magdzik777
09.05.07, 19:26
Pracuję w małej firmie liczącej 10 osób.
Praktycznie wszyscy pracownicy to rodzina, oprócz mnie i dwóch
dziewczyn. Ja jestem najmłodsza stażem, pracuje dopiero półtora roku.
Od początku nie układały mi się stosunki z córką właścicielki, która jest
młodsza ode mnie o 8 lat. Jest to dziewczyna 22letnia, rozpuszczona jak
dziadowski bicz, która przychodzi zła do pracy, bo mamusia nie
zostawiła jej śniadania na stole!!!!!!
Ogólnie nie mam z nią tematu, bo dziewczę to nie potrafi rozmawiać
o niczym innym jak tylko kasa, ciuchy, perfumy....
Denerwują mnie jej zaczepki typu, dlaczego nie lecisz na wakacje
na Dominikanę tylko jedziecie nad nasze morze, gdzie jest brudno
i zimno, czemu masz spodnie takiej firmy, a nie innej, dlaczego
nie kupisz sobie tych perfum tylko takie? Przykładów mogłabym
mnożyć tysiące, ale po co. Wszystkie mnie tak samo denerwują.
Bo przecież ja nie będę chodzić pod jej dyktando,
mam własne zdanie. Tylko jakoś nie potrafię jej
odpowiedzieć tak, żeby w końcu się ode mnie odczepiła i dała mi święty
spokój. Raz na zawsze!!!!
Poradzcie coś drogie Panie
dziękuję