d u ż y p r o b l e m !!!!

29.04.07, 11:25
Dziewczyny mam problem i długa zastanawiałam się czy Wam o tym powiedzieć,
ale już sama nie wiem co robić?!
Mam koleżankę, lat 31 lat ma od 7 lat męża i 3 letniego synka.
Tydzień temu dowiedziała się, że jest w ciąży z drugim dzieckiem. Podobno 10
tydzień ciąży do tej pory miała okres i nawet nie przypuszczała, że
zaciążyła. I tu zaczyna się problem!!!
Dziewczyna nigdy nie chciała drugiego dziecka i teraz się załamała. Zupełnie
nie dba o siebie. Jak rozmawiałam z Nią o 14:00 była już po 8 kawie. To nie
podpucha zawsze dużo kaw piła a teraz przesadza. Pali papierochy jeden za
drugim, wyżywa się na synku i swoim mężu, który wygląda jak by był bezdomnym
alkoholikiem!!!
Rozmawiałam z Nią grzecznie i spokojnie i nic nie pomogło. Ostatnio
zasugerowałam wizytę u specjalisty. Powiedziałam, że jak nie chce tego
dziecka to niech przynajmniej zapewni mu odpowiedni start w życiu czyli
doprowadzi do rozwiązania tak aby dziecko było zdrowe i odda do adopcji. Bo
zdrowe ma większe szanse na adopcję niż chore.
Nie wiem co jeszcze mogę zrobić co powiedzieć. Żadne argumenty do Niej nie
docierają. Nie rozumiem takiego postępowanie i dlatego mi ciężko jej pomóc a
może nie jej tylko temu nienarodzonemu dziecku, które w sobie niszczy.
Trochę mi lżej, że się wygadałam i może któraś z Was mi poradzi co mogłabym
jeszcze zrobić.
    • syriana Re: d u ż y p r o b l e m !!!! 29.04.07, 11:37
      ale co, mają jakieś problemy finansowe, czy co?
      czemu jej mąż jest bierny i nic nie robi w tej sprawie?

      skoro nie planowała dziecka, to jej reakcja jest dla mnie zrozumiała w pewnym
      stopniu, choć oczywiście naganna
      spróbuj pogadać z jej mężem, psycholog też by się jej przydał pewnie
      • agysa Re: d u ż y p r o b l e m !!!! 29.04.07, 11:50
        Rozmowa z jej mężem nic nie da. On sie jej boi.
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=61560668&a=61560787
        ten post mnie zmotywował do napisania tego wszystkiego.
        Nie wiem czy chodzi o kłopoty finansowe, ale nie jest źle, stać ich na kupno
        dla syna drogich zabawek.
        • wronka30 Re: d u ż y p r o b l e m !!!! 29.04.07, 12:01
          Ja tez nie planowalam i uwierz ze sytuacja byla w tym momencie ciezka (z mezem
          oboje studia, zbyt male mieszkanko, obcy swiat (holandia) ale do glowy mi nie
          przyszlo robic takie glupoty. Dla mnie ona jest p.........na, tym bardziej ze
          juz pierwsze dziecko ma wiec wie co znaczy matczyna milosc. Ktos powiniem ja
          porzadnie potrzasnac zanim naprawde zrobi dziecku krzywde, i nie jakimis
          delikatnymi rozmowami tylko z grubej rury wprost uswiadomic ze zachowuje sie
          jak psychicznie chora.
          • wronka30 Re: d u ż y p r o b l e m !!!! 29.04.07, 12:09
            No chyba ze to podpucha bo na to po drugim poscie wyglada
            • agysa Re: d u ż y p r o b l e m !!!! 29.04.07, 12:11
              Naprawdę chciałabym, żeby to była podpucha, ale niestety nie jest sad((
          • agysa Re: d u ż y p r o b l e m !!!! 29.04.07, 12:10
            Niestety i tak i tak próbowałam, ale nic do Niej nie przemawia. A na moje slow,
            że powinna iść do psycholaga albo do psychiatry (Ona wie, że mówiłam poważnie)
            odpowiada, że to niech sobie idzie jej mąż do lekarza a nie Ona. Nie umiem z
            Nią rozmawiać brak mi tak oczywistych argumentów. Powiedziałam jej nawet, że
            najchętniej sprałabym ją na kwaśne jabłko, aby się opamiętała.
            A Ona na moje słowa, że idzie sobie kupić flaszkę i potem pójdzie spać.
            Nie ma siły i powiem szczerze, że żałuję że to na mnie spadło.
            Acho Ona nie ma tutaj żadnej rodziny.
            • andaba Re: d u ż y p r o b l e m !!!! 29.04.07, 12:17
              Podejrzewam, że nic nie poradzisz.
              Mam znajomą, która zaszła w nieplanowaną ciążę z trzecim dzieckiem. Pracowała w rentgenie, nie przyznała się do tego, maskowała brzuch dopóki się dało. Paliła papierosy. Nie dbała o siebie zupełnie. Zachowywała się moim zdaniem idiotycznie, bo mogła srzywdzić dziecko i siebie przy okazji (zdrowe trzecie dziecko to bajka, problem zaczyna się gdy jest chore).
              Dziecko urodziło się zdrowe i jest zdrowe do dziś (11 lat). Na szczęście.
              Jej też wiele osób próbowało przemówić do rozsądku - nie pomogło.
              • agysa Re: d u ż y p r o b l e m !!!! 29.04.07, 12:34
                andaba napisała:

                > Podejrzewam, że nic nie poradzisz.
                > Mam znajomą, która zaszła w nieplanowaną ciążę z trzecim dzieckiem. Pracowała
                w
                > rentgenie, nie przyznała się do tego, maskowała brzuch dopóki się dało. Paliła
                > papierosy. Nie dbała o siebie zupełnie. Zachowywała się moim zdaniem idiotyczn
                > ie, bo mogła srzywdzić dziecko i siebie przy okazji (zdrowe trzecie dziecko
                to
                > bajka, problem zaczyna się gdy jest chore).
                > Dziecko urodziło się zdrowe i jest zdrowe do dziś (11 lat). Na szczęście.
                > Jej też wiele osób próbowało przemówić do rozsądku - nie pomogło.


                Dzięki trochę mnie pocieszyłaś.
          • syriana Re: d u ż y p r o b l e m !!!! 29.04.07, 12:11
            Wronka, "psychicznie chora" to chyba zbyt mocne określenie
            to, że Ty sobie w podobnej sytuacji poradziłaś i zareagowałaś dojrzale, nie
            znaczy, że każda kobieta tak postąpi

            nieplanowana i niechciana ciąża może być naprawdę ogromnym problemem
            emocjonalnym i nie dziwią mnie takie próby jej odrzucenia i nie przyjmowania do
            wiadomości

            nie wiem, dziewczyna ewidentnie potrzebuje wsparcia, skoro na męża nie ma co
            liczyć, to może mama? ktoś inny bliski?
            albo po prostu zabrać ją do psychologa, albo jakiegoś centrum pomocy rodzinie,
            żeby wiedziała, jakie ma możliwości przed sobą

            jest oczywiście szansa, że jej się odmieni i zaakceptuje tą ciążę, ale jeśli
            nie... to szkoda dziecka i lepiej, żeby miało inną rodzinę
            • agysa Re: d u ż y p r o b l e m !!!! 29.04.07, 12:18
              Jej mama zmarła jak była nastolatką a ojciec i siostry mieszkają daleko. Ona
              jest z innego kraju i przyjechała do Polski za mężem.
              Zawsze miała despotyczny charakter, ale teraz niszczy wszystko co kocha, albo
              wszystkich co ją kochają.
              To nie chodzi o to, że nie może liczyć na męża. On jest przez Nią teroryzowany
              i czasami nawet bity i to wcale nie jest śmieszne. Ona w tym związku jest
              toksyczna a On nie może się uwolnić a poza tym wie, że jest jedynym żywicielem
              rodziny i nie pozwoli aby jej i synowi czegoś bralowało. Ma swoje wady ale jako
              mąż i ojciec jest dobry zrobi wszystko co mu karze żona i nie potrafi odmówić.
        • mruwa9 Re: d u ż y p r o b l e m !!!! 29.04.07, 12:13
          Pieniadze to nie wszystko. Dochodzi zmeczenie, powtorka z pieluch,
          nieprzespanych nocy, przerwa w pracy lub jej utrata, znow ograniczenia w zyciu
          towarzyskim, w samorealizacji..wiem, ze to egoistyczne myslenie, ale w glebi
          duszy kazdy z nas ma w sobie cos z egoisty.
          Oddanie dziecka do adopcji nie jest wyjsciem dla kazdego, wiec sugerowanie
          takiego rozwiazania czesto jest po prostu brutalnym wlazeniem zabloconymi
          buciorami w czyjas prywatnosc. wiele kobiet zachodzi w nieplanowana ciaze,
          wiele ma problemy z jej zaakceptowaniem, ale wiekszosc oplacze wpadke, zagryza
          zeby..i rodzi, a pozniej kocha, mimo wszystko. Nie zmienisz zachowania ani
          nawykow higienicznych swojej kolezanki. Mysle, ze zamiast moralizatorstwa
          lepsze byloby wsparcie, propozycja chociazby wysluchania, jesli jestes jej
          przyjaciolka. Na pewno jest jej ciezko, na pewno nie przysparza dziecku zdrowia
          papierosami i innymi uzywkami, ale jesli sama nie zechce zmienic swojego
          zachowania, na pewno nie zmieni go pod wplywem Twoich slow. Mimo wszystko jest
          dorosla osoba, ktora sama stanowi o sobie, a chwilowo, rowniez niestety,
          stanowi rowniez sama o swoim nienarodzonym dziecku. Nie mozesz jej
          ubezwlasnowolnic.
          • dlania Re: d u ż y p r o b l e m !!!! 29.04.07, 12:18
            Jej jest potzrebny ktoś, kto zrozumie i zaakceptuje jej uczucia. kto powie, że
            ma prawo byc wściekła, podłamana, czuc żal do losu... Bo to normalna reakcja w
            takiej sytuacji.
            Nienormalne jest zaciskanie zębów, wmawianie kobiecie, że teraz to juz trudno,
            cicho siedz, bo liczy sie dobro i zdrowie dziecka - takie podejście to ją
            dopiero może podłamac!
            Spróbuj ją zrozumiec, a ona z czasem pewnie pogodzi sie z sytuacja i pokocha
            dziecko.
            • agysa Re: d u ż y p r o b l e m !!!! 29.04.07, 12:26
              dlania napisała:

              > Jej jest potzrebny ktoś, kto zrozumie i zaakceptuje jej uczucia. kto powie, że
              > ma prawo byc wściekła, podłamana, czuc żal do losu... Bo to normalna reakcja w
              > takiej sytuacji.
              > Nienormalne jest zaciskanie zębów, wmawianie kobiecie, że teraz to juz trudno,
              > cicho siedz, bo liczy sie dobro i zdrowie dziecka - takie podejście to ją
              > dopiero może podłamac!
              > Spróbuj ją zrozumiec, a ona z czasem pewnie pogodzi sie z sytuacja i pokocha
              > dziecko.


              Tak też z Nią rozmawiałam, zaoferowałam soją pomoc. Powiedziałam, że będe
              chodzić z Nia do lekarza, że zostanę z synkiem jak będzie potrzebować gdzieś
              wyjść. I nic. Rozmawiałam z Nią wiele razy i za każdym razem starałam sie
              podejśc do Niej w inny sposób, ale efekty są beznadziejne.
              Zaproponawałam, żebyśmy sobie popłakały ale też nic. Jestem bezsilna.
          • agysa Re: d u ż y p r o b l e m !!!! 29.04.07, 12:23
            Nikt tu nie mówi o ubezwłasnowolnieniu!!!
            Ona nie chce rozmawiać na okrągło powtarza, że i "tak nic dobrego z tego nie
            wyjdzie"
            Nie jestem jej przyjaciółką to za duże słowa, ae znajomą i to jedna z dwóch. A
            wiem, że nie ma nikogo więc czuję się w obowiązku jej pomóc. Ona nie boi się
            pieluch czy zmeczenia tylko jest wściekła (nie wiem dlaczego tylko)na męża i
            bardzo to pokazuje i niszczy.
            • dlania Re: d u ż y p r o b l e m !!!! 29.04.07, 12:26
              Że na męża jest wściekła to też jest w sumie logiczne (logiką kobiety w ciązy):
              w końcu sama sobie tego dziecka nie zrobiła.
              • agysa Re: d u ż y p r o b l e m !!!! 29.04.07, 12:27
                Wściekłość wściekłością, ale żeby Go znieważać, poniżać i bić???
            • oda100 Re: d u ż y p r o b l e m !!!! 29.04.07, 12:29
              jeju, jak ktos jest tak na "nie" na kolejne dziecko, to czego sie jakos
              konkretnie nie zabezpiecza?? Moze wszystkiego jednak do konca nie wiesz, skoro
              jest w ciazy, to chyba sie jeszcze ludzie kochaja i to bardzo namietnie jak
              widac.
              Nie ona jedna znerwicowana, palaca papierochy i pijaca kawe matka w ciazy, to
              dopiero poczatek i zaskoczenie, podejrzewam ze troche sie jej pouklada z
              biegiem czasu. Jesli nie prosi cie dziewczyna o pomoc i wsparcie, to nie
              wtracaj sie.
              • agysa Re: d u ż y p r o b l e m !!!! 29.04.07, 12:32
                I właśnie nie wiem czy tak nie zrobić.
                • mruwa9 IMHO sytuacja jest patowa 29.04.07, 12:49
                  zrobilas, co bylas w stanie, teraz mozesz jedynie biernie przypatrywac sie
                  rozwojowi wydarzen sad
                  Dopoki dzieciom (narodzonym) nie dzieje sie krzywda, jest to problem obojga
                  partnerow, czy chca, abyw ten sposob wygladal ich zwiazek. Jesli facet
                  akceptuje to, ze jest maltretowany- jego sprawa. Jesli dzieciom dzieje sie
                  krzywda, mozesz doniesc (brzydkie slowo, ale do tego sie to ograniczy) sluzbom
                  socjalnym, ktore zapewne szybciej zabiora dziecko do domu dziecka, niz skupia
                  sie na terapii rodziny. Czyli- z deszczu pod rynne. A w Polsce ciagle brakuje
                  systemowej opieki nad dziecmi w takiej sytuacji (do kogo sie zglosic, jesli
                  widzisz maltretowane dziecko).
                  Niemniej rozumiem, dlaczego dziewczyna sie tak czuje: musi czuc sie osaczona,
                  samotna, pozbawiona pomocy z zewnatrz, a to tez jest istotne. Przypilnowanie
                  dziecka przez godzine to nie to samo, jak mozliwosc wyspania sie w weekend czy
                  bezdzietnego weekendu sam na sam z mezem co jakis czas (chocby raz w roku), a
                  to tez jest wazne dla higieny zwiazku.
        • ma.pi Re: d u ż y p r o b l e m !!!! 30.04.07, 17:30
          agysa napisała:

          > Rozmowa z jej mężem nic nie da. On sie jej boi.
          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=61560668&a=61560787
          > ten post mnie zmotywował do napisania tego wszystkiego.
          > Nie wiem czy chodzi o kłopoty finansowe, ale nie jest źle, stać ich na kupno
          > dla syna drogich zabawek.


          A Tobie to sie nudzi, ze co chwila zakladasz nowy watek na forum
          coby "problemy" znajomych omowic?


          Pozdr.
          • agysa ma.pi 30.04.07, 20:17
            A Tobie to sie nudzi, ze co chwila zakladasz nowy watek na forum
            > coby "problemy" znajomych omowic?
            Po to jest forum, aby się wygadać lub poszukać u kogoś pomocy a jak Ci to nie
            odpowiada to nie czytaj i się nie wypowiadaj!!!
    • brejzaga1 Re: d u ż y p r o b l e m !!!! 29.04.07, 12:45
      Jezeli tak bardzo nie chce tego dziecka,wscieka sie na wszystko ...zawsze moze
      zdecydowac sie na zabieg,bo w takiej sytuacji szkoda calej ciazy i tego
      maluszkasad(
      • agysa Re: d u ż y p r o b l e m !!!! 29.04.07, 12:49
        Właśnie napisała mi sms`a oczywiście w odpowiedzi na mojego, że jest jeszcze
        gorzej. sad((
        Powiem Wam, że każdy może być egoistą, ale takiego przypadku nie znałam sad((
        Szkoda mi jej rodziny.
        • inga67 Re: d u ż y p r o b l e m !!!! 29.04.07, 20:42
          twoja znajoma ma naprawde duzy problem. mysle, za sama sobie z tym nie poradzi.
          wydaje mi sie, ze jest to osoba, ktora stosuje przemoc psychiczna wobec
          najblizszych(maz).nie pomozesz jej sama.proponuje zwrocic sie do najblizszej
          poradni zdrowia psychicznego i poprosic lekarza psychiatre badz psychologa(ale
          do niego mozna sie zapisac ze skierowaniem od lek.)na wizyte domowa.
          • berecik7 Re: d u ż y p r o b l e m !!!! 29.04.07, 22:06
            Ciotka mojego męża tak miała. Nie chciała panicznie drugiego dziecka. Załamała
            się kompletnie. Chciała iść na aborcję, ale moja teściowa nie zgodziła się z
            nią pójść. Urodziła. Od razu po porodzie wylądowała w szpitalu psychiatrycznym
            i nigdy nie wróciła do formy. Do dziś jest na lekach (55 lat ma teraz). Nie
            wiem, co to za choroba, ale niektórym naprawdę pada na mózg.
      • bea116 Re: d u ż y p r o b l e m !!!! 29.04.07, 22:28
        a zabić to nie szkoda??? sorry, ale konstruktywna rada to to raczej nie jest..
    • bea116 Re: d u ż y p r o b l e m !!!! 29.04.07, 22:39
      a możesz porozmawiać z jej mężem żeby może on jakoś wziął się za swoją rodzinę i przemówił żonie do rozumu? a może i jego trzeba posłać do psychologa, żeby go ktoś wyprowadził na prostą, pokazał jak postępować w takich relacjach, nauczył, że nie można się tak dać traktować i on też ma coś do powiedzenia w różnych kwestiach, bo z tego co piszesz marnie to ich życie rodzinne wygląda
    • bea116 Re: d u ż y p r o b l e m !!!! 29.04.07, 23:02
      chodzi mi generalnie o to, że może jak koleżanka będzie czuła, ze ma w mężu oparcie, silnego i odpowiedzialnego faceta a nie mimozę, to moze byłoby jej łatwiej, bo jak ona tak nim pomiata to chyba w ogóle się z nim nie liczy, nie szanuje i nie jest dla niej wsparciem
      • marina2 Re: d u ż y p r o b l e m !!!! 30.04.07, 08:29
        zgaduję .przyjechała ze Wschodu?
    • mbwj88 Re: d u ż y p r o b l e m !!!! 30.04.07, 08:38
      byłą u ginekologa
      nalepiej jakby poszła do lekarza z mężem i niech on opowie co się dzieje
      może skieruje ją do psychiatry
      • agysa Re: d u ż y p r o b l e m !!!! 30.04.07, 16:34
        Trudno komuś zrozumieć męża poniżanego przez żonę, ale to nie są faceci mimozy.
        On jest jedynym żywicielem rodziny, Ona nigdy nie pracowała i chyba już nie
        bedzie. Radzi sobie szynkiem, czasami nawet gotuje.
        Kiedyś zrobila mu jazdę bo zrobił za dużo sałatki na święta. To już taka
        kobieta jest. A jej mąż jest odpowiedzialny i jak się zdecydował na rodzinę to
        ją utrzymuje. Bardzo ciężko pracuje i oddaje jej wszystkie pieniądze.
        Ale teraz to poprostu przesadza albo waktycznie jej coś dolega i nie daje sobie
        z tą całą sytuacją rady.
        Niektóre z Was radzą mi abym już dała sobie spokój i chyba tak zrobię. Nikogo
        do lekarza na siłę nie zaciągnę a może za jakis czas jej się polepszy i dojdzie
        do siebie - oby!!!
        • bea116 Re: d u ż y p r o b l e m !!!! 30.04.07, 19:44
          nie gniewaj się, ale mi chodzi o to, że odpowiedzialność za rodzinę nie
          przejawia sie tylko w przynoszeniu kasy do domu...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja