Oblizywanie smoczka:przez babcie!!!:(:(:(

07.05.07, 18:26
Kobietki doradzcie jak mam mame swoja oduczyc oblizywania smoczka mojego 7
miesiecznego dziecka??? prosby ani grozby nie pomagaja, Do ewentualnego
oblizywania czy to od butelki czy do uspokojenia jestem ja lub maz, Prosze
zeby uszanowala moje zdanie (jak ja szanuje jej w roznych kwestiach kotore jej
dotycza)i prosbe a ona twierdzi ze robie z siebie wielka paniusie!!!kurde
nooooooooooooooooo
    • mathiola Re: Oblizywanie smoczka:przez babcie!!!:(:(:( 07.05.07, 18:29
      weź próbkę śliny z jej buzi i pokaż obraz spod mikroskopu.
      Fuj.
      Albo odzwyczaj od smoczka dziecko, będziesz miała spokój.
    • jponikowska Re: Oblizywanie smoczka:przez babcie!!!:(:(:( 07.05.07, 18:30
      O Jezuuuu!! Chyba bym zwymiotowała jakbym to zobaczyła.. sad
      nie przejmuj się jej komentarzami tylko stanowczo postaw sprawe na ostrzu noża.
      To Twoje dziecko i jak sobie pewnych rzeczy nie życzysz to ona musi się
      dostosować. Niech się nauczy, że to Ty decydujesz i basta...
      A swoją drogą (wprawdzie ja też czasami oblizuję małemu smoczek jak nie mam w
      poblizu wody) jednak podobno nie mozna oblizywać dzieciom smoczków bo różne
      choróbska się przenoszą (nawet takiem które u dorosłych nic nie spowodowały), no
      i próchnica... po co małego narażać??
      • mathiola Re: Oblizywanie smoczka:przez babcie!!!:(:(:( 07.05.07, 18:39
        Wolałabym sobie głowę odgryźć niż oblizać smoczek mojego dziecka. Jak upadnie,
        to nie daję, jak nie mam wody. Wystarczy że ja się użeram z próchnicą,
        dzieciakowi nie będę fundować. Poza tym człowiek ma czasem w gardle bakterie,
        które normalnie nie robią nic złego, a u dzieci z obniżoną odpornością potrafi
        taka bakteria wywołać sepsę. Nie pamiętam jaka bakteria i nie chce mi się teraz
        szukac, ale po tym, jak to przeczytałam, z daleka od moich dzieci z pyskiem.
      • buzka25 Re: Oblizywanie smoczka:przez babcie!!!:(:(:( 07.05.07, 18:43
        wiec tak, jak juz naprawde sie o to poklocimy to przy mnie tego nie robi ale jak
        jest sama z malym to tak, nie przegada sie jej o roznych chorobach bo: oni nas
        tez tak wychowywali i wyroslismy na zdrowych ludzi i wogole, mowie: mamo mialas
        czas na wychowywanie swoich dzieci a ja mam swoj czas , ze ewentualnie mozesz mi
        pomoc ale na moich zasadach, ale ale jej zasady sa lepsze bo juz sprawdzone ,
        Tak jak od poczatku prosilam zeby nie dawali cukru na smoczku w razie czkawki,
        za plecami dawali a twierdzili ze nie, dop jak w kale wyszedl nieprzetrawiony
        cukier to sie wystraszyli (mamy problemy z wyproznianiem), i powiedziele ze juz
        nie beda dawac, czyli sami sie wygadali ze dawali, Ale z tym smoczkiem juz nie
        daje rady. Niby wielka panusia ze mnie buachchchc
        • sir.vimes To przykre 07.05.07, 18:46
          "mamy problemy z wyproznianiem "

          I ty i mąż?

          • buzka25 Re: To przykre 07.05.07, 20:21
            nie ja i maz, tylko nasz syn, pisze "my" bo to my dbamy o jego stan po operacji
            i to MY jestesmy odpwiedzialni za jego stan zdrowia!!!!
    • sir.vimes Oblizujcie na zmianę 07.05.07, 18:40
      to dla wszystkich wystarczy. Albo ustalcie grafik.


      "Do ewentualnego
      > oblizywania czy to od butelki czy do uspokojenia jestem ja lub maz"
    • iwoniaw :-DDD 07.05.07, 18:41
      > Do ewentualnego
      > oblizywania czy to od butelki czy do uspokojenia jestem ja lub maz,

      A co za różnica, czy bakterie próchnicze i inne pleśnie dziecię od mamusi czy
      tatusia podłapie czy od babci?
      Czepiasz się, bakterie twej matki nie są bardziej zabójcze niż twoje.
      • buzka25 Re: :-DDD 07.05.07, 18:46
        wiecie co za takie glupie kometarze dziekuje, ciekawe czy wy bedac na spacerze
        bierzecie ze soba szklaneczke z woda do plukania smoczka?????? uzywam łancuszka
        do smocvzka ale zdarza sie ze maly go wyrwie. w domu rzecz jasna stoi
        szklaneczka z woda, ale babcia tego nierespektuje (nie dopisalam wczesniej).
        • mathiola Re: :-DDD 07.05.07, 18:47
          ja mam ze sobą wodę w butelce do opłukiwania. A jak nie mam a smoczek zleci, to
          nie daję wcale.
          Dziewczyny maja rację, twoje bakterie nie są mniej krwiożercze od bakterii
          babcinych smile
        • iwoniaw Re: :-DDD 07.05.07, 18:54
          > wiecie co za takie glupie kometarze dziekuje

          Głupie? Toż samą prawdę napisałam w sprawie bakterii twoich i twojej matki - jej
          w niczym nie są jadowitsze niż twoje.

          > bierzecie ze soba szklaneczke z woda do plukania smoczka????

          W życiu nie używałam tak niehigienicznego i szkodliwego ortodontycznie
          ustrojstwa jak smoczek. Przy okazji miałam z głowy problem liżących przedmioty
          bliźnich. Do dezynfekcji sztućców niemowlęcych używałam wrzątku.

          > w domu rzecz jasna stoi
          > szklaneczka z woda,

          A fuj! Szkalneczka z wodą, może jeszcze na słoneczku? Żeby się glony na tym
          smoczku nie zalęgły...
          • jponikowska Re: :-DDD 07.05.07, 19:16
            No co jak co ale te Twoje uwagi zahaczają o fanatyzm... większość dzieci ssie
            smoczek i nie znaczy to, ze są gorsze od tych klinicznie czystych... zycie jest
            życiem. Autorka nie pytała jak utrzymywać buzię dziecka w czystości tylko jak
            utrzymać buzie mamy z dala od smoczka dziecka...
            • iwoniaw Fanatyzm? 07.05.07, 19:21
              Bo uważam, że oblizywanie przez matkę nie jest bardziej higieniczne od
              oblizywania przez babcię?

              > większość dzieci ssie
              > smoczek i nie znaczy to, ze są gorsze

              Wiesz co, naucz ty się czytać ze zrozumieniem. Nie napisałam, czy dziecko ze
              smoczkiem jest lepsze czy gorsze, tylko odpowiadałam na pytanie, czy noszę
              szklankę z wodą do płukania smoczka.
              • jponikowska Re: Fanatyzm? 07.05.07, 19:27
                No właśnie ze zrozumieniem... Twoje dziecko nie uzywa smoczka więc nie masz
                wiedzy w tym temacie a włączasz się tylko po to żeby się powymądrzać, ze Ty nie
                uzywasz i tak jest najlepiej... nie o to chyba tu chodziło... A o czytaniu ze
                zrozumieniem to już nie Ty pierwsza i albo to jakaś choroba albo ostra
                nieumiejętność pisania przez co niektóre z pań...
                • iwoniaw Re: Fanatyzm? 07.05.07, 19:30
                  > No właśnie ze zrozumieniem... Twoje dziecko nie uzywa smoczka więc nie masz
                  > wiedzy w tym temacie

                  Moje dziecko nie używa smoczka, więc nie wiem, że każdy dorosły człowiek ma w
                  ustach bakterie? Bredzisz, koleżanko.

                  > A o czytaniu ze
                  > zrozumieniem to już nie Ty pierwsza i albo to jakaś choroba albo ostra
                  > nieumiejętność pisania

                  Nie ja pierwsza? Zatem przemyśl sobie powiedzenie, że jeśli ci kilka osób mówi,
                  iż masz ogon, to może warto się choć obejrzeć?
                  • jponikowska Re: Fanatyzm? 07.05.07, 19:33
                    > Nie ja pierwsza? Zatem przemyśl sobie powiedzenie, że jeśli ci kilka osób mówi,
                    > iż masz ogon, to może warto się choć obejrzeć?

                    No własnie sęk w tym, ze nie mnie a innym osobom. Ale za to zawsze w sytuacjach,
                    gdy prosząca o czytanie ze zrozumieniem nie wie jak z sensem odpowiedzieć... smile

                    • iwoniaw Re: Fanatyzm? 07.05.07, 19:34
                      No więc jaka jest twoja odpowiedź z sensem dla matki, która chce mieć monopol na
                      lizanie dziecięcego smoczka, a babce tego dziecka takiego prawa odmawia?
                      • jponikowska Re: Fanatyzm? 07.05.07, 19:37
                        No ja swoje zdanie wypowiedziałam... nie trzeba daleko szukać... I bez
                        wymądrzania sie da..
                        I na tym zakończmy bo widzę, że masz wielką ochotę na spór ambicjonalny a ja
                        nie.. Może z kimś innym spróbuj smile
                        pozdrawiam.
          • milka_milka Re: :-DDD 07.05.07, 21:13
            ....szkodliwego ortodontycznie
            > ustrojstwa jak smoczek.
            A właśnie nieprawda. Smoczek nie ma wpływu na zgryz, jeżeli dziecko przestaje
            go używać ok2 roku życia - tak twierdzi nasza ortodontka, a jest naprawdę dobra
            i na czasie.
            • e_r_i_n Re: :-DDD 07.05.07, 22:04
              A nasza logopedka (tez bardzo dobra) uwaza, ze ma wplyw na wymowę od pierwszych
              godzin zycia.
        • agata00123 szklaneczke? bierze sie butelke!!!!!!!!!!!! 08.05.07, 17:18
    • mamooschka A może kupcie babci smoczek? ;) 07.05.07, 19:08

    • kasja78 Re: Oblizywanie smoczka:przez babcie!!!:(:(:( 07.05.07, 19:17
      oblizywanie jest obrzydliwe
      szklaneczka z woda również-kranu z bieżąca nie posiadacie?
      na spacer mozna zabrać wode w butelce albo zapasowy smoczek
      zachowanie babci jest obrzydliwe,ale starszym nie wytlumaczysz,zawsze wiedza
      lepiej
    • sylwia06_73 Re: Oblizywanie smoczka:przez babcie!!!:(:(:( 07.05.07, 19:26
      Ano nie wytlumaczysz.Jak bedziesz w domu gdy ida na spacerek to daj 2 smoczki
      lub podsun butelke z woda do obmywania i stanowczo zarzadaj aby babcia
      zastosowala wode
    • issys a to Ci dopiero bezmyślność 07.05.07, 19:48
      Moja córka smoczków nie używała więc ten problem mnie ominął ale ostatnio
      Natalka była u dziadków a babcia jej dała swoją STARĄ szczoteczke do zębów jak
      to usłyszałam to się w....łam strasznie na szczęscie mąz pierwszy zareagował bo
      by dopiero było
    • mijaczek Re: Oblizywanie smoczka:przez babcie!!!:(:(:( 07.05.07, 20:04
      wydaje mi sie, ze skoro jestescie tacy chojni i OBOJE z mezem obdarowujecie
      swoje dziecko swoimi zarazkami i bakteriami prochnicy to dlaczego i babci nie
      pozwolic podzielic sie z wnusia/wnuczkiem????
      no co ty... nie badz taka
      a na boku ja sobie tymczasem walne <rzyg rzyg> oraz <krecony rzyg>
      ps. o noszeniu ze soba butelki z woda do plukania smoczka lub drugiego smoczka
      na zmiane, lub kupienia takiego czegos do przypiecia dziecku smoczka do koszulki
      slyszalas?????? nie? to teraz juz tak. Bleeeeeeeee
      • mijaczek Re: Oblizywanie smoczka:przez babcie!!!:(:(:( 07.05.07, 20:07
        ps zeby nie bylo - moje dziecko nie uzywa smoczka, ale mialo okres okolo
        miesiaca, kiedy smoczka uzywalo. mielismy ich wtedy na stanie bodajze 10 sztuk,
        bo nie wyobrazalam sobie, ze mozna smoczek "uprzednio upadniety" dac dziecku do
        buzi...
        no ale wiesz...
        • buzka25 Re: Oblizywanie smoczka:przez babcie!!!:(:(:( 07.05.07, 20:22
          przeczytaj najpierw moje wypowiedzi zebys glupio nie pisala.
          • iwoniaw Mijaczek napisała b. rozsądnie 07.05.07, 20:26
            ty natomiast masz tylko określenie "głupio" na wszystko, co nie przyklaskuje
            twoim zachowaniom i poglądom. Kupienie kilku smoczków jest dobrm rozwiązaniem,
            zwłaszcza w sytuacji, gdy nie możesz ciągle utrzymywać jednego w czystości.
            Chcesz w końcu odpowiedzi "zakaż swojej matce z zatrutą śliną zbliżania się do
            dziecka" czy praktycznej porady?
          • syriana Re: Oblizywanie smoczka:przez babcie!!!:(:(:( 07.05.07, 20:27
            zabrać babcie ze sobą do pediatry i poprosić o zrobienie wykładu o skutkach
            oblizywania

            i Wy też się wsłuchajcie - dziecku bez różnicy kto oblizuje
          • mijaczek Re: Oblizywanie smoczka:przez babcie!!!:(:(:( 07.05.07, 20:40
            a co to? zdziwilismy sie, ze zamiast wyjazdu na babcie zrobilysmy sobie wyjazd
            na ciebie? bo tak samo glupia [sama zaczelas rzucac glupimi, wiec rozumiem, ze
            razem sie w to bawimy] jak ta twoja tesciowa/babcia i ty jestes. bo rzeczywiscie
            - skoro tobie wolno to czemu komus innemu nie? zarazki to zarazki.
            wszyscy sobie poczytajcie so w slinie sie znaljduje/znalezc moze to moze wam sie
            odechce dzieciaka meczyc...
    • moofka Re: Oblizywanie smoczka:przez babcie!!!:(:(:( 07.05.07, 20:32
      stanowczo zdecydowanie o higienie, o obrzydliwosci, o prochnicy, bakteriach i
      jeszcze innych rzeczach
      nie i juz bo cie to zohydza
      albo jak nie chcesz na ostrzu noza, to powiedz, ze zdecydowalas definitywnie
      oduczyc smoczka i ma nie podawac
      bo faktycznie to juz najwyzszy czas skoro dziecko ma 7 m-cy
      iwoniaw fanatyczko big_grin
      jak czytam, to tez ciesze, ze udalo mi sie hodowac dziecie bez smoczka i butelki
      a cycka jakos mi zadna babcia nie oblizywala nigdy big_grin
    • addria Re: Oblizywanie smoczka:przez babcie!!!:(:(:( 07.05.07, 20:40
      Ty się nie kłóć, IMO powinien to załatwić mąż. To jego matka i jemu jest
      łatwiej trafić do niej odpowiednimi argumentami.

      Wy też nie oblizujcie, bo faktycznie jest to trochę bez sensu. A babcia
      dodatkowo pewnie czuje się urażona, że pewnie uważacie, że "jest trędowata" czy
      coś tam podobnego, skoro Wy tak robicie, a ona nie może.

      Pozdrawiam
      • moofka Re: Oblizywanie smoczka:przez babcie!!!:(:(:( 07.05.07, 20:44
        o to to wink
        skoro babcia widzi to mysli, ze tak sie robi
        argumentu ja lub maz (napisz, ze chociaz nie papierośnik tongue_out)
        to ja tez nie bardzo rozumiem
        ogólnie jest to ohydne
        tak samo mnie odrzuca, jak widze mamusie wycierający wlasną plujką brudne buzie
        dzieciom
      • monia145 Re: Oblizywanie smoczka:przez babcie!!!:(:(:( 07.05.07, 20:44
        addria napisała:
        A babcia
        > dodatkowo pewnie czuje się urażona, że pewnie uważacie, że "jest trędowata"
        czy
        >
        > coś tam podobnego, skoro Wy tak robicie, a ona nie może.


        Dokładnie tak- myśle, że babcia szybciej zaakceptowałaby zakaz oblizywania,
        gdyby rodzice również przestali to robić. A tak to co? Kocha wnusię i polizać
        jej nie wolno, kiedy mamusia z tatusiem mogą? No przeciez to jedna rodzina...winkP
        • ladybird16 Re: kupa ma mniej bakterii niż ludzka ślina 07.05.07, 20:55
          Niestety z medycznego punktu widzenia to prawda! Postarajcie się wspólnie tego
          nie robić, gdyż nie ma różnicy które z was oblizuje, ślina to siedlisko różnej
          maści bakterii a takie praktyki do niczego dobrego nie prowadzą, zaraz jeszcze
          komuś przyjdzie do głowy rozdrabniać jedzenie w buzi i podawać dziecku ... tak,
          tak zwłaszcza te starsze roczniki mają ku temu skłonności
          • mijaczek ladybird - 07.05.07, 20:58
            ladybird16 napisała:

            zaraz jeszcze
            > komuś przyjdzie do głowy rozdrabniać jedzenie w buzi i podawać dziecku ... tak,
            >
            > tak zwłaszcza te starsze roczniki mają ku temu skłonności

            zartujesz chyba???? naprawde ludzie tak robia????
            • koza_w_rajtuzach Re: ladybird - 08.05.07, 17:07
              > zartujesz chyba???? naprawde ludzie tak robia????

              moja teściowa to robiła swoim dzieciom.
              Jak mi to powiedziała, to szczena mi opadła. W życiu bym czegoś takiego
              własnemu dziecku nie zrobiła big_grin.
              • rita75 Re: ladybird - 08.05.07, 17:10
                > moja teściowa to robiła swoim dzieciom.
                > Jak mi to powiedziała, to szczena mi opadła. W życiu bym czegoś takiego
                > własnemu dziecku nie zrobiła big_grin.


                co wy chcecie- karmia sie jak ptaszki
              • agata00123 Re: ladybird - 08.05.07, 17:13
                moja kolezanka tak robila, wcale nie starszy rocznik, tylko 1986 czyli mloda mama. masakra jak to zobaczylam to az mna zatrzeslo. nie zwrocilam jaj wtedy uwagi bo jeszcze nie mialam dziecka i jakos tak stwierdzilam ze niech robi jak chce. ale to jest naprawde ochydne....
                • mijaczek Re: ladybird - 08.05.07, 20:40
                  agata00123 napisała:

                  > moja kolezanka tak robila, wcale nie starszy rocznik, tylko 1986 czyli mloda ma
                  > ma. masakra jak to zobaczylam to az mna zatrzeslo. nie zwrocilam jaj wtedy uwag
                  > i bo jeszcze nie mialam dziecka i jakos tak stwierdzilam ze niech robi jak chce
                  > . ale to jest naprawde ochydne....

                  <rzyg> <rzyg rzyg rzyg> <rzyyyyyyyyg>
    • lola211 Re: Oblizywanie smoczka:przez babcie!!!:(:(:( 07.05.07, 20:43
      Do ewentualnego
      > oblizywania czy to od butelki czy do uspokojenia jestem ja lub maz,

      A fuj! to tak samo niehigieniczne jak obliz babci.Przekazujecie dziecku tony
      wlasnych bakterii.Wody nie macie czy co?
    • iskierka40 Re: Oblizywanie smoczka:przez babcie!!!:(:(:( 07.05.07, 21:05
      jakos nie mogę w to uwieżyć ,że żadnej z was nie zdażyło się oblizać smoka i
      włożyć go do buzi dzieckasmile
      • monia145 Re: Oblizywanie smoczka:przez babcie!!!:(:(:( 07.05.07, 21:08
        Uczciwie przyznaję, że się zdarzyłowinkP
        Ale nie upieram się, że dobrze zrobiłam, bo zdaję sobie sprawę, że głowę
        popiołem raczej przystoi posypać, niż fukac na forumwinkP
        • iskierka40 Re: Oblizywanie smoczka:przez babcie!!!:(:(:( 07.05.07, 21:12
          ja tez wiem ze dobrze nie zrobiłam ale czasem mi się zdaży
          są ważniejsze problemy
      • moofka Re: Oblizywanie smoczka:przez babcie!!!:(:(:( 07.05.07, 21:10
        szczerze, nie przypominam

        ale lyzeczke,lyzeczke tak, przyznaje smile
      • demarta Re: Oblizywanie smoczka:przez babcie!!!:(:(:( 07.05.07, 21:11
        no mi się nie zdarzyło. aczkolwiek nie demonizuję problemu "upadniętego"
        (upadłego? smile))) smoka. w tym drugim przypadku podaję. ale muszę dodać, że
        podaje smoka "upadniętego" na podłogę w domu, nie dotyczy to wypadków na
        spacerze. i od dłuższego juz czasu nie wyparzam w ogóle. postępuję w myśl
        powiedzenia niemieckiego, ze dziecko swoją porcję brudu zjeśc musi. poza tym wg
        mnie nadmierna sterylność jest równie szkodliwa jak nadmiernemy brudek smile))
        • mathiola podłoga w domu 07.05.07, 21:16
          Jeśli idzie o problem upadłego smoka na podłogę w domu, to juz się wcale nie
          krępuję podawać go dziecku po uprzednim upaściu tegoż smoka na ową podłogę smile
          Co ja się będę szczypać z płukaniem czy lizaniem nawet, jeśli moje dzieci
          znajdują na podłodze najróżniejsze rzeczy, od butów począwszy a na upadłych
          smokach skończywszy, którymi następnie sie wzajemnie raczą smile
      • mathiola Re: Oblizywanie smoczka:przez babcie!!!:(:(:( 07.05.07, 21:13
        No więc ja pierwsza mogę rzucić kamieniem, bo mi się to NIGDY nie zdarzyło. Po
        prostu nie mieści mi się takie zachowanie w głowie i jak już dzieś pisałam -
        wolałabym sobie odgryźć wyżej wymienioną głowe, niż dawać własnemu dziecku to,
        co hoduje mi sie w ustach i gardle. Dziwna jestem?
        • iskierka40 mathiola 07.05.07, 21:14
          nie dziwna nie jestes dlaczego ?




          Mój Remigiusz, NASZE ZDJĘCIA

          WESOŁE MAMUŚKI, NASZE FAJNE FORUM - przyjdż i sprawdż jak u nas fajnie-zapraszamy
          • mathiola Re: mathiola 07.05.07, 21:17
            Bo mi tu jedna jakaś nie pamiętam która wmawia że każdej się to chociaż raz
            zdarzyło. Mi nie, to dlatego dziwna jestem pewnie smile Łyżeczki nawet nie! No
            nie wiem czemu, blokadę jakąś mam.
            • demarta Re: mathiola 07.05.07, 21:22
              mathiola napisała:
              Łyżeczki nawet nie!

              i cmoka w usta jak dla mnie też nie. kategorycznie. pozwalam obśliniać sobie
              policzki, podgryzać powieki, uszy i co tylko, ale cmoknąć się w usta nie
              pozwolę. i każdemu wara od jego ust.
              • mathiola Re: mathiola 07.05.07, 21:24
                tak jest cmoka w usta też nie, właściwie to co to za cmoki w usta jakieś, co to
                gach, żeby go w usta całować? Czy tam ją. smile
                • rita75 Re: mathiola 08.05.07, 14:14
                  ja mam jakas traume zwiazana z oslinianiem- z dziecinstwa, kiedy to ojciec
                  usilowal mi wytrzec buzie obsliniona chusteczka..blelleelel a tu obcyckany
                  smoczek- wstretne
        • rita75 Re: Oblizywanie smoczka:przez babcie!!!:(:(:( 08.05.07, 13:27
          > No więc ja pierwsza mogę rzucić kamieniem, bo mi się to NIGDY nie zdarzyło

          ja tez moge rzucic, dla mnie to szczyt syfiarstwa
      • milka_milka Re: Oblizywanie smoczka:przez babcie!!!:(:(:( 07.05.07, 21:16
        A właśnie mnie. Córka używała smoczka dwa lata i NIGDY go nie oblizałam.
      • addria Re: Oblizywanie smoczka:przez babcie!!!:(:(:( 07.05.07, 21:52
        Biję się w piersi, zdarzyło mi się. Zwłaszcza łyżeczkę. Ale szczególnie dumna z
        tego powodu nie jestem i dlatego propogować tego też nie zamierzam wink
      • sir.vimes Nie zdarzyło się ni razu 07.05.07, 21:56
        Ale wiem, ze się zdarza ludziskom.

        Dola mnie kupa śmiechu - najpierw latanie jak kot z pęcherzem z jakimiś
        sterylizatorami butelek, wodami zatwierdzonymi przez wszelkie instytucje - a
        później sprzedawanie dziecku fury bakterii.

        Z czystego lenistwa na dodatek.
      • monteusz_wwa Re: Oblizywanie smoczka:przez babcie!!!:(:(:( 08.05.07, 12:52
        Moja córeczka była od smoka prawie uzależniona w pierwszych miesiącach życia,
        smoczek miała wręcz zalecany przez położne i pediatrę żebym mogła odpocząćwink
        ale w życiu smoczka nikomu oblizać nie pozwalałam i pozwoliłam sobie raz na
        stanowcze objechanie teściowej za coś takiego. na spacery kupiłam łańcuszek
        przyczepiany do ubranka dziecka, jeśli mimo to upadł niefartownie po prostu
        smoczka nie dostawała dopóki nie wróciłyśmy do domu. Tyle.
    • rita75 zaraz zwymiotuje... 08.05.07, 13:21
      w ogole oblizywanie jest wysoce oblesne
    • jomamma Re: Oblizywanie smoczka:przez babcie!!!:(:(:( 08.05.07, 13:28
      buzka25 napisała:

      > Kobietki doradzcie jak mam mame swoja oduczyc oblizywania smoczka mojego 7
      > miesiecznego dziecka??? prosby ani grozby nie pomagaja, Do ewentualnego
      > oblizywania czy to od butelki czy do uspokojenia jestem ja lub maz, Prosze
      > zeby uszanowala moje zdanie (jak ja szanuje jej w roznych kwestiach kotore jej
      > dotycza)i prosbe a ona twierdzi ze robie z siebie wielka paniusie!!!kurde
      > nooooooooooooooooo
      • luxfera1 Buzka 08.05.07, 14:05
        a nie mogłabys Babci kupić smoczka żeby miała własny?
        • rita75 Re: Buzka 08.05.07, 14:11
          > a nie mogłabys Babci kupić smoczka żeby miała własny?

          cala rodzinka sie musi zaopatrzyc w smoczki <lol>
    • gosika78 Re: Oblizywanie smoczka:przez babcie!!!:(:(:( 08.05.07, 16:56
      Ja WÓGÓLE nie kumam skąd taki kretyński nawyk się wziął.
      Czy to wykonaniu babci, czy mamusi czy tatusia czy kogokolwiek.
      Ohyda.
    • koza_w_rajtuzach Re: Oblizywanie smoczka:przez babcie!!!:(:(:( 08.05.07, 16:59
      wyrzuć smoczki do śmietnika.
      • martynka1210 Re: Oblizywanie smoczka:przez babcie!!!:(:(:( 08.05.07, 17:02
        powiedz że ma nie oblizywać tylko myć wodą,
        • sebaga Re: Oblizywanie smoczka:przez babcie!!!:(:(:( 08.05.07, 18:28
          Mam takich teściów, więc rozumiem, że nie uda Ci się przekonać mamy. Ja sobie
          obiecałam ,że mały z Teściami zostawać nie będzie. Przypuszczam, że Ty musisz
          dziecko z mamą zostawiać, więc może kup tych smoczków na tyle dużo, żeby babcia
          miała pod ręką zawsze świeży.
    • diin Re: Oblizywanie smoczka:przez babcie!!!:(:(:( 08.05.07, 18:34
      Ja to w ogóle nie jestem za oblizywaniem smoczka dziecka ani przez babcię ani
      przez jego rodziców, choć nie powiem mi też zdarzyło sie kilka razy oblizać
      małego smoczka. ale meża lałam za to po pazurach bo ten oblizywał non stop bez
      konkretnego powodu... ależ mnie to dobijało. Ale gdybym zobaczyła że babcia
      jedna czy druga tak robi ooooooj szlak by mnie trafił !
      teraz już jestem na etapie: mały nie chce myć zębów swoją szczoteczką on woli
      moją bo jak nie to nie umyje.
      Kupiłam nam takie same szczoteczki ale on i tak wiecznie chce tą co ja... mały
      skubaniec smile
      • mika77ka Re: Oblizywanie smoczka:przez babcie!!!:(:(:( 09.05.07, 10:53
        Mam dwoje dzieci i od poczatku pilnowałam, żebym ani ja ani ktoś inny smoczka
        nie oblizał/ nie wiem nawet jak to jest mieć w buzi smoczek uspakajacz/.
        Wszyscy naokoło wiedzieli, jaki mam stosunek do oblizywania smoczka i nikomu
        innemu na myśl nie przyszło, że mogą oczyścić brudny smoczek, inaczej jak tylko
        przegotowaną, później pod bierzącą wodą.
        Widziałam w rodzinie dwa przykłady dzieci, których rodzice i dziadkowie
        oblizywali smoczek. Dziecko 4 lata a próchnica, że tra lal la. Oczywiście nie
        jest to regułą, ale pewnie nie chciałabyś, żeby Twoja mama łyżkę od Twojej zupy
        Ci lizała.
        Zmień przyzwyczajenia, i zakomunikuj wszystkim dookoła. Płuczemy smoczek pod
        bierzącą wodą. Jeśli smoczek spadnie podczas spaceru, można brud obetrzeć
        husteczką i polać smoczek herbatką, którą napewno na spacerek zabierasz.

        Podam jeszcze przykład, w mojej rodzinie, dziewczyna jak karmi sowje dzieci. Na
        łyżkę zupkę z mięskiem, choć niekoniecznie, do swojego dziuba, pogryza, pogryza
        i sru na łyżkę i do dzioba dzieciątka. Dwa razy zwróciłam jej uwagę, ale nie
        podziałało. Biedne dzieci. Beton jakiś. Nie karm przypadkiem w ten sposób
        swojego dziecka. Pozdrawiam.
        • mamakasienki1 Re: Oblizywanie smoczka:przez babcie!!!:(:(:( 09.05.07, 12:12
          Oblizywanie smoczka jest po pierwsze obrzydliwe, i nie ważne czy robi to mama
          czy babcia czy ktokolwiek inny.
          Po drugie po co narażać malucha na próchnicę niepotrzebnie, a próchnicą w ten
          sposób najłatwiej zarazić.
          Ja swojej małej nigdy nie dawałam smoczka i w ten sposób uniknęłam oblizywania
          choćby zprzyzwyczaenia przez babcie, bo pamiętam, że moja mama tak robiła
          mojemu młodszemu rodzeństwu.
          Po trzecie od razu zakomunikowałam wszystkim że łyżeczek też nie oblizujemy i
          jeśli już to podajemy nową albo myjemy tą która upadła.
          Ze smoczkami w butelkach też nie miałam problemów bo karmiłam piersią.

          Ale żeby egzekwować wszystkie swoje postanowienia dawałam sama przykład, jeżeli
          my tego nie robimy to nikomu innemu też nie przyszło do głowy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja