bogatachcebyc
09.05.07, 12:47
Tak powtarza codziennie mój teść, swojej wnuczce a mojej córce. I nic w tym
nie byłoby dziwnego ,ale teść jest niepełnosprawnyi ani nic razem nie kupią
ani tym bardziej nie zrobią. Niby mnie to grzeje jak on to mówi, ale czasmi
mam dość takiej gadki. Dziadek co prawda odda swoją rentę, bo i tak by nic z
nią nie zrobił, ale gdzie tu mowa o kupimy? Prawda jest niestety taka, żę to
on naopowiada dzieciakowi co kupimy a później ja w mieście mam przechlap bo
słyszę tylko "kupij mi" i targam jak głupia te siaty z "kupij", bo dziadek
obiecał. Jeszcze lepsze teksty są ze zrobimy, niewidomy dziadek opowiada
wnuczce, że zrobimy ciasto, noż kurcze, kto zrobi? Dziadek stanie w drzwiach
kuchni, młoda będzie stać mi nad michą, młodszy powyciąga gary z szafki i
będzie strzelał o podłogę byle głośniej, ale ciasto zrobiMy. Albo teksty
przed każdymi świętami:" co zrobiMy do jedzenia", kto zrobi?, wszyscy usiądą,
będę podziwiać zapachy ale żarcie zrobimy.
Nie skarżę się sama taką rodzinę wybrałam, ale zastanawia mnie jedno czy w
języku polskim jak coś robi jedna osoba, to mówi się, że robimy

pozdrówki