maugosia1
15.05.03, 23:27
Fragmenty monografii pt. Kobieta w zyciu Indian Ameryki Południowej:
Kobiety ludów prymitywnych rodzą o wiele łatwiej od kobiet krajów
cywilizowanych. Wynika to przede wszystkim z faktu, ze ciało kobiety
prymitywnej, a zwłaszcza kości miednicy i objęte nią organy rodne, rozwijają
się w sposób fizjologicznie własciwy i nie są skrępowane niewłaściwym trybem
życia, ani nieodpowiednim ubierem. (?!) Wśród współczesnych z plemienia
Quechua położne nacierały łono rodzącej koką i innymi roślinami. Wśród
Cashinawa kobiety ciężarne często oblewano gorącą wodą, natomiast wśród
Goajiro przyspiesza się poród przez umieszczenie nad łonem rodzącej dużego
kamienia oraz intensyne masowanie brzucha. Wśród Maue panuje przekonanie, że
popiół otrzymany ze spalenia czaszek niektórych zwierząt lub skorup jaj
niektórych ptaków jest doskonałym środkiem ułatwiającym poród i dlatego
obmywają oni biodra kobiety mieszanką owego popiołu i wody. Wśród Canella mąż
obchodzi podczas porodu swą chatę, ponieważ uważa, że w ten sposób
przyspieszy rozwiązanie. Wśród Pilaga przyszły ojciec odwiązuje tuż przed
rozwiązaniem swój pasek i obluźnia ubiór, aby ułatwić poród. Zdejmuje też
naszyjnik z szyi, by pępowina nie udusiła dziecka.
Wśród Trumai mężczyźni byli obecni przy każdym porodzie, paląc przy tym
tytoń. Kobiety plemienia Sae rodziły same w lesie, a następnie zawiadamiały
mężów o wyniku porodu, pilnie obserwując ich reakcję. Jeśli mąż był okazywał
niezadowolenie, kobieta zabijała swe dziecko, gdy natomiast okazywał radość,
narodziny obchodzono ucztami.
Chcecie jeszcze?