Poczułam się na wstępie oszukana przez opiekunkę

21.05.03, 10:17
Głupia sprawa, poszło o telefon. Znaleźliśmy fajną panią ale bez telefonu,
za to z zepsutą ponoć komórką. Mieszka wprawdzie blisko nas, ale nie
wyobrażam sobie latać do niej gdy okaże się że na przykład mały jest chory i
nie musi przychodzić, albo domyslać się co się stało kiedy na nie przyjdzie
(bo będzie chora albo coś). Niania powiedziała, że telefon naprawi. Było to
miesiąc temu. W między czasie zaczęła do nas przychodzić, Kubus ją
zaakceptował, ja w sumie też nie mam żadnych zastrzeżeń,jest troskliwa i
myślę,że będzią z nią synkowi dobrze. Tylko ten cholerny telefon. Wczoraj mi
powiedziała, że jest naprawiony, tylko , że ją nie stać na zakup karty. I co
mam robić? Jestem za miękka by się z nią dochodzić, nawet bym jej tę kartę
kupiła, ale mąż się wkurzył jak to usłyszał, powiedział, że nas oszukała i
zwodziła z tym telefonem, widziałam, że był skłonny zrobić jej awanturę. A
ja nie wyobrażam sobie teraz szukać nowej niani, zwłaszcza że w poniedziałek
idę do pracy. Co robić? Kasia
    • ochotka69 Re: Poczułam się na wstępie oszukana przez opieku 21.05.03, 10:27
      Ja nie uwazam ze jest to duze przewinienie, jezeli jestes z niani zadowolona
    • brendastar Re: Poczułam się na wstępie oszukana przez opieku 21.05.03, 10:38
      A może naprawdę nie stać jej na tę kartę? Z tego co piszesz zrozumiałam, że
      jeszcze jej nie zapłaciłaś, więc może nie ma poprostu pieniędzy, może nie jest
      to dla niej artykuł pierwszej potrzeby?
      A skoro synek się z nią zaprzyjaźnił to lepiej kupcie tę kartę niż szukajce
      nowej opiekunki na kilka dni przed Twoim powrotem do pracy. A potem umówcie się
      z nianią, żeby o informowała Was z wyprzedzeniem.
      Wiele dziewczyn funduje nianiom bilety miesięczne, ja swojej częściowo
      finansuję prywatne wizyty z jej dzieckiem u specjalisty, bo zwyczajne ją cenię
      i nie mam ochoty szukać nowej.
      • aniask_mama Re: Poczułam się na wstępie oszukana przez opieku 21.05.03, 10:49
        A nie możesz się z nią tak umówić, że częściowo zrefundujesz jej tą kartę?. Nie
        znam tej pani i jest mi cokolwiek ciężko oceniać, więc tak sobie dywaguję. Albo
        np. poprosić, by zrobiła coś dodatkowo (nie wiem np. posprzątała, wyprała,
        wyprasowała o ile to nie wchodzi w zakres jej obowiązków). Jeśli rzeczywiście
        jej chwilowo nie stać a Ty i dziecię jesteście zadowoloneni, to po prostu
        szkoda "stracić" nianię. Natomiast mogłabym się obawiać, że skoro zafundujesz
        jej kartę raz to może niania pomyśli, że zawsze tak będzie... Jeszcze raz
        przepraszam, że tak oceniam nie znając jej. Ja w każdym razie lubię "zdrowe"
        układy, więc może "niania" zapracuje na tą kartę?
        • sojanka Re: Poczułam się na wstępie oszukana przez opieku 21.05.03, 12:18
          Cześć, a ja sobie myślę, że mogło być tak. Niania bardzo chciała miec pracę, bo
          nie ma pieniędzy więc nie przyznała się, że nie stać jej na kartę do telefonu.
          Wolała powiedzieć, ze telefon jest zepsuty.
          A teraz po prostu ciagnie tę wrsję konsekwentnie (mówiac, że telefon
          naprawiła), ale uznała, że na pracy jej zależy, więc powie prawdę, że nie stać
          jej na kartę.
          Nota bene na allegro można kupić bardzo tanie karty - ja zaplacilam za
          startowke to tak-taka z 5 zl na koncie 10 zl (plus wysylka wyszlo razem 15).
          Moze poprostu kupie jej karte i odliczcie jej to od pensji albo cossmile
          • katarzynad29 Re: Poczułam się na wstępie oszukana przez opieku 21.05.03, 16:24
            Myślę Sojanka tak samo jak Ty, dzięki w ogóle dziewczyny za komentarze. Niania
            obiecała że w czerwcu kupi, jak jej się poprawi sytuacja finansowa (za ten
            miesiąc już jej zapłąciłam). Mam tylko nadzieję, że dalej współpraca będzie
            się dobrze układać, trochę się czuję niepewnie w stosunku do kogoś, kto trochę
            mnie oszukał, ale nic to, muszę mieć nadzieję , że będzie dobrze. Pozdrawiam.
            Kasia
    • odalie Re: Poczułam się na wstępie oszukana przez opieku 21.05.03, 21:06
      Hej!

      W tych mailach, które przejrzałam rano, raczej nie potępiałyście niani. A ja
      się wyłamię smile i właśnie ją ostro skrytykuję!

      Od niani oczekuję 99% prawdomówności i szczerości, i to z dwóch powodów:
      - raz - ma służyć maluszkowi przykładem,
      - dwa - ważniejsze! - muszę mieć do niej 99% zaufanie.

      Jak można zaufać niani, która karierę z naszym dzieciaczkiem zaczyna od
      kłamstewek? nawet tych małych? Jak można mieć potem pewność, że taka sytuacja
      się nie powtórzy, ale w rzeczach o wiele istotniejszych.

      (I pewnie dlatego nie dorobiłam się niani smile)))) )
      • katarzynad29 Re: Poczułam się na wstępie oszukana przez opieku 21.05.03, 21:47
        No właśnie. Cieszę się, ze mnie rozumiesz. I dlatego znów mam duszę na
        ramieniu, choć już było tak dobrze. Jak przeżyję najbliższe dwa-trzy tygodnie
        i nie spalę się z nerwów: o dziecko, o pracę, o ninię - to będę żyła. Kasia
    • ania_rosa Re: Poczułam się na wstępie oszukana przez opieku 21.05.03, 23:24
      Tym razem ( wink)) ) zgodze się z Sojanką. Czy Wy aby nie przesadzacie?
      Oszustwo to mocne okreslenie i nie wydaje mi się, żeby było adekwatne do tej
      sytuacji. Karte mozna kupic i odliczyć od pensji, a tak w ogóle (jako mama
      dziecka, ktorym od półtora roku zajmuje się niania) uważam, ze ten pierwszy
      okres zawsze pełen jest przewrażliwienia i braku zaufania. Niania tez jest
      człowiekiem i tez- jak pisała Sojanka- jej zachowanie moze wynikać z wielu
      przyczyn. Moze faktycznie zalezalo jej na pracy? To chyba zaleta, a nie wada?
      Uważam również, że prawdziwe problemy zaczynają sie od nastawienia niani do
      dziecka. Bicie, opuszczanie posiłków, ignorowanie zaleceń- to są powody (akurat
      takie drastyczne mi sie wymyśliły) do podważania zaufania, awantur i wyrzucenia
      z pracy. A telefon? Liczy się również ( i jest to akurat nieprzeliczalne na
      jakąkolwiek walutę) szacunek do drugiego pracującego człowieka. I wyrozumiałość
      szczególnie na poczatku pracy. Jej tez jest trudno. daj jej trochę czasu i nie
      oceniaj jej moze tak ostro. Kiedy już się polubicie i zyskasz do niej zaufanie
      z pewnością będzie Ci przykro z powodu takich poczatkowych zarzutów.
      pozdrawiam
      rosa
      • odalie Re: Poczułam się na wstępie oszukana przez opieku 21.05.03, 23:45
        Dlatego umieściłam w poście kilka smiley'i... Ratunku, wcale nie chcę nikogo
        straszyć!!! Chyba lepiej rzeczywiście posłuchać rad kogoś, kto mam nianię.

        Napisałam od siebie, jak ja to widzę. Uczciwie się przyznaję - ja chyba zbyt
        wysoko stawiałam nianiom poprzeczkę. Po tym, czego się naoglądałam na placach
        zabaw (niby nic zdrożnego, ale _mnie_ nie satysfakcjonowało żadną miarą) i po
        dwóch spalonych podejściach do niani zdecydowałam odpuścić sobie, dopiero teraz
        moja pociecha idzie do przedszkola, do którego jakoś mam większe zaufanie (choć
        zdaję sobie sprawę z jego wad) - patrz forum "przedszkole" (i stąd moja
        aktywność i na tym - ech, a tyle pracy odłogiem...).

        Czy nie należałoby jakoś wypośrodkować? Owszem dać niani szansę, ale
        jednocześnie szczerze z nią porozmawiać, wyjaśnić sytuację, powiedzieć że się
        jej wybiegi nam nie podobają. Jestem orędowniczką rozmów, komunikacji, dialogu
        w każdej sytuacji (noo, prawie) i z każdym. Nie może to być, żeby się włąsnej
        niani bać powiedzieć w oczy, co się sądzi o jej zachowaniu... Oczywiście,
        podejść do sprawy z pewnym dystansem i nie robić zamieszania. Ale szczerze
        wyjaśnić, zapytać wprost.

        Najważniejsze, że maluszek czuje się z tą nianią miło i bezpiecznie!

        Pozdrowienia!
        • monah Re: Poczułam się na wstępie oszukana przez opieku 22.05.03, 14:34
          Oj chyba to wszystko lekka przesada. Telefon niani potrzebny jest do tego,
          żebyś to Ty mogła zdzwonić i zapytać czy wszystko w porządku. Jeśli więc ma
          służyć do tego, a nie godzinnych pogaduszek to nie widzę problemu. Umawiamy
          się, że kupuję niani jedną kartę na miesiąc (przecież to nie jest taki duży
          wydatek, a Ty przynajmniej nie będzie się denerwować, że nie masz z nią
          kontaktu). Ja zostawiam czasem swój telefon niani, kiedy jej się zepsuje itp.
          żebym mogła do niej zadzwonić.

          Pozdrawiam. Monika mama 7 miesięcznego Maxa (2 opiekunki w ciągu miesiąca, więc
          nie chodzi o to że trzymam ich stronę - trzeźwo myślę).
          • katarzynad29 Re: Poczułam się na wstępie oszukana przez opieku 22.05.03, 17:31
            Dzięki dziewczyny, póki co niania ma kupic kartę w czerwcu i zobaczymy jak to
            będzie. Pozdrawiam. Kasia
Pełna wersja