tyssia 11.04.07, 14:23 Czy wasze dzieci też tak demolują dom??? moja córka (17 m-cy) to rozwali wszystko na swojej drodze Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
ik_ecc Re: U mnie w domu nie da sie przejść 11.04.07, 14:28 Jak jest malo do rozwalania, to malo rozwali. Ale tak, zawsze jet cos na podlodze. Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: U mnie w domu nie da sie przejść 11.04.07, 14:33 Też tak demolują, tylko że u mnie do tej demolki jest dwóch chłopaków. Samochód z przewróconego fotela, namiot z koca i stołu, bramy z wszystkiego co się da przesunąć, klocki w całym mieszkaniu po ich "strzelaninie" z klockowych karabinów. Dużo by wymieniać, bo ich fantazja jest ogromna. Teraz właśnie jeden drugiego goni do sprzątania bo inaczej nie wyjdą na podwórko. Mają 3 i 5 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
tyssia Re: U mnie w domu nie da sie przejść 11.04.07, 15:04 uroda-ziemi to chyba masz bardzo grzeczne dzieci zazdroszcze, moja ani nie śpi w nocy ;/ budzi sie conajmniej 15 razy Odpowiedz Link Zgłoś
adsa_21 Re: U mnie w domu nie da sie przejść 12.04.07, 08:28 figrut super, wesolo masz. tez bym chciala miec 2 chlopakow) Odpowiedz Link Zgłoś
mamameg Re: U mnie w domu nie da sie przejść 11.04.07, 21:32 Mój 5-latek potrafi w 5 minut zasłać pluszakami i innymi zabawkami pokój, korytarz i część drugiego pokoju. A najśmieszniejsze jest że zwraca na to największą uwagę mój dorosły brat, Władca Chaosu. Jego pokój to dopiero bałagan! Odpowiedz Link Zgłoś
mala283 Re: U mnie w domu nie da sie przejść 12.04.07, 05:51 U mnie porzadek w domu jest od 8 wieczorem do 8 rano(w tym czasie spia moje pociechy).Jak tylko starsza corcia wstanie "sprzata" po swojemu (zabawki sa wszedzie)! Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: U mnie w domu nie da sie przejść 12.04.07, 06:46 U mnie jest czysto i spokojnie gdy corka jest w przedszkolu a maz w pracy. Jak wracaja juz z korytarza slychac dudnienie, krzyki i halas zrzucanych po drodze gdzie popadnie butow. Gdy tylko corka w apdnei do swego pokoju wyrzuca na srodek WSZYSTKO z ubraniami z szafy wlacznie bez wzgeldu na to czy czegos potrzebuje czy nie. A gdy w pokoju nie ma juz wolnego centymetra majdan powoli wedruje do kuchni, a z tamtad do naszej sypialni lub pietro wyzej do mojej tesciowej (ta opcje lubie najbardziej ). Odpowiedz Link Zgłoś
niya Re: U mnie w domu nie da sie przejść 12.04.07, 07:06 trzeba umieć sprzątać to jest czysto i już, rzeczy układać wyżej niż dziecko dosięgnie, nauczyć dziecko słuchać gdy mama mówi "nie wolno", i oczywiście jak naszybciej mówić ze ma odnosić swoje zabawki na miejsce. Miałam taki etap kiedy był syf od rana do wieczora, ale pewnego pięknego dnia się wnerwiłam sprzątaniem 20 razy dziennie ( ja nie umiem mieszkac w bałaganie ) poodkładałam rzeczy wysoko na półki lub do szafek, zabawki z jej pokoju uczyłam ja zanosić na swoje miejsce i co najważniejsze takie rzeczy jak pilot do tv, ksiązki,moje, i inne duperele leżące za blisko zabrania sie jej brać. Moja dwulatka świetnie rozumie co znaczy nie wolno Odpowiedz Link Zgłoś
mommy_b Re: U mnie w domu nie da sie przejść 12.04.07, 08:18 Zdarza się czasem że dzieciaki narobią bałaganu, ale żadko. Jestem zorganizowaną osobą i w domu też są pewne zasady. Synek wie, że jeśli bawi się klockami a chce akurat poukładać puzzle to musi wpierw sprzątnąć klocki itd. Taka mała rzecz a porządek da się utrzymać. Tak samo wieczorem przed spaniem sprzątamy bo niestety nie mogę zasnąć jak cos jest porozwalane. No i mam wspaniałe dziecko bo ma tylko 3 latka i robi to odruchowo, nie trzeba mu przypominać zeby po sobie posprzątał. Natomiast Łucja (6,5 m-ca) to na razie mały pełzak i nie rozwala zabawek, zdecydowanie woli ściągać firanki albo szukać ukrytych kabli. Ale też będę jej uczyła porządku tak jak synka. Pozdrawiam beata Odpowiedz Link Zgłoś
adsa_21 Re: U mnie w domu nie da sie przejść 12.04.07, 08:27 moj tez jest rozrabiaka. potrafi wszystkie zabawki, klocki, narzedzia w jednej chwili po calym domu porozwalac a ja, stara matka musze to zbierac)) Odpowiedz Link Zgłoś