mamy po przeżyciach z powodu utraty dzieci.

30.05.03, 19:12
W lutym urodziłam martwe dziecko >chciałabym nawiazac rozmowe z mamami w
podobnej sytuacji.Chciałabym z nimi podzielic sie smutkami i radościami.Chce
w sierpniu próbować ponownie zajsć w ciąże i szukam porady jak sie
przygotowac >Serdecznie dziekuje za jakikolwiek odzew na mój
post.POZDRAWIAM!!!
    • rubi21 Re: mamy po przeżyciach z powodu utraty dzieci. 30.05.03, 19:24
      Pewnie nie jestem w takiej samej sytuacji co ty ale też straciłam dziecko, co
      prawda w czasie trwania ciaży ale bardzo mi tego dziecka brakuje i często o nim
      myślę np. jakie by było gdyby dostało szansę na życie?. Po tym zdarzeniu
      chciałam jak najszybciej zajść w ciążę ponownie, czekałam 5 m-cy, starałam się
      zrobić wszystko jak należy. Ciąża przebiegała z problemami ale udało się.
      Wierzę, że i tobie się uda. Jakbyś chciał pisz na priva. Apa
      • gizmag Re: mamy po przeżyciach z powodu utraty dzieci. 30.05.03, 19:44
        dzieki za odzew .Ja chodzac na cmentarz do mojej weroniczki rozmawiam z nia i
        pytam sie jak wygladalaby jak by jej sie podobał nasz świat i modle sie do niej
        o siłe dla mnie i dla jej rodzeństwa które planuje. Jest to straszna tragedia
        dla rodziców gdy przeżywają śmierć swojego dziecka ale mam nadzieje że już
        niedługo te pustke wypełni mi choć w małym stopniu jej braciszek lub
        siostrzyczka.
    • monad2 Re: mamy po przeżyciach z powodu utraty dzieci. 31.05.03, 17:25
      Zajrzyj na www.sakurateam.com- tam jest całe podforum rodziców aniołków napewno
      przyjmą Cię ciepło i pomogą pozdrawiam i życzę dużo siły Monika
      • wlekliczka do monad2 - zły adres 13.09.03, 19:21
        www.sakurateam.com
        to zły adres. Czy mogłabyś sprawdzić.
        Pozdrawiam. Magda
        • domali Re: do monad2 - zły adres 15.09.03, 09:22
          Spróbuj: www.sakurateam.com/rodzice
          • sakura Re: do monad2 - zły adres 15.09.03, 16:20
            podforum 'aniolki':

            www.sakurateam.com/rodzice/forum/viewforum.php?forum=41
            /+69
    • izams Re: mamy po przeżyciach z powodu utraty dzieci. 01.06.03, 14:33
      Witaj - bardzo Ci współczuję - pamiętaj nie jesteś sama i takich osób jak Ty
      jest całkiem sporo ( wiem - leżałam 4 miesiące na patologii ciąży )
      Ja 1 dziecko miałam martwe w trakcie trwania ciąży , oprócz tego poronienia ,
      po paru latach urodziłam córeczkę choć całą ciążę leżąąłam i ur. w 7 miesiącu z
      wagą 1900 i tylko 5 punktów.
      Ale było potwornie ciężko na sercu.
      Czasami wracam wspomnieniami do " tamtych " dzieci i zastanawiam się jakie by
      były , ile by miały lat itd.
      Trzymaj sie cieplutko i życzę powodzenia,
      poz, Iza
      • maggaa Re: mamy po przeżyciach z powodu utraty dzieci. 03.06.03, 11:49
        Gizmag serdecznie Ci współczuję z powodu śmierci córeczki. Pamiętaj, że musisz
        być dzielna, wesoła, uśmiechnięta, Twoja córcia właśnie taką mamę chce oglądać.
        Twoja radość pomoże Ci w drugiej ciąży, pomoże przetrwać trudy. Byłam w ciąży
        dwa razy, za pierwszym razem prawie pięć miesięcy i okazało się wtedy, że
        dzieciątko od jakiegoś czasu jest martwe, drugą ciążę poroniłam wcześniej, wiem
        co mówię, mówiąc o radości, spokoju, tego nauczył mnie mój lekarz, do którego
        trafiłam po poronieniach i dzięi jego dobrej woli, dzięki temu, że uczył mnie
        radości i spokoju urodziłam śłiczną zdrową córeczkę - Weroniczkę, czego i Tobie
        życzę. Ja też często myślę o moich aniołkach, choć minęło już tyle czasu, niby
        czas goi rany, ale oni zawsze z nami będą. Gizmag, uśmiechnij się i do roboty,
        napewno będzie dobrze, odezwij się jeśli chcesz, albo daj choć sygnał jak coś
        zakiełkuje smile maga
    • margot.cudo Re: mamy po przeżyciach z powodu utraty dzieci. 14.06.03, 22:16
      Serdecznie Ci współczuję. Też to przeżyłam, byłam w piątym miesiącu ciązy.
      Szok, depresja. To było 4 lata temu. Nie wiem czy wiesz co było przyczyną
      śmierci. Ja nie wiedziałam i za radą dobrego lekarza zrobiliśmy różne badania:
      hormonalne, genetyczne, plemników, na toksoplazmozę. Okazało się, że to była
      bezobjawowa różyczka, miałam też sporo przeciwciał tokso. Kiedy zaszłam znów w
      ciążę bardzo się bałam. Przez pierwsze 5 miesięcy kontrola co 3 tygodnie, za
      każdym razem USG, dodatkowe badania. Test potrójny wyszedł niezbyt dobrze i
      otarłam się o amiopunkcję ale w końcu jej nie zrobiłam, a teraz wychowuję
      pięknego, zdrowego 14-miesięcznego synka.
      Czasem kiedy patrzę na Michała myślę o moim pierwszym dziecku. Musiałam mu
      nadać imię. Wybraliśmy Konrad. Potem przez przypadek odkryłam, że jego
      imieniny wypadają 1 czerwca w dzień dziecka. Pogrzebu nie było. Szpital
      skremował ciało bez mojej wiedzy i zgody, nikt nas nawet nie zapytał. Byłam
      tak zdruzgotana, że nawet nie napisałam skargi do dyrektora szpitala, nie
      miałam siły. Nawet teraz kiedy o tym myślę czuję jakby to było dziś.
      Ale to wszystko już za mną. Odkąd urodził się Michał czas znów ruszył do
      przodu, cieszę się życiem i moją rodziną i tego właśnie Tobie najbardziej
      życzę.
    • kasiajan Re: mamy po przeżyciach z powodu utraty dzieci. 14.06.03, 23:08
      Być może mój post będzie najbardziej optymistyczny.
      Poroniłam , urodziłam Asiunię,urodziłam Justynkę, poroniłam, a niedawno
      urodziłam Kubusia. Tylko dziękuję Panu Bogu, że roniłam na początku ciąży.
      Jak maleństwo jest starsze-to musi być koszmar...
      Jakaś taka byłam wytrwała. Bo najważniejsza jest miłość. I warto wiele
      wycierpieć,żeby widzieć te ufne oczka(4 miesiące),paluszek w buzi(5 lat) i
      żeby słuchać pyskowania siedmiolatki.
      Do starających się mam i do tych, które noszą dzieci: dziewczyny,DBAJCIE O
      SIEBIE, chuchajcie i dmuchajcie na siebie, jeżdzijcie do lekarza choćby
      codziennie,a na ostry dyżur do szpitala raz w tygodniu-jeśli was coś niepokoi.
      Mój lekarz powiedział mi -bo powiedziałam mu ,że mi głupio tak cały czas
      zawracać mu głowę-"lepiej sto razy za dużo niż raz za mało".
      Dzięki temu mam moje dzieci. Bo nie byłam dzielna tylko wsłuchana w siebie,
      uparta,upierdliwa...kasiajan
    • meme1 Re: mamy po przeżyciach z powodu utraty dzieci. 18.06.03, 09:16
      ja poronilam w 6 tyg.ciazy.najbardziej bolalo ze lezalam na stole operacyjnym
      a za reke rzymal mnie lekarz ,bo moj maz stwierdzil ze to oszustwo i zadnego
      dziecka nie bylo.....
    • wlekliczka Re: mamy po przeżyciach z powodu utraty dzieci. 13.09.03, 19:15
      Bardzo chętnie z Tobą porozmawiam. Łączą nas pewne sprawy. Urodziłam drugiego
      synka w kwietniu 2003. Jeśli jeszcze masz ochotę, napisz:
      wlekliczka@poczta.onet.pl
      Pisałaś o sierpniu - udało się Wam?
    • hanutek Re: mamy po przeżyciach z powodu utraty dzieci. 15.09.03, 09:04
      Hej hej Jeżeli chcesz porozmawiać daje nr gadu 4559063.Rozmowa bardzo pomaga
      wierz mismile)))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja