wobbler
19.05.07, 19:54
Wiecie,przyszlo mi do mojej pustej,rudej glowy...M.w szpitalu jest od 3 dni.I
seks w kiblu trzy razy mial miejsce.Nno,obficie z jego strony to bylo...A
tak,jak w domu jest,to marnawo w porownaniu z tym co dzis...Jak myslicie-czy
jego tak podkrecilo to ryzyko w nie zamykanym kiblu,czy tez np.w pracy ma
kogos na boku?Qrcze,fajnie mi,bojestem "rozladowana",ale teraz sie zaczynam
martwic...Wydaje mi sie,czy cos jest"na rzeczy"?.