volta2
16.05.07, 11:30
Mam mały dylemat, wyjeżdżamy na wakacje na tydzień do słowenii i na tydzień
do chorwacji(tydzień w górach i nad morzem). Czy zabrałybyście 14 letnią
dziewczynkę - kuzynkę, którą widuję 1 do roku, i nawet nie rozmawiam z nią za
bardzo. Dziewczynka jest córką mojego nieżyjącego kuzyna, wychowuje ją mama -
moja kuzynka i koleżanka. Niezbyt zamożna, dziecko właściwie do tej pory nie
było na wakacjach, ewentualnie wycieczki szkolne, mieszka na wsi.
Mamy 2 synów, 2 i 4 lata. Mama deklaruje, że nastolatka lubi dzieci i mam
podstawy w to wierzyć.
Mama do kosztów się nie dołoży, da małej kieszonkowe na pobyt.
Koszty wiele nie wzrosną, bo miejsce dla 5 pasażera w samochodzie jest, a
żywić się będziemy we własnym zakresie - wynajmujemy apartament z kuchnią
wyposażoną i zabieramy jedzenie z polski - ze względu na dzieci-niejadki.
A dopłacić 5 euro za dostawkę w sumie możemy(nie zbankrutujemy z tego powodu)
weszłybyście w taki układ?
ja bez wahania na tydzień, ale dwa, to zaczynam się zastanawiać? mąż nie za
bardzo chętny, mama dziewczynki bardzo prosi. nie bez znaczenia jest tu fakt,
że miałam być chrzestną tej dziewczynki, a z różnych powodów nie jestem i mam
z tego powodu kaca moralnego, poczucie winy itp. - to mogłaby być forma
zadośćuczynienia - ale 2 tygodnie czy wytrzymamy? najbardziej się boję miny
znudzonej nastolatki...(choć oczywiście tak być nie musi, nie znam jej za
bardzo)