mathiola
24.05.07, 23:04
... z cebulą.
I zadzwoniła akurat ciotka z daleka i jak się dowiedziła co jedzą to
zaniemówiła.
Aż tak bardzo źle zrobiłam?
Długo je chroniłam przed wszystkim co najgorsze, bo wcześniaki, bo alergicy,
bo chorowici.
Od jakiegoś czasu nie mam hamulców, niedawno zeżarły mi połowę mojego
osobistego kalafiora duszonego na maśle i po tym powiedziałam: basta! Jedzą
to co ja (prawie) i koniec cackania.
Uszy im się trzęsły dosłownie.
A jak wy podchodzicie do tych spraw?