mało przyjemna koleżanka

09.05.07, 19:26
Pracuję w małej firmie liczącej 10 osób.
Praktycznie wszyscy pracownicy to rodzina, oprócz mnie i dwóch
dziewczyn. Ja jestem najmłodsza stażem, pracuje dopiero półtora roku.
Od początku nie układały mi się stosunki z córką właścicielki, która jest
młodsza ode mnie o 8 lat. Jest to dziewczyna 22letnia, rozpuszczona jak
dziadowski bicz, która przychodzi zła do pracy, bo mamusia nie
zostawiła jej śniadania na stole!!!!!!
Ogólnie nie mam z nią tematu, bo dziewczę to nie potrafi rozmawiać
o niczym innym jak tylko kasa, ciuchy, perfumy....
Denerwują mnie jej zaczepki typu, dlaczego nie lecisz na wakacje
na Dominikanę tylko jedziecie nad nasze morze, gdzie jest brudno
i zimno, czemu masz spodnie takiej firmy, a nie innej, dlaczego
nie kupisz sobie tych perfum tylko takie? Przykładów mogłabym
mnożyć tysiące, ale po co. Wszystkie mnie tak samo denerwują.
Bo przecież ja nie będę chodzić pod jej dyktando,
mam własne zdanie. Tylko jakoś nie potrafię jej
odpowiedzieć tak, żeby w końcu się ode mnie odczepiła i dała mi święty
spokój. Raz na zawsze!!!!
Poradzcie coś drogie Panie
dziękuję
    • anet78 Re: mało przyjemna koleżanka 09.05.07, 19:47
      Powiedz, że właściciele za mało Ci płacą i nie stać Cię na Dominikanę i markowe
      ciuchy (nawet jeżeli Cię stać i nieźle zarabiasz), taka odpowiedź powinna jej
      zamknąć buźkę na dłużej.
    • jktasp Re: mało przyjemna koleżanka 09.05.07, 19:49
      Może odpowiedzieć jej pół żartem pół serio, jakimś tekstem nie na temat, tak
      jakbyś nie syszała co ona mówi, np, fajny dowcip słyszałam, albo, że pyszna
      kawusia, albo nucić pod nosem z misia uszatka- pora na dobranoc...Może po paru
      takich kwiatkach jej przejdzie
    • syriana Re: mało przyjemna koleżanka 09.05.07, 19:53
      na Dominikanę nie lecisz, bo byłaś dwa lata temu i dopadło Cię tam tsunami i
      masz traumę

      spodnie nosisz takie, bo przecież tamtej firmy masz już 5 modeli i potrzebujesz
      odmiany

      itd
      zmyślaj, fantazjuj, jak pozazdrości to przestanie wypytywać
    • annabak Re: mało przyjemna koleżanka 10.05.07, 01:51
      A może ona próbuje Cię zaczepiać, może chciałaby Cie bliżej poznać i inaczej
      nie potrafi? Może to co odbierasz jako złośliwe pytania, są jej sposobem na
      zagajenie rozmowy??
    • hratli Re: mało przyjemna koleżanka 10.05.07, 09:11
      olej gowniare, ze tak powiem smile

      odrazu napisze, ze stosujac slowo "gowniare" nie mam na mysli wieku, bo zaraz
      tutaj ktos jadlby mnie za to.
      • kropencjaa Re: mało przyjemna koleżanka 10.05.07, 10:14
        gó..arskie zachowanie po prostu big_grin, bo ktoś kto mysli tylko i wyłacznie takimi
        kategoriamii tak właśnie się zachowuje, czy ma 20 lat, czy 30 i wiecej!!! Ja
        niestety też mam taką jedną przemiłą "koleżankę", która będąc w moim wieku (24
        lata) jest juz po rozwodzie i zaczęła pierwszą pracę. Ale, że to ja zaszłam w
        ciążę, przybrałam w jej oczach miano "kury domowej", jakby zamknąl się dla mnie
        świat i ostatnio głupio zażartowała, że widziała świetny fartuszek do
        kuchni..niby dla mnie!! Takie docinki wywołują we mnie furię złości i czasami
        dół na resztę dnia, ale staram się to przemilczec (ze względu na fakt, że
        szanuję ją za to jaka była kiedyś)i coraz bardziej urywam ten kontakt,żeby się
        nie stresowac za bardzo. Skoro jej głównymi priorytetami jest solarium, tipsy
        co miesiąc, sauna, basen, ciuchy i spanieee, a wartości, które cenią inni
        klasyfikowane są "do niczego" to ja nie mam chyba juz o czym z nią gadać.
        Irytuje mnie tylko, że załapała pracę, dostała trochę grosza (naprawdę
        trochę!!! bo w jej przypadku to najniższa krajowa), a wydaje jej się, że Pana
        Boga za nogi złapała i po prostu odświrowała uncertain
    • kropencjaa Re: mało przyjemna koleżanka 10.05.07, 10:18
      acha, a ja na etapie 22 tc w ogóle o siebie nie dbam i raz po prostu rzuciła
      tym tekstem w towarzytwie koleżanek z roku uncertain Chodziło jej o to, że nie chodzę
      na solarium, nie miałam bluzki z odsłoniętym brzuchem, ogólnie przybyło mi kg i
      pewnie i tak tego nie zrzucę i chyba ogólnie wyglądam fatalnie big_grin Dobrze, że
      reszta miała więcej zdrowego rozsądku i to ja nie musiałam jej gasić wink
Pełna wersja