Chrzcić dziecko czy nie chrzcić gdy...

13.04.07, 12:24
nie jestem zdecydowaną katoliczką? Jestem agnostyczką, czyli ani wierzę, ani
nie wierzę - NIE WIEM. Od wielu lat w kościele bywam tylko od czasu do czasu
dla towarzystwa lub z ciekawości, na religię przestałam chodzić w 8 kl SP.
Gdybym się zdecydowała na tą ceremonię w kościele, to byłyby to z mojej strony
tylko wyuczone zachowania, gesty (jak byłam dzieckiem to chodziłam do
kościoła), tak by wyglądać i zachowywać się jak inni w tym kościele - choć
tak ogólnie prawdopodobnie byłoby to przeżycie, to nie byłoby ono RELIGIJNE.
Dlatego nie wiem czy ochrzcić córkę. Jednak z drugiej strony, chrzest - ta
ceremonia i w ogóle posiadanie chrzestnych - to też taka tradycja, jak
komunia. No i bardziej prozaicznie, ale to też ważne - to okazja do spotkanie
rodzinnego. To także w pewnym sensie uczczenie, świętowanie, że dziecko
przyszło na świat - z tych powodów mam nawet ochotę by był ten chrzest. No a
jeśli moja córka będzie chciała chodzić na religię, iść do komuni, jak inne
dzieci, bez chrztu nie będzie mogła... W końcu mi się nic nie stało, że byłam
chrzczona, poszłam do komuni, a nawet się cieszyła z komuni (konkretnie to z
sukienki, prezentów i gości wink, byłam jak inni, a potem zrezygnowłam z
kościoła... hm tylko, że JA teraz miałbym problem z tą ceremonią (jak wyżej).
Moja rodzina namawia mnie żebym ochrzciła córkę. Niektórzy straszą mnie, że
jak jej nie ochrzczę to będzie miała problemy, np w szkole, nawet, że dzieci
będą ją źle traktować, bo będzie "inna" - i trochę się tego obawiam. Ale czy
strach jest dobrą motywacją, chyba nie... A zresztą może wcale nie miałaby
żadnych problemów z tego powodu... To trudna decyzja, mam wiele wątpliwości,
więc chciałbym zapytać o Wasze doświadczenia, czy ktoś z Was nie chrzcił
dziecka i dlaczego? Czy Was lub Wasze dziecko spotkały jakieś nieprzyjemności
z tego powodu? Ciekawa jestem jak wielu jest rodziców, którzy decydują się nie
chrzcić dzieci... Co o tym myślicie w ogóle? Długo trochę wyszło, dzięki za
przeczytanie i z góry dzięki za odpowiedzi.
    • chloe30 Re: Chrzcić dziecko czy nie chrzcić gdy... 13.04.07, 12:27
      Jestem katoliczką, do kościoła chadzam, a mojego, będącego w odległych planach
      dziecka, NIE OCHRZCZĘ.
      Szanuje je juz teraz zanim sie poczęło tongue_outP i dam mu wolnośc wyboru.
      • aguskin Re: Chrzcić dziecko czy nie chrzcić gdy... 13.04.07, 12:48
        byłam ostatnio u znajomej i jak się zdziwiłam jak zobaczyłam zdjęcia dzieci od
        chrztu i komunii, ona podobnie jak Ty nie chciała chrzcić z podobnych powodów,
        więc pytałam dlaczego się zdecydowała,
        często latali samolotem i zawsze jak cos się działo, awaria silnika, problemy z
        pogodą wtedy nachodziły ja myśli a co jeśli zginiemy i jeśli Bóg jest, a ja nie
        ochrzciłam, już na ziemi zawsze te myśli jej odchodziły i nie przejmowała się
        tym, ale jak córka byla w 2 klasie nie chciała słyszeć, ze nie idzie do
        komunii, więc był lamęt szukanie chrzesnych i na 3 tyg. przed komunią z bratem
        8 lat,została ochrzczona,
        na Twoim miejscu, kiedy nie umiesz powiedzieć z 100% przekonaniem - Boga nie
        ma, i obrzadki są be, ochrzciłabym nie robiąc z tego wielkiego halo,
        i tak w przyszłości wybór nalezy do dziecka,
        nie słyszałam, zeby jakieś dorosłe dziecko miało pretensje o chrzest nawet jak
        już nie wierzy i nie praktykuje, a widziłam zapłakane 9 latki, które nie mogą
        iść do komunii,
        życze przemyślanej decyzji,
        • chloe30 Re: Chrzcić dziecko czy nie chrzcić gdy... 13.04.07, 12:58
          Aguskin,
          argumetn bardzo dobry - jeśłi jest Bóg a ja nie ochrzciłam - do przemyślenia.
          Jednak chciałabym aby moje ewentualne dziecko samo podjęło decyzję - i to nie
          dlatego, że kolezanki ida do komunii. Aby zrobiło to świadome co ten sakrament
          oznacza.
          Wishfull thinking zapewne, ale wszystko przede mną.

          A co do pretensji - nie mam pretensji do nikogo.
          Tylko dzięki tym setkom tysięcy ochrzczonych mimo braku przekonań, jak autorka
          watku, kościól ma, że tak powiem 99% skuteczności i nasze państwo uznawane jest
          za katolickie.
          • lidia23 Re: Chrzcić dziecko czy nie chrzcić gdy... 13.04.07, 19:29
            Chloe no tak nie mówie ze nie masz racji, ale co zrobisz jak Twoje dziecko w
            drugiej lasie bedzie chciało iśc do komunii to co?Też będziesz chrzciła dziecko
            tydzień przed? Jak ono będzie się czuło w tedy? inne dzieci będą się z niego
            śmiały. Ja wiem co to znaczy gdy inne dzieci sie smieją z kogoś. Nie jest to
            przyjemne. Wiem że to przyziemne sprawy. Dla ciebie mało ważne, ale dla 9-latka
            nie. Ja też nie chodze do kościoła co iedzielę ( z moimi dziećmi sie nie da) ale
            uważam że dziecko powinno się ochrzcić. A przecież jak będzie dorosłe to już
            samo zdecyduje czy podejdzie do innych sakramentówsmile
            • synek28 Re:jufalka 14.04.07, 22:20
              powiem tak- jestem niby katoliczka ale nie praktykuję, mój mąż jest nie
              wierzący- wiare stracił 12 lat temu. Slubu kościelnego nie mamy bo powiedziałam
              ze nie bedę męża do tego zmuszać. Ale... Mamy dwóch synów i każdy jest
              ochrzszczony i mąz też przy tym był a w ogóle to nawet nie było takiej opcji ze
              nie będę mieli tego sakramentu. Stwierdziliśmy że to taki obyczaj i niech
              będzie a jak dorosną sami obiorą swoja droge a ten chrzest w niczym im nie
              zaszkodzi. Pretensji myśle że nie beda mieli- bo my nie mamy do swoich
              rodziców. Zycze powodzenia i zdrówka dla dzidzi
              • janka007 Re:jufalka 14.04.07, 22:23
                synek28 napisała:

                > ochrzszczony i

                Być ochrzszczonym to chyba o włos lepiej niż być tylko ochrzczonym.
                • synek28 Re:jufalka 14.04.07, 22:54
                  janka nie wiem o co ci lata- małe przeliterowanie a ty sie czepiasz?
                  • janka007 Re:jufalka 14.04.07, 23:07
                    Po prostu zastanawiam się, co jest gruntowniejsze - ochrzszczenie czy
                    ochrzczenie.
            • jufalka Re: Chrzcić dziecko czy nie chrzcić gdy... 15.04.07, 22:42
              inne dzieci będą się z niego
              > śmiały. Ja wiem co to znaczy gdy inne dzieci sie smieją z kogoś. Nie jest to
              > przyjemne

              a jednak a jednak - pytanie tylko DLACZEGO się będą śmiały? śmiem przypuszczać,
              że dlatego iż w swoich domach rodzinnych, od rodziców, dowiedziały się, że jak
              ktoś nie jest ochrzczony, nie idzie do komuni, nie chodzi do kościoła - to jest
              coś z nim nie tak... natomiast jeśli dzieci śmiałyby się same z siebie to
              rodzice powinni im wytłumaczyć, że tak nie wolno, bo każdy ma prawo żyć i mieć
              takie poglądy jak chce i jedne nie są lepsze od drugich. A właściwie jest coś
              śmiesznego w tym, że ktoś nie chodzi do kościoła?
        • janka007 Re: Chrzcić dziecko czy nie chrzcić gdy... 13.04.07, 19:20
          aguskin napisała:

          > pogodą wtedy nachodziły ja myśli a co jeśli zginiemy i jeśli Bóg jest, a ja
          nie
          >
          > ochrzciłam, już na ziemi zawsze te myśli jej odchodziły i nie przejmowała się
          > tym, ale jak córka byla w 2 klasie nie chciała słyszeć, ze nie idzie do
          > komunii, więc był lamęt szukanie chrzesnych i na 3 tyg. przed komunią z
          bratem
          > 8 lat,została ochrzczona,

          > nie słyszałam, zeby jakieś dorosłe dziecko miało pretensje o chrzest nawet
          jak
          > już nie wierzy i nie praktykuje, a widziłam zapłakane 9 latki, które nie mogą
          > iść do komunii,

          A ja byłam ochrzczona w wieku 9 lat, wtedy kiedy chciałam iść do komunii i
          byłam i jestem dumna z moich rodziców którzy nie ochrzcili mnie wbrew sobie ale
          pozwolili mi ochrzcić się z pełną świadomościa wtedy kiedy tego chciałam i
          wtedy kiedy mogłam to bardzo intensywnie przeżyć duchowo.

          Moje dziecko też nie jest ochrzczone, ale nie chce iśc do komunii więc nie ma
          problemu. Nie byłabym zdolna do odstawiania szopki i wykonywania sztucznych
          gestów, ale rozumiem cię ze chciałabyś mieć imprezę powitalną dla dziecka, bo
          tego mi rzeczywiscie brakowało. Można jednak zaprosic rodzinę na przykład na
          uroczyste obchodzenie ukończena 3 czy 4 miesiąca życia przez dziecko.
    • mamapiotra Re: Chrzcić dziecko czy nie chrzcić gdy... 13.04.07, 12:42
      ja nie byłam ochrzczona. Z rzadka zdarzało mi się, że dzici jakoś specjalnie to wytykały. Chciałam iść do komunii w białej sukience i dostać fajne prezenty, ale przecież nie o to chodzi w wierze katolickiej. to jest powierzchowne podejśćie dzici i dorosłych.
      teraz cenię sobie to, ze miałam wybór, i ze dali mi go moi rodzice. W naszym kraju to jest wielka próba charakteru bo wszyscy naciskają na ochrzczenie dziecka. Spotkanie rodzinne można urządzić z innej okazji, rodzice chrzestni teraz są tylko figurantami. Więc jeśli nie wierzysz w tę ceremonię, to nie chrzcij dziecka. potem, somo podejmie decyzję.
    • lola211 Re: Chrzcić dziecko czy nie chrzcić gdy... 13.04.07, 12:45
      Dla mnie to jasne - nie chrzcic.Po co? Do sakramentow przystapic bedzie zawsze
      mogla, nie musi w stadzie, jak wszyscy, bo tak tradycja kaze.I nie martw sie,
      ze dziecko bedzie pietnowane, chyba ze mieszkasz w dziurze.
    • syriana Re: Chrzcić dziecko czy nie chrzcić gdy... 13.04.07, 12:48
      nie chrzcij

      te potencjalne problemy jakie będzie kiedyś miało dziecko i szykany, które to
      niby koledzy w wieku szkolnym będą z mściwą agresją uprawiać, są tak naprawdę
      tylko wymysłem rodziców takich jak Ty

      czasy się zmieniają i Polska nie jest jednorodna jak się to może wydawać niektórym

      zresztą, skoro nie czujesz się na siłach wytłumaczenia dziecku, że ludzie są
      różni i wierzą w różne rzeczy, to chyba możesz mieć problemy z poważniejszymi
      kwestiami, które w procesie wychowania się pojawiają...
      • jufalka Re: Chrzcić dziecko czy nie chrzcić gdy... 13.04.07, 13:00
        te potencjalne problemy jakie będzie kiedyś miało dziecko i szykany, które to
        > niby koledzy w wieku szkolnym będą z mściwą agresją uprawiać, są tak naprawdę
        > tylko wymysłem rodziców takich jak Ty
        to nie moje wymysły, tak mi mówią ci co do chrztu namawiają

        zresztą, skoro nie czujesz się na siłach wytłumaczenia dziecku, że ludzie są
        > różni i wierzą w różne rzeczy, to chyba możesz mieć problemy z poważniejszymi
        > kwestiami, które w procesie wychowania się pojawiają...
        nie mówiłam, że nie czuję się na siłach, mam nadzieję, że umiałabym to
        wytłumaczyć, ale mogłabym mieć mniejszy wpływ na zachowania innych
        • syriana Re: Chrzcić dziecko czy nie chrzcić gdy... 13.04.07, 13:05
          > to nie moje wymysły, tak mi mówią ci co do chrztu namawiają

          to naprawdę przesadzone obawy
          na forum co i rusz pojawiają się wątki z problemem podobnym do Twojego i raczej,
          z tego co można w nich wyczytać, ta dyskryminacja niewierzących, to wymysł
          rodziców a nie dzieci
          • jufalka Re: Chrzcić dziecko czy nie chrzcić gdy... 13.04.07, 15:20
            z tego co można w nich wyczytać, ta dyskryminacja niewierzących, to wymysł
            > rodziców a nie dzieci
            oby tak było - ja nie wiem do końca jak jest, bo u mnie w rodzinie jak dotąd
            wszyscy byli chrzczeni, dlatego pytam
            • janka007 Re: Chrzcić dziecko czy nie chrzcić gdy... 13.04.07, 19:22
              jufalka napisała:

              > oby tak było - ja nie wiem do końca jak jest, bo u mnie w rodzinie jak dotąd
              > wszyscy byli chrzczeni, dlatego pytam

              Nigdy nie miałam przykrości z tytułu nieochrzczenia - w 9 roku życia się
              ochrzciłam, ale za to już nie byłam bierzmowana i to też nie żaden problem. Mój
              syn jest nieochrzczony, ma teraz prawie 9 lat i nie żali się na żadne problemy.
              Nie chodzi i nigdy nie chodził na religię. Koledzy z klasy mu zazdroszczą
              wolnego czasu.
    • skumbrie_w_tomacie Re: Chrzcić dziecko czy nie chrzcić gdy... 13.04.07, 12:52
      Ja miałam podobny dylemat, długo się zastanawiałam nad chrztem, był nawet
      moment, kiedy byłam bardzo bliska podjęcia decyzji o ochrzczeniu, jednak w
      efekcie uznałam, że tego nie zrobię. Głównie dlatego, że byłaby to hipokryzja z
      mojej strony. A po drugie mam w sobie zakorzenioną niechęć do całej instytucji
      kościoła.
    • ewa2233 Re: Chrzcić dziecko czy nie chrzcić gdy... 13.04.07, 13:08
      Raczej powinnaś zajrzeć wgłąb siebie, a nie ogłaszać "plebiscyt" smile
      Na pewno nikt nie powie obiektywnie, tylko patrząc ze swego punktu widzenia.
      To chyba nikomu się nie przysłuży. A najmniej dziecku.
      Niekt nie wie, jak silne jest Twoje "nie wiem".
      No i nie wiadomo co na to ojciec dziecka. Czy on nie ma nic do powiedzenia?
      To chyba ważne i dla niego?

      Oczywiście można rozważać: nie ochrzczę, kiedyś dziecko samo zdecyduje.
      Tylko, że dla dziecka "bycie innym" jest bardzo trudne. Żeby BYĆ INNE musi mieć
      na to siłę od rodziców, którzy go kształują. Nie można dziecka czegoś pozbawić,
      nie dając niczego w zamian. I nie chodzi o to, CO LUDZIE POWIEDZĄ. Chodzi też o
      kształtowanie jego świadomości, by wiedziało "do jakiego miejsca przynależy".

      Chrzest Święty to nie tylko obrządek i spotkanie z rodziną. Przyrzekasz przed
      Bogiem. Rodzice chrzestni także się przed Bogiem ZOBOWIĄZUJĄ do pomocy w
      wychowywaniu dziecka w wierze. Jeśli zakładasz, że dziecka nie będziesz w
      wierze wychowywać, stawiasz chrzestnych w bardzo - delikatnie mówiąc -
      niezręcznej sytuacji. Zmuszasz ich niejako do kłamstwa.
      O tym też pamiętaj.
      ------------------------------------------------------
      çççççççççççççççççççççĂççĂç
      Podoba mi się, bo jest ładne!
      • marzeka1 Re: Chrzcić dziecko czy nie chrzcić gdy... 13.04.07, 17:21
        Jestem wierząca, moje dzieci są ochrzczone i wychowywane w wierze, ale to nasz wybór. Jeśli masz takie podejście, wątpliwości- nie chrzścij, to sakrament, nie rób czegoś takiego dla kogoś, bo wypada itp. Najgorsze jest trwanie w wierze, bo "co ludzie powiedzą" i bycie w kościele "bo wypada". Uczę od zawsze moje dzieci, że ludzi są rózni, nie wszyscy wierzą, w ich klasach są dzieci rodziców niewierzących, inaczej wierzących i nie ma z tym problemu (wiem, bo pytałam). Pozdrawiam.
    • anika772 Re: Chrzcić dziecko czy nie chrzcić gdy... 13.04.07, 17:33
      Chrzest i komunia nie są żadną tradycją, tylko sakramentami Kościoła
      Katolickiego. Masz mądre obawy, więc ich słuchaj.
      Ale prawdopodobnie i tak ochrzcisz. I prawdopodobnie Twoje dziecko powieli
      schemat.
      I potem mamy 99%(tak?) katolików w Polsce..wink)
      • tereska1986 Re: Chrzcić dziecko czy nie chrzcić gdy... 13.04.07, 18:41
        My z mężęm nie jesteśmy specjalnie praktykującymi katolikami tzn do kościoła to zdarzy nam się pójść kilka razy w roku. ale nasza córka jest ochrzczona i do komuni pewnie też pójdzie a jeżeli w przyszłości nie będzie chciała chodzić do kościoła to poprostu nie będziemy jej do tego zmuszać
    • merrlin Re: Chrzcić dziecko czy nie chrzcić gdy... 13.04.07, 19:15
      póki nie przepracujesz sprawy swojej wiary wstrzymałabym się na twoim miejscu z
      chrztem

      argument o inności i problemach z nią związanewej...
      zawsze sobie coś znajdą - że grube, że chude, że biedne, że bogate, że ma
      krótkie włosy, ze ma piegi, ze rude, ze nie ma brata, że ma 6ciu braci... i tak
      można długo.

      argument, że jak umrze przed chrztem...
      każdy człowiek na świecie nie jest katolikiem, nawet chrześcijaninem nie każdy
      i co, na zdrowy rozum tylko katolicy rzymscy zbawienia dostąpią? A co z
      chrześcijanami innych denominacji, którzy przyjmują chrzest w wieku świadomym
      (jedni gdy mają naście inni kilkadziesiąt), gdy są juz 100% pewnie, ze wierzą.
      Oni też w razie przedwczesnej śmierci nie będą zbawieni?

      Pomyśl, czemu odsun,ełaś się od kościoła
      czy żadna wspólnota nie ejst ci potrzebna by wzrastać w wierze?
      a moze ta wspólnota nie jest odpowiednia, są inne

      wow!
      zaczynam jak cytowany tu waldi z f. chrzescijaństwo hehehe
      później ci cosjeszcze popisze, bo moja mała luteranka jeszcze nieochrzczona
      właśnie wyje (hehehe pewnie po chrzcie zgrzecznieje półdiablę)

      napiszę ci jeszcze 2 ważne rzeczy na ten temat, ale za chwilkę, pozdrawiam
      serdecznie
      • paszczakowna1 Re: Chrzcić dziecko czy nie chrzcić gdy... 13.04.07, 19:32
        > argument, że jak umrze przed chrztem...

        Nie jest argumentem, jako że Kościół Katolicki bynajmniej nie uważa, by było to
        przeszkodą do zbawienia.
    • kotbehemot6 Re: Chrzcić dziecko czy nie chrzcić gdy... 13.04.07, 19:27
      Chrzest to przede wszystkim sakrament, przyjęcie dziecka do Kościoła. Skoro sama nie wiesz czy wierzysz czy nie , to nie postępuj wbrew sobie i wbrew swoim przekonaniom. Jeżeli Twoje dziecko w dorosłym życiu będzie chciało wstąpić do Kościoła i przyjąc sakramnenty to nie sądzę żeby miało z tym jakiś problem.A z rodziną można sie spotkać również z okazji innych uroczystości,albo i bez uroczystości jeżeli tylko macie na to ochotę.
    • ayahuaska Re: Chrzcić dziecko czy nie chrzcić gdy... 13.04.07, 19:30
      nie chrzcij
    • gosika78 Re: Chrzcić dziecko czy nie chrzcić gdy... 13.04.07, 19:47
      Ja jestem w dość podobnej sytuacji jak Ty.
      I nie będę chrzcić Małej.
      Dlatego że nie wierzę.
      Dlatego że nie będę dziecku od niemowlaka wpajać konformizmu.
      Dlatego że chrzczenie jej byłoby w tej sytuacji hipokryzją i obłudą.
      To najważniejsze powody smile
    • merrlin Re: Chrzcić dziecko czy nie chrzcić gdy... 13.04.07, 21:39
      nie namawiam cię do nie ochrzczenia dziecka
      absolutnie nie
      ale chrzcząc podejmujesz pewne zobowiązanie (w kk jest nawet taka formuła
      podczas), że wychowasz dziecko w wierze, rodzice chrzestni też podejmują takie
      zobowiązanie, że będą was rodziców w tym wspomagać.
      trudno zrealizować takie zobowiązanie póki sama jesteś watpiąca

      namawiam z kolei, do, jak napisałam na początku przepracowania swojego stosunku
      do wiary,
      nie robisz niczego złego
      nie robisz krzywdy dziecku
      stawiasz sobie mądre pytanie, masz dojrzałe watpliwości
      jak napisały dziewczyny wyżej słuchaj swojego serca i sumienia, nie c ioć
      roztaczających apokaliptyczne wizje prześladować w przedszkolu i szkole.
      powodzenia
    • demarta nie na temat, ale.... 13.04.07, 21:48
      dlaczego część tekstu piszesz jako kobieta, a część jako mężczyzna?
      chodzi mi oczywiście, że najpierw "byłam, zrobiłam", a potem
      konsekwentnie "byłem, zrobiłem".
      • jufalka Re: nie na temat, ale.... 13.04.07, 22:22
        to do mnie? konsekwentnie to ja pisałam w rodzaju żeńskim, no a rzeczywiście dwa
        razy napisałam w rodzaju męskim, ale po prostu "zjadłam" "a" - czasem zjadam
        litery jak szybko piszę, i tyle, a co? to takie wżne?
        • jufalka Re: nie na temat, ale.... 13.04.07, 22:24
          wAżne - oczywiście wink
          • demarta Re: nie na temat, ale.... 13.04.07, 22:57
            no niby nie, ale... tak dziwnie się czyta.... człowiek najpierw na serio
            przejmuje się tematem, a zauważywszy taki szczególik bardziej się zaczyna
            skupiać na tym , czy to facet? czy kobieta? wiesz to tak na prowokację zakrawa?

            nieważne. literówki. zdarza się każdemu smile)
            • jufalka Re: nie na temat, ale.... 13.04.07, 23:24
              uff to fajnie wink masz pewną rację, że może to trochę zdekoncentrować, ale...
              właśnie... to tylko literówki
    • anik801 Re: Chrzcić dziecko czy nie chrzcić gdy... 13.04.07, 23:11
      Ochrzciłam swoje dziecko i wychowuję w wierze(bez fanatyzmu oczywiście).To
      sprawa indywidualna i raczej nikt Ci nie doradzi.Musisz sama być pewna swojej
      decyzji.Ja cieszę się,że moi rodzice mnie ochrzcili.Nie chciałabym być nie
      ochrzczona do 18r.ż.Gdy moje dziecko przyszło na świat i miało ciężką żółtaczkę
      sama ochrzciłam ją z wody-wierzyłam,że szybciej wyzdrowieje.To jest kwestia
      wiary.Życzę dobrego wyboru.
    • fergie1975 Re: Chrzcić dziecko czy nie chrzcić gdy... 13.04.07, 23:13
      jeżeli ochrzcisz dziecko to tym samym pozbawisz je *WyborU*, chocby Wspolnoty
      chrześcijańskiej.
      Z kosciola katolickiego mozna sie wypisac, ale chrztu nie cofniesz.
      dlatego nie rozumiem ludzi, ktorzy chrzcza i mowia ze dziecko jak urosnie to
      sobie zdecyduje.
      *CO* sobie zdecyduje ????
      ***
      najpierw mozna wychowac dziecko w tzw. wierze, a na pytanie dlaczego nie byl
      ochrzczony, mozna odpowiedziec ze chcielismy aby samo zdecydowalo. Mysle ze
      bedzie zadowolone z takiej odpowiedzi.
      przy okazji jak czlowiek zaczyna wychowywac drugiego w wierze zmusza go to do
      ponownej refleksji nad tym zagadnieniem.
      ***
      oczywiście prosciej jest ochrzcic najpierw, po czym olac sparwę...
      są przecież chrzestni.
      Ilu chrzestnych nie ogranicza sie tylko do dawania prezentów na swięta?
      ***
      reguły i zasady w kosciele utworzyli ludzie.
      nie ma nakazu chrzczenia niemowląt i zakazu chrzczenia dorosłych.
      ***
      Bog jest miłosierny? prawda? jakim cudem nie przyjmie duszy niewinnego dziecka,
      które dajmy na to zginęło w wypadku???
      Czyli tym samy nie przyjmie mln buddystow itp?, za to przyjmie gwałciciela i
      mordercę, ktory w ostatniej chwili sie nawróci?
      ***
      Gdzie tu logika?
      • anik801 Re: Chrzcić dziecko czy nie chrzcić gdy... 13.04.07, 23:18
        w relgii nie ma logiki jest wiara i na niej wszystko się opiera.
        • fergie1975 Re: Chrzcić dziecko czy nie chrzcić gdy... 13.04.07, 23:25
          nie chodziło o logikę w wierze, tylko o logikę w regułach kościoła katolickiego.
          a religia to nie tylko wiara.
          • anik801 Re: Chrzcić dziecko czy nie chrzcić gdy... 13.04.07, 23:29
            No jeśli chodzi o kościół jako instytucję to nie jest bez wad.Zresztą nie ma
            kościoła idealnego-pewnie w każdym wyznaniu są jakieś braki(chodzi mi o
            instytucje)
            • fergie1975 Re: Chrzcić dziecko czy nie chrzcić gdy... 13.04.07, 23:37
              pewnie tak,
              ale trudno pchac w coś własne dziecko, co dawno utraciło dla kogos sens i nie
              ma logiki. Można wierzyć "po swojemu". i co? będzie to gorsza wiara? bo poza
              kościołem?
              • anik801 Re: Chrzcić dziecko czy nie chrzcić gdy... 14.04.07, 09:55
                Każda wiara jest ok(czy w kościele czy poza)jeśli oczywiście nie robi nikomu
                krzywdy.Każdy ma prawo postępować według własnych zasad-chrzcić lub nie.Nie
                żyjemy na bezludnej wyspie i tak naprawdę każdego dnia ktoś podejmuje za nas
                wybory,a my za kogoś,zawsze ktoś jest nad nami i my jesteśmy nad kimś.Już samo
                wybranie imienia dla dziecko jest narzuceniem(nie mamy pewności czy dziecku to
                imię się spodoba.Na niektóre sprawy w ogóle nie mamy wpływu.Duże jest tu pisane
                o wolności wyboru.Gdybyśmy nagle dali wszystkim ludziom wybór(niech każdy robi
                co chce)to co by z tego wyszło.Połowa dzieciaków nie chodziłaby do szkoły,bo
                taki jest ich wybór.Uważam,że chrzest nie jest zniewoleniem.W każdej chwili
                mogę od kościoła odejść i chrzest nie ma tu nic do rzeczy.Piszecie,że dziecko
                może mieć kiedyś pretensje,że zostało ochrzczona-oczywiście,ale może mieć
                również pretensje,że nie zostało.Nie potępiam ludzi,którzy ni chrzczą i nie
                chcę być potępiana za to,że ochrzciłam.Myślę,że nikomu nic do tego.Dlatego
                autorka wątku nie powinna kierować się zdaniem osób trzecich,tylko własnymi
                uczuciami.A ogólnie co do wolności-jest takie powiedzenie"Tam,gdzie zaczyna się
                moja wolność,kończy się wolność drugiego człowieka".
                • fergie1975 Re: Chrzcić dziecko czy nie chrzcić gdy... 14.04.07, 13:30
                  anik801 napisała:

                  > Już samo wybranie imienia dla dziecko jest narzuceniem(nie mamy pewności czy
                  dziecku to imię się spodoba.Na niektóre sprawy w ogóle nie mamy wpływu.

                  tak, tylko że imię można sobie zmienić, normalnie w sądzie.
                  A chrztu nie cofniesz, imion nadanych na chrzcie pewnie też nie.
                  Chrzest oznacza wstąpienie do chrześcijan i jest na całe życie i wyobraź sobie
                  że może przeszkadzać w ogóle lub częsciowo.
                  I ma bardzo dużo do rzeczy, określa między innymi że ktoś nie jest żydem czy
                  islamistą.


                  > Duże jest tu pisane o wolności wyboru.Gdybyśmy nagle dali wszystkim ludziom
                  wybór(niech każdy robi co chce)to co by z tego wyszło.

                  jest prawo, któremu wszyscy muszą się poddać, jego nieznajomość nie zwalnia z
                  odpowiedzialności karnej, ale tu też jest wybór, człowiek może zawsze zmienić
                  obywatelstwo i kraj. Poza tym i tak są tacy co robią co chcą: mordercy,
                  gwałciciele, oszuści, złodzieje, pedofile itd ....


                  > Uważam,że chrzest nie jest zniewoleniem.

                  jest i to dużym, nie dają wypisu


                  > W każdej chwili mogę od kościoła odejść

                  a na to w przeciwieństwie do chrztu możesz dostać "wypis", można się wypisac z
                  koscioła

                  > Piszecie,że dziecko
                  > może mieć kiedyś pretensje,że zostało ochrzczona-oczywiście,ale może mieć
                  > również pretensje,że nie zostało.

                  jeżeli nie zostało, to jest to bardzo łatwe do naprawienie,
                  w odwrotnym kierunku nie jest całkowicie możliwe

                  ***
                  Taką mamy "wolną wolę" niby zepewnioną przez samego Pana Boga ....
    • kiwi1910 ja też nie wierzę 14.04.07, 09:36
      1. Chrzczenie na wszelki wypadek jak ktoś wyżej napisał to bzdura, a co jeśli
      bóg istnieje, a co jeśli isteniej inny np Budda - to może powitać dziecko we
      wszystkich obrządkach?? takie byłoby zabezpieczone wtedy dokładnie!
      2. I komunia to nie jest sakrament!

      - taka mądra jestem a nie mam już siły walczyć z rodziną bo starsza nie idzie
      do komunii a młodszej nie chcę ochrzcić.
      dzieci które nie idą do komunii to 1/4 klasy ale zdarza się że młodą jakaś
      fanatyczna koleżanka nazwała szatan (!?) , w pierwszej klasie dyskutowała z
      siostrą zakonną że ona nie wierzy ale do komunii pójdzie dla świętego spokoju -
      siostra nie wyraziła zgody ( zresztą słusznie). teraz juz nie chodzi na religię.
      • jufalka Re: ja też nie wierzę 14.04.07, 09:40
        mam już siły walczyć z rodziną bo starsza nie idzie
        > do komunii a młodszej nie chcę ochrzcić.
        > dzieci które nie idą do komunii to 1/4 klasy ale zdarza się że młodą jakaś
        > fanatyczna koleżanka nazwała szatan

        hm więc może jest coś na rzeczy... niewierzących/nieochrzczonych spotykają
        czasem nieprzyjemności od wierzących/ochrzczonych... (oczywiście to nie musi byc
        argument żeby ochrzcić)
        • janka007 Re: ja też nie wierzę 14.04.07, 12:19
          jufalka napisała:

          > hm więc może jest coś na rzeczy... niewierzących/nieochrzczonych spotykają
          > czasem nieprzyjemności od wierzących/ochrzczonych...

          W takim przypadku to właśnie miłosierdzie chrześcijańskie przemawia przez
          szykanowanie bliźnich.
        • syriana Re: ja też nie wierzę 14.04.07, 12:27
          to jest żaden argument żeby chrzcić

          a jeśli Twoje dziecko usłyszy kiedyś, że jest głupie, grube, na krzywy nos i
          brzydką sukienkę, to co wtedy zrobisz?

          zrozum, że nie unikniesz wszystkich przykrych sytuacji, nie uchronisz córki
          przed głupimi ludźmi, a sprawa jej wiary i potencjalnych sakramentów, jest tylko
          jedną z wielu, z którymi przyjdzie Ci się zmierzyć
          • fergie1975 Re: ja też nie wierzę 14.04.07, 13:35
            jak to co?
            do komunii sie posyła, bo teraz krzywy nos i odstające uszy to dobry pretekst
            na prezent tzn operacje plastyczne jako prezent na komunie.
            No bo tak bez komunii dziecku uszy zrobić? to przecież jakieś fanaberie!
            smile hehe
        • fergie1975 Re: ja też nie wierzę 14.04.07, 13:32
          tak.
          te "napady" ze strony wierzących katolików szczególnie zachęcają żeby to takiej
          wspólnoty zapisywac dziecko.
          Az kipi od obłudy i hipokryzji - a to też jest ciezki grzech z tego co się
          orientuję, ale może się mylę smile
    • kamakszi Re: Chrzcić dziecko czy nie chrzcić gdy... 14.04.07, 10:01
      Nie czytałam całego wacika, opowiem Ci od siebie.
      ja jestem nieochrzczonymdzieckiem. Byłam więc dzieckiem nieochrzczonym dzieckiem wczasach, gdy było to duuużo rzadsze niż obecnie (teraz wcale nie jest mało takich dzieci, szczególnie w większych miastach).
      Nie wierz w to, że dziecko będzie prześladowane czy piętnowane. Ja od podstawówkigeneralnie nie chodziłam na religię - miałam godzinę wolną, a potem lekcje etyki. Etykę uwielbiałam. Na religię sama z siebie zaczęłam chodzić, będąc w siódmej klasie (był bardzo fajny ksiądz), potem przysze4dł oszołom i zrezygnowałam. Ale: miałam wolność wyboru.

      Cała bajka to kwestia odpowiedniego wychowania przez rodziców. Moi rodzice (mama - ateistka, tata - filozof, agnostyk) od początku wpajali mnie i bratu, że religia jest bardzo ważną częścią życia wielu ludzi. I zapoznawali nas z wieloma religiami świata (byłam najlepoiej wyedukowanym pod tym względem dzieckiem w klasie). Momenty trudne, takie jak komunia, też potrafili odpowiednio ze mną przejść - kiedy smuciłam się, że wszystkie dziewczynki mają takie piękne sukienki (bo przecież tylko tyle zwykle dla dzieci znaczy ten niby ważny obrzęd, czyż nie?), mama obiecała mi, że kupi mi jakąś nową śliczną sukienkę. I to było super, tak samo mam zamiar postąpić z moim dzieckiem (nieochrzczonym of kors).

      Jeśli nie jesteś wierząca, to nie chrzcij ot tak. Ja jestem niesłychanie dumna z moich rodziców, że dali mi taką wolność wyboru, pomimo ogromnych nacisków na chrzest zestrony ich rodziców i zanjomych. To chodzi o życie Twojego dziecka. Zapewniam, że będzie wdzięczne i dumne, kiedey pojmie w jak ważnej kwestii dałaś mu prawo do wolnego wyboru.
    • anik801 Re: Chrzcić dziecko czy nie chrzcić gdy... 14.04.07, 13:51
      Dla mnie dziecko,które chrztu nie ma,gorsze nie jest.Moje jest ochrzczone,bo
      takie mam prawo i z niego skorzystałam.Jedynie jehowych nie cierpię,bo są
      natrętni!Znam ludzi o innych wyznaniach z dziećmi bez chrztu(bo dzieci,a raczej
      wtedy jużdorośli ludzie chrzczą się sami).Mam prawo do wyboru wiary i mam prawo
      wychowywać w niej swoje dziecko,tak jak ktoś inny ma prawo nie chrzcić.Naprawdę
      niektórzy tak się wypowiadają jakbym chrztem wyrządziła swemu dziecku ogromą
      krzywdę!To co dla jednych jest zniewoleniem,dla innych jest wolnością.To w
      takim razie dajcie swoim dzieciom wolną rękę we wszystkim skoro tak szanujecie
      ich prawo do wyboru.Nie wciskajcie marchewki twierdząc,że jest zdrowa,nie
      zabraniajcie słodyczy,bo są niezdrowe(dziecko musi mieć wolność wyboru co i w
      jakich ilościach chce jeść!),nie zmuszajcie od małego do wegetarianizmu(są
      takie mamy i jest to narzucenie swego stylu odżywiania),a jak dziecko w wieku
      nastu lat zacznie palić,to przymknijcie oczy,bo przecież ma wolną wolę i prawo
      wyboru.W wieku lat 18 jeśli podejmnie decyzję,że chce zostać ćpunem nie
      sprzeciwiajcie się,tylko uszanujcie ten wybór!Świat jest tak skonstruowany,że
      to rodzice podejmują decyzje za dzieci w większości spraw.Nie widzę w tym nic
      zniewalającego.I są naprawdę większe zniewolenia niż ochrzczenie dziecka.Nie
      rozumiem,dlaczego dla niektórych to taki problem?Niech każdy robi w tej sprawie
      co chce.Ja nie komentuję,że matka która nie chrzci jest be,więc nie życzę sobie
      komentarzy,że skoro ochrzciłam to zniewoliłam dziecko!
      • janka007 Re: Chrzcić dziecko czy nie chrzcić gdy... 14.04.07, 14:01
        anik801 napisała:

        > Dla mnie dziecko,które chrztu nie ma,gorsze nie jest.Moje jest ochrzczone,bo
        > takie mam prawo i z niego skorzystałam.Jedynie jehowych nie cierpię,bo są
        > natrętni!

        Tak im religia nakazuje. Gdybyś mieszkała w pobliżmu meczetu i muezzin by ci
        wyspiewywał nad ranem na cztery strony świata, nie cierpiałabyś muzułmanów?
        Robią to bo muszą, troche zrozumienia.
        • anik801 Re: Chrzcić dziecko czy nie chrzcić gdy... 14.04.07, 14:08
          Zrozumienia?Niech sobie robią co chcą,ale niech nie walą komuś w drzwi kilka
          razy w tygodniu!Poza tym jeśli mówię komuś,że nie mam ochoty na dyskusję,to
          chyba sprawa zakończona?A oni nie!oni swoje!Niech rozmawiają z tymi co mają na
          rozmowę ochotę!I niech się nie zasłaniają,że im wiara nakazuje!W islamie też
          wiara nakazuje,żeby w słusznej sprawie wysadzić siebie i innych w powietrze-też
          mam się zrozumieniem wykazać?A śpiew(nawoływanie)mi nie przeszkadza,nawet mi
          się podoba.
        • fergie1975 Re: Chrzcić dziecko czy nie chrzcić gdy... 14.04.07, 14:15
          nie no nie przesadzaj, wszyscy sa natrętni, za to katolicy wcale big_grinDD
          • anik801 Re: Chrzcić dziecko czy nie chrzcić gdy... 14.04.07, 14:20
            Ja natrętna nie jestem i nikomu nie narzucam swojej religii.Nie próbuję nikogo
            nawracać i nie chcę żeby ktoś wciskał mi swoją wiarę-tak trudno o zrozumieć?
            • fergie1975 Re: Chrzcić dziecko czy nie chrzcić gdy... 14.04.07, 14:23
              tak?
              to co robisz na tym wątku?
              • anik801 Re: Chrzcić dziecko czy nie chrzcić gdy... 14.04.07, 14:28
                Wypowiadam się(mam chyba prawo?)lecz zauważ,że w żadnej mojej wypowiedzi nie
                namawiam do ochrzczenia dziecka!Gdybym była nawracającą,to pisałabym,żeby
                autorka dziecko ochrzciła,bo tak trzeba!Nie mówię tak,ponieważ uważam,że każdy
                ma prawo chrzcić lub nie i to jego sprawa.A mam prawo wypowiadać się na temat
                religii,czy bronić swojego stanowiska nie namawiając przy tym nikogo żeby
                został katolikiem?Pokaż,w którym miejscu jestem natrętna i narzucam innym swoją
                wiarę?
                • fergie1975 Re: Chrzcić dziecko czy nie chrzcić gdy... 14.04.07, 14:33
                  ja odczytalam Twoje wypowiedzi tak:
                  że jest za chrztem , swoje dziecko ochrzciłas i niech sobie autorka wątku robi
                  co chce.
                  Jednakże, gdyby Cie to nie dotykało ominęłabyś ten wątek lub wypowiedziałabyś
                  się raz, jednak weszaś w dyskusję np. ze mną.
                  Nie napisałam że jesteś natrętna, narzucasz swoje zdanie ale nie natrętnie smile).
                  • anik801 Re: Chrzcić dziecko czy nie chrzcić gdy... 14.04.07, 14:40
                    Jestem za chrztem,ale tylko we własnym przypadku(jeśli chodzi o moje dziecko).
                    Natomiast nigdy nikogo do tego nie namawiałam.Nawet gdyby chodziło o moją
                    bliską rodzinę-nie namawiam.Moja siostra nie ma ślubu kościelnego(nigdy jej do
                    tego nie namawiam).Nie jestem nawiedzoną fanatyczką.Wiesz co mnie dotknęło?
                    To,że ktoś twierdzi,że poprzez chrzest zniewalam swoje dziecko.Skoro jest tu
                    tyle tolerancji,to należałoby uszanować czyjś wybór prawda?Nie trzeba tego
                    komentować w ten sposób,ponieważ taki komentarz może kogoś urazić.A w dyskusję
                    się wdaję,bo lubię dyskutować.Pozdrawiam!
            • lola211 Re: Chrzcić dziecko czy nie chrzcić gdy... 14.04.07, 20:08
              Robi to za ciebie instytucja KK.
              Narzuca calemu spoleczenstwu swoje zasady.A Ty jako jej czlonek jestes za to w
              czesci odpowiedzialna.
              • renia1807 Re: Chrzcić dziecko czy nie chrzcić gdy... 16.04.07, 12:04
                lola211 napisała:

                > Robi to za ciebie instytucja KK.
                > Narzuca calemu spoleczenstwu swoje zasady.A Ty jako jej czlonek jestes za to
                w
                > czesci odpowiedzialna.

                ciekawe rzeczy piszesz lola!

                w takim razie ty jako członek społeczeństwa polskiego, jastes odpowiedzialna (w
                części) za działania polskiego rządu, który doprowadza nasz kraj do zguby!
                czy masz świadomość jaki ciężar na tobie spoczywa?
                • lola211 Re: Chrzcić dziecko czy nie chrzcić gdy... 16.04.07, 13:45
                  Jestem odpowiedzialna wowczas, gdy na nich glosowalam- chyba kazdy wyborca
                  zdaje sobie z tego sprawe.Obecnie zaden ciezar na mnie nie spoczywa, bo nie
                  przylozyla reki do zwyciestwa panujacej nam obecnie koalicji.
      • fergie1975 Re: Chrzcić dziecko czy nie chrzcić gdy... 14.04.07, 14:14
        gratuluję argumentacji uncertain

        a co do wychowania dzieci to vice versa
        hehe
        • anik801 Re: Chrzcić dziecko czy nie chrzcić gdy... 14.04.07, 14:23
          I ja się do wychowania nikomu nie wcinam.To sprawa rodzica czy chrzci,czy daje
          słodycze itd.To były luźne przykłady na,to że nigdy człowiek nie będzie mógł do
          końca o sobie decydować.
          • fergie1975 Re: Chrzcić dziecko czy nie chrzcić gdy... 14.04.07, 14:26
            ale na to o czym może decydować (w granicach rozsądku) należy mu pozwolić.

            **
            Jezeli dziecko "wpadnie" w złe towrzystwo i bedzie brało narkotyki to myslisz
            ze to ze Ty mu zakazujesz (to logiczne zresztą) będzie miało wpływ na to co ono
            z tym zrobi?
            • anik801 Re: Chrzcić dziecko czy nie chrzcić gdy... 14.04.07, 14:30
              oczywiście,że tak!Jednak ochrzczenie chyba nie jest jakimś totalnym
              nierozsądkiem?Nie znam dorosłego człowieka,który miałby pretensję,że został
              ochrzczony.
              • fergie1975 Re: Chrzcić dziecko czy nie chrzcić gdy... 14.04.07, 14:37
                anik801 napisała:

                > oczywiście,że tak!

                tak na pierwsze czy drugie zdanie? czy na oba?


                Jednak ochrzczenie chyba nie jest jakimś totalnym
                > nierozsądkiem?Nie znam dorosłego człowieka,który miałby pretensję,że został
                > ochrzczony.

                A ja znam co najmniej 4 osoby mające o to wielkie pretensje. i 2 które się
                ochrzciły mając 20 lat i nie ma jakiejś tragedii z tym.
                Stąd moze mam taki swiatopoglad jaki mam.
                • anik801 Re: Chrzcić dziecko czy nie chrzcić gdy... 14.04.07, 14:43
                  oczywiście,że tak-chodziło mi o to,że zostawiamy wolny wybór z rozsądkiem.
                  Chociaż z tym też każdy mógłby się kłócić.Dla mnie dawanie słodyczy w
                  ilościach,jakie moje dziecko chce nie jest złem.Dla innej osoby to już niemal
                  przestępstwo!
              • babka71 Re: Chrzcić dziecko czy nie chrzcić gdy... 14.04.07, 15:40
                Ludzie do czego to doszło?
                Chrzest to wstyd??
                • fergie1975 Re: Chrzcić dziecko czy nie chrzcić gdy... 14.04.07, 16:34
                  Babka nie siej zamętu tylko te mądre ksiązki dawaj tu zaraz bo mam potrzebe
                  gwałtowna sie dokształcic !!
                • janka007 Re: Chrzcić dziecko czy nie chrzcić gdy... 14.04.07, 22:22
                  babka71 napisała:

                  > Chrzest to wstyd??

                  To wstyd chrzcić dzieci z konformizmu.
    • babka71 Re: Chrzcić dziecko czy nie chrzcić gdy... 14.04.07, 14:07
      i gdzie to pokolenie Jana Pawła II Boże!!!
      jakie Wy bzdury piszecie??
      polecam troszke lektur, książek na temat
      • fergie1975 Re: Chrzcić dziecko czy nie chrzcić gdy... 14.04.07, 14:16
        chętnie poczytam
        np jakich książek i na jaki temat?
        • anik801 Re: Chrzcić dziecko czy nie chrzcić gdy... 14.04.07, 14:19
          ja też jestem ciekawa-jakie to książki?
          • fergie1975 Re: Chrzcić dziecko czy nie chrzcić gdy... 14.04.07, 14:26
            babka się już pewnie nie pojawi i sie nie dowiemy sad
      • babka71 Re: Chrzcić dziecko czy nie chrzcić gdy... 14.04.07, 15:34
        "Dzieci Soboru zadają pytania"
        Rozmowy o Soborze Watykańskim II bardzo fajna lektura czyta się za jednym
        posiedzeniem..!!
        • fergie1975 Re: Chrzcić dziecko czy nie chrzcić gdy... 14.04.07, 16:35
          nie wiem czemu posiedzenie z kibelkiem mi sie skojarzyło.

          A o czym ta ksiązka? Możesz trochę przybliżyć ?smile
        • janka007 Re: Chrzcić dziecko czy nie chrzcić gdy... 14.04.07, 22:21
          babka71 napisała:

          > "Dzieci Soboru zadają pytania"
          > Rozmowy o Soborze Watykańskim II bardzo fajna lektura czyta się za jednym
          > posiedzeniem..!!

          A czy tam jest objawione czy chrzcić dziecko czy nie jeśli się jest samemu
          niewierzącym? Czy ta książka ma jakiekolwiek najsłabsze choćby powiązanie z
          treścią niniejszego wątku?
      • syriana Re: Chrzcić dziecko czy nie chrzcić gdy... 14.04.07, 20:10
        > i gdzie to pokolenie Jana Pawła II

        "pokolenie"
        a nie "społeczeństwo"

        i co ma piernik do wiatraka?
        nie wszyscy są w Polsce katolikami, choć katolicy w większości, tylko takich
        Polaków chcieliby znać
      • janka007 Re: Chrzcić dziecko czy nie chrzcić gdy... 14.04.07, 22:18
        babka71 napisała:

        > i gdzie to pokolenie Jana Pawła II Boże!!!

        Do pokolenia Jana Pawła II należy mój dziadek, i moja babcia która własnie
        umarła. Pokolenie Jana Pawła II ma po 80-tce i rzadko przesiaduje na forach,
        zwłaszcza e-mama. Szukaj go po domach samotnej starości. Twoje wsparcie się na
        pewno przyda, to są często samotni ludzie.
        • anna_geras Re: Chrzcić dziecko czy nie chrzcić gdy... 14.04.07, 22:25
          > babka71 napisała:
          >
          > > i gdzie to pokolenie Jana Pawła II Boże!!!
          nie wymawiaj imienia Pana Boga swego na daremno Babka!!!
          >
          >
    • anik801 Re: Chrzcić dziecko czy nie chrzcić gdy... 14.04.07, 14:31
      babka mogłaby też przytoczyć te bzdury,bom ciekawa!
    • kiwi1910 oooo cholercia 14.04.07, 23:06
      a ja myślałam że pokolenie JP II to moje - wiecie tak niefartownie się byłam i
      urodziła w dzien kiedy wybrano Karola papierzem - a ja nie wierząca , babcia mi
      tego nigdy nie wybaczy....
      • janka007 Re: oooo cholercia 14.04.07, 23:08
        kiwi1910 napisała:

        > a ja myślałam że pokolenie JP II to moje - wiecie tak niefartownie się byłam
        i
        > urodziła w dzien kiedy wybrano Karola papierzem

        A nie łupierzem?
    • ewcia789 Re: Chrzcić dziecko czy nie chrzcić gdy... 14.04.07, 23:07
      Ja byłam dzieckiem niechrzczonym. I niestety miałam pecha. Wiele razy spotkałam
      się z bardzo przykrymi uwagami. Mój rocznik szedł do komuni pierwszej wiosny po
      wyborze Jana Pawła II. Nie był to dla mnie łatwy czas. Wiele razy płakam.
      Dokuczały mi nie tylko dzieci , ale także ich rodzice ( nie baw się z tą
      bezbożnicą-kilka razy to słyszałam). Nie wierzę w tolerancję. Dodam, że mieszkam
      w dużym mieście, a nie w zaścianku - może po prostu miałam pecha spotkać takich
      , a nie innych ludzi.
      Ale własnego dziecka z własnej woli nie bedę narażać. Obydwa moje maluchy były
      ochrzczone , gdy miały miesiąc.
      • lola211 Re: Chrzcić dziecko czy nie chrzcić gdy... 14.04.07, 23:55
        To bylo kiedys. Teraz jest inaczej.
        Naprawde nie moge uwierzyc, ze ze zwyklego tchorzostwa tyle osob ulega presji
        religii katolickiej i bez przekonania odbebnia chrzest, komunie, itd.I to
        dorosli ludzie, rodzice, ktorzy powinni byc odpowiedzialni i madrzy.Jaki wy
        przyklad dajecie dziecku- zakłamania? Albo wierze, praktykuje albo trzymam sie
        od tego wszystkiego z daleka.A tu masz- wiary tyle co kot naplakal, zaufania do
        KK zero, ale w obawie o to co ludzie powiedza- jednak sie łamiecie.Dla mnie to
        po prostu niepojete.
        Moja rodzina stanowi nie lada gratke dla koltunskiej czesci spolecznosci- nie
        mamy slubu, roznica wieku miedzy nami to 20 lat, dziecko- jedynaczka i w
        dodatku nie ochrzczona.Na jezykach jestesmy nieustannie.I bardzo dobrze, wrecz
        sie ciesze, ze stanowie taki temat do plot.Na zdrowie, niech sobie tam miela
        jezorami, jak im to potrzebne.Mnie wystarczy wiedza, ze ci ktorych rusza nasza
        niebanalna w polskiej rzeczywistosci sytuacja, to najczesciej zwykle nudne
        szaraki,zyjace według zasady co by sie zbytnio nie wychylac- dla ktorych kazde
        odstepstwo od normy jest niezrozumiale.I ja mialabym sie przejmowac opinia
        takich ludzi? A coz to za autorytety?
        Nikt na poziomie nie bedzie wytykal palcami ateistow i innowiercow- a reszta
        niech spada.Do czego wam jest potrzebna akceptacja tych ludzi?
        • monia145 Re: Chrzcić dziecko czy nie chrzcić gdy... 15.04.07, 00:53
          Lola, bo to na ogół nie chodzi o to, co powiedzą obcy ludzie- to raczej presja
          ze strony rodziny- matek, teściowych, babć, ciotek i wujków...
          Obcego łatwiej posłać na drzewo- z rodzina jednak większość z nas się chociaż
          trochę liczy.
          Nie wszyscy są tolerancyjni- nie wszyscy odważni.
          Dla pewnej grupy ludzi odstapienie od komunii dzieciaka to bezdyskusyjne
          wydanie go na "zgubę". Nie pogodzą się z tym i nie zrozumieją argumentów. I
          uwierz, że gotowi nawet odwrócic się od swojego dorosłego dziecka, które
          postępuje inaczej niż oni by postąpili.
          I czasami ten strach przed ostracyzmem rodzinnym, przed pytaniami,
          molestowaniem psychicznym jest silniejszy i ludzie poddaja się dla świetego
          spokoju.
          • lola211 Re: Chrzcić dziecko czy nie chrzcić gdy... 15.04.07, 09:59
            Tego tez nie rozumiem.Gdybym miala tak tepa rodzine, to bym wcale nie cierpiala
            z powodu zerwania kontaktow.Zreszta tak wlasnie uczynilam - z czescia osob,
            ktorych nie akceptuje- nie spotykam sie w ogole.I mam swiety spokoj.Co mnie
            obchodza wujowie, ciotki jakies? u nas tez byly naciski zwlaszcza ze strony
            tesciowej- ale gdy zobaczyla, ze nic nie wskura dala spokoj.
            • lola211 Re: "wskóra" tx 15.04.07, 10:03
        • jufalka Re: Chrzcić dziecko czy nie chrzcić gdy... 15.04.07, 23:10
          lola podoba mi się co piszesz taka postawa wymaga chyba jednak silnego
          charakteru, że tak powiem i chyba odwagi...
          • lola211 Re: Chrzcić dziecko czy nie chrzcić gdy... 16.04.07, 12:02
            Nie uwazam sie za szczegolnie mocna osobowosc, a mimo tego jak widzisz potrafie
            stawic czola takim sytuacjom.To naprawde da sie zrobic i w dodatku bez
            wiekszych emocjonalnych skutkow.Staram sie nie byc hipokrytka i byc osoba
            konsekwentna- skoro sama nie odczuwam potrzeby uczestniczenia w koscielnych
            ceremoniach to naprawde nie moglabym wpajac dziecku, ze bez przynaleznosci do
            KK nie mozna zyc.
          • syriana Re: Chrzcić dziecko czy nie chrzcić gdy... 16.04.07, 13:05
            dla mnie taka postawa wymaga posiadania własnych, przemyślanych poglądów i
            gotowości do ich wypowiedzenie i postępowania zgodnie z nimi

            a odwagi to wymagało bycie chrześcijaninem w starożytnym Rzymie, gdy
            konsekwencją mogło być spotkanie na arenie z głodnym zwierzęciem
      • jufalka Re: Chrzcić dziecko czy nie chrzcić gdy... 15.04.07, 22:59
        Wiele razy płakam.
        > Dokuczały mi nie tylko dzieci , ale także ich rodzice ( nie baw się z tą
        > bezbożnicą-kilka razy to słyszałam)


        jak już pisałam wyżej, myślę że dzieci dokuczały bo były tak wychowywane,
        uczone, żeby nie powiedzieć napuszczane przez swoich rodziców, gdyby ich rodzice
        byli tolerancyjni to by i dzieci były tolerancyjne, i to jest straszne, ciekawa
        jestem tylko jak wielu jest takich nietolerancyjnych rodziców katolików
    • asia_i_p Re: Chrzcić dziecko czy nie chrzcić gdy... 16.04.07, 10:07
      Jestem katoliczką i ochrzciłam moją córkę, ale na twoim miejscu nie
      ochrzciłabym. Spotkanie rodzinne można urządzić i tak, wprowadzić jakąś nową
      tradycję rodzinną, nazwać to przedstawieniem dziecka czy jakoś tak. Nie
      będziesz miała kaca moralnego, że postępujesz bez zgody ze sobą. Nie wydaje mi
      się, żeby miała z tego powodu jakieś kłopoty - jestem nauczycielką w gimnazjum
      i liceum i dzieci są tolerancyjne w "dużych" kwestiach (gorzej, jeśli ktoś się
      dziwnie strzyże albo ubiera). A argument z samolotem jest śmieszny - nie
      wyobrażam sobie Boga, który wysyła dziecko do piekła, bo jest nieochrzczone
      (prawdę mówiąc w ogóle sobie nie wyobrażam Boga, który wysyła do piekła i
      większość teologów katolickich się ze mną zgadza, ale to materiał na dłuższe
      wywody).
    • katarzyna.bn Re: Chrzcić dziecko czy nie chrzcić gdy... 17.04.07, 00:36
      Moj syn ma 2 latka i 3 miesiace. Ja od czasu do czasu pojde do Kosciola, wtedy,
      gdy czuję taką potrzebę. Mój NieMąż nie chodzi wogole do Kosciola. Kiedy urodzil
      sie Nikodem poruszalismy temat chrztu, niestety wynikaly z tego tylko klotnie.
      Moj NieMąż chcial zeby Nikodem sam mogl dokonac wyboru w przyszlosci w jakiej
      wierze chce pozostac, ja natomiast obstawalam za tym zeby wychowywac go od
      malego w wierze katolickiej i zeby byl ochrzczony. Radek nie mogl zrozumiec ze
      ja czasami czuje potrzebe pojscia do Kosciola, z reszta.. dalej nie potrafi tego
      zrozumiec i zadrecza mnie pytaniami: co mi to daje? Nie ochrzcilismy Nikodemka
      standardowo.. wtedy kiedy dziecko ma ok. 1 miesiaca.. Zwlekalismy, bo chcialam
      dojsc do jakiegos porozumienia z Radkiem. Minął rok. Rodzice Radka nie napierali
      na chrzest.. w sumie chyba nie wiele ich to interesowalo. Natomiast moi rodzice
      tak, ale nie dlatego chcialam go ochrzcic. Wkoncu Radek sie zgodzil, stwierdzil
      ze skoro ja czuje ze tak powinnam postapic to on na to przystanie, ale w
      spotkaniach przygotowawczych do chrztu nie chcial uczestniczyc. W dniu chrztu
      wszystko bylo ok. Kiedy stanelismy pod Kosciolem kazal nam wysiąsc, stwierdzil
      ze skoro jego rodzina nie uczestniczy w mszy św, to i on nie bedzie. Bylo mi
      bardzo przykro. Pomijam, ze w samochodzie zostawilam swieczke, ten bialy
      kaftanik, pieniadze.. wszystko.. mialam tylko Nikodema na rekach, a on odjechal
      bardzo szybko. Kiedy ksiadz pytal o ojca dziecka przed chrztem, powiedzialam ze
      raczej go nie bedzie, bo nie da rady.. chodzilo o podpisanie zgody obojga
      rodzicow. Ksiadz powiedzial ze mimo braku swieczki itd, ojca dziecka, dziecko
      zostanie ochrzczone. Imprezy nie bylo praktycznie, obiad z chrzestnymi i moimi
      rodzicami, bez Radka.. nie bylo atmosfery sprzyjającej mi. Wieczorem zadzwonilam
      po Radka zeby po nas przyjechal, w domu byla mala sprzeczka miedzy nami. Wkońcu
      dowiedzialam sie ze nie tylko powodem byl brak jego rodziny na chrzcie, ale i
      chcial sprawdzic co wybiore. Czy jego czy Kościół. Po paru dniach powiedzial mi
      ze dobrze zrobilam, ze ochrzcilam Nikodema.
      Radek nie lubi instytucji kościola przez małe "k" , mi tez nie odpowiada to ze
      księża za pieniadze z tacy kupuja sobie nowe fury i nie wiadomo za co jeszcze
      płacą tymi pieniedzmi.. Kiedy ja ide do Kościoła to staję w takim miejscu żeby
      sie nie rzucac w oczy i staram sie na tace nie dawac.. Ide tam by sie pomodlic,
      a nie by placic im za to ze mowią te same kazania co jakis czas.

      Takze ja postawilam na swoim, a Ty zrob to co dyktuje Ci serce.
      PS. Sorki za rozpisanie wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja