie jak mala dziewczynka. I juz sama nie wiem, czy dobrze robie?
Poradzcie dziewczyny. Moze ktoras z Was tez byla w takiej sytuacji?

Pozdrawiam.Laura


    • trik Re: wakacje bez meza i tatusia 15.05.03, 19:30
      robisz bardzo dobrze; przeciez są nawet wczasy dla mam z dziećmi; zapytaj męża
      co o tym myśli; może będzie mógł was odwiedzać w sobote i niedziele?

      >
      • ewa291 Re: wakacje bez meza i tatusia 15.05.03, 20:25
        Pogadaj z mezem a nie z mama .Jezeli on nie ma nic przeciwko temu to nie ma
        problemu , a pamietaj o tym ,ze robisz to dla dziecka a nie dla siebie ,bo ty
        napewno nie bedziesz wypoczeta po calodniowym i nocnym zajmowaniu sie dzieckiem.
        • ebeatka1 Re: wakacje bez meza i tatusia 15.05.03, 20:44
          Ja też uważam,że dobrze robisz
          takie rozłąki bywają czasami bardzo "uzdrawiające" dla związku,a poza tym
          odpoczniecie od siebie--przecież nie da się przez cały czas jak te papużki-jeść
          sobie z dzióbków.
          Ja od lat wyjeżdżam sama(no,teraz już z synkiem)na 2-3 tyg.i wszystko jest jak
          najbardziej ok.-mąż zadowolony bo przypomną mu się kawalerskie czasy(bez
          przesady,oczywiście)i ja odmieniona pozytywnie innym środowiskiem.
          A więc, z całym szacunkiem dla mamy,ale nie słuchaj jej i jedż.Bo przecież
          miłość małżeńska,czy jakakolwiek inna,nie objawia sie tym,że żona uczepiła się
          męża jak żep psiego ogona i na krok sie od niego nie ruszy...Pozdrawiam
          ciepło,ebeatka.
          • ekachna Re: wakacje bez meza i tatusia 15.05.03, 21:11
            A może wyjedź na tyle blisko, by mąż mógł dojeżdżać do was na soboty i
            niedziele? Na pewno nie rezygnuj z wyjazdu jeśli twój małżonek nie ma nic
            przeciwko temu.
    • hedom1 Re: wakacje bez meza i tatusia 15.05.03, 22:18
      Witam,
      Nie przejmuj się. Ja również jadę z moją dwójką maluchów bez męża i nikt nie ma
      o to żadnych pretensji. To normalne, że dzieciom trzeba zapewnić wypoczynek a
      wiadomo jak ciężko jest teraz o urlop, pracę, etc. Bawcie się dobrze.
      Pozdrawiam, Dominika, wkrótce słomiana wdowa.
    • domali Re: wakacje bez meza i tatusia 16.05.03, 08:48
      To w takim razie ja jestem okropna... Bo " zostawiam" męża na dwa miesiące.
      Mieszkamy w W-wie, a moi rodzice na Mazurach i stwierdziliśmy, że nie ma sensu,
      żeby nasz niespełna dwuletni synek " kisił" się w mieście latem, kiedy możemy
      być nad jeziorem całe lato... Mąż nie ma nic przeciwko temu, tym bardziej, że i
      tak całe dnie nie ma Go w domu, a na weekendy będzie do nas przyjeżdżał.
      Myślę, że nie ma co przejmować się słowami mamy. Ty i Twój mąż wiecie, że
      robicie dobrze i to jest najważniejsze. Pozdrawiam. Dominika
    • laura14 Re: wakacje bez meza i tatusia 16.05.03, 09:21
      dziekuje Wam bardzo za dobre rady i mile slowa.
      Juz postanowione! Jedziemy!
      Pozdrawiam
      Laura
    • sierosara Re: wakacje bez meza i tatusia 19.05.03, 23:17
      Pozwolisz Laura,ze sie dopisze,mimo ze juz podziekowalas za rady i zdecydowalas
      sie na wyjazd.Gratuluje decyzji.Wyobraz sobie,ze mieszkam od 4 lat w Belgii i
      co 2,3 miesiace wyjezdzam z coreczka(2latka i 9miesiecy)do Polski.I co ma moj
      biedny maz na to poradzic!?On niestety pracuje i jeszcze nigdy nie mial okazji
      odwiedzic naszego kraju,a teskni za nami strasznie(dzwoni po 5 razy
      dziennie,zeby pogadac ze mna i Sara)Pozdrawiam.Ania(wlasnie wczoraj wrocilam z
      Pl i wybieram sie znow na poczatku lipca)
      • mamaadama4 Re: wakacje bez meza i tatusia 20.05.03, 00:14
        To ja też z tych okropnych. Po raz kolejny nie czekam w zasmrodzonym Krakowie z
        dzieckiem aż tata będzie mial urlop i pojedzie z nami, tylko na początku
        czerwca wyjeżdżam na 2 MIESIĄCE. W tym czasie mąż będzie z nami 1 tydzien na
        początku i na końcu. Będzie tez wpadał czasami na sobotę i niedzielę. I ani on
        ani ja nie widzi w tym żadnego zgrożenia dla związku, itp. Jak masz możliwośc
        to jedź, odpocznij i baw się dobrze.
        danka
        • bietka2 Re: wakacje bez meza i tatusia 20.05.03, 00:20
          Dolaczam sie do grona wyrodnych zon. Tez jade z dwojka maluchow na 3 tyg. nad
          morze. Maz planuje dojezdzac na weekendy, ale nie wiadomo czy to wyjdzie, z W -
          wy nie jest to tak blisko. Przyznam sie, ze ani przez moment nie mialam
          watpliwosci, ze to dobra decyzja, moj maz zreszta tez. Bylam w szoku jak moj
          szfagier nie zgodzil sie, zeby ze mna jechala jego zona. Coz rozne sa uklady.
          Pozdrawiam
    • gg27 Re: wakacje bez meza i tatusia 22.05.03, 12:01
      Te dzisiejsze kobiety są okropne, wyjeżdzaja bez swych mężczyzn na wczasy....
      nic dziwnego, że ja spokojna matka 2 letniego Szymonka zostawiam męża i wraz z
      drugą wyrodną matką i żoną wyjeżdżamy nad morze.
      Pozdrawiam
      Grażyna
    • aluc Re: wakacje bez meza i tatusia 22.05.03, 12:12
      następna wyrodna się zgłasza smile

      w zeszłym roku byłam dwa tygodnie na wakacjach nad morzem z Grubym, a tata
      Grubego przyjeżdzał do nas na weekendy - pociągiem, żeby było szybciej, na
      wspólne wyjechaliśmy dopiero we wrześniu

      nie bardzo lubię wyjeżdżać w takiej konfiguracji, bo w ogóle nie lubię
      gdziekolwiek bez niego wyjeżdżać, nie jestem wyznawczynią teorii uzdrawiania
      związku przez rozłąkę wink ale w jeszcze mniejszym stopniu nie jestem fanatykiem
      wakacji z maluchem w zasyfionym mieście, bo pan mąż albo niemąż nie ma akurat
      wakacji
      • blesia Re: wakacje bez meza i tatusia 22.05.03, 14:40
        a ja uslyszalam od mamy meza jak zostawalam na dwa tygodnei po swietach u
        rodzicow w Poznnaiu - jak to???!!! zostawiasz meza??? samego??? hmmm juz
        mialalam cos odpowiedziec z czego bylyby zgrzytysmile ale na szczescie brat meza
        odpowiedzial za mniesmile a co sie mama wtraca to ich sprawa. No wlasnie. Nie wiem
        czy wyjazdy osobne sluza zwiazkowi ale ja uwazam ze raz na jakis czas nie
        zaszkodza tesknota tez dobrze robismile czasem z oddalenia widac jaki maezus jeste
        kochany jeszcze bardziejsmile blesia
        • mariajolanta1 Re: wakacje bez meza i tatusia 22.05.03, 17:21
          Ja właśnie z Magdą wyjeżdżam na 2 tygodnie nad morze - Darek nas odwozi i
          wraca.
          Ani dla mnie ani dla Darka nie ma żadnego problemu. Skoro On nie może wyjechać
          nie widzi przeszkód żebym z Magdą mogła wyjechać.
          Przecież nie robimy niczego złego!!
          A dlaczego miałabyś sobie sama nie poradzić z dzieckiem????

          Pozdrawiam Mariola
    • laura14 Re: wakacje bez meza i tatusia 22.05.03, 21:47
      Wszystkie "wyrodne" ezony - laczcie sie smile

      Laura
Pełna wersja