syrenaa
24.04.07, 11:48
Byłam z moją siostrą w centrum handlowym, poszłyśmy do stoiska z kosmetykami
i zrobiłyśmy normalne zakupy, ja balsam, siostra jakąś perfumę i poszłyśmy do
domu. Ona poszła do łazienki i poprosiła abym wyciągnęła z torebki tą
perfumę, no i zobaczyłam, że tam są jeszcze dwie takie same. Zapytałam Ją czy
kupiła czy sobie przywłaszczyła ze sklepu, po długim kręceniu w końcu się
przyznała, no i miałam tam pójść z Nią, aby przeprosiła, oddała lub
zapłaciła. Ale nie zrobiłam tego, bo stwierdziłam, że to Ona sama powinnna
tam iść, ale nie poszła. Tam była jakaś kamera, bo w takich sklepach
zazwyczaj są. Ale nikt Ją nie złapał. Czy takie kamery nagrywają takie rzeczy
i jak pójdzie do tego samego sklepu mogą coś Jej zrobić itp.?Głupio mi się
zrobiło, że mam siostrę kleptomankę, bo jej kasy raczej nie brakuje. Mówiła,
że nie wiedziała co robi, po co Jej takie same perfumy, że nie kupuje
zazwyczaj takich samych perfum tylko zawsze inny zapach...