nie mamy na emamie

16.04.07, 11:57
Jak się na tym forum znalazłyście i dlaczego. Co jest w tym forum takiego, że
się udzielacie cżesto?
Pytam z ciekawości wyłącznie.
    • mathiola Re: nie mamy na emamie 16.04.07, 12:19
      Ja co prawda jestem mamą, ale może moja odpowiedź po części da ci obraz
      problemu: pewnego dnia z nudów zwiedzałam sobie wszystkie fora na gazecie, żeby
      zobaczyć z jakimi problemami ludzie się borykają. Na emamie moją uwagę przykuła
      jakaś straszna pyskówka, już nie pamiętam za co i kto z kim, ale wióry aż
      leciały smile Z ciekawości śledziłam wątek jakiś czas. I zostałam już smile
      • tereska1986 Re: nie mamy na emamie 16.04.07, 12:46
        ja tez jestem mama. podobnie jak poprzedniczka pewnego dnia z nudów zwiedzałam sobie wszystkie fora na gazecie a moją uwage na tym forum przykulo to ze ludzie maja niektore problemy podobne do moich. i tak do dzisiaj wchodze i czytam a czasami tez sie udzielam

    • morgen_stern Re: nie mamy na emamie 16.04.07, 12:54
      Odpowiada mi hmm.. nastrój wink
      Na kobiecie jest za dużo małolat, czasem czuję się tam, jakbym Bravo czytała.
      Tu są starsze dziewczyny i dużo fajniejsze! big_grinDD <podlizucha>
      • semijo Re: nie mamy na emamie 16.04.07, 13:00
        Ja rzadko sie udzielam ale namiętnie czytam. Czemu? Bo pomimo wielu pyskówek i
        czasem dziwnych schematów mam cały czas wrażenie że "przebywam" w gronie ludzi
        na poziomie. Nie to co na forum kobieta czy innych tego typu. No i stosunkowo
        mało tu troli. Co jeszcze...wiele ciekawych dyskusji, te typowo dzieciowe po
        prostu omijam. A czasem czytam bo lubie wiedziec o wielu rzeczach nie tylko o
        tym co mnie dotyczy, nigdy nie wiadomo co się w życiu przydasmile
    • shelmahh Re: nie mamy na emamie 16.04.07, 12:57
      tata sie zglasza
      nie mama tongue_out

      sledze fora poswiecone dzieciakom i gdzies byl link do ktoregos z tematow na tym
      forum..i tak jak poczytalem to wlos mi sie pare razy zjezyl ale traktuje to jako
      element poznawczy kobiet, co moze pozwoli mi byc lepszym mezem dla mojej Zonki wink

      pozdrowki
      • lila1974 Zonka - wiedzialaś, ze mąż taki dociekliwy :P 17.04.07, 03:19

    • lizavietta Re: nie mamy na emamie 16.04.07, 13:00
      klimat,
      dziewczyny są fajne, mozna pogadać
      smile
      • gabi683 Re: nie mamy na emamie 16.04.07, 13:02
        Fajne szczególnie jak klaki lecą smileAle to czasem dobrze smile
        Ja juz nie pamietam jak to się stalo ze się tu znalazłamwink
      • sebaga Re: nie mamy na emamie 16.04.07, 13:06
        Ja się tu znalazłam też przypadkiem, jak mały miał z pół roku. Na niemowlaku nic
        się nie działo i tak sobie weszłam w emamę. Pamiętam reakcję po przeczytaniu
        tytułów wątków i pierwszego posta: totalny szok!! Szok, że ktoś tak się
        wywnętrza. Teraz to już na mnie nie robi wrażenia , ale na początku byłam pod
        duuużym.
        • syriana Re: nie mamy na emamie 16.04.07, 13:10
          ja nie mam dzieci

          jak założyłam sobie w domu internet 4 lata temu, pierwszym adresem, który
          wstukałam była gazeta.pl

          kliknęłam w forum i jakoś tak znalazłam się na emamie
          przez długi czas było to jedyne forum, które czytałam
          teraz się bardziej rozwinęłam wink

          sentyment mi pozostał, dużo rzeczy się tu dowiedziałam o tzw. życiu i
          poszerzyłam swe niematkowe horyzonty, nie tylko w kwestiach macierzyńskich
    • mynia_pynia Re: nie mamy na emamie 16.04.07, 13:26
      Dwa lata temu, jak chciałam zostac mamą, szukałam róznych informacji i
      znalazłam to forum i tak zostałam.
      Mimo że do tej pory nie zdecydowałam się na dziecko smile
      Jestem na kilku forach np muratora, albo dogomani.
    • mimarika za 5-6 tyg. zostanę mamą:)) 16.04.07, 13:27
      • aguskin Re: bo z niemowlaka czasem tu wyganiali 16.04.07, 14:10
    • abere8 Re: nie mamy na emamie 17.04.07, 03:15
      Udzielilam sie tu moze ze dwa razy, ale czytam prawie codziennie. Glownie z
      ciekawosci, zeby zobaczyc, jak inne malzenstwa zyja (i porownac), no i zeby
      zawczasu "poznac wroga", gdybym sie kiedys zdecydowala na dziecko. W tym
      momencie moglabym juz z teorii matkowania doktorat pisac smile))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja