aniawroclaw1
23.05.03, 20:41
Dzisiaj byłam z moją 4 miesięczną córeczką w parku. Dzisiaj wyjątkowo
nakarmiłam córcię na spacerku, tj. dyskretnie na ławeczce.Dodam, że naprawde
robiłam to dyskretnie, zakrywając co się da

W czasie karmieniazauważyłam
jak naprzeciwko w krzaczkach facet robił sobie dobrze -obleśnie patrząc na
mnie jak karmię córkę piersią. Nie przerywając karmienia odwróciłam się do
niego bokiem ( dalej na ławce siedział jakiś starszy pan więc czułam się
niejako bezpieczniej niż gdybym była sama ) Facet w końcu chyba zakończył co
miał zakończyć bo wsiadł na swój rowerek i pojechał w siną dal. Jednak
sytuacja ta wstrząsnęła mną na serio. Już chyba nigdy nie będę karmiła
dziecka na spacerze. W pierwszej chwili chciałam skończyć jak najszybciej
karmienie i krzyknąć na faceta aby się opanował, lub poprostu ośmieszyć go w
jakiś sposób ale w końcu nie byłam sama. Mógł zareagować agresywnie. Co
byście zrobiły na moim miejscu ??