palolinkaa
26.04.07, 09:27
i wtedy zdarzy mi sie nim potrzasnac lub krzyknac lub lekko uderzyc w
pieluche a potem jest placz dziecka i moj i bol wsercu ze znwou poniosly mnie
nerwy,ze stracilam cierplwosc i mam wyrzuty sumienia.ale czasami moje baby
jest nie do wytrzymania placze i placze ciagle chcialby byc na raczkach, nie
chce zasnac-widze ze jest zmeczony i chce go polozyc a on sie awanturuje i
prezy-czasami mam dosc -caly dzien z malym a on chwilami tak daje mi popalic
ze nie wytrzymuje i szarpia mna nerwy.ale mimo wszystko kocham tego mojego
malego terroryste nad zycie!czy to normane??czy czasami tez wam sie cos
takiego zdarza??