anetuchap Re: kupiMY, zrobiMy 09.05.07, 23:45 Dla mnie nie ma znaczenia czy twój teść jest inwalidą czy nie. Jest człowiekiem,który częściowo was utrzymuje,bo nie wierzę,że cała jego renta idzie na jedzenie dla niego. Jest człowiekiem,który kocha swoje wnuki i lubi im sprawiać przyjemność. Ta forma my jest dla mnie zrozumiała 1.on też kupuje te prezenty,jest też domownikiem więc może planować i uczestniczyć w życiu rodzinnym 2.tak jak napisała Oxygen,użuwanie liczby mnogiej,to spadek po komunie. Poza tym,skoro dziedek mówi MY,to ma tez na mysli ciebie więc nie jesteś niewidzialna. A jeśli chodzi o współczucie autorce,bo jest taka zmęczona zajmowaniem się dziadkiem i prowadzeniem domu,to przypomnę,że ona nie wspominała o swoich życiowych trudach,ale li i jedynie,uczepiła sie formy My. Dorabianie teorii, jakoby padała ze zmęczenia jest gruba przesadą. Dla mnie to jest fenomen,że na forum zawsze znajda się osoby,które usprawiedliwiają,nawet najgorsze (np.potrząsanie dzieckiem)zachowania innych. Co za relatywizm moralny. Pewne rzeczy są nie w porządku i nie ma znaczenia czy osoba,postępująca nie fair,jest zmęczona i styrana życiem. Idąc tym tropem,to wyjdzie na to,że można usprawiedliwić każde zachowanie. Odpowiedz Link Zgłoś