asis09
22.04.07, 13:21
Wczoraj mój malż poszedł po południu na spacer z córą.
Wróciła przemarznięta, właściwie to siedziała "zamrożona"
po powrocie. Oczywiście nafaszerowałam ją witaminami.
Niestety dziś rano wstała z temperaturą 38 stopni.
Tak się wk... Przecież jak widział że jest zimno to mógł wrócić.
Poza tym wystawiał ją do sikania- już to widzę

((
I od samego rana dziwi mi się ze nie mam humoru!
Właśnie rozpoczął nam się urlop i mieliśmy sobie gdzieś
pojechać.