Refleksji powyjazdowych ciąg dalszy.

07.05.07, 11:46
Urlopując się miałam okazję oglądać różne narodowości. I uznałam, że jestem
tchórzem - przerażeniem napawał mnie widok kobiety z dwójką dzieci (na oko 3
i 5 lat), będącej w zaawansowanej ciąży (minimum 7 miesiąc), w miejscu, do
którego musiała lecieć samolotem ładne parę godzin (Angielka na Krecie). Ja
bym się pewnie w życiu nie odważyła na taką eskapadę, a ona tak i była cała
zadowolona.
Trochę zazdroszczę...
    • net79 Re: Refleksji powyjazdowych ciąg dalszy. 07.05.07, 11:54
      Samolotem to ja nie miałabym ani na chwilę oporu, ostatni 12 godz pociągiem
      moje wlokłam i jeszcze godzine potem autem i też fajnie. Nie ma się czego bać,
      dzici też ludzie i moje, żednej afery w owym pociągu nie wykręciły i zdrzemnęły
      się normalnie, tylko 5 latek wstał o 5:30 z podniecenie, żeby podziwiac świat
      przez okno.
    • wieczna-gosia Re: Refleksji powyjazdowych ciąg dalszy. 07.05.07, 12:06
      wlasnie przewleklam dzieci przez bieszczady- 12 godzin pociagiem w jedna strone
      plus godzina busem. Po bieszczadach- oczywiscie na stopa smile no i na nogach smile))
    • bea.bea Re: Refleksji powyjazdowych ciąg dalszy. 07.05.07, 12:11
      no tu to ja chyba za odazna jestem...a moze małoodpowiedzialna..smile
      sensacje wywołał mój chyba ( 1,5) roczny syn za spływie kajakowym...w kajaku jak
      najbardziej...
      a jak juz kiedys pisalam swoje pierwsze miesiące zycia spedził na przednim
      siedzeniu mojego samochodu...ale to z przymusu raczej..bo prace mialam...

      ale teraz zachartowany jest....

      ale przyznam sie po cichu...boje sie o niego jak cholera...smile
    • nisar Ale mnie nie chodzi o dzieci! 07.05.07, 12:14
      Tylko o jej siedmiomiesięczną ciążę.
      Dzieci to w tej sytuacji tylko "dodatek".
      • mim288 Re: Ale mnie nie chodzi o dzieci! 07.05.07, 12:16
        w 7 miesięcznej ciąży mozna spokojnie latać samolotem. Tylko w Polsce sa jakieś
        nieuzasadfnione obawy, wypoczeta kobieta w ciązy na urlopie w fajnym miejscu to
        chyba dobrze, lepiej niż siedzca w domu, gdzie, deszcz, ziąb itd.
        • bri Re: Ale mnie nie chodzi o dzieci! 07.05.07, 13:02
          Hm... U mnie podróż samochodem na odległość 250 km na początku 8 miesiąca
          skończyła się przedwczesnym porodem, mimo że lekarz twierdził, że nie ma
          żadnych przeciwwskazań. Więc ja raczej nie polecam jakichkolwiek dłuższych
          wycieczek w zaawansowanej ciąży.
      • wieczna-gosia Re: Ale mnie nie chodzi o dzieci! 07.05.07, 12:18
        e tam nisar- 5-7 miesiac to genialny okres ciazy0- juz widac i na brzucha mozna
        zalatwic nocleg, przedzial czy stopa a jednoczesnie ciezko jeszcze nie jest.
        jakby cos sie puk puk stalo- to 7 miesieczne dziecko da juz rade urodzic.
        wymiotow juz nie ma. bolow przepowiadajacych jeszcze nie ma smile

        dla mnie jednak te dzieci to wiekszy kaliber niz taki tam brzuszek sterczacy smile

        a- no i na plazy mozna sie nie przejmowac specjalnie- czlowiek ma brzuch tak czy
        tak ie trzeba sie wciagac, wstydzic i waleczki sobie liczyc smile
      • dagmama Re: Ale mnie nie chodzi o dzieci! 07.05.07, 12:19
        My jakoś dziwnie patrzymy. Że jak sa dzieci, to innych rzeczy nie można. Ktoś
        tam pisał, że się babka opalała w ciąży.
        Jest multum postów typu: jestem w ciży, jakiego kremu używać?
        Ludzie, dzieci to rzecz normalna, nie ma co podporzadkowywać życia, trzeba je
        tylko włączyć do swojego stylu życia.
        Jak babka przyzwyczajona do samolotu, to czemu nie?
        Ja bym się bez dzieci bała.
      • bea.bea Re: Ale mnie nie chodzi o dzieci! 07.05.07, 12:19
        w ciąży byłam najbardziej nieodpowiedzialna ...jak teraz na to patrze..smile

        w 5 tym miesiacu ciązy właziłam po drabinie na dach koścoła....mąz mnie za to
        prawie nie zabil...smile
        dzwigałam dośc cięzkie szyby.....przesowałam meble....jezu..i kładłam kasetony
        na suficie.....ale wiercenie otworów udarem w 8 miesiacu ciązy uodporniło mojego
        syna na hałasy tak skutecznie, że spał słodko gdy pan w pokoju obok rąbał
        sciane..smile...ale ja stuknieta jstem..smile
        • ledzeppelin3 Re: Ale mnie nie chodzi o dzieci! 07.05.07, 13:25
          w 5 tym miesiacu ciązy właziłam po drabinie na dach koścoła....mąz mnie za to
          > prawie nie zabil...smile
          > dzwigałam dośc cięzkie szyby.....przesowałam meble....jezu..i kładłam kasetony
          > na suficie.....ale wiercenie otworów udarem w 8 miesiacu ciązy uodporniło
          mojeg
          > o
          > syna na hałasy tak skutecznie, że spał słodko gdy pan w pokoju obok rąbał
          > sciane..smile...ale ja stuknieta jstem..smile

          Faktycznie, jest się czym chwalić.
      • net79 Re: Ale mnie nie chodzi o dzieci! 07.05.07, 12:28
        To ja chyba spełniam warunek z 5 latkiem; 2,5 latką i ponad 5 cio miesięczną
        ciążą. jak byłam z córą w 6 mieś. ciąży i dojeżdżałam na dolny śląsk do
        rodziny, bo dopiero dosyałam urlop, przytachałam ze sobą pociągiem plecack,
        namiot i śpiwór, żeby wyciągnąc tatusia i synka na jakiś fajny wypad do
        Szczelińca. Tatus nie bardzo chciał, ale nie popuściłam i było świetnie,
        niedość, że dojechaliśmy tam mieszanymi środkami lokomocji, spalismy z
        dzieckiem i w tej ciązy pod namiotem to jeszcze wszyscy o własnych nogach
        wleźliśmy na szczeliniec wielki i zwiedzaliśmy okolice. Michu miał nieco ponad
        dwa lata i był najdzielniejszym wędrowcą podziwiającym widoki.
        • ada_zie Re: Ale mnie nie chodzi o dzieci! 07.05.07, 13:43
          Tu chyba nie chodzi ani o dzieci ani o widoczną ciążę ale o radość życia tej
          kobiety. Ja też z podziwem patrzę na takie osoby - bo przyznać muszę, że mnie
          moje jedyne dziecko czasami tak wykończy i umęczy, że mam dosyć wszystkich i
          wszytskiego. A jak był mniejszy to potrafiłam zrezygnować z fajnego wyjazdu -
          wolałam zostać w domu i nie męczyć siebie. Dlatego podkreślam - ja podziwiam
          takie osoby - bo sama tak nie potrafię.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja