cynamonowy_chochlik
21.05.07, 12:07
Natchnął mnie do niego wątek o książeczkach dla dzieci, w którym są motywy
homoseksualne. Piszę nie pod swoim normalnym nickiem, tylko zastępczym, bo jak
napisałam w temacie, jest to bardzo osobiste.
Z mojego dzieciństwa pamiętam niesamowicie dużo. Z tego co obserwuję - często
dużo więcej, niż moi znajomi. Niektóre rzeczy przypomniałam sobie stosunkowo
niedawno, przez okres liceum i na początku studiów nie pamiętałam o nich w
ogóle (chociaż działy się w przedszkolu i wczesnej podstawówce).
Jestem heteroseksualna. Raczej

Tzn. - seks z kobietami jest dla mnie
przyjemny w myślach, w rzeczywistości jednak przestałby mnie podniecać po
pierwszych pocałunkach. Tak mi się przynajmniej wydaje. Całowałam się z
kilkoma kobietami, ale było to w ramach głupawych zabaw licealnych i
studenckich - te dziewczyny są moimi przyjaciółkami, seksualnych podtekstów w
tym nie było, raczej chęć ujrzenia zaskoczenia w oczach obecnych osób.
Ale do sedna. Wychowałam się z samymi babami. Jedynym facetem w rodzinie
(równym wiekowo) był mój brat. Rozstrzał wiekowy w rodzinie był spory, mam i
duże starsze kuzynki, i dużo młodsze. W domu też kumplowałam się raczej z
dziewczynami, i też różnymi wiekowo.
I pamiętam naprawdę sporo sytuacji "seksualnych". Jak Ewa, sąsiadka trzy lata
starsza (wtedy miała lat 9, a ja 6) trzymała mnie na kolanach i ,hm - nie wiem
jak to opisać, - dotykała mnie, a ja ją. I było to przyjemne. Teraz Ewa ma
męża i dwójkę dzieci.
Jak z Agnieszką pobudzałyśmy się palcami. Ja miałam wtedy 12, a ona 11
(Agnieszka ma męża i dwójkę dzieci).
Z drugą Agnieszką bez końca odtwarzałyśmy scenę erotyczną widzianą w filmie.
Ja miałam 6, ona 7. Zabawa trwała chyba ze 2 tygodnie.
Podczas wyjazdu do ciotki do innego miasta poznałam osiedlowe dzieci.Wieczorem
bawiliśmy się w dom. Jako że chłopak wybrany na "tatę" mało podobał się mi i
koleżance, uznałyśmy, że on będzie dzieckiem, a rodzinę będziemy tworzyć we
dwie - ze wszystkimi tego konsekwencjami. Żadna z nas nie udawała, że jest tatą.
To tylko kilka przykładów. Nie wiem, kiedy się dowiedziałam, kto to jest
homoseksualista. Mam 27 lat, w moim dzieciństwie się o tym nie mówiło, z gazet
ani z telewizji nie miałam szans się dowiedzieć, rodzice raczej mi o tym nie
mówili, bo ja nie pytałam. To powyżej, to były seksualne zabawy dzieci. Nie
widzieliśmy w tym nic złego, nie mam z tego powodu traumy
Podpytałam mojego chłopaka - powiedział, że gdy był w przedszkolu, chłopcy
interesowali się na równi dziewczynkami i innymi chłopcami. Zabawa w
"pokazywanki" i "dotykanki" i tak dalej.
Moja przyjaciółka pamięta istne orgie lesbijskie w krzakach.
Z moimi seksualnymi partnerkami z dzieciństwa nigdy o tym nie rozmawiałam. Z
niektórymi drogi się rozeszły, z innymi nawet głupio by mi było poruszać ten
temat.
Napisałam to, bo chciałam powiedzieć, że nie trzeba wiedzieć o
homoseksualistach, żeby mieć homoseksualne kontakty. Nie opowiadam się za
żadną ze stron, jeśli chodzi o książki, bo sama nie wiem, czy kupiłabym, czy
nie. Po prostu wiem, że dużo dzieci właśnie takie ma. Wy miałyście?