kupiMY, zrobiMy

09.05.07, 12:47
Tak powtarza codziennie mój teść, swojej wnuczce a mojej córce. I nic w tym
nie byłoby dziwnego ,ale teść jest niepełnosprawnyi ani nic razem nie kupią
ani tym bardziej nie zrobią. Niby mnie to grzeje jak on to mówi, ale czasmi
mam dość takiej gadki. Dziadek co prawda odda swoją rentę, bo i tak by nic z
nią nie zrobił, ale gdzie tu mowa o kupimy? Prawda jest niestety taka, żę to
on naopowiada dzieciakowi co kupimy a później ja w mieście mam przechlap bo
słyszę tylko "kupij mi" i targam jak głupia te siaty z "kupij", bo dziadek
obiecał. Jeszcze lepsze teksty są ze zrobimy, niewidomy dziadek opowiada
wnuczce, że zrobimy ciasto, noż kurcze, kto zrobi? Dziadek stanie w drzwiach
kuchni, młoda będzie stać mi nad michą, młodszy powyciąga gary z szafki i
będzie strzelał o podłogę byle głośniej, ale ciasto zrobiMy. Albo teksty
przed każdymi świętami:" co zrobiMy do jedzenia", kto zrobi?, wszyscy usiądą,
będę podziwiać zapachy ale żarcie zrobimy.
Nie skarżę się sama taką rodzinę wybrałam, ale zastanawia mnie jedno czy w
języku polskim jak coś robi jedna osoba, to mówi się, że robimysmile
pozdrówki

    • lenka30a Re: kupiMY, zrobiMy 09.05.07, 12:54
      ileż w Tobie empatii...
      • sir.vimes Zrozumiałe rozgoryczenie 09.05.07, 12:57
        Doskonale rozumiem irytację autorki wątku. Nie ma to nic wspólnego z brakiem
        empatii - raczej taka sugestia świadczy o jakichś brakach.

        Trudno ciągle być tym niewidzialnym, nieważnym kimś ukrytym za MY.
        • iwoniaw Tak, jasne, a największym problemem jest 09.05.07, 13:00
          zakup i przyniesienie do domu prezentów dla własnego dziecka, które sponsoruje
          kochający dziadek, który - jak wynika z postu - sam nie zrobi tego tylko
          dlatego, że inwalidztwo mu to uniemożliwia. Żenująca postawa (autorki wątku, nie
          dziadka oczywiście).
          • sir.vimes Re: Tak, jasne, a największym problemem jest 09.05.07, 13:39
            Naprawdę nie rozumiesz o co chodzi? Przecież autorka wątku nie wypomina nikomu
            chęci zrobienia dziecku przyjemności.
            • iwoniaw Re: Tak, jasne, a największym problemem jest 09.05.07, 14:25
              Autorka wątku napiała:

              "mam dość takiej gadki. Dziadek co prawda odda swoją rentę, bo i tak by nic z
              nią nie zrobił, ale gdzie tu mowa o kupimy? Prawda jest niestety taka, żę to
              on naopowiada dzieciakowi co kupimy a później ja w mieście mam przechlap bo
              słyszę tylko "kupij mi" i targam jak głupia te siaty z "kupij", bo dziadek
              obiecał"

              Nie no, skąd, żadnego wypominania, że dziadek chciał dziecku przyjemnośc
              sprawić. "Przechlap w mieście" polegający na "targaniu siat" z prezentami
              rzeczywiście godzien współczucia, a brak empatii sponsora tych zakupów
              powalający... Nie kupił, dziad jeden niepełnosprawny i myśli jeszcze, że jak
              pieniądze daje, to ma z tymi zakupami coś wspólnego. No rzeczywiście, autorka
              wątku w ogóle nic nikomu nie wypomina, sama chodząca słodycz...
              • sir.vimes Troszeczkę za szybko... 09.05.07, 15:01
                Rozumiem, że niepełnosprawność wywołuje ogromne emocje - ale zauważ , że autorka
                wątku bierze udział w opiece nad dziadkiem, JEST ZMĘCZONA, czuje się
                niedoceniona, niezauważana. Rozumiem ją.

                A poza wszystkim - noszenie siat to jest rozrywka? Lubisz to? Nigdy się nie
                zmęczyłaś? Jesteś automatyczną panią domu z funkcją wiecznego uśmiechu? Jakoś
                nie chce mi się wierzyć. Poza tym - ty piszesz tylko o kupowaniu prezentów, w
                poście autorki było też o innych sprawach.

                No i jeszcze jedno - ZADZIWIAJĄCY jest brak zrozumienia dla zmęczonej i czującej
                się jak niewidzialna dziewczyny i sprowadzanie jej problemu do jakichś fochów.
                • iwoniaw Re: Troszeczkę za szybko... 09.05.07, 15:37
                  > nie chce mi się wierzyć. Poza tym - ty piszesz tylko o kupowaniu prezentów, w
                  > poście autorki było też o innych sprawach.

                  Tak, było jeszcze o tym, że teść-dziadek chce brać udział w życiu rodzinnym na
                  ile jest w stanie ("stanie w drzwiach kuchni"), chce planować razem pewne
                  działania ("co zrobimy na święta"). Oprócz tego nieszczęsnego "my" nie wygląda
                  na specjalnie uciążliwego. Natomiast autorka wątku zdaje się mieć o wszystko
                  pretensje (wyglądające dokładnie na "jakieś fochy", bo niby cóż złego w tym, że
                  ktoś się poczuwa do współorganizacji świąt, które współfinansuje? - tak tak,
                  wiem "nie miałby co zrobić" z tymi pieniędzmi i tak - uważasz, że to stosowna i
                  prawdziwa uwaga?)

                  > No i jeszcze jedno - ZADZIWIAJĄCY jest brak zrozumienia dla zmęczonej i czujące
                  > j
                  > się jak niewidzialna dziewczyny

                  Zadziwiający dużo mniej niż tejże dziewczyny brak zrozumienia dla teścia. O ile
                  bowiem o nim wiemy tylko tyle, ile napisała i nie jest to nic w odczuciu
                  większości dyskwalifikującego, o tyle o niej wiemy też tyle, co (i jak!) sama
                  napisała i dla mnie nie wygląda ona na specjalnie miłą i empatyczną osobę,
                  wprost przeciwnie. A pretensje jej są wydumane moim zdaniem. Co z tego, że
                  dziadek mówi "my" o rodzinie, choć nie wszystko jest w stanie zrobić osobiście?
                  • sir.vimes Re: Troszeczkę za szybko... 09.05.07, 15:44
                    Chyba nie chodzi o to, że mówi MY o rodzinie.

                    Poza tym jeszcze raz zwracam uwagę - dziewczyna sama prowadzi dom, między innymi
                    opiekuje się dziadkiem - przynajmniej ja tak wnioskuję z jej postu.
                    Kurczę, co innego jest mówić MY o planach itp a co innego nie doceniać NIGDY
                    wkładu konkretnej osoby w sprawne funkcjonowanie domu.
                    Ja nie mówię "skomponowaliśMY" o utworach męża , nie mówię tak tez o upieczonych
                    przez NIEGO ciastach czy posprzątanym przez niego pokoju. Nie chodzi o to by
                    codziennie chwalić kogoś za wypełnianie obowiązków ale warto czasem zauważyć
                    CZYJE rączki wykonały robotę.
    • rita75 Re: kupiMY, zrobiMy 09.05.07, 12:56
      alez malostkowa z ciebie kobieta...wink
    • olamka1 A mój teść inaczej: tylko liczba pojedyncza :( 09.05.07, 13:07
      Twój "zrobiMY: a mój ZAWSZE w rozmowach z synem - moim mężem:
      "Czy KUPIŁEŚ już telewizor?"
      "Gdzie zaparkowałeś TWÓJ samochód?"
      "Ile ZAPŁACIŁEŚ za te wczasy?"
      "Ile WZIĄŁEŚ kredytu"
      Zapewniam Cię, że jest to równie WKUR... sad


      • soemi Re: A mój teść inaczej: tylko liczba pojedyncza 09.05.07, 13:09
        U mnie teściowie też do syna: kupisz, zrobisz, przyjedziesz i poenwgo razu się
        kwurzyłami powiedziałam, że mąż owszem przyjedzie ale my nie to oczy zrobili.
        • olamka1 Ja zrobiłam identycznie! 09.05.07, 13:10
          I też oczy wybałuszyli. Miałam nadzieję, ze DOTARŁO, ale gdzie tam... sad
      • adamari1 Re: A mój teść inaczej: tylko liczba pojedyncza 09.05.07, 21:56
        u mnie to samo, zrobiŁEŚ, kupiŁEŚ, wybraŁEś i TWóJ dom. Tysiace razy zwracalam
        uwage, ze nie kupil, ale kupilismy, ze nie zrobil, ale zrobilismy, ze nie on
        wybral, ale JA, a dom jest NASZ, a nie jego.
        Nie dociera, szczegolnie do tescia.
        Ale to jest czlowiek ze zwichnietą psychiką, więc to go usprawiedliwia tongue_out
        • sir.vimes Nie da rady porozmawiać o tym? 09.05.07, 22:00
          Może warto pogadać z teściami czy zasugerować mężowi rozmowę z rodzicami?

    • lenka30a Re: kupiMY, zrobiMy 09.05.07, 13:09
      przeczytałam Twój post raz jeszcze i nie mogę się nadziwić
      To może nie bierz tej renty dziadka?Przynajmniej spokój będziesz mieć, żadnych
      siat i dźwigania prezentów...
    • oxygen100 [...] 09.05.07, 13:10
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • lenka30a Re: kupiMY, zrobiMy 09.05.07, 13:11
        tongue_outPPPP
        Oxygen Ty jak walniesz...
        • dyzurna Re: kupiMY, zrobiMy 09.05.07, 13:17
          kolejna beznadziejna prowokacja- rzygac sie chce sad
          • tereska1986 Re: kupiMY, zrobiMy 09.05.07, 13:28
            Moja mama też mówi do mojej córci kupiMY, zrobiMY, pójdzieMY a potem sama idzie kupuje, robi a jak wraca mówi kupiłyśMy, zrobiłyśMY, byłyśMY.

            Ja też czasami mówię zrobiMy np. kawkę tatusiowi albo ugotujeMy i
            -wcale nie oczekuję, że ona to zrobi bo jeszcze nawet chodzić nie umie
            -i niewidzę w tym nic złego
            a potem też mówię zrobiłyśmy, ugotowałyśmy............



            Takie to straszne bez przesady.
            Jak nie odpowiada ci dostawanie prezetow bo musisz je nosic to powiedz ze niechcesz może cudownie uzdrowieje i za ciebie te siatki bedzie nosil
        • bogatachcebyc Re: kupiMY, zrobiMy 09.05.07, 13:27
          Ooo jestem małostkowa, nie współczuje inwalidzie, ciekawe co jeszcze?smile
          Wydaję mi sie,żę w wątku pisałam o czymś jeszcze niż tylko o zakupach, ale
          trudno jak się komuś czytać nie chce. Nie mówię ,że mam nie robić zakupów
          dziecku i że mi z tym ciężko, ale czy ja mam czapkęniewidkę na głowie i mnie
          nie ma?
          A co do ciężarnych opowiadających o sobie My? Ich wybór, ja tak nigdy nie
          mówiłam ponieważ uważam, że ja i dziecko to dwie różne osoby. To może z młodym
          teraz mam robić kupkę czy gadać zjemy zupkę? Prawda jest taka, że to on sam tą
          kupę zrobi i sam zje
          • oxygen100 [...] 09.05.07, 13:32
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • tereska1986 Re: kupiMY, zrobiMy 09.05.07, 13:33
            Moim zdaniem czepiasz sie i tyle.
            A co mają ci dziekowac za kazdym razem jak zrobisz zakupy, ugotujesz , posprzatasz??
          • sir.vimes No cóż 09.05.07, 13:49
            > Wydaję mi sie,żę w wątku pisałam o czymś jeszcze niż tylko o zakupach, ale
            > trudno jak się komuś czytać nie chce. Nie mówię ,że mam nie robić zakupów
            > dziecku i że mi z tym ciężko, ale czy ja mam czapkęniewidkę na głowie i mnie
            > nie ma?

            Wiele osób cię krytykuję bo współczucie inwalidzie (niezależnie czy w ogóle
            potrzebne) jest "automatyczne". To taki skrypt - zła jędza i skrzywdzony starzec
            - jak z króla Lira wink
            Ja mam niewidomego w rodzinie więc doskonale wiem, że życie z taką osobą nie
            polega wyłącznie na współczuciu jej i użalaniu się nad jej ograniczeniami. I nie
            powinno. To normalne życie - zdarzają się w nim konflikty , nawet awantury.
            Inwalida nie zawsze ma rację. Tak samo jak ty musisz być empatyczna w stosunku
            do teścia tak i on do ciebie. O tym "zrobiMY" ciasto pogadałabym - choćby
            półżartem powiedziałabym "zrobimy moimi rączkami".

    • kleonike Re: kupiMY, zrobiMy 09.05.07, 13:19
      Starszym ludziom ciezko cokolwiek wytlumaczyc,wiem cos o tym.Ale moze w
      przyszlosci dziecko bedzie mialo nastawienie do swiata na MY a nie na JA
    • bogatachcebyc Re: Do Oxygen 09.05.07, 13:40
      Weź się w garść kobieto, idź do lekarza, bo chyba cierpisz na ZESPÓŁ
      NIEDOPCHNIĘCIA
      • oxygen100 Re: Do Oxygen 09.05.07, 13:43
        lekarze na ogol nie swiadcza takich uslug jak bzykanie pacjentek o ile mi
        wiadomo. A prawda w oczy kole co??
        • bogatachcebyc Re: Do Oxygen 09.05.07, 13:45
          Jaka prawda? G...o prawda, czy Twoja prawda?
        • olamka1 Jaka prawda w oczy kole do licha??? 09.05.07, 13:48
          Oxygen100 - i po co to obrzucanie się błotem?
          Moim zdaniem autorka postu nie jest żadnym potworem jak tu próbuje się go z niej
          zrobić. Tutaj nie chodzi o żadne empatie w stosunku do inwalidy itd... . Chodzi
          o bardzo prostą rzecz: FORMĘ w jakiej teść ANGAŻUJE ją w różne zajęcia. Autorka
          postu je wykonuje a WERBALNIE podpinają się pod nie teść i inni domownicy. I jej
          raczej TYLKO przeszkadza FORMA. Myślę, ze gdyby Teść mówił: "Chciałbym, że gdy
          pójdziecie Z MAMĄ na miasto żebyście kupili to czy owo" lub: "Będzie wspaniale,
          gdy MAMA ZROBI ciasto"... itd. Wtedy NIE byłoby problemu!!! Ot i wsjo!!!
          • oxygen100 Re: Jaka prawda w oczy kole do licha??? 09.05.07, 13:53
            nie ekscytujcie sie tak bardzo bo eksplodujecie od nadmiaru emocji hehe
          • lenka30a Re: Jaka prawda w oczy kole do licha??? 09.05.07, 13:53
            wiesz jak ktoś nie ma innych problemów, to czepnie się byle g...
            nawet dziadka, który lubi sobie pogadać z wnuczką/wnuczkiem
    • jktasp Re: kupiMY, zrobiMy 09.05.07, 13:47
      Doskonale Cię rozumiem i trzymam z Tobą.
      Głupimi textami się nie przejmuj, one zawsze będą, niektórzy dowalając innym
      odreagowują swoje frustracje.Pozdrawiam
    • bogatachcebyc Re: kupiMY, zrobiMy 09.05.07, 13:56
      Właśnie o tę FORMĘ chodzi, bo ja nie czuję się MY tylko JA, to chyba normalne.
      A może nie? bo jak ktośma już rodzinę, to staje się pierwszą osobą liczby
      mnogiej?
      • olamka1 Spróbuj pogadać z dziadkiem... 09.05.07, 13:59
        ... chociaż NIE wiem czy to coś da...
        Próbowałaś?
        Powiedz przy najbliżej okazji, że :"Dziadku, przecież Ty tego ciasta robić nie
        będziesz, więc nie mów tak proszę, gdyż mnie to złości. A ciasto BARDZO chętnie
        upiekę smile"
        Ewentualnie - jeśli Dziadek KUMATY - to rzuć wykład o FORMACH smile
        • mamagapka Re: Spróbuj pogadać z dziadkiem... 09.05.07, 15:14
          no ludzie, ręce opadają....
          jak to ktoś radzi: powiedz dziadkowi uprzejmie- dziadku, przecież ty tego
          ciasta robić nie bedziesz...' a dziadek: no właśnie, przeciez jestem
          niewidomy.... człowiek się stara, interesuje się wnuczką, i pewnie marzy o tym
          żeby móc się z nią normalnie pobawić nie mówiąc już o przytarganiu jakichś
          siat... a panienka zamiast docenić doprasza się pochwał- jak jesteś taka
          niezalezna i wszystko robisz siama siama to nie bierz od dziadka emerytury. i
          bądż wdzieczna bo ludzie nie są wieczni.
          pozdrawiam mimo wszystko
          • sir.vimes Stereotyp sterotypem pogania 09.05.07, 15:21
            Znam niewidomego co nie tylko ciasto robi ale zmywa, KROI warzywa i robi wiele
            innych rzeczy.

            Tutaj sytuacja jest inna - z postu wynika, że autorka "siama" zajmuje się domem
            - a nazywa się to WSPÓLNYM działaniem.

            Ale , oczywiście, powinna pamiętać , ze kobieta jest urodzoną służącą, która
            powinna ZAPOMNIEĆ, ze ktoś mógłby kiedykolwiek jej PRACĘ docenić.
    • lenka30a Re: kupiMY, zrobiMy 09.05.07, 14:01
      ale macie problemysmile
    • czarny.kot997 Re: kupiMY, zrobiMy 09.05.07, 14:03
      a to ty bogatachcebyc nie wiesz, ze jak jestes kobieta a tym bardziej matka to
      automatycznie masz byc meczennica podcierajaca wszystkim tylki? i jeszcze masz
      wszystkich wokolo szanowac i poklony bic, bo to twoja rodzina sad. Masz prawo
      byc wkurzona (tez bym byla), ma prawo ci sie ta forma wypowiedzi nie podobac,
      masz prawo wymagac szacunku od tych, ktorzy od ciebie go wymagaja, masz prawo
      wymagac, zeby traktowano cie jako osobna osobe, a nie cien jakiegos "my" i
      doceniano twoja prace. zamierzasz zostac swieta? nie? to olej cale towrzystwo i
      powiedz co o tym myslisz. A na pytanie "co zrobimy" np przed swietami
      powiedzialabym " o fajnie, ze sa chetni do pracy-, no wiec ty X zrobisz moze
      karpia, ty Y kluski z makiem itd" Jak juz chca "MY" to niech je dostana.
    • kosheen4 Re: kupiMY, zrobiMy 09.05.07, 14:06
      > Dziadek co prawda odda swoją rentę, bo i tak by nic z
      > nią nie zrobił, ale gdzie tu mowa o kupimy?

      rotfl rotfl rotfl
    • anik801 Re: kupiMY, zrobiMy 09.05.07, 14:19
      "co prawda oddaje swoją rentę,bo i tak by nic z nią nie zrobił"-niezłe,niezłe!
      A może właśnie dlatego,że nie może realnie tego wykonać,chce chociaż wykonywać
      coś z wnuczką w opowieściach.Na pewno by mnie to nie denerwowało!
      • oxygen100 Re: kupiMY, zrobiMy 09.05.07, 14:23
        widzisz anik bo Ty jestes madra kobieta. A pewne deficyty zwalczac nalezy
        homeopatyczna bronia i nie ma co bawic sie w ARGUMENTY tak?
      • czarna_maruda Re: kupiMY, zrobiMy 09.05.07, 14:25
        > Dziadek co prawda odda swoją rentę, bo i tak by nic z
        > nią nie zrobił, ale gdzie tu mowa o kupimy?

        rotfl rotfl rotfl

        dobre, dobre
      • ania.silenter Dokładnie, Anik! 09.05.07, 14:29
        anik801 napisała:

        > "co prawda oddaje swoją rentę,bo i tak by nic z nią nie zrobił"-niezłe,niezłe!
        > A może właśnie dlatego,że nie może realnie tego wykonać,chce chociaż
        wykonywać
        > coś z wnuczką w opowieściach.Na pewno by mnie to nie denerwowało!

        Pewnie starszemu panu jest przykro, że nie może z wnuczką iść na spacer albo
        poczytać jej bajki...
        A odnośnie renty - to mógłby z nią zrobić co by mu się żywnie podobało np.
        przeznaczyć na Stowarzyszenie Gołębi Pocztowych albo badania archeologiczne.
        Wszak to jego pieniądze.
    • mathiola Re: kupiMY, zrobiMy 09.05.07, 14:29
      A ja nie tracę nerwów i energii na takie nieistotne szczegóły, które nic nie
      wnoszą w moje życie i w dodatku nie mogę ich zmienić... czego i innym życzę smile
    • lollypop Re: kupiMY, zrobiMy 09.05.07, 14:33
      Gdy czytam takie posty jak Twoj to sie wstydze.
      • daemia_10 Re: kupiMY, zrobiMy 09.05.07, 14:51
        we mnie ten post wzbudził dokładnie takie samo odczucie
    • mijaczek [...] 09.05.07, 14:42
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • m.fiorella Re: kupiMY, zrobiMy 09.05.07, 15:11
        mijaczek według mnie to wszystko na ten bzdurny temat, popieram
        • berecik7 Re: kupiMY, zrobiMy 09.05.07, 15:20
          A nie przyszło Ci do głowy, że dziadek mówiąc w ten sposób robi sobie taką
          namiastkę normalnego życia, że niby on też jest dalej w tym życiu obecny. Jako
          niepełnosprawny pewnie czuje się wykluczony, nikt tak nie lubi się czuć, więc
          mówi tak z pewnej psychicznej potrzeby, a nie żeby tobie zrobić na złość.
          Trochę więcej empatii sugeruję.
    • joasia1234 Re: kupiMY, zrobiMy 09.05.07, 15:22
      Po pierwsze uważam, że to podpucha. Po drugie forma "my" nie jest w języku
      polskim obraźliwa. Po trzecie, każdy mówi, jak chce. Skoro tak cię to boli, mów
      jak najczęściej "ja", aby się dowartościować. Mnie takie teksty nie bulwersują,
      ale może to kwestia skrywanych kompleksów, że czujesz się niewidzialnasmile
    • tiya Re: kupiMY, zrobiMy 09.05.07, 15:35
      No brawo, brawo. Może zatwardziała rzeczniczka poprawnej polszczyzny
      popracowałaby nad własną empatią? Skoro już o polszczyźnie mówimy. Kłuje w oczy
      liczba mnoga, a nie przeszkadzają formy "dziadek" lub "micha"?Dla Ciebie są
      neutralne w kontekscie tego, co napisałaś?
      • tiya Acha 09.05.07, 15:37
        Powyższe pytanie jest RETORYCZNE.
        <rotfl>
    • brak.polskich.liter Re: kupiMY, zrobiMy 09.05.07, 16:25
      Tjaa... Liczba mnoga uwiera, ale kase od tescia bierzesz i jakos nie wadzi?
      • anna_geras Re: kupiMY, zrobiMy 09.05.07, 16:34
        Ty bezduszna istoto. Rente odda biedak, pewnie nawet jej powachac nie zdarzy
        co? A moze by tak dziadka na wozek i zabrac do sklepu razem z dzieckiem, niech
        cos kupi.
        • jowita771 Re: kupiMY, zrobiMy 09.05.07, 21:17
          o tym samym pomyslałam. może by autorka wątku zabrała dziadka na zakupy. myslę,
          że liczba mnoga, której uzywa, bierze się stąd, że chciałby robić te wszystkie
          rzeczy, o ktorych mowi.
          nie miałabym sumienia zabraniać mu tego na miejscu autorki wątku. i trochę nie
          wierzę, że to napisane naprawdę. moje podejrzenia budzi renta dziadka, którą
          autorka wydaje z przekonaniem, że dziadek przecież nie bierze udziału w
          zakupach. nie wierzę w taki tupet.
          • sir.vimes Autorka nie wydaje renty dziadka 09.05.07, 21:58
            z postu wynika, że dziadek płaci za zaplanowane (przez niego) prezenty dla wnuczki.
            Co w tym dziwnego?
            • anik801 sir.vimes 09.05.07, 22:03
              Ale skoro on je funduje,to ma prawo powiedzieć"kupimy".Nie kupuje ich
              fizycznie,ale sponsoruje.Jeśli dziadkowie mojej córki dają mi pieniądze bym jej
              coś kupiła,to nie mowię że ja to kupiłam.Mówię córce,że to prezent od danej
              osoby.
              • sir.vimes Ale nie tylko o zakupy chodzi 09.05.07, 22:04
    • gosiabebe [...] 09.05.07, 16:42
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • koala500 Re: kupiMY, zrobiMy 09.05.07, 16:53
      Żenada. Czy tak trudno zrozumieć ze dziadek chce się poczuć zaangażowany w życie
      rodziny? Koch wnuczkę chce jej to okazać? Ale kasę bierzesz? Może zacznij
      spełniać wszystkie zachcianki córki za własne pieniądze, wtedy będziesz mogła
      upierać sie przy liczbie pojedyńczej.
      Poza tym mam wraenie że wiele osób rozmawiajac z dzieckiem używa liczby mnogiej,
      np. moja mama do mojej córki: zagrzejemy zupę? zaznaczam że córka nie obsługuje
      kuchni gazowej.
    • moninia2000 Re: kupiMY, zrobiMy 09.05.07, 16:56
      Hm...Dziwny, chyba z nerwami pisany post..
      Nie dziwota, iz wzbudza kontrowersjesmile
      Ja tez przychylam sie do stwierdzenia: wiecej empatii, kobietko!

      Dla mnie normalne raczej jest mowienie "my", bo rodzina to MY, poza tym
      wczuwajac sie w dziadka sytuacje....jest niewidomy, sama mowisz, ze nic nie
      moze robic, jest inwalida itp. Dlaczego przeszkadza Ci tak jego forma MY,
      wedlug ciebie mialby dziadek mowic: "Niech to mama zrobi, bo ja taki inwalida,
      taki bezuzyteczny, nie widze nic i w dodatku do niczego jestem"?!!!
      Boze, troche serca, kobieto!
      Jesli cos Ci przeszkadza, mozesz powiedziec, ale i wysluchac, byc moze dowiesz
      sie skad dziadkowi taka "dziwna" forma MY sie bierze?
      Eeeeeee
      • oxygen100 Re: kupiMY, zrobiMy 09.05.07, 17:09
        jako ze czasy komuny pamietam, co wiecej musze sie zlustrowac, to przypomniec
        chce ze forma MY, Wy byla onegdaj czesto uzywana np. gdzie WY towarzyszu sie
        wybieracie
        albo MY z Bozej laski krol...(i tu padaja nazwy wlosci)
        nie ma co sie oburzac, trzeba w sobie czlowieczenstwo wksrzesic jesli sie je w
        ogole posiadalo
        • melka_x Re: kupiMY, zrobiMy 09.05.07, 17:12
          Oxy szkoda prądu i klawiatury na robactwo
          • oxygen100 Re: kupiMY, zrobiMy 09.05.07, 17:57
            to prawdasmile) rubasznych aluzji nie rozumie, o subtelnosciach przemycanych
            gleboko w podtekstach tez nei bałdzosmile)
            moze trzeba sie za biedactwo po prostu gorliwie pomodlicsmile))
    • hexella Re: kupiMY, zrobiMy 09.05.07, 18:01
      Zemdliło mnie nieco, więc się pospiesznie oddalę...uncertain
    • bogatachcebyc Re: kupiMY, zrobiMy 09.05.07, 18:59
      Dzięki za wszystkie odpowiedzi. Wiele się dzisiaj dowiedziałam o sobie, że jam
      nie współczująca, że robakiem jestem i jeszcze jakąś cipką. Współczujecie
      starszemu Panu, bo inwalida, bo się litować trzeba? Tylko On tego waszego
      miłosierdzia nie potrzebuje, bo jak sam twierdzi w niczym ta niepełnosprawność
      nie przeszkadza. Co do renty, to może ją oddać na Dom Walniętych Bab jak takowy
      otworzą, tylko problem czy będzie miał co jeść.
      Zastanawia mnie jedno, czy Wy się tak nad każdym inwalidą rozczulacie, czy może
      tych co siedzą i żebrzą wielkim łukiem omijacie?
      I piszcie sobie co chcecie, MY już się wyłączamysmile
      Pozdrówki dla wszystkich miłosiernych
Inne wątki na temat:
Pełna wersja