chipsi
07.05.07, 09:36
Dała małej kawał skurki od chleba. Pomijam już to że mała jeszcze nie je
glutenu ani posiłków stałych i zawsze jest o to awantura. Trzymała ją na
rękach a ta wcisneła sobie duży kawał do buzi zanim zdążyłam zareagować i
zaczeła się dusić. Teśc zaczoł się na nia drzeć ze ma jej to wyjąć a teściowa
spokojnie że przecież sama to sobie wsadziła i nic. Mnie sparaliżowało i nie
wiem juz czy jestem bardziej zła na teściową czy na siebie ze nie umiałam się
poruszyć. Na szczęście przybiegła szwagierka i zaczeła małej wyciągać chleb,
ale ten juz był za głeboko więc ją poklepała i kąsek wypluła. Potem teściowa
zaczeła się drzeć na teścia prosto małej do ucha. Mała zaczeła histerycznie
płakać i wtedy mnie odkorkowało i wyrwałam jej dziecko z tekstem że jest
porąbana. Znowu mi się oberwie.