Jak to się dzieje? - faceci

09.05.07, 01:49
Niedawno spotkałam kolegę z klasy. Ledwo go poznałam - zapasiony jak wieprz!
Niestety, nie jest wyjątkiem. Zastanawiam się, jak to się dzieje, że z
przystojnych, wysportowanych, z iskrą w oku dwudziestolatków przepoczwarzają
się w grubych, łysiejących i skapciałych trzydziestolatków. Zauważyłyście też
tę przykrą przemianę?
    • wenus2006 Re: Jak to się dzieje? - faceci 09.05.07, 07:41
      Powiem tak,szczupłe i zadbane koleżanki takie zostały,a faceci wszyscy to
      wieprze(poza małymi wyjątkami,gdzie istnieje "kobiece" podejście do
      dyscypliny).Nie rozumiem tego,kobiety dbają o siebie,większosć moich koleżanek
      ma wagę z liceum,a faceci robią się po prostu obrzydliwi,ohydne te ich brzuchy i
      "biusty" fujjj
    • weronikarb Re: Jak to się dzieje? - faceci 09.05.07, 08:20
      a ja sie ciesze ze moj tyje smile
      Tylko ze on z wagi55 wskoczyl na 62 smile I nadalw gore, jak dojdzie do 75 to
      powiem "stop" smile
      Takze w tym tempie dotrze do tej wagi okolo 60 smile
      • olcia029 Re: Jak to się dzieje? - faceci 09.05.07, 08:23
        Kiedyś słyszałam, że facet jak sie ustatkuje to tyje. Możliwe, że sprawy
        genetyczne dają się we znaki i jak przestanie rosnąć w górę to zaczyna w szerz?
        • lidia23 Re: Jak to się dzieje? - faceci 09.05.07, 20:03
          Heheheh a mój mąż po ślubie schudł 25 kilogramów i tak juz mu zostałosmile))
    • olamka1 No właśnie :( Przecież NIE rodzą... 09.05.07, 08:28
      ... ciąża może nadszarpnąć figurę, to zrozumiałe... ale NIE rozumiem skąd faceci
      dostają tych wstrętnych brzucholi, rozkalibrowują się sad Żart!
    • chipsi Re: Jak to się dzieje? - faceci 09.05.07, 08:28
      No to ja mieszkam na księzycu bo mi się "spasło" więcej koleżanek niż kumpli smile
      Zresztą ze mną włącznie. Kobitkom to nie służy ale facetom owszem. No, moze nie
      otyłość ale jak troche większy mężczyzna to od razu milej popatzeć. Sprawa
      gustu. Jak panna ma 32 kg to fakt, wtedy dla niej facet 50kg to już grubas ;P
    • demarta Re: Jak to się dzieje? - faceci 09.05.07, 10:01
      a ja lubię patrzeć jak moje byłe obiekty uwielbienia, które kiedyś mnie nie
      chciały dziś wyglądają tak, że ja bym ich już nawet patykiem nie dotknęła smile))))
      • beniusia79 Re: Jak to się dzieje? - faceci 09.05.07, 10:15
        ja zblizam sie ku 30, ale dbam o siebie i pomimo ciazy, nie musze sie wstydzic
        za swoj wyglad. tez jakis czas temu spotkalam kilku mlodych panow, ktorzy w
        naszym liceum robili furore. teraz niestety z wydatnymi brzuszkami i lekkimi
        zakolami. ja tez mam takie wrazenie, ze kobiety bardziej dbaja o siebie a
        faceci jak sie juz ustatkuja to osiadaja na laurach. widze to tez po swoim
        mezu, gdybym nie upilnowala to zapomnialby o tym np., ze trzeba pojsc do
        fryzjera smile
        • syriana Re: Jak to się dzieje? - faceci 09.05.07, 10:23
          no, zakola to już nie jego wina

          ale faktem jest, że facetom łatwiej się "zapomnieć"
          kobieta szybciej zauważy, że parę kilko na na plusie, bo jej to zostanie
          boleśnie uświadomione przez otoczenie
    • triss_merigold6 Re: Jak to się dzieje? - faceci 09.05.07, 10:17
      To proste: jedzą, piją browar i siedzą na dupie ćwicząc kciuk na pilocie.
      Wśród moich rówieśników jest znacznie więcej spasionych panów niż pań. To
      obrzydliwe jak młody facet ma ciążę spożywczą i schaby. Jeśli w wieku 30 lat
      wygląda jak wieprz to jak będzie wyglądał mając lat 50?
      • brak.polskich.liter Re: Jak to się dzieje? - faceci 09.05.07, 18:19
        O, to to.
        Relatywnie mlody facet, ktory - powiedzmy - w wieku lat 20 sporo jadl, ale
        rowniez byl aktywny, uprawial sporty wymagajace biegania typu tenis czy pilka
        kopana, 10 lat pozniej je tyle samo, ale pilke kopana zamienia na cwiczenie
        miesnia piwnego przed TV. Na efekty nie trzeba dlugo czekac...

        Tez zauwazylam, ze sporo moich znajomych (w moim wieku +- kilka lat) - niegdys
        szczuplych, wysportowanych, niezlych wizualnie kolesi, w chwili obecnej
        zamienilo sie w lysawych, starszych panow prosiakowatej urody. Qrde, faceci w
        moim wieku wygladaja i zachowuja sie jak moi wujkowie.
      • dorcia72 Re: Jak to się dzieje? - faceci 09.05.07, 18:28
        Jeśli w wieku 30 lat
        > wygląda jak wieprz to jak będzie wyglądał mając lat 50?

        - nie dożyje uncertain


        Ola i Kuba
      • oxygen100 Re: Jak to się dzieje? - faceci 09.05.07, 20:07
        Jeśli w wieku 30 lat
        > wygląda jak wieprz to jak będzie wyglądał mając lat 50?

        nie bedzie. Umrze na zawal za kilka lat
        • triss_merigold6 Optymistka. n/t 09.05.07, 20:39
          • cytrusowa Re: Optymistka. n/t 09.05.07, 20:57
            noooo, tez mnie to zastanawia.
            ze nie wspomne o estetyce - tak facet naprawde nieciekawie wyglada, a jelsi
            jeszycze koszulka opina mu sie na ciazowym brzuchu i jest tkai rozciapany....

            nie ma co, na to najlepszy ruch.

            moj maz mial tendencje do tycia i taka figure ale po przyjsciu na swiet naszych
            coreczek nie ma czasu na siedzenie i obzeranie sie.
            efekt - szczupla sylwetka i zero problemow zdrowotnych
    • liberata Re: Jak to się dzieje? - faceci 09.05.07, 10:21
      Ja na to mówię "syndrom szwagra" - plecki wygięte w łuk, brzuszek do przodu,
      rozleniwienie widoczne gołym okiem.
      • triss_merigold6 Re: Jak to się dzieje? - faceci 09.05.07, 10:24
        Mąż siostry mojego ślubnego tak wygląda. Facet 33 lata i ze 25 kg nadwagi,
        otłuszczona twarz, wielki kałdun. Paw.
        • sebaga Re: Jak to się dzieje? - faceci 09.05.07, 10:46
          Z moich obserwacji zapuszczają się i kobiety i mężczyźni. Osbiście nie lubię
          facetów z nadwagą, więc mam szczęście, bo mi się trafił taki co dba o siebie
          baaaarzo, do brzucha nie dopuści.
        • rita75 Re: Jak to się dzieje? - faceci 09.05.07, 10:55
          > Mąż siostry mojego ślubnego tak wygląda. Facet 33 lata i ze 25 kg nadwagi,
          > otłuszczona twarz, wielki kałdun. Paw.

          ale powodzenie pewnie ma wink
          • triss_merigold6 Re: Jak to się dzieje? - faceci 09.05.07, 10:57
            Nie wiem, nie utrzymuję z nim kontaktów. Gość już teraz ma kłopoty z
            kręgosłupem. Super, niech żre jeszcze więcej to za 10 lat będzie się turlał.
            • rita75 Re: Jak to się dzieje? - faceci 09.05.07, 11:03
              > Nie wiem, nie utrzymuję z nim kontaktów.

              zazartowalam tylko...jak zauwazylam, w spoleczenstwie nie ma takiego nacisku
              na to, jak powinien wygladac facet

              Gość już teraz ma kłopoty z
              > kręgosłupem. Super, niech żre jeszcze więcej to za 10 lat będzie się turlał

              o ile dozyje
              • triss_merigold6 Re: Jak to się dzieje? - faceci 09.05.07, 11:08
                Może i nie ma.
                Ja prezentuję brutalną postawę, że skoro o siebie dbam i mam dobrą figurę to
                nie wezmę do łóżka gościa z wadami estetycznymi typu nadwaga.wink
                • rita75 Re: Jak to się dzieje? - faceci 09.05.07, 11:13
                  > Może i nie ma.
                  > Ja prezentuję brutalną postawę, że skoro o siebie dbam i mam dobrą figurę to
                  > nie wezmę do łóżka gościa z wadami estetycznymi typu nadwaga.wink

                  fakt..spaślaki obrzydzają- przypomnial mi sie "Borat" i ta scena "erotyczna" z
                  grubasem...normalnie paw
                  • ma_dre Re: Jak to się dzieje? - faceci 09.05.07, 17:49
                    ... albo Austin Powers II, z tym zjadaczem dzieci i blondyneczka...
    • rita75 Re: Jak to się dzieje? - faceci 09.05.07, 10:52
      ale to sie nie tyczy tylko panow, chociaz warto zauwazyc, ze sie to pojawia
      czesciej...panie rowniez nie dbaja o siebie- z ladnych szczuplych lasek
      zmieniaja sie w rozlazle matrony z odrostami na glowie i wlosami na nogach..
    • marghe_72 Re: Jak to się dzieje? - faceci 09.05.07, 10:55
      nie zauważyłam
    • mathiola Re: Jak to się dzieje? - faceci 09.05.07, 17:59
      Baby też potrafią się zaniedbać... czasem jak mijam na ulicy swoje rówieśnice,
      które pamiętam z lat gó..arskich, to je ledwo rozpoznaję. Aż się wierzyć nie
      chce, że w moim wieku są! Chociaz fakt, faceci częściej chyba robią się
      zdziadziali.
      • mathiola Re: Jak to się dzieje? - faceci 09.05.07, 18:02
        ojejku, g.ó.w.n.i.a.r.s.k.i.c.h. to przekleństwo, że mi zjadło?? smile
    • semida Re: Jak to się dzieje? - faceci 09.05.07, 18:10
      To ja też mam chyba szczęście.Jak poznałam swojego ważył za mało-70kg.przy
      wzroście 178cm.,w czym duż ilość wagi to mięśnie na nogach(b.dużo jeździł na
      rowerze).Zaczęłam "walczyć"żeby przyjął wagę 78kg.i udało siesmileWyglądał
      superbig_grin.Po świętach okazało się,że już waży 80kg.i...od razu przeszedł na dietę
      razem ze mnąbig_grinZnowu ma 78 i wygląda świetnie.
      • liberata Re: Jak to się dzieje? - faceci 09.05.07, 19:50
        Mogłabym mieć za męża misiaczka, czemu nie. Misiaczkowa postura i misiaczkowy
        charakter nie jest taki zły. Ale pod warunkiem, że brałabym ślub z misiem. A
        nie - biorę ślub z przystojnym Walentino, a po 5 latach obejmuję nieznane mi
        dotychczas tłuste karczycho.
        • brak.polskich.liter Re: Jak to się dzieje? - faceci 10.05.07, 00:11
          O, co to, to nie! Misiaczkowaty dzentelmen nadaje sie, owszem, ale na kumpla.
          Nawet, gdybym byla baardzo wyposzczona, to misia zdecydowanie nie tknelabym.
          Antyseksualne toto po prostu.

          Ale zgadzam sie z Toba - transformacja przystojniaka w aseksualne, otluszczone
          cus bylaby straszna. Gorsza nawet od samej misiowatosci.
          • jowita771 Re: Jak to się dzieje? - faceci 10.05.07, 06:06
            ja lubię misiów. kiedys byłam, z facetem, który miał nawet ksywę "Misiek". jak
            go poznałam, to myślałam, że ma na imie Michał, zwrociłam sie tak do niego parę
            razy, aż mnie poprawił. zapytałam wtedy, dlaczego takie przezwisko, a on na
            to "bo jestem gruby". nie był gruby, tylko taki miś. potem bylismy razem jakis
            czas. ale jemu było do twarzy z ta lekką nadwagą. co innego mój były kilkuletni
            narzeczony - zawsze szczupły, wysportowany, a teraz wyglądfa jak pączek. w
            dodatku jest niewysoki z krótkimi nóżkami, nie wiem, co ja w nim widziałam.
            • liberata Re: Jak to się dzieje? - faceci 10.05.07, 15:49
              Co innego misiaczek, a co innego prosiaczek.
    • oxygen100 Re: Jak to się dzieje? - faceci 09.05.07, 20:56
      nie dosc ze ryzywko zawalu wzrasta to jeszcze i lustrzycatongue_out
      Wacusia ogladaj juz tylko w lustrzetongue_out

      Moi koledzy to samo. jesli nie upasli sie jakos strasznie to przynajmniej
      zmatowieli. Jacys tacy przybici sie wydaja. pewnie zony zolzy daja im popalictongue_out
      No strasznie ale to strasznie mi ich zaltongue_out
      • wronka30 Re: Jak to się dzieje? - faceci 10.05.07, 01:38
        My z mezem mlode kozy wiec nie wiem jak to bedzie dalej, na razie sie trzymamy
        spoko. Znajomi tez niezle.
        P.S. moj malzon ma najpiekniejsze kulaski (dlugie i zdradniuchne jak sarenka)
        na swiecie, a tyleczek to lo matko bez komentarza, i nie wypbrazam sobie zeby
        sie to moglo zmienic.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja