Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna?

25.05.07, 11:37
Nie lubię karmić piersią mojej córki. Zanim zaszłam w ciążę byłam przekonana,
że będzie jechać na butelce, jak ja i większość dzieci w naszej rodzinie - i
jakoś żyjemy. Niestety presja środowiska jest zbyt duża - w szpitalu położne
chodziły i pokrzykiwały, żeby karmić, karmić, karmić...No to karmiłam, żeby
nie było komentarzy. O butelce nawet nie było mowy. W dodatku moja córka jest
problemowa - ma prawie cztery miesiące i potrafi jeść dwa razy na godzinę, w
nocy co dwie. Pediatra twierdzi, że wszystko jest ok, bo świetnie przybiera na
wadze i tak dalej. Ale kosztem tego, że ciągle na mnie wisi. Nikogo to nie
obchodzi. Kiedy zasugerowałam ginekolog, że chciałabym skończyć już z tym
karmieniem, zostałam zakrzyczana - mam karmić do roku i już. Jak mam ją karmić
- robi mi się słabo, tym bardziej, że muszę być przygotowana na karmienie
wszędzie -w parku, sklepie, na cmentarzu. Czasem chce mi się wyć z tego
powodu. Ponoć takie karmienie uodparnia dziecko - może z moim mlekiem coś jest
nie tak, bo mała już dwa razy lądowała w szpitalu, a ja razem z nią - jako
zbiorniki z żarciem. Zdenerwowałam się w końcu, chciałam spróbować karmić małą
chociaż na przemian, okazuje się, że Zuzka na tym etapie nic oprócz cyca nie
toleruje. Błędne koło.
Największe wyrzuty sumienia mam, kiedy kolejny raz karmię ją, a czuję do niej
niechęć. Od razu po zakończeniu karmienia to uczucie mija. Do następnego
karmienia. Czuję się z tym źle. Poradźcie, co robić? Albo chociaż pocieszcie,
że tak wiecznie nie będzie.
    • dsz27 Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 25.05.07, 11:47
      Witaj,

      Presja jest duża, to fakt. Ale nie można się jej poddawać za wzselką cenę.
      Ewidentnie nie lubisz karmić piersią, co kończy się niechęcią do dziecka, a to
      nie dobrze. Uważam, że powinnaś skończyć karmić piersią i podawać dziecku
      mieszankę. Jak jedna z dziewczyn kiedyś napisała,że do tego mleka cyjanku nie
      dodająwink Pewnie zostane tu zakrzyczana ale tak uważam. W takim przypadku jak
      Twój, nie ma sensu namawiać czy zmuszać cię do karmienia naturalnego. Dodam, że
      sama karmiłam syna przez 5 m-cy piersi a po podaniu butelki nadal rozwijał się i
      rozwija prawidłowosmile
      Trzymam kciuki i nie daj się.
      • gku25 Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 25.05.07, 11:55
        dsz27 napisała:

        > Witaj,
        >
        > Presja jest duża, to fakt. Ale nie można się jej poddawać za wzselką cenę.
        > Ewidentnie nie lubisz karmić piersią, co kończy się niechęcią do dziecka, a to
        > nie dobrze. Uważam, że powinnaś skończyć karmić piersią i podawać dziecku
        > mieszankę. Jak jedna z dziewczyn kiedyś napisała,że do tego mleka cyjanku nie
        > dodająwink Pewnie zostane tu zakrzyczana ale tak uważam. W takim przypadku jak
        > Twój, nie ma sensu namawiać czy zmuszać cię do karmienia naturalnego. Dodam, że
        > sama karmiłam syna przez 5 m-cy piersi a po podaniu butelki nadal rozwijał się
        > i
        > rozwija prawidłowosmile
        > Trzymam kciuki i nie daj się.
        >
        >
        No właśnie. I tu też się zaczyna problem, bo mała nie bardzo chce coś innego.
        Próbowałam ją dokarmiać i się okazuje, że mała: 1) albo nie chce jeść, bo inny
        smak, 2) albo wymiotuje po kilku łykach, 3) albo po wypiciu całej flaszki dalej
        krzyczy i uspokaja się dopiero po podaniu piersi. To mi nie ułatwia życia sad.
    • sir.vimes Ja nie lubiłam karmić 25.05.07, 11:51
      Mimo, ze nie było to specjalnie drastyczne (żadnych problemów z laktacją,
      żadnego pękania brodawek) . Nie wszyscy muszą to lubić - i nie wiń się, że nie
      lubisz.

      Karmiłam 9 miesięcy, dla mnie to dużo. Sama decydujesz ile będziesz karmić - to
      twoje dziecko, twoje piersi, twój dyskomfort i twoja sprawa. Nie pozwól nikomu
      na siebie krzyczeć.
    • moofka Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 25.05.07, 11:52
      karmienie piersia jest lepsze dla dziecka na pewno
      nie karmienie lepsze dla ciebie byc moze
      bo mozesz byc zmeczona ogolnie calymki czterema miesiacami i twoje swiete prawo
      i to jest zrozumiale tym bardziej po historiach ze szpitalami
      na twoim miejscu sprobowalabym ogarnac ten ogolny chaos i wprowadzila juz na
      tym etapie jakąs regularnosc tych karmien
      szkoda przerywac udane karmienie z powodu - byc moze chwilowego - dolka
      • gku25 Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 25.05.07, 12:10
        moofka napisała:

        > karmienie piersia jest lepsze dla dziecka na pewno
        > nie karmienie lepsze dla ciebie byc moze
        > bo mozesz byc zmeczona ogolnie calymki czterema miesiacami i twoje swiete prawo
        >
        > i to jest zrozumiale tym bardziej po historiach ze szpitalami
        > na twoim miejscu sprobowalabym ogarnac ten ogolny chaos i wprowadzila juz na
        > tym etapie jakąs regularnosc tych karmien
        > szkoda przerywac udane karmienie z powodu - byc moze chwilowego - dolka

        O regularności mowy nie ma - nie jestem
        w stanie słuchać jej płaczu dłużej niż parę minut. Ja i tak próbuję ją czymś
        zająć, żeby odwrócić jej uwagę - to w domu. Ale na spacerze - odnoszę wrażenie,
        że wszyscy patrzą z potępieniem na mój wyjący wózek, a za plecami wręcz słyszę
        oburzone komentarze, niekoniecznie starszych pań.
    • mathiola Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 25.05.07, 11:54
      Poradźcie, co robić? Albo chociaż pocieszcie,
      > że tak wiecznie nie będzie.

      Tak wiecznie nie będzie smile)
      Tak sobie myślę, że trochę ci współczuję, bo ja z kolei lubiłam karmić i nie
      męczyłam się z ta myślą.
      Ty jednak uległaś presji całego środowiska - robisz coś, czego nie lubisz,
      bo "co ludzie powiedzą".
      A może zapomnij o tym co ludzie powiedzą i staraj się wychowywać swoje dziecko
      tak, żebyście wy czuły się najlepiej?
    • biala_dama3 Re: Cyc i nic. 25.05.07, 11:57
      Jak nie lubisz karmić to nie karm. Nic na siłę. Przed zatrzymaniem laktacji weź
      jednak pod uwagę,fakt, ze możesz zalergizować dziecko. Praktycznie nie ma dnia,
      żebym nie miała ofiar szybkiego odstawienia od piersi. Mieszanki są dobre,
      ale....zdecydowanie większa szansa, że u dziecka wystapi nietolerancja
      sztucznego karmienia. A nie jest to fajne. Kolki to Pikuś, bóle brzucha,
      biegunki, w skrajnych przypadkach szpital. Nie musi tak być, ale może.
      Wybierz co jest dla Ciebie wazniejsze. Cyc jest zawsze, o każdej porze, bez
      knieczności podgrzewania, przygotowywania, od odpowiednim składzie.
      • aanna6 Re: Cyc i nic. 25.05.07, 13:11
        ja pierwszego syna karmilam przez 3 mies piersia i butla pozniej butla
        drugiego przez miesiac cycem teraz ma 3 i sama butla . wiem co czy=ujesz ja sie
        czulam jak dojna krowa ,,a pediatrze powiedzialam ze stracilam pokarm zeby
        niemiala aluzij ginekoplog to nie interesuje poszlam tylko do niej z
        informacja ze niekarmie i chce inne srodki amntykoncepcyjne .puz na luz i
        nie przejmuj sie presja meza siostry karmily do roku piersia i mialy do mnie
        aluzje ale je olalam powiedzialam ze mnie to nie odpowiada bo czuje sie jak
        niewolnik wlasnego dziecka .wiec sproboj powolutku przestawiac ja na butle
        napewno niebedzie teraz latwo ale sa smoczki ksztaltem przypominajace sutek
        kup i sproboj POWODZENIA
    • iwoniaw Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 25.05.07, 11:59
      > wadze i tak dalej. Ale kosztem tego, że ciągle na mnie wisi. Nikogo to nie
      > obchodzi. Kiedy zasugerowałam ginekolog, że chciałabym skończyć już z tym
      > karmieniem, zostałam zakrzyczana - mam karmić do roku i już.

      Ginekolog? A niechże sama karmi, jak ma ochotę. Jedynym lekarzem, od którego
      słucałabym ewentualnych zaleceń na ten tematjest PEDIATRA. Jeśli się aż tak
      bardzo męczysz, zapytaj pediatrę, od której mieszanki możesz zacząć
      przechodzenie z piersi na sztuczne karmienie i już. Nie karm "wszędzie" na
      początek, tylko przyjmij zasadę, że na spacery zabierasz np. wrzątek w termosie
      i mieszankę, to ujmie ci nieco stresu z powodu konieczności karmienia poza domem.
      I nie słuchaj tego, że nie karmione piersią dziecko będzie miało jakieś
      deficyty. Nie będzie. To pisałam ja, matka nie mająca żadnych problemów z
      karmieniem i karmiąca dość długo (aczkolwiek nie zaliczyłabym tej czynności do
      ulubionych sportów - no może poza faktem, że istotnie jak się dziecię najadało,
      to mnie się lżej na piersi robiło wink...)
    • soemi Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 25.05.07, 12:00
      Nie potrafię się wczuć w Twoje odczucia, bo dla mnie karmienie było czymś
      fantastycznym. NIesamowitą więzią stworzoną między dzieckim a mamą, której nikt
      nie jest w stanie zerwać. Sama myśl, że jestem potrzebna córce do życia była
      bardzo budująca. To były zarezerwowane tylko dla nas.
      Dla zdrowia psychicznego nas obu postanowiłam, że skończę karmić ok roku małej.
      Udało się odstawić jak miała 14 m-cy i to był najwyższy czas. Nie wspominam już
      o wygodzie, nie musiałam użerać się z butelkami, smoczkami, gotowaniem,
      sterylizowaniem itp Nie byłam uwiązana do domu bo "musiałam nakarmić dziecko",
      jak wypadło mi dłużej gdzieś zostać, karmienie było na miejscu, jak wypadło
      zostać u znajomych na noc to zostawaliśmy.
      Uważam mimo to, że jeśli nie czujesz sie dobrze karmiąc dziecko powinnaś z tego
      zrezygnować. Więź matki z dzieckiem powinna być zgodna z jej odczuciami i nie
      powinno tu być miejsca na niechęć matki do dziecka. Maluch zapewne to wyczuwa,
      może czuć się potem niechcianym dzieckiem, dlatego lepiej będzie psotąpić w
      zgodzie z własnym sumieniem. Jest wiele prepratów mlekozzastępczych, że napewno
      znajdziesz coś odpowiedniego dla córki, i zmienisz podejście do całej sytacji.
      Będzi Wam z tym obu dużo lepiej smile
    • lineczkaa Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 25.05.07, 12:05
      Doskonale Cię rozumiem, bo mnie karmienie piersią lekko obrzydza. Nie dawałam
      rady karmić piersią. Tak więc, po pierwszej dobie od urodzenia córki stałam się
      mistrzynią laktatora i ściągałam ponad litr dziennie. Lena jadła co 3 godziny,
      od 2 miesiąca przesypia noce. Świetna sprawa. Wyrwać się na impreze można, do
      sklepu, do koleżanki, bo butelką to może karmić każdy.
    • wieczna-gosia Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 25.05.07, 12:05
      gku25- szukasz pozwolenia na odstawienie dziecka od piersi? co ty dziecko
      jestes? Jak to zostalas zakrzyczana przez pania ginekolog??? ona to sobie na psa
      moze pokrzyczec, jak ma smile

      karmic nalezy tyle, ile potencjalne korzysci przewyzszaja potencjalne wady. U
      jednych to jest pol roku u innych 3 lata u jeszcze innych miesiac czy dwa a u
      jeszcze jeszcze innych to tabletka na zatrzymanie laktacji po porodzie.

      Moj gin stoi na stanowisku ze "bardzo pania prosze rozwazyc karmienie w czasie
      pologu- czyli pierwsze 6 tygodni"- natoamist wiem ze jesli kobieta prosi o
      zatrzymanie laktacji- nie robi wiekszych hockow. Jedyna rzecz, o jaka robi
      halas- to by dziecko koniecznie przytuac w czasie karmienia, najlepiej do golego
      ciala (o nowym rodku mowie) i w ogole by duzo dziecko przytulac, lulac, kochac,
      szeptac i calowac (nie chce sie wierzyc ale byly w szpitalu takie agentki ktpre
      nowe rodki karmily stajac nad wozeczkiem- zero podnoszenia czy przytulania- mam
      nadzieje ze to po prostu szok zostania matka).

      karmienie to tylko karmienie. dziecko ma miec pelny brzuszek. Jak ty masz czuc
      niechec- no dajze spokoj......
      • lineczkaa Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 25.05.07, 12:10
        Z tym głaskaniem, całowanie i tuleniem noworodków to są różne szkoły. Kiedy ja
        byłam na noworodkach z córką, to połozne mówiły, żeby przez pierwsze dwa, trzy
        tygodnie nie dotykać dziecka przesadnie. Tylko tyle ile trzeba, tj. karmienie,
        przewijanie, ubieranie, kąpiel itp., ponieważ noworodkom to wcale za wielkiej
        przyjemności nie sprawia. Muszą się przyzwyczaić do pieluch, ciuchów,
        materacyka, wózka itp. Nie dość, że tyle miesiecy były nago i w "miękkim"
        otoczeniu, a teraz muszą w ciuchach leżeć z plastikiem na pupie, to jeszcze się
        je tarmosi smile.
        • wieczna-gosia Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 25.05.07, 12:16
          hmmm... nie chodzilo mi o tarmoszenie- bardziej o to by walnac sie z dzieckiem
          do lozka czy w fotel, troche sie porozluzniac, ulozyc je tak by sobie moglo
          bicia serca posluchac i przytulic- czyli by wlasnie byly spelnione pewne warunki
          plodowe- cieplo, dosc ciasno, serce mamy, jej zapach itd.

          z tarmoszeniem szczypaniem po policzkach i innymi puci puci to sie zgadzam.
        • sabcia_p Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 10.06.07, 21:15
          lineczkaa napisała:

          > Z tym głaskaniem, całowanie i tuleniem noworodków to są różne szkoły. Kiedy ja
          > byłam na noworodkach z córką, to połozne mówiły, żeby przez pierwsze dwa, trzy
          > tygodnie nie dotykać dziecka przesadnie. Tylko tyle ile trzeba, tj. karmienie,
          > przewijanie, ubieranie, kąpiel itp., ponieważ noworodkom to wcale za wielkiej
          > przyjemności nie sprawia. Muszą się przyzwyczaić do pieluch, ciuchów,
          > materacyka, wózka itp. Nie dość, że tyle miesiecy były nago i w "miękkim"
          > otoczeniu, a teraz muszą w ciuchach leżeć z plastikiem na pupie, to jeszcze się
          > je tarmosi smile.


          Ale głupoty!!!! noworodek jak nikt potrzebuje mamy własnie w tych pierwszych
          dniach po przebytym porodzie. A te które to mówiły chyba nie mają serca...i rozumu.
      • sir.vimes Dawna szkoła 25.05.07, 12:11
        "(nie chce sie wierzyc ale byly w szpitalu takie agentki ktpre
        nowe rodki karmily stajac nad wozeczkiem- zero podnoszenia czy przytulania- mam
        nadzieje ze to po prostu szok zostania matka). "

        Mogły być odpowiednio pouczone przez mamy czy babcie. Np. moja babcia uważała za
        dość obrzydliwe karmienie dziecka na wpół nago, gołego (oczywiście nie w
        szpitalu tylko w domu, w towarzystwie męża - parę razy tak mnie zastała). Bo
        matka, nawet umyta, to syf, brud i bakterie (o ojcu nie wspominając). Dziecka
        najlepiej to przez rękawiczki dotykać... Może dziewczyny bały się przeforsować
        swoje zdanie? Czasem macierzyństwo w pierwszych dniach jakoś kiepsko wpływa na
        "decyzyjnośc".
      • gku25 Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 25.05.07, 12:16
        To nie było tak, że ja szukam pozwolenia na odstawienie dziecka od piersi. Po
        prostu spytałam o tabletki na zakończenie laktacji, w razie gdybym kończyła karmić.
    • ania970 Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 25.05.07, 12:06
      Na pewno nie jesteś nienormalna. Nawet tak nie myśl. Karmienie na siłę, tylko
      dlatego, że taka moda, nie ma sensu. Na butelce dzieci nie chowają się gorzej.
      U mnie było tak: pierwsze dziecko (dziś 12-letnie) karmiłam 5 tygodni, bo
      wkurzało mnie wieczne wiszenie na cycku i butelka bardzo nam obu przypadła do
      gustu. Drugie dziecko (10lat) bardzo chciałam karmić, ale okazało się, że ssanie było niemożliwe (rozszczep podniebienia), więc butelka od poczatku. Dopiero
      trzecie dziecko (prawie 5 lat) karmiłam piersią 15 miesięcy i nie wkurzało mnie
      nawet, że prawie całą dobę wisiała mi na cycku. Dlaczego? Może dojrzałam, ale
      ile lat mi to zajęłowink
      Słuchaj siebie i rób tak jak czujesz. A niechęć do dziecka to paskudne
      uczucie, więc lepsza butelka niż pierś bez przekonania.
      Pozdrawiam serdecznie
    • mi-mili Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 25.05.07, 12:06
      Rozumiem Cię... też nie lubiłam karmić, nie i już. Karmię do tej pory (6 mies),
      ale tylko dlatego, że nauczyłam synka pić z butelki również mleko modyfikowane.
      Odżyłam!
      Może na początek zmieszaj sztuczne mleko ze swoim, może poczekaj aż
      zgłodnieje... prędzej czy później załapie. Powodzenia. Nie łam się, myślę, że
      jest więcej kobiet na tym świecie, które nie lubią karmić niż my dwiesmile
    • noovaa Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 25.05.07, 12:11
      No widzisz.. A ja jeszcze w ciąży byłam przekonana że będę karmić ile będę
      mogła. A tu zonk uncertain po miesiącu mi się mleko skończyło...
    • ramka2 Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 25.05.07, 12:11
      Ja wypowiem się tylko w kwestii tej odporności. Karmiłam swojego syna piersią
      do czasu kiedy skończył rok. Byłam pewna, że będzie uodponiony i nie będzie
      większych kłopotów. Rzeczywiście dopóki nie poszedł do przedszkola wszystko
      było OK. ALe od września zeszłego roku zaczęła się polka - ciągle chory. Obłędu
      już dostaję. Chcę mi się wyć. Nie ma miesiąca, żeby nie był chory, a czasami 2
      razy w miesiącu. To już trwa 9 miesięcy i nie mam już siły. Także nie wiem w
      jakim stopniu i na co uodparnia pokarm matki. Jednakże uważam, że dziecko
      powinno go dostawać. Zaspakaja również przez to potrzebę emocjonalnego kontaktu
      z matką.
      • gku25 Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 25.05.07, 12:25
        ramka2 napisała:

        > Ja wypowiem się tylko w kwestii tej odporności. Karmiłam swojego syna piersią
        > do czasu kiedy skończył rok. Byłam pewna, że będzie uodponiony i nie będzie
        > większych kłopotów. Rzeczywiście dopóki nie poszedł do przedszkola wszystko
        > było OK. ALe od września zeszłego roku zaczęła się polka - ciągle chory. Obłędu
        >
        > już dostaję. Chcę mi się wyć. Nie ma miesiąca, żeby nie był chory, a czasami 2
        > razy w miesiącu. To już trwa 9 miesięcy i nie mam już siły. Także nie wiem w
        > jakim stopniu i na co uodparnia pokarm matki. Jednakże uważam, że dziecko
        > powinno go dostawać. Zaspakaja również przez to potrzebę emocjonalnego kontaktu
        >
        > z matką.
        W sumie to mi się wydaje, że mam lepszy kontakt emocjonalny z małą zawsze wtedy,
        kiedy nie karmię. Bo poza karmieniem mój kontakt z Zuzą jest fajny. Lubię się z
        nią bawić, gadać, czy opiekować się nią. Ja po prostu nie lubię jej karmić piersią.
      • moofka Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 25.05.07, 12:47
        ramka2 napisała:

        > Ja wypowiem się tylko w kwestii tej odporności. Karmiłam swojego syna piersią
        > do czasu kiedy skończył rok. Byłam pewna, że będzie uodponiony i nie będzie
        > większych kłopotów. Rzeczywiście dopóki nie poszedł do przedszkola wszystko
        > było OK. ALe od września zeszłego roku zaczęła się polka - ciągle chory.

        zawsze mnie wzrusza naiwna wiara, ze dziecko karmione w pierwszych miesiacach
        zycia nie bedzie chorowac w przedszkolu smile
    • kicia031 Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 25.05.07, 12:14
      A moze powinnac sie zastanowic, dlaczego masz taka niechec do karmienia? Bo mi
      wydaje, ze to nie jest jednak normalne, zeby tak sie czuc? Moze powinnas
      porozmawiac z jakim psychologiem, nie agitatorem, ale kims, kto pomoze ci
      zrozumiec co czujesz i dlaczego? Moze jakies urazy z dziecinstwa sprawiaja, ze
      nie potrafisz sie cieszyc tym elementem macierzynstwa?
      • sir.vimes Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 25.05.07, 12:16
        Bez przesady.
        Nie dla wszystkich sama czynność ssania piersi jest przyjemna. Przecież nie
        chodzi o niechęć do dziecka czy bycia matką tylko do używania w konkretny sposób
        konkretnego fragmentu własnego ciała.
        • noovaa Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 25.05.07, 12:20
          Przez ten jeden miesiąc co karmiłam.. sama "czynność" przyjemna nie było..
          bolało, nawet krwawiło, wiecznie chciała więcej. Mimo to bardzo chciałam karmić.
          • sir.vimes Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 25.05.07, 12:23
            No, ty chciałaś.
            Mi nie krwawiło, mała ładnie jadła, jedząc często podsypiała, ja czytałam sobie
            książki przytulona do dzieciaka. A jednak bardzo nie lubiłam i nie "chciałam".
            Po prostu zdecydowałam, że karmię. Po 7 miesiącach karmienia mała zaczęła
            wykazywać lekki brak zainteresowania tematem, po 9 miesiącach karmienia bez żalu
            zrezygnowała ku mojej wielkiej radości.
        • twojasasiadka Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 25.05.07, 12:30
          doskonale Cię rozumiem -choć ja akurat karmiłam syna i nie czulam sie tak jak
          Ty-ale za to mam przyjaciółkę, która dokładnie czuła się karmiąc tak jak Ty
          opisujesz.
          Dziewczyna się ei ugieła- w ogole nei karmiła dziecka-choć jest jak mówisz-w
          szpitalu na siłę jej niemowlę do cyca przystawiali z niewybrednymi komentarzami
          że "mleko matki najlepsze".
          Szczerze to nie wiem czy faktycznie jest najlepszewink na pewno jest teraz taka
          moda na mleko z cycusia-ale jeśli Ty tego nie chcesz to absolutnie się nie
          zmuszaj!
          Jeśli dziecko ma być alergikiem to i tak będzie czy karmisz piersią czy nie-ja
          swojego karmiłam i stosowalam rożne diety a i tak ma alergię.
          Pozdrawiam i radzę Ci,żebyś przestała się męczyć i zrobiła to co sama uznajesz
          za sluszne
          • moofka Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 25.05.07, 12:53
            Dziewczyna się ei ugieła- w ogole nei karmiła dziecka-choć jest jak mówisz-w
            szpitalu na siłę jej niemowlę do cyca przystawiali z niewybrednymi komentarzami
            że "mleko matki najlepsze".
            _________________
            ;DDDD
            faktycznie - wyjatkowo obcesowo wink
            • twojasasiadka Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 25.05.07, 12:59
              moofka napisała:

              > Dziewczyna się ei ugieła- w ogole nei karmiła dziecka-choć jest jak mówisz-w
              > szpitalu na siłę jej niemowlę do cyca przystawiali z niewybrednymi
              komentarzami
              >
              > że "mleko matki najlepsze".
              > _________________
              > ;DDDD
              > faktycznie - wyjatkowo obcesowo wink
              _____
              ojej siem czepiaszwink
              chodzi o to,że dziewczyna wyraźnie powiedziała że nie chce karmić piersią i
              nikt tam nie uszanował jej decyzji- nie patyczkowano się z "wyrodną mamusią"wink
              buźka
          • jakw Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 25.05.07, 21:37
            twojasasiadka napisała:

            > na pewno jest teraz taka
            > moda na mleko z cycusia-
            hm, a mi się wydawało że ta moda , z niewielkimi przerwami,to pewnie od kilu
            milionów lat jest wink
            • twojasasiadka Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 30.05.07, 14:13
              jakw napisała:

              > twojasasiadka napisała:
              >
              > > na pewno jest teraz taka
              > > moda na mleko z cycusia-
              > hm, a mi się wydawało że ta moda , z niewielkimi przerwami,to pewnie od kilu
              > milionów lat jest wink
              ____________
              faktycznie Ci się wydawałowink
              kiedyś to była konieczność-a i wtedy gdy matka nie chciała, bądź nie mogła
              karmić była taka pani co użyczała swego cyca dziecku(mamka)-co można porównać
              do butelki mleczka.
              A moda jest i owszem od paru lat-kiedyś w szpitalach bez szemrania podawano
              dziecku butelkę,gdy matka mówila,że nie będzie karmić piersią.Od kilku lat
              takiej matki nie sluchają i na siłę każą karmić piersią.
    • gku25 DzIęKuJę za wszystkie wypowiedzi i rady 25.05.07, 12:33
      Dziękuję i chyba skorzystam z porady, żeby mieszankę mieszać z moim mlekiem -
      może to przekona moją Zuzkę, że inne mleczka też są dobre i do wypicia. Dziękuję
      • m.fiorella Re: DzIęKuJę za wszystkie wypowiedzi i rady 25.05.07, 13:00
        ta rada zeby mieszać mleko twoje ze sztucznym jest bardzo dobra, ja też tak
        robiłam na poczatku
        ja ciebie bardzo dobrze rozumiem, ja karmiłam tylko 1,5 miesiaca, bo był to dla
        mnie straszny koszmar i bol nie do wytrzymania
        na moim mleku dziecko zreszta marnie rosło, a z tego stresu podczas karmienia
        to mi sie mleko szybko zmniejszało w piersiach, jak dałam małemu pierwszy raz
        sztuczne to mały pierwszy raz pospał 4 godziny pod rząd!
        a ja stwierdziłam że to jest to!!!
        p.s. nie ma alergii, je wszystko chorował tylko raz na grype żoładkową (całą
        rodziną) i raz miał zapalenie płuc po pobycie w złobku, teraz ma dwa lata i
        jest super
    • gorzkasweetie Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 25.05.07, 13:24
      Nie lubiłam karmić. Z trudem dociagnęłam do pół roku, tylko dlatego że mała nie
      chciała butli. Potem okazało sie że trzeba było zmienić mieszankę, smak
      proponowanej przeze mnie jej nie pasował. Tak jej do dzis pozostało, strasznie
      jest 3 letnia bestia wybredna kulinarnie, wie swietnie co lubi i nie da sie
      namówić jak nie lubi smile
      Żle sie czułam, karmiąc. Nie wiem czemu, może hormony. Popadłam w fatalna
      depresję, zaczęłam ostro chorować, osłabłam mimo teoretycznie dobrego
      odżywiania. Odżyłam po zakończeniu karmienia.
      Zdecyduj co jest dla ciebie i dla małej najlepsze. I to ty zdecyduj, nikogo nie
      słuchaj. Ani mnie ani innych mam czy rodzinki, to twój wybór, zdrowie i
      samopoczucie twoje.
      pozdrawiam
    • joasia1234 Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 25.05.07, 13:37
      Rozumiem cię, też nie lubiłam karmić. Żeby przyzwyczaić małą do butelki
      podawałam najpierw z butli moje mleko, potem wprowadziłam mieszankę. Nie było
      żadnych problemów z przestawieniem, żadnych kolek ani alergii. Nie demonizujmy.
      Nie chcesz karmić to nie karm. Najważniejsze są twoje relacje z dzieckiem.
      Lepiej podać butlę niż czuć niechęć do dziecka. pozdrawiam
    • selavi2 Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 25.05.07, 14:43
      Odrazu zaznacze, ze nie czytalam nic powyzej.
      Oraz, ze jestem mama(17 lat) i niania(6 lat).
      Moja propozycja jest taka:
      Przestan karmic.
      Wymysl cos-chorobe(np.zapalenie uszu,bo nikt tego nie sprawdzi), ot poprostu
      bierzesz antybiotyki i koniec. Ale to w przypadku jesli nie masz sily sie
      uzerac z mezem, rodzina itp..
      Dziecku potrzebna jest mama, ktora ma dobre samopoczucie i czuje sie jak
      kobieta a nie jak zbiornik zarcia.Dziecku potrzebna jest tez bezwarunkowa
      akceptacja. Skoro piszesz, ze ci wisi na cycku, za przeproszeniem, to oznacza
      ze czas w jakim czujesz do niej niechec jest calkiem spory i to moze narobic
      wiecej szkody niz karmienie butla. Czas karmienia ma byc czasem szczegolnej
      wiezi i bliskosci, jesli tak nie jest - krzywdzsz i corcie i siebie(Twoje
      ciagle poczucie winy to gwozdz do trumny dla calej rodziny).Wiem, jak to jest
      byc niewyspana, umeczona, w ciaglej gotowosci i z cyckami na wierzchu.
      Mozesz to zmienic. To, ze tak masz to zadna twoja wina - po prostu taki jestes
      model, tak masz i juz. I nikomu nic do tego.
      Ja sama namietnie karmilam swoje dzieci piersia, i to wcale nie oznacza, ze
      jestem lepsza matka od Ciebie. Masz prawo nie chciec karmic. I wprowadz to w
      zycie czym predzej. Pomeczysz sie pare dni ale potem bedzie lajcik -
      nieprzespane noce i twoje i jej sie skoncza a i organizacja dnia bedzie
      latwiejsza, a w nocy kochany tatus bedzie mogl cie wyreczyc.wink
      Poza tym chowam juz trzecie "butelkowe" dziecko i nie widze zadnych
      przeciwwskazan.
      I przygotuj sobie kilka roznych typow smoczkow, i z gumy i z silikonu.
      To na wypadek, gdyby mala miala klopoty z przejsciem na butle. Dzieci maja
      rozne dziwne upodobania smoczkowe i lepiej sie z nimi liczyc.tongue_out
      Powodzenia i determinacji zycze.
    • gacusia1 odstawic i ttyle 25.05.07, 14:51
      Poszukac odpowiednieego mleka i nie dacc sise zwariowac!!!Karmilaam dwoje moich
      dzieci piersia,ale jesli przydazy mi sie koleejne,absolutnie nie bede go karmic
      piersia.Powodzeenia!
    • malwisienia Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 25.05.07, 14:59
      ja spróbowałam w szpitalu, żeby nie było, że się od razu negatywnie nastawiam,
      chociaż obrzydliwe to mi się wydawało od początku; nie spodobało mi się,
      bolało, było krępujące, tak więc od razu po wyjściu ze szpitala zaczęłam karmić
      butlą mając gdzieś dyrdymalenie otoczenia (pediatry, kolegów z pracy, pań z
      kiosku i tym podobych osobników żywo dotkniętych krzywdą mojego dziecięcia);
      z mojej decyzji jestem jak najbardziej zadowolona
    • selavi2 Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 25.05.07, 15:07
      A i jeszcze jedno.
      Dobrz by bylo gdybys podawala corci mleko dla alergikow "Nutramigen" Straszny
      ma smak, po prostu ohydny, jest drogie i na recepte. Ale oplaca sie je stosowac
      w ramach profilaktyki przeciwalergicznej.
      Twoja malenka po normalnej mieszance, w ktorej jest bialko mleka krowiego, moze
      miec klopoty jelitowo-zoladkowe, stad te krzyki. Moja obecna podopieczna pila
      to swinstwo i bardzo jej to smakowalo.
      A poniewaz troche pocztytalam wpisow, to dodam jeszcze jedno i nie obraz sie
      prosze na mnie. Otoz wydaje mi sie, ze masz wszystkiego dosyc i jestes w
      kiepskim stanie psychicznym. I w zwiazku z tym pewnie dlatego jest ci ciezko
      zniesc placz twojego dziecka, czujesz sie temu winna i tak spirala sie nakreca,
      a wlasciwie ty sama ja nakrecasz.
      Kochana, dzieci placza, bo tak sygnalizuja swoje potrzeby, zlosc,
      niezadowolenie. I nie zawsze, w kazdej sekundzie trzeba temu placzowi
      zapobiegac. Zmeczonej i sfrustrowanej mamie jest ciezko poznac po placzu
      malucha, o co chodzi. Jesli uda wam sie przejsc na butle, bedzie Ci lzej.
      A jak juz wyjdziecie na prosta i bedziesz miala chwile czasu, to zakup sonie
      pzrez internet "Jezyk NIemowlat" Tracy Hogg.
      Jestem przekonana, ze znajdziesz w tej ksiazce sposoby, ktore Ci sie przydadza
      w kontaktach z maluchem.
      Wychowalam na ksiazkach(choc cala rodzina mnie wysmiewala) calkiem niezle
      swoje "dużuchy" i polecam ten sposob.
      Nie kazdy rodzi sie super-rodzicem, a satysfakcjonujacego bycia ze swoim
      dzieckiem mozna sie nauczyc, chocby i z ksiazek.
      buziaki.
      • cytrusowa Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 25.05.07, 17:56
        nie chce by wygladalo z ci cos wyrzucam, bo daleka jestem od tego, ale po
        przeczytaniu twojego watku nasuwa mi sie porste pytanie - nie potrafisz
        powiedziec nie???

        jestes dorola.
        co to znaczy ze ci kazali???

        jak kaza skoczyc w ogien, tez skoczysz???

        odstaw i podaj butelke to i ty sie lepiej poczujesz i dziecko.

        powodzenia i naprawde nie sluchaj tych, co wiedza lepiej choc tylko w teorii
        • gku25 Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 25.05.07, 18:50
          No tak, ale ja piszę, że małą próbuję przestawić na butelkę, ale ona jet tak
          przyzwyczajona do piersi i wiszenia, że na butelkę reaguje bardzo negatywnie.
          Ale to fakt, ugięłam się pod presją, bo chciałam, żeby moje dziecko miało dobrze
          i było zdrowe. Teraz żałuję, bo sama zapędziłam się w ślepy zaułek. Ja nie chcę
          karmić cycem, a mała nie chce sztucznego. I tak się wzajemnie męczymy
          • noovaa Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 25.05.07, 18:53
            Szczerze mówiąc nie rozumiem Cię. Już nie raz dla dobra/szczęścia mojej córci
            zrobiłam coś czego mi się nie chciało. Kiedy zostałam mamą, moje widzimisię
            przestały mieć tak wielkie znaczenie...
            • czarny.kot997 Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 25.05.07, 19:46
              kobieto nie przesadzaj-ty sie chcesz poswiecac to ok, ale nie namawiaj na to
              innych-nie uprawiaj tutaj terroru laktacyjnego
    • shady27 nie 25.05.07, 18:53
      ja tez nie nalezalam do osob, ktore uwielbiaja karmic piersia. Dla mnie byl to koszmar nad koszmarem. Dlatego tez odciagalam pokarm przez pare tygodni, pozniej sobie odpuscilam. synek jest na modfikowanym i juz.
    • mijas_costa Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 25.05.07, 19:03
      Jestes normalna.
      Po prostu przestan karmic.
      Obie na tym skorzystacie.
    • michasia24 tak 25.05.07, 19:09
      dlatego ze dalej to robisz
      • verdana Nie karm! 25.05.07, 19:15
        Jestem - po osobistych doswiadczeniach - zwoleniczka tezy, ze karmienie na siłę
        szkodzi dziecku.
        Szkodzi, bo dziecko wyczuwa zdenerwowanie i niechęć matki. Dla niemowlecia bez
        porównania wazniejsza jest mama, która przytula z uśmiechem i pełną aprobatą,
        niż karmiaca matka o morderczych skłonnościach (mówie tu o sobie, nie o Tobie).
        Pierwszego syna karmiłam trzy miesiące ( o dwa za dlugo...) , córkę dziewieć,
        najmlodszego rok i trzy miesiące. Tylko najstarszy nie miał alergii i krzywego
        zgryzu...
Pełna wersja