net79
19.04.07, 11:42
Mam dwójkę dzieci i trzecie w drodze, z pełną odpowiedzialnością wychowuję je
sama wraz z ich tatusiem, nie mam nawet kiedy iść do dentysty, choć nerw mnie
napier....a.
Od 12 - go roku życia, kiedy rodzicom puszczą lejce zajmuję się bratem z ADHD
o ile kiedyś było to przyjemne teraz jest to kure...ko uciążliwe, zwłaszcza
na małej powierzchni. Dzisiaj jadę na interwencję do domu ojca, bo brat od
tygodnia nie chodzi do szkoły, a do mnie przyjechac nie chciał, bo starszyzna
rodziny i ktoś tam jeszcze obarczył go odpowiedzialnością za to czy tatuś się
nie wykończy jak go nie będzie w domu. A on z umiarkowanym uposledzeniem
wzioł se to do serca i jako, że ma 16 lat postanowił się mnie nie słuchać.
Kiedys jeździłam tam, pakowałam go, brałam za rękę i ciągnęłam do siebie,
teraz już nie tak łatwo sie dogadać i obiecałam sobie, że więcej w ciązy nie
będę tam jeździć jak stary zapije, za dużo mnie to kosztuje, a to wszystko
kosztem brata. Teraz targają mną wyżyty na przemian ze złością, z przewaga
tego drugiego. czasem mi sie odechciewa. Wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr