Co z taka babcia?

25.04.07, 13:17
taka sprawa. tesciowie mnie nie lubia, jawnie to demonstruja. Odzywaja sie do
mnie w 3 os, poprzez meza.Naszego syna maja w tylku, nie zabieraja na
spacerki. Po tym jak powiedzialam tesciowej ze nie ma mi wtracac sie w
umeblowanie mieszkania i moje malzenstwo nastapila obraza, a tesc nazwa mnie
k...\
Mina ponad rok, ja w swieta bozego narodzenia wyciagnelam do nich reke, nie
przeprosili mnie, zaluje ze poszlam na wigilie zrobilam to ze maz prosil. I
nie warto bylo, nawet maz powiedzial. Traktowali mnie jak powietrze. W
Wielkanoc nie poszlam wogole, tesciow amiala zlozyc zyczenia przez tel- tak
moiwla mezowi, nie zlozyla...
Wczoraj dzwoni do meza ze zaprasza nas na majowke...Po co?
To kpina, mam jechac z nia do domku gdzie jest jeden pokój i patrzec jak
mnie ponizaja i nie odzywaja sie. Dziwi mnie fakt, ze udaje dobra babcie, a
nigdy jeszcze nie zadzwonila do mnie i nie zapytala cz wziasc wnuka na
spacer. Jestem w domu sama od 7-18 od pon- pt. Woli raz na 2 tyg zadzwonic
do synka i zapytac o wnuka. ba, teraz jej sie przypomnialo, bo beda jej
znajomi...
Co mam myslec o takim zachowaniu?
Dodam ze maly urodzil sie 1 m-c przed terminem i nikomu nie powiedzila ze
walczyl o zycie...
    • lila1974 Re: Co z taka babcia? 25.04.07, 13:25
      Jesli teściowie traktują Cię z jawną wrogością, a do tego teść potrafi nazwać
      Cię kurwą, to masz pełne prawo się na nich wypiąć.

      Chwali Ci się, że mimo tak paskudnego zachoweania potrafilaś wyciągnąć do nich
      rękę. Domyślam się, ze zrobiłaś to ze względu na dobro męża i synka. Jesli nie
      docenili Twojej dobrej woli, to świadczy o nich jak najgorzej.

      W takiej sytuacji uprzedziłabym męża, ze nie zamierzam utrzymywać z jego
      rodzicami najmniejszych nawet kontaktów, dopóki nie przeproszą za swoje podłe
      Ciebie traktowanie. Sama piszesz, że mąż przyznał, ze Twoje starania były
      daremne, więc powinien zrozumieć i nie mieć do Ciebie żalu.

      I bądź konsekwentna. Czym innym jest domyślanie się, że teściowie nas nie
      lubią, a czym innym jawne poniżanie, na które z szacunku dla siebie samej nie
      powinnaś się godzić.
    • flavia3 Re: Co z taka babcia? 25.04.07, 13:26
      Brzydko powiem, ale olej taką babkę. Teraz jej się przypomniało, że ma wnuka?
      Na Twoim miejscu nie pojechałabym. Jesteś niezależna, do tej pory dawałaś sobie
      radę bez niej to i dalej sobie poradzisz. A jeśli sobie uświadomiła, że żle Was
      traktowała, to powinna przeprosić. Nie zrobiła tego? Więc nie ma o czym gadać.
      Trzymaj sięwink
      • sebaga Re: Co z taka babcia? 25.04.07, 13:28
        Przykre to, ale masz teściów prostaków. Olej i tyle.
      • lila1974 Flavia3 25.04.07, 13:30
        Tylko chcialam powiedzieć, ze bardzo lubię imię Flavia - ale pewnie to nie imię
        tylko pseudonim, co? smile
        • flavia3 Re: Flavia3 25.04.07, 13:42
          Tak, to pseudonimsmile)) Ale pewnie teraz mnie zapamiętaszwink
      • tyssia Re: Co z taka babcia? 25.04.07, 20:24
        Nawet jakby przeprosiłą to i tak ja bym sie do niej nie odzywała napewno, co da
        jedno słowo za takie traktowanie!!! według mnie to nic nie załatwi a i jeszcze
        może być fałszywe.. ;/
    • iwoniaw Re: Co z taka babcia? 25.04.07, 13:33
      W życiu nie pojechałabym do kogoś, kto mi ubliża i demonstracyjnie okazuje
      niechęć. Wyraźnie powiedziałabym mężowi, dlaczego nie jadę i dlaczego dzieci
      również nie pojadą (posyłanie dzieci z wizytą do domu, gdzie ich matkę nazywa
      się kurwą nie mieści się zdecydowanie w kategorii dopuszczalnych ustępstw).

      Życzę, by mąż obiektywnie spojrzał na sytuację i potrafił odpowiednio się zachować.
    • gosiabebe olac sikiem prostym:))) 25.04.07, 14:51
    • luiza51 Re: Co z taka babcia? 25.04.07, 23:43
      kuchnia brzydsza niz myslała_ona ma ładniejsza>PO TYM INCYDENCIE PRZEKAZAŁAM
      JEJ że nie chcę jej widzieć więćj w moim domu a tymbardziej pod moja
      nieobecnosc>i mam święty spokój
    • luiza51 Re: Co z taka babcia? 25.04.07, 23:48
      SORRY ZA TO U GÓRY- COŚ MI KOMP NAWALA I TYLKO KOŃCÓWKA SIE ZAŁAPAŁA Z TEGO CO
      NAPISAŁAM
    • rita75 Re: Co z taka babcia? 26.04.07, 07:17
      Odetnij sie, badz silna- jada po tobie, bo uwazaja, ze mozna, bo jestes slaba.

      > Dodam ze maly urodzil sie 1 m-c przed terminem i nikomu nie powiedzila ze
      > walczyl o zycie...

      tego zarzutu nie rozumiem
      • aguskin Re: Co z taka babcia? 26.04.07, 08:26
        a mąż chce zebyście tam jechali?
        nie możesz pozwolić na takie traktowanie zwłaszcza w obecności synka, bo
        dziecko z czasem będzie rozumieć więcej i zobaczy, że można Cię tak traktować,
        a Ty nie reagujesz,
        nie powinnaś mieć takich dylematów, ktoś przekroczył dozwolone granice, dałaś
        szanse, a teraz musisz się odizolować (nie utrzymywać kontaktów) i już
    • zuzia412 Re: Co z taka babcia? 26.04.07, 08:50
      U nas bardzo podobnie. My nie byliśmy u teściów ani w wigilię ani w święta
      wielkanocne. Babcia nie była na urodzinach wnusi. Jest nam dobrze z tym że nie
      musimy teraz wysłuchiwać wiecznych pretensji i dezaprobaty. Czasem tylko mi
      smutno ze względu na męża - że ma takich rodziców, to przykre. Ale gorsze chyba
      od tego nie widzenia się w ogóle były nasze nastroje po wizycie u nich. Więc
      skoro nie ma złotego środka, wybraliśmy separację (od rodziców oczywiście).
      Pozdrawiam
      • syriana Re: Co z taka babcia? 26.04.07, 08:52
        nic
        olej, nie staraj się, nie wyciągaj ręki, nie jedź, nie czekaj na życzenia
        świąteczne, miej ich w dupie

        masz święte prawo po tym jak się zachowali
    • artpasja Re: Co z taka babcia? 26.04.07, 08:55
      Podziwiam Cię, że ją przeprosiłaś. Ja to bym olała takie babsko, brrr - co
      za "babcia".
      A majówkę sobie po prostu daruj, szkoda nerwów.

      Pozdrawiam ciepło
    • agata7712 Re: Co z taka babcia? 26.04.07, 09:47
      No soorry, ale to Twój mąż też jest dupa, skoro im pozwala tak traktować swoją
      żonę, tórą kocha, matkę swoich dzieci. CO TO ZA LUDZIE! A powiedz, od kiedy oni
      Ciebie tak nie cierpią? Od zawsze, czy coś sie stało? Bo jak od zawsze, to
      bardzo Ci współczuję, jesteś przy tym taka dzielna, ja nie wiem, czy bym to
      wytrzymała.

      ' ba, teraz jej sie przypomnialo, bo beda jej
      > znajomi... '

      To może ona też przed nimi chce Cię upokorzyć? Ja bym nie pojechała, z daleka
      brzydko mi to pachnie ...
      • mika9970 Re: Co z taka babcia? 27.04.07, 10:03
        Jestem z mezem 6 lat, po poł roku znajomosci oswiadczyl mi sie. Po 2 latach
        wzielismy slub i wtedy sie zaczeło( a tak wczesniej byli mili, narzeczony
        mieszkał u mnie bo wynajmowalam mieszkanie)
        Jak przeprowadzilam sie do mieszkania które mąż kupil za swoje pieniazki!
        (dostal w spadku po babci- notabene matce swego ojaca- z którą tesc nie
        utrzymywal kontaktów)I zaczelam remont to wszystko im sie nie podobalo, bo ja
        przez długi czas na ich przytyki spuszczalam glowe i sie nie odzywalam i raz
        nie wytrzymalam i powiedzialam, ze nie podoba mi sie ich zachowanie i sie
        zaczeło..
        Wiele razy prosilam meza by porozmwial ze swoimi rodzicami, to mowil ze jego
        matka od zawsze taka byla!
        Dopiero po jakims roku od tamatego zdarzenia, maz zrozumial...
        A juz zwlaszcza po tym jak Tatuś zabral mu auto(kupil mu na urodziny i
        zarejestrowal na niego zeby mniejsze byly oplaty)Zeby sobie ta s... twoja żona
        dup...y nie wozila.
        Mnie auto nie bylo potrzebne, dobra mamy komunikacje, ale dla dziecka, w tamtym
        czasie co tydzien musialam byc w przychodni na kontroli wczesniaczej(tramwajem
        jechalam 40 min)

        Co do tego,że tesciowa nie powiedziala nikomu ze nasz syn walczyl o zycie i
        urodzil sie wczesniej, to bede miala zal. Bo zwyczajnie sie wstydzila, bo wg.
        niej wczesniak to kara boska. I slowem w swojej rodzinie nie odezwala sie,
        dopiero jak jej siostra spotkala mnie jak szlam na ojom, to wydalo sie.
        • agata7712 Re: Co z taka babcia? 27.04.07, 13:16
          Boże, co za ludzie! Bardzo Ci współczuję, bo nie zasłużyłaś na takie
          traktowanie, bardzo dzielna jesteś, ja to już bym pewnie tyle razy im się
          odszczeknęła / szczególnie za tą sukę i kurwę / że aż by im miny zrzedły.
          Dobrze chociaż, że Twój mąż nie jest ślepy, ale przecież jego chyba też boli,
          że oni tak w Ciebie uderzają, ze taką Ci przykrość za przykrością ... ja nie
          wiem, nie umiem sobie tego wyobrazić.
        • gaskama Re: Co z taka babcia? 27.04.07, 13:20
          Jezu, Ty chcesz zostać świętą ogłoszona za życia? Jeśli nie przesadzasz i to,
          co piszesz, to prawda, to masz do czynienia z wyjątkowymi sukin.....ami. Olej,
          olej i jeszcze raz olej!!! Aż mi się włosy uniosły na głowie.
          Pozdrawiam i życzę wsparcia ze strony męża
          Gąskama
          • mika9970 Re: Co z taka babcia? 27.04.07, 13:28
            nie nie chce, zostac swięta. Napisalam by zwyczajnie sie pozalic. Wiem to moja
            wina, powinnam od poczatku postwic granice, co wolno tesciom a co nie. Gdzie
            indziej wiem jak sie zachowac, jak mi cos nie pasowalo to mówilam. Sama nie
            wiem, dlaczego tak długo milczalam, w imię czego? Nie chcialam awantur.
            Moj maż nie byl za mną, wiele z nim rozmwialam ale grochem o sciane, bal sie
            przeciwstawic rodzicom. Zwłaszcza mamusi, mogla robic wszystko, dochodziło do
            tego ze dokupila sobie kluczyk do skrzynki w Poczcie Polskiej i jak do na
            sprzychodzila to oprózniala nam skrzynke i otwierala korespondencję...
            Dopiero jak mój ojciec i ja ostro stanelismy murem, ze jak jeszcze raz moj maz
            nie bedzie reagowal na poniewieranie mnie psych. przez tesciow, to wyprowadzam
            sie i wiecej dziecka nie zobaczy.
            Opamietal sie i raz, drugi nie pozwolil swojej mamusi mieszac nam w zyciu, To
            sie obrazila i jego traktuje z dystansem i chłodem( a do nas juz nie
            przyjezdzaja)
            • bgwd14 Re: Co z taka babcia? 27.04.07, 14:15
              Jestem babcią i teściową dla synowej. Radzę Ci, byś trzymała się i swoją
              rodzinę z dala od takich teściów. To jakiś koszmar, co to za ludzie! Na majówkę
              nie jedź za żadne skarby. Trzymaj się.
    • mikolla Re: Co z taka babcia? 27.04.07, 13:07
      olac kochanych rodziców męża!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja