mąż w "trudnym wieku"

14.05.07, 09:49
Mężczyzna koło 40tki, czuje się (jeszcze) jak młody bóg, bo i przystojny
dość, odnosi spore sukcesy w pracy, trzepie kasę. Niby cacy, tylko, że jemu
woda sodowa czachę rozpiera. Lekceważący, spięty, zadufany w sobie,
zarozumiały buc! A gdzie podział się mój mąż? Nie tak dawno był bardzo
towarzyski, wesoły, bezpośredni, swobodny. Teraz nie wytrzymują z nim nawet
nasi znajomi, zaczynają się z niego podśmiewywać, bo i jest powód ku temu.
Nie mam nerwów, nie mam zdrowia, nie mam już chęci z tym walczyć. Normalnie
mi wstyd za niego przy ludziach.
Ratunku! Czy to się da przetrwać lub przerwać? Czy to początek jakiejś
galopującej andropauzy?
    • mathiola Re: mąż w "trudnym wieku" 14.05.07, 09:52
      Nie poradzę ci, mój tata jak zaczął przejawiać takie zachowania, tak nie
      skończył, ba, pogłębiają się! Z niepewnością czekam na przekroczenie tego
      magicznego wieku przez mojego męża, wtedy chyba go zabiję smile
      • bea.bea Re: mąż w "trudnym wieku" 14.05.07, 14:42
        jako zona 54 latka..powiem tak.......

        młody bóg stanie sie "stara pierdoła".....myslac o sobie nadal jak o młodym
        bogu...smile

        i nie wim co lepsze....smile)
    • default Re: mąż w "trudnym wieku" 14.05.07, 10:25
      Mój ma 47. Tak jak Twój - przystojny, atrakcyjny, absolutnie nie wygląda na
      swoje lata, własna dobrze prosperująca firma itd. I zachowuje się dokładnie jak
      to opisałaś. Do tego dochodzi zmienność nastrojów - nigdy nie wiadomo, jak się
      zachowa, wracam z pracy i zastanawiam się czy zastanę mroczne, chmurne oblicze
      i błyski złości z oczu, czy może promienny uśmiech, czy będzie kamienne
      milczenie, czy radosny słowotok....Też tęsknię bardzo za moim gdzieś
      zapodzianym dobrze znanym i kochanym mężem...
    • oxygen100 Re: mąż w "trudnym wieku" 14.05.07, 10:30
      mozna doprowadzic meza do upadku zawodowegotongue_out
      ale wtedy moze bedziesz musiala zmagac sie z depresjatongue_out
    • wobbler Re: mąż w "trudnym wieku" 14.05.07, 15:03
      Oproznij jego konto i przechulaj kase.A kiedy bedzie spal powystrzygaj mu takie
      placki do golej skory na glowie.Zobaczymy co bedzie.
    • chipsi Re: mąż w "trudnym wieku" 14.05.07, 15:27
      Tak patrzę na mężczyzn w okolicach czterdziestki i w górę, i dochodze do
      wniosku że powinno się ich dobić.
    • perse1 Re: mąż w "trudnym wieku" 14.05.07, 17:00
      hmmm, nie straszcie mnie!!!! Mój ma 38 ale jest zupełnie normalny....jak na
      faceta oczywiście i oby tak zostało.
    • alexxa6 Re: mąż w "trudnym wieku" 14.05.07, 17:10
      typowy Midlife Crisis smile
      vanilla-cafe.net/
      • mijaczek Re: mąż w "trudnym wieku" 14.05.07, 18:06
        jesli to rzeczywiscie typowy midlife crisis to kaz mu kupic czerwone ferrari i
        sie uspokoic. ponoc czerwone ferrari uspokaja kazdego mezczyzne.
        a w ogole to mnie nie derwujcie, bo moj ma 33 lata, a juz zaczyna przejawiac
        pewne symptomy...na przyklad non stop jest zestresowany a przez to jest...jak to
        okreslic... pain in the ass... big time!
        ech...
    • gruba-buba Re: mąż w "trudnym wieku" 14.05.07, 19:17
      Jak patrzę na mojego chłopa to klimaks i jego następstwa są mocno
      przereklamowane. Gdzie babom do chłopa koło 40tki.
      Ha! Odbiję sobie jak mnie lata przejściowe zaczną dręczyć, wtedy i ja jego
      podręczę z pełną tego świadomością, o ile do tego czasu wytrwam i nie popełnię
      zbrodni w silnym afekcie.
    • awrey Re: mąż w "trudnym wieku" 17.05.07, 14:25

      To ciekawe co piszesz. Chyba faktycznie przypadlosc facetow kolo 40.
      Maz kolezanki bardzo dobrze zarabiajacy (wlasna firma inwestycyjna), kiedys
      wesoly, wyluzowany, dowcipny i taki po prostu - facet w porzadku. Maja malego
      synka. Ona sliczna kobieta, zadbana, z doktoratem, wesola, super dobrze
      zarabiajaca i nagle o 12 w nocy wyprowadzil sie od nich z kuferkiem w rece.

      Nie ma nikogo - po prostu nagle stwierdzil ze zycie rodzinne za
      bardzo "ogranicza jego wolnosc". Przez tydzien balowal z kupmplem po barach a
      potem ona go do domu znowu sciagnela - no bo dzieciak maly...noi w sumie zalezy
      jej na nim.

      W zasadzie stac go na wszytko - nawet 2 ferrari smile ale kurcze co z takim
      fantem zrobic? On byl zupelnie inny przed 40-tka. Sama pamietam. Ona tez go
      innego pamieta i nie potrafi zrozumiec co sie z nim stalo. No mowie Wam - jak
      dzien do nocy. Czy to jakies hormonalne zmiany u mezczyzn w tym wieku?



Inne wątki na temat:
Pełna wersja