wytłumaczcie mi co sie stało?

12.05.07, 22:12
Kiedys byłam chorobliwie zazdrosna o mojego meza. Bylam zazdrosna nawet o
jego brzydkie kolezanki z pracy, o kazdy jego wyjazd, w kazdej kobiecie z
ktora rozmawial widzialam potencjalna rywalke. Ale odkad za niego wyszlam i
urodzilam dziecko wszystko sie zmienilo. Nie jestem wogole o niego zazdrosna.
Miesiac temu wyjechal na dwa dni z ludzmi z pracy, spali w jednym pokoju z
kolezankami (widzialam zdjecia, z reszta on mi tez opowiadal) i zero
zazdrosci. W piatek idzie na kawalerski - ciesze sie ze bedzie sie fajnie
bawil. Skad u mnie taka przemiana? Kocham go ponad zycie, jeden dzien bez
niego to dla mnie katorga, nie wyobrazam sobie zycia bez niego, jest dla mnie
oparciem. Ciesze sie z tego, ale z drugiej strony nie rozumiem skad mi sie to
wzielo. Macie moze tez cos takiego?
    • czarny.kot997 Re: wytłumaczcie mi co sie stało? 12.05.07, 22:18
      po prostu wyzbylas sie swoich kompleksow a Twoje poczucie wlasnej wartosci
      znalazlo sie na wlasciwym poziomie smile))
    • mamadavidka Re: wytłumaczcie mi co sie stało? 12.05.07, 23:07
      czesc ,tez mam na imie Iwona i czytajac to co napisalas to tak jakbym czytala o
      sobie!!!!!! mialam dokladnie to samo, i tez po urodzeniu dziecka wszystko sie
      zmienilo, nie wiem dlaczego, ale przynajmniej moje zycie jest teraz o niebo
      lepsze, bez nerwow, ktore niepotrzebnie tracilam na glupia zazdrosc!!!! mozemy
      sobie jedynie pogratulowac. pozdrawiam
    • net79 Re: wytłumaczcie mi co sie stało? 12.05.07, 23:24
      Dojrzałaś??Doceniłaś?? Jest Ci dobrze...
      • yoggi87 Re: wytłumaczcie mi co sie stało? 12.05.07, 23:57
        U mnie zupelnie tak samo... I dobrze mi z tym. A mezowi chyba jeszcze lepiej wink
    • merrlin Re: wytłumaczcie mi co sie stało? 13.05.07, 00:05
      dorosłaś ot co
      zazdrość to najgłupsza rzecz na swiecie, niekonstruktywna, w skrajnej formie
      niszczaca związek.
      Karmiwni jesteśmy takimi mitami, że jak zazdrości się to znaczy, ze się
      kocha "nie ma miłości bez zazdrości", zazdrość to siostra miłości... Akurat. a
      jeśli nawet to siostra toksyczna z którą lepiej zerwać wszelkie kontakty wink
      moge ci tylko pogratulować
      zazdrosć do niczego nie prowadzi, przed niczym nie chroni, niszczy. Nie jestem
      zazdrosna i nie byłabym 5 minut z zazdrośniekiem.
      • golabeczka2 Jak sobie radzić z zazdrością?! 13.05.07, 09:13
        Bardzo Ci zazdroszczę wink Ja staram się za wszelką cenę pozbyć uczucia
        zazdrości. Walcze z tym już bardz długo...i nic! Mam obsesje. Martwie sie kiedy
        wychodzi z kumplami na piwo, kiedy idzie na wieczór kawalerski lub sam na jakąś
        imprezę, kiedy ja nie mogę. Jak sobie z tym poradzić???
Inne wątki na temat:
Pełna wersja