kizdam47
25.04.07, 10:56
Zacznę od tego, że 2 i pół roku temu dokonałam aborcji. Sporo mioch postów
jest na forum Aborcja oraz na założonym przeze mnie, a niedawno przekazanym
koleżance forum ukrytym. To dla zainteresowanych. Nie piszę tego po to,
byście rozważały, czy źle zrobiłam, osądzały mnie czy oceniały, chcociaz
oczywiście jeżeli ktoś ma ochotę w jakiś sposób wyrazić swoją opinię to ma do
tego pełne prawo - od tego jest forum.
Moje pytanie w temacie dotyczy tego, czy pewnej osobie, udzielającej się
zresztą od czasu do czasu na tym (nie tylko) forum, która ze mna pracuje i
zna sprawę, ponieważ niedługo po tym, gdy zaczełam pisać "rozpoznała" mnie,
wolno po prostu w jej - moim zdaniem fałszywym poczuciu jakies wyimaginowanej
troski o mnie - rozpowiadać mojej sprawie na prawo i lewo. Konkretnie -
poinformowała juz o tym 3 osoby w pracy, z naszego najbliższego otoczenia.
Jedna z tych osób gdy się o tym dowiedziała zmieniła w sposób zasadniczy swój
stosunek do mnie, ale jak pisałam wcześniej - każdemu wolno miec swoje zdanie
na ten kontrowersyjny temat - jak również taki czy inny stosunek do osoby
tajiej jak ja. Chciałabym tylko wiedzieć, jak oceniacie zachowanie
mojej "koleżanki"?