Teściowa udusiłaby mi dziecko

07.05.07, 09:36
Dała małej kawał skurki od chleba. Pomijam już to że mała jeszcze nie je
glutenu ani posiłków stałych i zawsze jest o to awantura. Trzymała ją na
rękach a ta wcisneła sobie duży kawał do buzi zanim zdążyłam zareagować i
zaczeła się dusić. Teśc zaczoł się na nia drzeć ze ma jej to wyjąć a teściowa
spokojnie że przecież sama to sobie wsadziła i nic. Mnie sparaliżowało i nie
wiem juz czy jestem bardziej zła na teściową czy na siebie ze nie umiałam się
poruszyć. Na szczęście przybiegła szwagierka i zaczeła małej wyciągać chleb,
ale ten juz był za głeboko więc ją poklepała i kąsek wypluła. Potem teściowa
zaczeła się drzeć na teścia prosto małej do ucha. Mała zaczeła histerycznie
płakać i wtedy mnie odkorkowało i wyrwałam jej dziecko z tekstem że jest
porąbana. Znowu mi się oberwie.
    • sir.vimes Świetne 07.05.07, 09:40
      "Teśc zaczoł się na nia drzeć ze ma jej to wyjąć a teściowa
      spokojnie że przecież sama to sobie wsadziła i nic."

      Rozumiem, że według teścia wrzask zastępuje konkretne czyny? A według teściowej
      , że jak sama sobie wsadziła i to i sama wyjmie? Mili ludzie, nie ma co.

      A może ich sytuacja przerosła?
    • benignusia Re: Teściowa udusiłaby mi dziecko 07.05.07, 09:44
      oj tak.....moja tesciowa zawsze jest najmądrzejsza,i jak mówiłam zeby nie dawać
      chleba i tym bardziej skórki,to ta z oburzeniem ze 3 dzieci wychowała,wiec
      przestałam jej dziecko dawać.ale cóż zrobić...
    • anik801 Re: Teściowa udusiłaby mi dziecko 07.05.07, 09:52
      Nie mogę tylko pojąć,dlaczego Ty nie zaczęłaś tej skórki dziecku wyjmować.Ja
      miałam już trzy podobne sytuacje.Moja córka wsadziła sobie orzeszek ziemny do
      nosa-zareagowałam natychmiast,bo gdyby tak siedziała skończyłoby się na
      pogotowium,a tak z pomocą teścia wyciągnęłam jej ten orzeszek.Druga sytuacja-
      moja chrześnica pod opieką babci zdjęła bombkę z choinki i pogryzła. Babcia
      zamiast coś zrobić zaczęła lamentować.A ja małą wzięłam i szybko wszystko z
      buzi powyjmowałam.Gdybym też zaczęła lamentować dziecko połknęłoby kawałki tej
      bombki i mogłoby się to naprawdę źle skończyć.Trzecia-moja coka zaczęła się
      krztusić cukieriem-też musiałam natychmiast podjąć działanie.Przecież byłaś
      tam.Dlaczego nie zareagowałaś?
      • kaczkabig Re: Teściowa udusiłaby mi dziecko 07.05.07, 09:55
        Różnie ludzie reagują w sytuacjach sresowych...jedni działają a innych
        paraliżuje ...Nie wiem czemu się dziwisz.
        • semida Re: Teściowa udusiłaby mi dziecko 07.05.07, 10:11
          Hmm.Każdy reaguje inaczej.Jak moja mala wylala na siebie kawę(nie wrzątek,ale
          gorącą),to moja mama zaczela biegac po pokoju i krzyczeć:"O boże,O
          Boże",natomiast tata od razu pobiegl do kranu i puscil lodowatą wode,ja do
          niego szybko podbiegłam i nawet nie sciągając małej bluzeczki włożyliśmy ją pod
          ten kran.Dzięki baaardzo szybkiej reakcji mała nie miała nawet nigdzie
          zaczerwienionego miejsca.Różni ludzie,różne reakcje.Wiem że moja mama bardzo
          kocha wnuczkę,ale w takich sytuacjach zawsze panikuje.
          Sytuacja 2:Mała jadła frytki.Jeden stanął jej w gardle,zrobiła się bordowa i
          przestała oddychać.Mąż patrzał na nią jak zahipnotyzowany,a ja natychmiast
          podbiegłam,przechyliłam ją w dół i zaczęłam klepać pomiędzy łopatkami.Wypadł
          niemal natychmiast.Może ich po prostu też przerosła sytuacja?No ale skórki nie
          powinna podawaćsmile
          • monia145 Re: Teściowa udusiłaby mi dziecko 07.05.07, 10:15
            No i dobrze, że nie sciagałas tej bluzki- wtedy bluzkę razem ze skórą bys małej
            zdjęła...a to nieciekawa sprawa.
        • jowita771 Re: Teściowa udusiłaby mi dziecko 13.05.07, 08:30
          mnie zawsze paraliżowało, dlatego bałam się o własne dziecko, gdyby cos zaczęło
          sie dziać. teraz jeszcze czasem nie umiem nic zrobic, gdy jest M obok.
          natomiast kiedy jhestem sama z dzieckiem, działam. wiem, że tylko ja mogę
          dziecku pomóc i po prostu samo mi wychodzi.
        • asia_i_p Re: Teściowa udusiłaby mi dziecko 14.05.07, 19:57
          MOże dlatego się dziwi, że założycielka wątku podzieliła ludzi na dwie
          kategorie - ją mogło sparaliżować w sytuacji stresowej i to było normalne, a
          jej teściowie powinni byli zareagować jak na filmie szkoleniowym z pierwszej
          pomocy. Inna sprawa, że teściowa w ogóle nie powinna tej skórki dawać. No, ale
          matka powinna była ją zabrać.
          • chipsi Re: Teściowa udusiłaby mi dziecko 15.05.07, 08:59
            asia_i_p napisała:

            > MOże dlatego się dziwi, że założycielka wątku podzieliła ludzi na dwie
            > kategorie - ją mogło sparaliżować w sytuacji stresowej i to było normalne, a
            > jej teściowie powinni byli zareagować jak na filmie szkoleniowym z pierwszej
            > pomocy.

            Absolutnie nic nie napisałam o tym że moja reakcja była normalna. Wyraźnie
            napisałam że jestem na siebie zła.

            Inna sprawa, że teściowa w ogóle nie powinna tej skórki dawać. No, ale
            > matka powinna była ją zabrać.

            Zabrałabym, gdybym widziała. Nie chodze krok w krok za każdą osobą, która
            weźmie małą na ręce i mimo wszystko nie widzę potrzeby (narazie) by babci nie
            pozwalać małej dotykać.
            Tak sobie ubzdurałam że jak wyraźnie powiedziałam (nie raz) czego córce nie
            podawać to dotrze. O ja naiwna.
        • alfama_1 Re: Teściowa udusiłaby mi dziecko 14.05.07, 20:15
          > Różnie ludzie reagują w sytuacjach sresowych...jedni działają a innych
          > paraliżuje

          Ja też zachowuję się irracjonalnie w zamkniętych pomieszczeniach ale się z tego
          leczę. To samo proponowałabym rodzicom, których paraliżuje lęk w sytuacjach
          zagrożenia życia dziecka. Akurat tego nie można tłumaczyć rozmaitością
          zachowań. Od babci wymagamy, od pani w przedszkolu też a sami stoimy jak wryci
          kiedy dziecko się dławi?
          W takich przypadkach dorosły działa a nie trzęsie się i nie wie co zrobić.
    • semida Re: Teściowa udusiłaby mi dziecko 07.05.07, 10:21
      Wiem,ale Dzięki Bogu nie było nawet śladu.
    • paulina-1 Co z nimi jest?? 07.05.07, 10:35
    • paulina-1 Re: Teściowa udusiłaby mi dziecko 07.05.07, 10:43
      Wczoraj moja Teściowa też chciała dać mojej córeczce skórkę chleba ( w domyślę
      bo moje juz jadły mając 4,5 m-ca). Stanowcze nie przypomniało jej kto decycuje
      o tym co i kiedy będzie dostawała Julka. Dodam że zrobiła to przy całej
      rodzince, która przyjechała na imieniny Teścia. Szukała poparcia ale usłyszała
      że to nasza sprawa kiedy wprowadzimy nowe pokarmy córeczce. Zrobiła jeszcze
      kilka innych rzeczy by udowadnić że zle zajmuję się córeczka - niestety nikt
      nie podzielił jej zdania - skuliła ogon jak pies i siedziła cicho.
      Co im jest że tak się zachowują?
      • sabka22 Moja to samo.... 07.05.07, 10:52
        wprawdzie u tesciow jestesmy raz w tygodniu ale to jest horror,mały nie może
        pic sokow marchwiowych bo ma uczulenie wiec ja mu ich nie daje ale jak tylko
        przyjdziemy do tesciowej ta mu zaraz leje taki sok,na moje protesty
        mowi"przestan dziecku zabraniac pic soku,to napewno nie przez to ma tą
        alergie..."pani doktor sie znalazła!i i tak robi swoje.Duzo mogłabym wymieniac
        np.
        1.pozwala kuzynce od mojego małego 4letniej go tarmosic,i uwagi jej nie zwroci
        a mnie ona nie słuch,wtedy jest wrzask i awantury!
        2.daje mu kawałki miesa do jedzenia wieksze niz sama zjada po czym moj mały sie
        krztusi i dusi a ta i tak swoje!
        3.kuzynka(mieszka z babcią)gdy tylko przychodzimy chowa wszystkie zabawki bo SA
        JEJ I KONIEC!(wiec nosimy swoje)
        Najgorsze jest to ze oni na to nie zwracają uwagi a mnie jest przykro ze tak
        traktują swojego wnuka a wnuczke najchetniej do szklanej szafy by wsadzili!
        Brrrrrrr!
        • kimin Re: Moja to samo.... 12.05.07, 22:02
          ja bym przestała jeździć do tesciow!!

          moja tesciowa nie przytula, nie mowi czule do mojej córci,
          ale za to sie nie wtrąca do wychowania
          tylko by spróbowaławink
    • selavi2 "ciocia dobra rada" do mam. 14.05.07, 13:25
      NIE KLEPAC KRZTUSZACEGO SIE DZIECKA KIEDY SIEDZI !!!!!!!
      Przelozyc przez kolana-pupa wyzej glowa nizej i dopiero.
      Albo jak calkiem male-jedna osoba trzyma za nozki i dziecko zwisa do gory
      nogami.
      Tak mnie uczyli.
      Wieksze dzieci (model pozno pzredszkolny i szkolny) i doroslych, obejmuje sie
      od tylu ramionami i w specjalny sposob calej sily uciska punktowo w jakies
      specjalne miejsce nad mostkiem. Niestety, tego sie musze jeszcze nauczyc.
      I zeby sie ustrzec przed zadlawieniami np.nie daje sie maluchom jesc i pic w
      jadacym samochodzie tylko robi sie postoj.
      Oredowniczka takich i innych prewencyjnych zachowan jest pani Ewa Blaszczyk,
      ktorej corcia "utopila sie" w łyku kompotu i lata cale lezy w spiaczce, choc z
      tego co wiem chyba jakis przelom ostatnio nastapil.
      • monia145 Re: "ciocia dobra rada" do mam. 14.05.07, 20:03
        Nie ma żadnego wyraźnego przełomu w życiu Oli.
        Nadal jest bez kontaktu.....matczyne serce jednak więcej chce "zobaczyć" niż
        umysł zdoła przeanalizowaćsad
        • demarta Re: "ciocia dobra rada" do mam. 14.05.07, 20:06
          a poddusiła się dużą tabletką, a nie łykiem kompotu.
          • tina1234 Re: "ciocia dobra rada" do mam. 15.05.07, 00:25
            I popiła ją coca colą.
    • mama007 Re: Teściowa udusiłaby mi dziecko 14.05.07, 13:50
      moja corka prawie utopila sie przy mojej mamie, bo moja mama tak reaguje na
      sytuacje stresowe z udzialem mojego dziecka.... Malej na basenie zaplatala sie
      noga w sznur oddzielajacy pasy, zanurkowala glowa w dol, nie mogla wyplynac, a
      moja mame sparalizowalo....
      od tamtej pory tylko ja i chlop chodzimy z corka na basen....
    • vibe-b Re: Teściowa udusiłaby mi dziecko 15.05.07, 10:12
      Doborowe towarzystwo. Tesciowa daje skorki i nie przejmuje sie niczym, tesciu
      wrzeszczy a matula dziecieca stoi jak zaczarowana. Troje doroslych i zadne nie
      reaguje odpowiedzialnie.
      Na drugi raz popros kogos zeby cie sklepal to moze otzrezwiejesz zanim dziecko
      sie udusi, wykrwawi albo Bog wie co jeszcze.
      • chipsi Re: Teściowa udusiłaby mi dziecko 15.05.07, 10:20
        Tak tak, pewnie chciałam żeby sie udusiło wiesz... Następnym razem Ciebie
        poproszę byś się zajeła moim dzieckiem, teściową i psem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja