poświęcanie czasu małemu dziecku ?

09.05.07, 12:13
chciałabym poznac wasze podejście do poświęcania czasu małemu dziecku

niedawno wróciłam do pracy i zanim sie przyzwyczaję do tej nowej sytuacji,
troche mnie gryzie
synek ma 2 latka, i tak mam szczęście, że wracam o 16.00, nie odstępuje mnie
na krok, tego czau do spania i tak pozostaje niewiele więc staram sie mu go
poświęcić ale jest jeszcze dom, o 21.00 padam na nos i nic mi się nie chce
już robić

no właśnie łapię sie na tym, że nawet mam wyrzuty że idę np. do fryzjera a
mogłabym ten czas jemu poświęcić
mam nadzieję ze to mija???

a jak wyglada Wasz dzień?

jak wychowujecie swoje dzieci?? czy uczycie je zeby bawiły sie same?

jak znależć najlepsze proporcje między czasem poswięconym dziecku a
obowiązkami?
    • dagmama Re: poświęcanie czasu małemu dziecku ? 09.05.07, 12:19
      Ja chodzę do fryzjera w godzinach pracy. Planuję też siłownię.
      W związku z tym, wracam do domu i niby się poświęcam dziecku, ale naprawdę to
      weekend jest dla nas. Mały się tylko dopytuje, kiedy mama nie idzie do pracysmile
    • gaskama Re: poświęcanie czasu małemu dziecku ? 09.05.07, 12:28
      Mnie niestety nie minęło, a syn ma pięć lat. Wracam do domu ok 17.30 i
      poświęcam mu każdą minutę aż do uśnięcia i to samo w weekend. Staram się jak
      najwięcej rzeczy (np. fryzjer, dentysta, ginekolog) upchnąć w godzinach pracy.
      Dopiero kilka miesięcy temu zaczęłam znów chodzić (wychodzi mi w kratkę) na
      basen jeden raz w tygodniu. Wtedy też zazwyczaj staram się tak urwać z pracy,
      by wrócić normalnie (czyli teżo 17.30). Moim zdaniem najlepsze proporcje, to
      pół etatu oraz dziecko. Ale niestety nie zawsze jest możliwe.
      pozdrawiam
      Gąskama
      • majan2 Re: poświęcanie czasu małemu dziecku ? 09.05.07, 12:31
        Ja mam to samo, ale nie moge w pracy zalatwiac sowich spraw, mysle ze dzicko
        potrzebuej dobreog czasu z mama a nie duzo bylejakiego, ale zal mi czasu bez
        corki, mimo ze lubie moja prace. Ale wiem tez ze zle sie czuje jak sie nie
        ruszam ic chodze 2 w tyg jak corka juz sie kladzie na aerobik.
    • iwoniaw Re: poświęcanie czasu małemu dziecku ? 09.05.07, 12:49
      Gdy moje dziecko miało 2 lata mogłam sobie pomarzyć, by się bawiło samo choćby
      przez chwilę wink Teraz ma prawie 3 i jest już zdecydowanie bardziej samodzielny,
      choć nadal wymaga dużo uwagi. Ale nie mam złudzeń, do 18. roku życia nie będzie
      zapewne chciał towarzystwa mamusi 24h/dobę, zatem korzystam póki mogę wink
      Możesz byc pewna, że to mija - i to raczej wcześniej niż później big_grinDD
    • mamamisia6 Re: poświęcanie czasu małemu dziecku ? 09.05.07, 13:56
      Mój synek ma 7 lat a ja pracuje cały czas odkąd się urodził, lubię moja pracę i
      nie mogłabym inaczej żyć ale jednocześnie ciągle mam wyrzuty sumienia, że dla
      małego czasu mam za mało.Staram się jak mogę, weekendy są dla niego ale i tak
      zawsze mnie to gryzie.Teraz jest może trochę lepiej bo jest już starszy ale żal
      mi go np gdy bawi się całkiem sam. A jednak wydaje mi się że on też się
      przyzwyczaił do pracującej mamy i za to bardziej oboje doceniamy czas spędzony
      wspólnie.W życiu zawsze jest coś za coś , co zrobić.Trzeba cieszyć się każdą
      chwilą. Pozdrawiam.
      • aska0303 Re: poświęcanie czasu małemu dziecku ? 09.05.07, 14:30
        teraz jestem na wychowawczyn, który mi sie już niestety kończy i mam straszny
        dylemat. Wiem jak to będzie wyglądało jak wróce do pracy, bo przerabiałam to ze
        starszą córką: budziłam ją i zawoziłam do przedszkola, a o 19 odbierałam od
        babci i póki co- kładłam spac.Trudno powiedziec, by było to odpowiedzialne
        wychowywanie i zżyte rodzinne. Teraz mam dwoje dzieci, czy taka pogoń ma sens?
        A gdzie obowiązki domowe? A jak nie wróce ? To zdziedzieje, jak wczesniej nie
        zwarjuje. Nie mam pojęcie jak dalej życ
    • asis09 Re: poświęcanie czasu małemu dziecku ? 09.05.07, 14:44
      Mam to szczęście pracować na pół etatu. A od piątku mam
      co tydzień "długi weekend".
      Uważam że jestem z córą długo, aż czasem jak mam
      dosyć wszystkiego to uciekam /basen, zakupy itp./
      przynajmniej na godzinkęsmile
      Uważam to za idealne wręcz proporcjesmile))
      Mogę tak pracować do końca życia!

Pełna wersja