czarny.kot997 Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 25.05.07, 19:49 nie, nie jestes nienormalna-nie jestes jedyna nielubiaca karmic piersia mama. przerzuc sie na mleko modyfikowane i warzywka. dziecko ma miec mame szczesliwa!!! Odpowiedz Link Zgłoś
oxygen100 Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 25.05.07, 20:12 3 miesieczne niemowle samo zaczyna produkowac swoje przeciwciala. Uklad immunologiczny dojrzewa i nie ma powodu zeby przeciwciala dostarczane byly wylacznie z mlekiem. Nie czytalam wszytski postow moze to juz bylo ale sprobuj dodawac jej po trochu mieszanki do swojego mleka (w butelce) a pozniej zmieniac proporcje na rzecz mieszanki.Jest ona bardziej chyba kaloryczna i corka najedzona da ci chwile wietego spokoju Odpowiedz Link Zgłoś
yoggi87 Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 25.05.07, 21:28 Dlaczego robisz cos wbrew sobie? Meczysz sie tylko, ani dla Ciebie ani dla dziecka nic dobrego z tego nie bedzie. Probuj chociaz raz dziennie dac butelke. Odpowiedz Link Zgłoś
jakw Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 25.05.07, 21:35 gku25 napisała: > Poradźcie, co robić? Albo chociaż pocieszcie, > że tak wiecznie nie będzie. Nie będzie wiecznie. Najdalej za 2 m-ce (to zaledwie 50% tego czasu, który minął od urodzenia się małej) możesz zacząć młodej rozszerzać dietę - warzywa, owoce, mięsa, kasze, kaszki itp. Za jakiś czas może zaczniesz tęsknić do karmienia piersią - bo nie trzeba potem zmywać i sprzątać "picassów" z zupki. Odpowiedz Link Zgłoś
jdylag75 Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 25.05.07, 22:23 Brrr, jak pomyślę o karmieniu biustem robi mi się słabo. Od początku karmiłam ściąganym mlekiem, Mały świetnie jadł z butelki. Też mieliśmy historię ze szpitalami, nawet operacja żołądka Małego się trafiła, po tym karmiłam mieszanką. Może to jest metoda, jeśli rzeczywiście chcesz odstawić lub rzadziej karmić piersią, ściągaj pokarm i dawaj w butli, powoli mieszaj z dobrą mieszanką, może posmakuje. I nie dawaj się otoczeniu, bo za chwilę powiedzą, ze za cienko ubierasz, nie lulasz, za krótko trzymasz, a Ty jak ta potulna owieczka co powiedzą, to zrobisz. Odpowiedz Link Zgłoś
aliennis Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 25.05.07, 22:31 Ja Ciebie rozumiem.Tez nie lubiłam karmić,bo mała .Na szczęscie moja córka w wieku 6 mies odstawiła sie sama Odpowiedz Link Zgłoś
lakie Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 25.05.07, 22:31 a ja napiszę że nienawidziłam karmić piersią i wiem co czujesz, autentycznie odrzucało mnie od małej jak tylko pomyślałam że za chwilę znowu będę musiała ją karmić piersią, jak przeszłysmy na butelkę przeszło mi jak ręką odjął. Wolałam i do dziś wolę gotować butelki, podgrzewać wodę i tak dalej... też karmiłam pod wpłytem presji otoczenia, psychicznie starsznie sie z tym męczyłam, w końcu powiedziałam DOŚĆ! Jeśli to nie jest chwilowe załamanie a masz tak od początku i przez dłuższy czas to na prawdę warto przejść na butle, o wiele lepiej bedziesz się czuła psychicznie a co za tym idzie, Twoje dziecko też. Uważam że dziecku jest bardziej potrzebna pogodna, nie znerwicowana i uśmiechnięta mama niż mleko z piersi. Odpowiedz Link Zgłoś
agata00123 nie kazda mama musi lubic ... 25.05.07, 22:51 jesli karmienie przyczynia sie do niecheci skierowanej do dziecka to przestan karmic. a komentarzami sie nie przejmuj mysle ze i tak dlugo wytrzymalas. jesli karmienie nie sprawia ci przyjemnosci to znak ze trzeba z nim skonczy. a co do presji to sie zgodze ludzie dookola potrafia tak zakrzyczec ze tylko piers i juz... a to blad bo najwazniejsze zeby kochac dzidzie i nie czuc niecheci, wiec nie przejmuj sie i koncz karmienie. Odpowiedz Link Zgłoś
gku25 Re: nie kazda mama musi lubic ... 25.05.07, 23:18 Bałam się, że jestem jedyną mamusią w Polsce, która nie znosi karmienia cycem...I wyrzuty sumienia miałam straszne. Bo ja naprawdę kocham swoją córę, była dzieckiem oczekiwanym, a tu takie coś. No po prostu mam dość chodzenia z piersiami na wierzchu i tego uwiązania - bo najdłużej wyszłam na 3 godziny do fryzjera przez cały ten okres i musiałam wracać biegiem do domu, bo nie wiedzieli co z dzieckiem zrobić...No przykro mi, nie chcę tak Odpowiedz Link Zgłoś
gku25 Re: nie kazda mama musi lubic ... 25.05.07, 23:21 A niechęć czuję tylko w czasie karmienia - potem przechodzi, ale to i tak nie w porządku wobec dziecka. Przecież ona nie jest niczemu winna. Odpowiedz Link Zgłoś
gorzkasweetie Opisujesz i moje odczucia... 26.05.07, 08:16 Tak ci powiem. Dokładnie to samo czułam, karmiąc piersią... Dobrze że w porę przestałam, bo wariowałam. Raz jeszcze pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
benignusia Re: nie kazda mama musi lubic ... 26.05.07, 00:22 Ja teżź nigdy nie lubiłam karmić-ale wiedziałam że to najzdrowsze najlepsze itd.i karmiłam 7 i pół miesiąca-bo córa sama sie odstawiła.pociesze cię że jak w piątym miesiącu zaczęłam wprowadzać zupki,soczki,deserki małą karmiłam coraz rzadziej ,aż w 7 m-cu moje mleko tylko "popijała"bo wolałam żeby zjadła słoiczek i popiła mlekiem. Odpowiedz Link Zgłoś
fajka7 Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 26.05.07, 01:07 Jak przestawialam mlodego na flaszke tez skubany nie chcial smoka. Przetestowalam wszystkie jakie byly na rynku i dopiero mi sie udalo jak w szpitalu wyladowal- podpasowaly mu te szpitalne smoczki takie naciagane na szklana butelke. One byly takie kapcie wymiete i miekkie i chyba to mu odpowiadalo. Zalamka. W rozpaczy musialam ukrasc 2 butelki i kilka smoczkow No ale teraz jest znacznie wiecej takiego sprzetu w sklepach o rozmaitych ksztaltach i fasonach i masz wieksze szanse powodzenia. Ja poczatkowo dawalam z flaszki mleko produkcji osobistej, potem po trochu dodawalam mieszanke: 1/4 przez 2 dni, potem 1/2 itd. Stopniowo czyli. Dasz rade, musisz tylko wcisnac jej jakos tego smoka, ale tu niestety tylko upor i konsekwencja, mala glupia nie jest i zaglodzic sie nie da, w koncu sie podda. Odpowiedz Link Zgłoś
luna-sol Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 26.05.07, 15:13 Współczuję - jak ktoś naprawdę nie może, to trudno... Ale dzisiaj większość nie karmi, bo to już ponowoczesna patologia i egoizm dopowadzony do granic możliwości... Kiedyś ludzie myśleli o rodzinie, o dzieciach, starali się dać im siebie, wychować. Teraz dają pieniądze, kupują drogie prezenty, nie zajmują sie nimi i tak nam rośnie pokolenie jeszcze gorszych egoistów. Później ludzie się dziwią, że koledzy molestują w klasie koleżankę... Oni są nastawieni na branie. Nie wiedzą, co to empatia, etc. etc. Nie znoszę Rydzyka i Radia Maryja, ale jego określenie "Cywilizacja śmierci" ma sens. Bo pokolena JP II jakoś tu nie widzę. Odpowiedz Link Zgłoś
joasiiik25 Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 26.05.07, 23:09 ja karmilam piersia dlugo za dlugo Odpowiedz Link Zgłoś
woman_in_love luna, przestan sluchac tego radia, bo Ci szkodzi 30.05.07, 10:52 Szczerze mowiac (piszac) to brak mi slow na te dyrdymaly. Instytucja mamki czyli osoby, która karmi nie swoje dziecko, jest znana od tysiecy lat, wiec nie mow jak to kiedys "ludzie myśleli o rodzinie, o dzieciach", bo kiedys mysleli tak samo, jesli nie mniej niz teraz. Zreszta mlekiem kozim albo krowim tez karmia od tysiecy lat. Wybor nalezy tylko do matki, a nie do obcych - chcesz to karm, nikt ci nie zabrania, ale innych nie zmuszaj, nie namawiaj, ani nie zastraszaj. A demonizowanie wspolczesnosci sluzy tylko jednemu - rydzykowi i jemu podobnym, ktory dzieki temu moze latwiej wplywac na przestraszone owieczki. I wypraszam sobie. Nie jestem i nie chce byc pokolenie JPII. Jesli juz to wole byc pokolenie MP3. Odpowiedz Link Zgłoś
agata00123 gku25 26.05.07, 15:33 ja jak zostawialam malego z mama to dawala mu wtedy butle, ja nie odciagalam bo jakos mi sie nie chcialo no i nie mialam laktatora. malemu nic nie bylo i byl zadowolony i najedzony. ja bardzo lubie karmic piersia sprawia mi to przyjemnosc, ale najwazniejsze to nie narzucac swojego zdania innym. ni demonizuje matek ktore z niecheci czy nawet wlasnej wygody wybieraja butle. to wybor kazdej mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
joasiiik25 Re: ale luna pojechalas Rydzykiem:D 26.05.07, 23:08 jezeli twoja psychika mowi NIe naturalnemu karmieniu to nie rob tego Odpowiedz Link Zgłoś
phantomka Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 26.05.07, 23:10 Ja nie lubilam karmienia, ale bylam sprytniejsza niz Ty, bo corke przyzwyczailam do butli praktycznie od razu po urodzeniu (dokladnie w 5 dobie zycia) Karmilam metoda mieszana - rano i czesto wieczorem byl cycek a tak najczesciej dawalam butle. No i teraz nie wiem, czy ja sie mieszcze jeszcze w tej patAlogii i cywilizacji smierci, czy juz moge zaliczyc sie do pelnych poswiecenia matek? Odpowiedz Link Zgłoś
joasiiik25 Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 26.05.07, 23:14 o kurde tzn jak moj syn wykarmiony moim mlekiem to jestem lepsza matka czy gorsza? nie czytalam wszystkich wypowiedzi Odpowiedz Link Zgłoś
czarny.kot997 Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 26.05.07, 23:17 " No i teraz nie wiem, czy ja sie mieszcze jeszcze w tej patAlogii i cywilizacji > smierci, czy juz moge zaliczyc sie do pelnych poswiecenia matek?" taaa, chcialabys, jesli chcesz byc prawdziwa matka polka to musisz sobie uwiesic dziecko na piersi na 20 godzin na dobe a nie tak z mieszankami na latwizne isc. wstydz sie!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mika_p Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 27.05.07, 01:47 Piekny wątek. Kilkadziesiąt wpisow, a żaden jakos nie uwzględnia faktu, ze dziecko wymiotuje po mleku modyfikowanym. Jedna mama proponuje Nutramingen ale profilaktycznie... Otóż fakt, że dziecko wymiotuje po modyfikowanym może oznaczać, że jest juz uczulone. Taki maluch bez powodu nie wymiotuje (bo starsze dzieci - niektóre - potrafią wymiotować dla rozrywki), a skoro wymiotuje po czymnś innym niż twoje mleko, to znaczy, że to cos innego mu szkodzi. Jakw wyżej pisała, że za 2 mieisące możesz rozszerzać dziecku dietę. Gwoli ścisłości, w stanie wyższej konieczności można dzieciom piersiowym rozszerzać diete już po 4. miesiącu. Skoro twoja córka dobija już do konca 4. miesiaca, to możesz przez kilka dni się zastanowić, co byś chciała najpierw wprowadzić - owoce, warzywa, kaszki na wodzie (jak załozysz wątek na temat "jak rozszerzac diete niemowlęciu" bez przekonujących dowodow że przekopałaś wyszukiwarkę, to moderator zdobędzie twój włos i zaszyje go w lalce woodoo, a potem szpilka pójdzie w ruch). Mniej więcej po miesiącu bęziesz miała swoje wymarzone karmienie mieszane, tyle, że nie mlekiem, a innymi rzeczami. Mleku modyfikowanemu na razie dałabym spokój, ale jeśli potrzeba odstawienia cię przyciśnie, to pogadaj z pediatrą o tym nutramingenie czy innym pepti bo te wymioty to naprawde nie jest dobry objaw. Aha, jedzenie co pol godziny w dzien nie musi byc objawem głodu - zauwazyłas, co jest za oknem? Dziecku zwyczajnie moze chciec sie pić i spokojnie zamiast piersi możesz na tym cmentarzu podac wodę. Na bazie własnych doswiadczen sądzę, że twoja niechęc do karmienia przynajmniej czesciowo spowodowana jest przymusem, który odczuwasz. Podejrzewam, że rozpisanie planu rozszerzania diety (i co za tym idzie, zmniejszenia czestotliwosci karmienia piersią) oraz podjęcie decyzji, że karmisz nie dłuzej niz do pazdziernika (żeby teraz latem miec mozliwosć spontanicznego przedłuzenia spaceru/wypadu/grilla o kolejne 3,5,12 godzin bez koniecznosci zahaczania o dom w celu uzupełnienia zapasow mlecznego proszku w torbie) zdjemie z ciebie częsc gniota niechęci do karmienia piersią. Aha, jesli bedziesz odstawiac stopnioowo, to masz duze szanse na łagodne zmniejszenie laktacji , bez przepełnienia i nadwrazliwosci piersi. Duzo łatwiej się wtedy obyc bez farmakologii, która jest nieprzyjemna, z tego co czytam. Odpowiedz Link Zgłoś
gku25 Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 27.05.07, 11:32 Dziękuję, bardzo mi pomogłaś. Sytuacja wiszenia na cycu ciągnie się od urodzenia, tylko że na początku można było to tłumaczyć dużą wagą urodzeniową - 4200 g. I miało się to unormować. Co do wymiotów - na razie wypróbowałam dwie mieszanki i wygląda to tak, że wymiotuje po którymś razie. Tzn. staram się karmić mieszanką raz dziennie, żeby zobaczyć, co będzie - trzeciego albo czwartego dnia mam ostre, ale jednorazowe wymioty. Potem Zuza już nie daje sobie wcisnąć butelki do buzi. Szczerze mówiąc nie pomyślałam, że może to być alergia. Oszukiwać wodą też próbujemy, ale rzadko kończy się to sukcesem, w dodatku woda musi być osłodzona, staram się zawsze mieć glukozę pod ręką. Z koperkiem i rumiankiem też nie było za dobrze. Najlepsza do karmienia jestem ja, ja i tylko ja, ale ja mam dość paradowania z gołym biustem po ulicy, krępuje mnie to bardzo. I chyba rzeczywiście udam się do lekarza i postawię sprawę na ostrzu noża, bo chcę już się uwolnić od tego ciągłego cyckowania i wrócić do jako takiego życia. Bardzo żałuję, że dałam się namówić na to całe karmienie, ale uwierzyłam w to, że matczyne mleko jest najlepsze, choć sama jestem butelkowa - w mojej rodzinie z różnych względów kobiety bardzo rzadko karmią piersią - może to we mnie zbyt mocno siedzi i jest przyczyną tych problemów? Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
mamotek Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 27.05.07, 11:58 jesteś kochającą mamą, podchodź rozsądnie do tych łatwo wypisywanych tekstów:"odstaw i już", ani Tobie ani małej nie przyniesie to korzyści, myślę, że wiesz już, że to nie takie proste. Też przychylam się do pomysłu by jednak z pediatrą dobrać mieszankę dla dziecka, a teraz raczej wprowadzać kleik kukurydziany lub ryżowy, soczek jabłkowy i powoli dietę jak u dziecka karmionego sztucznie. Idealnie by było gdyby ktoś Cię zastąpił przy tych posiłkach, by mała nie domagała się piersi. Jesteś umęczona, 4 miesiące to długo no i raczej nie masz wsparcia wśród Swojej najbliższej rodziny, łatwo powiedzieć odstaw i się nie męcz. Postaraj się nie myśleć, że żałujesz, że zaczęłaś karmić piersią, już niedługo ta sytuacja ulegnie zmianie a dałaś Swojej córeczce coś wyjątkowego, coś czego nic nie byłoby jej w stanie zastąpić, tym bardziej, że karmienie jest dla Ciebie trudne. Może dzieki Twojemu poświęceniu Twoja córka w przyszłości nie będzie już miała takich trudności z karmieniem swoich dzieci? Bo jednak, pomijając sferę uczuć matki, to karmienie piersią jest rzeczą normalną i naturalną, tylko nasz gatunek może sobie pozwolić na zaprzeczanie temu faktowi, w przyrodzie młode zginęłyby gdyby ich matka czuła do nich niechęć w trakcie karmienia. Jesteś osobą bardzo odpowiedzialną, życzę powodzenia w zmianie diety Zuzanki. Odpowiedz Link Zgłoś
mika_p Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 29.05.07, 13:38 No, ale po co na ostrzu noża? Ginekolog nie jest ci potrzebny do odstawienia dziecka od piersi. Możesz odstawić i postawić lekarkę przed faktem dokonanym Najlepszą metodą jest stopniowa redukcja karmień piersią, wtedy laktacja się zmniejsza automatycznie. Potem tylko popijasz szałwię i przez kilka dni odciągasz trochę, az piersi przestaną nabrzmiewać i masz z głowy. Po kilku miesiacach pokarm zaniknie, ale odkąd przestanie wzbierać, nie będzie w niczym przeszkadzał. Z farmakologią moze wyglądać na przykład tak: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=31259479&v=2&s=0 Aha, butelka też ma swoje wady. Zwłaszcza teraz latem, jak z jednej strony cżłowiek chciałby dłużej pobyc poza domem, a z drugiej zachowac higienę. Odpowiedz Link Zgłoś
ma.pi Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 29.05.07, 20:21 mika_p napisała: > Piekny wątek. > Kilkadziesiąt wpisow, a żaden jakos nie uwzględnia faktu, ze dziecko wymiotuje > po mleku modyfikowanym. Jedna mama proponuje Nutramingen ale profilaktycznie... > > Otóż fakt, że dziecko wymiotuje po modyfikowanym może oznaczać, że jest juz > uczulone. To, ze takie male dziecko, ktore dotychczas nie znalo butelki wymiotuje oznacza zazwyczaj, ze nalykalo sie za duzo powietrza. Mama i dziecko potrzebuja wiecej treningu w karmieniu butla. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
limonka_3 Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 27.05.07, 02:30 Pprzestan karmic, nie słuchaj lekarzy w tej kwestii intuicja i rozsądek ponad wszystko. W Stanach wszystkie moje znajome (6 wykształconych kobiet) karmiło od razu sztucznie. No bez przesady... Jestem oburzona że w ogóle od początku się do tego zmuszałaś. BTW ja karmiłam tak długo że lekarze mówili mi że mam przestać - też nie słuchałam! )) Odpowiedz Link Zgłoś
rozanamama Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 27.05.07, 10:26 odstaw. i juz. w dupie miej wszystkich wkolo. ja cie rozumiem. nie nawidzilam karmic do konca 4 miesiaca. dzisiaj mala je rzadziej i krotko, a nie np. 30 minut. ale tez bym chyba odstawila, gdyby to sie nie zmienilo. Odpowiedz Link Zgłoś
na_pustyni Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 27.05.07, 10:33 Miałam podobnie.Poza tym córka nie była przytulasem - najadała się i cześć, tak to chyba obie traktowałyśmy. Karmiłam do 10 miesiąca, przez pół roku tylko piersią (alergia). Odpowiedz Link Zgłoś
hexella Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 27.05.07, 12:31 też nie lubiłam. mówiłam o tym otwarcie i także spotykałam się z dezaprobatą. Karmiłam jednak piersią( pierwszego 6mcy, drugiego 9mcy), bo mimo niechęci uznałam, że się przemęczę. Fakt, dość wygodne to było nocami. Byłam bardzo szczęśliwa, kiedy odbębniłam swoje i przeszłam na butlę Jeśli naprawdę czujesz, że nie dasz rady, karm butelką i nie daj się terroryzować. Odpowiedz Link Zgłoś
wiedzma15 Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 29.05.07, 22:41 a pieluchy lubisz zmieniać, a myś zas.....ą pupę lubisz? trochę za bardzo się na sobie skupiasz moim zdaniem pomyśl,że nastawiłaś się na karmienie butelką zanim zaszłaś w ciążę, to chyba dlatego nie lubisz... żadne rozwiązanie nie będzie dla ciebie dobre, bo jak już mała "zassie" butlę, to będziesz się zamartwiać że jednak może twój pokarm byłby lepszy ale ja mogę nie być obiektywna, bo moją Zosię karmiłam przez 3 lata, a i Joanna (3 m-ce) wisi na mnie co chwilka, jestem absolutnie zwolenniczką cyca, chociaż nie potępiam butelkowiczów wydaje mi się jednak że koncentracja na potrzebach dziecka ma priorytet w tych pierwszych miesiącach jego życia... aha, twoja córa wcale nie jest problemowa, dzieci tak mają, ze jedne chcą possać co chwilkę, a inne co kilka godzin i wcale tu nie chodzi o samą ilosć jedzenia tylko o potrzebę bycia przy tobie każda z karmiących kobiet musi być przygotowana na karmienie w różnych dziwnych momentach i miejscach - myślisz że bedzie ci łatwiej wozić ze sobą zawsze ciepła mieszankę w termosie? tak sobie myślę, że twoja córka choć maleńka czuje twoją niechęć i dlatego nie może się wyregulować... ale to oczywiście moja prywatna opinia weź ją na ręce, przystaw do piersi i patrz jej uważnie w oczy, zobacz jej radość, błogość, zobacz pełną ufność i uśmiech przez sen... a potem wróć na formu i jeszcze raz powiedz że nie lubisz karmić Odpowiedz Link Zgłoś
gku25 Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 30.05.07, 00:12 > a pieluchy lubisz zmieniać, a myś zas.....ą pupę lubisz? Pieluchę zmieniam 6-7 razy dziennie, zajmuje mi to kilka minut. Karmię kilkanaście-kilkadziesiąt razy, zajmuje mi to całe godziny. Nie mogę wyjść nigdzie sama, bo sceny w domu rozgrywają się nieziemskie. Pomimo zostawiania pokarmu, bo mała zjada wszystko, co jej zostawiam, a nie jest tego mało. Możliwe, że się skupiam na sobie, ale jestem człowiekiem a nie zbiornikiem mleka - czasem chciałabym gdzieś wyjść - potrzebna mi rehabilitacja kręgosłupa, mam zacząć pływać - lekarz kazał, ale oczywiście nie mogę sobie na to pozwolić. > żadne rozwiązanie nie będzie dla ciebie dobre, bo jak już mała "zassie" butlę, > to będziesz się zamartwiać że jednak może twój pokarm byłby lepszy Na pewno nie będę się zamartwiać, bo jak dla mnie, to te kobiece mleko jest mocno przereklamowane. Pomimo karmienia piersią, nieprzegrzewania, dbania i chuchania i.t.d. Zuzka była w szpitalu już dwa razy, a ja razem z nią jako zbiornik z mlekiem. A przecież miała być odporna. > wydaje mi się jednak że koncentracja na potrzebach dziecka ma priorytet w tych > pierwszych miesiącach jego życia... Ja od pierwszych godzin życia byłam na butelce i myślę, że to znakomicie zaspokajało moje potrzeby - nie czuję się niekochana, bo jadłam Bebiko a nie cyca. A poza tym nie można mi zarzucać, że się nie koncentruję na potrzebach Zuzki - zamiast się postawić lekarzom i położnym zaczęłam ją karmić cyckowo, mimo że robię to wbrew sobie. > dzieci tak mają, ze jedne chcą possać co chwilkę, a inne co kilka godzin i wca > le tu nie chodzi o samą ilosć jedzenia tylko o potrzebę bycia przy tobie Tu się zgadzam - być przy mnie to ona lubi, do przesady, bo tylko ja mogę zaspokoić ssanie w brzuszku. > weź ją na ręce, przystaw do piersi i patrz jej uważnie w oczy, zobacz jej radoś > ć, błogość, zobacz pełną ufność i uśmiech przez sen... a potem wróć na formu i > jeszcze raz powiedz że nie lubisz karmić Wiesz, ja naprawdę próbowałam przełamać się i tłumaczyć sobie, że to dobre i w ogóle. Mam naprawdę fantastyczne dziecko, przynosi mi dużo radości i wzruszeń, ale...chyba lepiej dla nas będzie, jeżeli mała będzie ciągnąć butlę - obie będziemy szczęśliwsze. Tylko muszę znaleźć sposób, żeby przyzwyczaiła się do innego mleka. Niestety - nie lubię tej czynności i już. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
wiedzma15 Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 30.05.07, 10:59 wyraziłam swoje zdanie, zupełnie subiektywnie na to spojrzałam oczywiście, zrobisz jak zechcesz... i życze ci powodzenia ale... jeszcze pytanie... czy gdyby mała była na butelce, to nie byłabyś z nią razem w szpitalu? bo piszesz, że tylko w charakterze zbiornika mleka tam byłaś...? ja jestem z tych mamusiek, co potrzeby dzieci stawiają na pierwszym miejscu bez poczucia własnej krzywdy, ograniczenia i poświęcania się, po prostu widocznie mam taką konstrukcję psychiczną, że to właśnie daje mi pełnię szczęścia - skupienie na dzieciach ale każdy przecież jest inny, kazdy inaczej postrzega swoją rolę w życiu i ma do tego prawo Odpowiedz Link Zgłoś
gku25 Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 30.05.07, 12:40 > ale... jeszcze pytanie... czy gdyby mała była na butelce, to nie byłabyś z nią > razem w szpitalu? bo piszesz, że tylko w charakterze zbiornika mleka tam byłaś. > ..? Nie byłabym. Po pięciodniowym pobycie w szpitalu wyszłam lżejsza o dwa kilogramy, personel bardzo dawał do zrozumienia, że nie jestem tam potrzebna. Warunków do jako takiej egzystencji nie było żadnych - jeden prysznic na 40 osób, wygodne miejsce na podłodze do spania, lub kątem na łóżeczku dziecka, przeszklone ściany, więc żadnej intymności z dzieckiem. No i gdyby nie rodzina, umarłabym z głodu, bo w ramach barku z jedzeniem był automat z batonami i napojami gazowanymi.W dodatku musiałam się opiekować dwójką pozostałych maluchów z pokoju - pielęgniarki wykorzystały fakt, że byłam ja. Jeżeli chciałam, żeby moje dziecko spało, musiałam uspokoić pozostałe - 5 m-cy i roczek. Całe noce nie spałam, bo chodziłam od łóżka do łóżka. Odpowiedz Link Zgłoś
czarny.kot997 Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 30.05.07, 00:14 oj kochana zajechalas terrorem az milo. Wyobraz sobie, ze naprawde sa matki, ktore nie lubia karmic piersia i sa tez UWAGA-matki wyrodne, ktore wlasne potrzeby traktuja bardzo powaznie i nie zamierzaja sie poswiecac wiecej niz konieczne minimum-dzieciom nalez pozostawic opinie co jest lepsze. w kazdym razie ja jestem z tych wyrodnych, a moje dziecko na nieszczesliwe nie wyglada, a nawet wrecz przeciwnie przedszkolanki/psycholodzy/znajomi sie nachwalic nie moga. to co napisalas jest tylko twoja prawda a nie prawda obiektywna. Odpowiedz Link Zgłoś
elf1977 Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 30.05.07, 06:05 Nie lubiłam karmić, wytrzymałam pół roku, byłam szczęśliwsza po odstawieniu małej. Swoje potrzeby stawiam na pierwszym miejscu, tylko w ten sposob moje dziecko może być szczęśliwe. Jak widzisz mnóstwo kobiet nie lubi karmienia i nie jest ono dla nich objawieniem. Niektore karmią z poczucia obowiązku, inne wcale. Gdyby dziecko wisiałona mnie cały dzień, na pewno bym tego nie wytrzymała, moje jadło co 2 godziny, najadało się szybko, a i tak karmienie było dla mnie trudne do zniesienia. Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 30.05.07, 09:00 Olej nawiedzone mamcie i odstaw. Odpowiedz Link Zgłoś
wiedzma15 Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 30.05.07, 11:05 to nie terror, to własne doświadczenia, nie zamierzałam do niczego nikogo zmuszać, po prostu wyraziłam swoje zdanie, a że nieco odmienne niż inni - cóż, matki niechętnie karmiące też są raczej w mniejszości, gdyby problem ująć globalnie to nie chodzi o to,że matki nie lubiące karmić są wyrodne, mają inne potrzeby i może po prostu niezupełnie dojrzały do macierzyństwa, skoro własne potrzeby są dla nich AŻ tak istotne na marginesie: wkurzają mnie też te mamusie, które paradują wypięknione, pięknie ubrane z dziećmi którymi ewidentnie poświęcają za mało uwagi, przy czym chodzi mi zarówno o czynności pielęgnacyjne jak i wychowanie jak się chcemy skupiać wyłacznie na sobie, to po co mieć dzieci, przecież wiadomo, że przez pierwszych 18 lat (minimum) są uzależnione w dużej mierze od nas??? Odpowiedz Link Zgłoś
lucerka Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 30.05.07, 11:16 A co z matkami, ktore wpadly i zdecydowaly sie urodzic (czy tez prawo zdecydowalo za nie)? Z matkami, ktore powoli dojrzewaja do macierzynstwa? Czy nalezy im wytykac, ze nie dojrzaly do macierzynstwa? Odpowiedz Link Zgłoś
wiedzma15 Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 30.05.07, 11:23 przeczytaj pierwszy post autorki wątku, ona nastawiła się na karmienie butelką ZANIM zaszła w ciążę... są naprawdę różne sytuacje w życiu, ale tu to chyba nie była wpadka Odpowiedz Link Zgłoś
mika_p Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 30.05.07, 12:05 E tam. Ja od zawsze wiedziałam, że dzieci karmi się na początku piersią, a potem butelką. W wieku 4 lat zostałam starszą siostra Odpowiedz Link Zgłoś
mika_p Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 30.05.07, 12:06 Powyższy post był w kontekscie tego, że wpadłam i twierdzenie, ze jeszcze przed ciążą wie się, jak się chce karmić, ma sie nijak do planowania dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
gku25 Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 30.05.07, 13:04 Jejku, ale dyskusję wywołałam. Moje dziecko było planowane, "niewpadnięte". Faktycznie, nie zamierzałam karmić piersią, bo w mojej rodzinie mało która z kobiet karmi - naprawdę z rozmaitych powodów. Ale do czego zmierzam. Zawsze chciałam, żeby moje dziecko miało dobrze. I mogłabym dużo poświęcić, żeby tak było, ale nie wszystko przecież. Więc poddałam się propagandzie cyca po porodzie, po powrocie do domu położna i pediatra także propagowały ten i tylko i wyłącznie ten sposób karmienia. Pomyślałam - przemęczę się parę tygodni, chociaż na początku nie wychodziłam z łóżka, bo karmiłam non stop. Oczywiście mądre głowy mówiły, że się wszystko unormuje, że będzie dobrze, że sobie odpocznę tak po 3-ech miesiącach. Mija czwarty i niewiele się zmieniło. Jestem uwiązana do dziecka, karmię kilkadziesiąt razy dziennie i narasta we mnie bunt, bo czuję się jak niewolnik. I naprawdę czuję straszne zniechęcenie, kiedy muszę sie znów rozbierać do karmienia. Wszędzie. W dodatku dziś lekarz (inny niż zawsze) stwierdził, że mała ma alergię, więc muszę ją odczulić i chyba znów będę musiała wrócić na dietę. I póki co musimy czekać, co będzie dalej. Takie przeboje naprawdę nie nastrajają do pozytywnego podejścia do sprawy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
asinek68 Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 30.05.07, 13:35 Nie chciałam się produkować, bo ja akurat lubię karmić i lubię to, mimo, że trwa to już 15 m-cy. Pewnie, że bywają noce, że myślę "mam już dość! Chcę normalnie się wyspać" ale wypijam rano kawkę i patrzę na to bardziej przyjaźnie. Nie lubisz karmić, to się nie zmuszaj. Lepsza chyba mama szczęśliwa niż mama męczennica. Chociaż dużo mam oddałoby wszystkie skarby świata, żeby móc karmić. Ty widocznie jesteś inna, więc nie męcz się. Miliony dzieci wyrosły na butelkach i są zdrowe, więc naprawdę nie rób z siebie męczennicy! Ale z tym szpitalem to Ci się trochę dziwię. Nie doczytałam, że chodzi o 5 dni - myślałam, że dużo dłużej! Nie gniewaj się ale Ty siebie i swoje wygody chyba stawiasz na 1-szym miejscu. Szpital to nie pensjonat! Pewnie, że powinny być bardziej godziwe warunki dla rodziców ale jeśli ich nie ma to chyba można się przemęczyć ale być być przy dziecku! "Zawsze chciałam, żeby moje dziecko miało dobrze. I mogłabym dużo poświęcić, żeby tak było, ale nie wszystko przecież". Jeśli brak swojej łazienki i łóżka przez 5 dni jest dla Ciebie ważniejsze niż bycie przy dziecku to nie wiem jak inaczej chcesz się poświęcać. Że się bawisz z nim, spacerujesz i przewijasz ? Co dla Ciebie znaczy "poświęcić się dla dziecka" ??? Odpowiedz Link Zgłoś
gku25 Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 30.05.07, 15:35 Tu był opisany pierwszy pobyt w szpitalu, w drugim szpitalu do dyspozycji miałam zimną wodę do mycia siebie i małej. I niestety brak normalnych warunków do egzystowania ja odczuwam jako dotkliwe dla siebie, bo dziecko i tak nie będzie tego pamiętać, a ja i owszem, bardzo długo. Poświęceniem dla dziecka według mnie jest zrezygnowanie ze wszystkiego, co sprawiało mi przyjemność i radość. Przyzwyczaiłam się po prostu do zupełnie innego stylu życia. Kiedyś pracowałam, uczyłam się, intensywnie uprawiałam sport, wyjeżdżałam za granicę oraz zwyczajnie dbałam o siebie i.t.d. Boję się nawet wspomnieć, że również chodziłam na zakupy i spotykałam ze znajomymi. A teraz nagle okazało się, że w pracy jestem spalona, muszę zmienić uczelnię na gorszą ( nie pytaj dlaczego - to dość skomplikowane ), na uprawianie sportu brak czasu, bo ciągle karmię i nikt nie może mnie zastąpić, wyjazdy za granicę też odpadają przez jakieś dwa lata. Dbanie ograniczam do podstawowych czynności. Wygląda na to, że myśląc o sobie i swoich wygodach nie nadaję się do bycia matką. Odpowiedz Link Zgłoś
asinek68 Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 30.05.07, 15:51 "Wygląda na to, że myśląc o sobie i swoich wygodach nie nadaję się do bycia matką". Ejj ! No co Ty piszesz ??? Ty chyba jakiś mały kryzys przechodzisz Poświęcenie się dziecku to czasem jest i owszem mus rezygnycji z różnych przyjemności ale bez przesady. Można pogodzić jedno z drugim. Może teraz wydaje Ci się, że na nic innego nie masz czasu i ochoty ale to z czasem pewnie minie. Po za tym możesz spróbować odciągać pokarm i dawać butelką i wtedy ktoś może Cię zastąpić żebyś miała czas dla siebie. Faktycznie urodzenie dziecka to mały przewrót w życiu ale z czasem wszystko da się pogodzić. A masz kogoś koło siebie kto może Ci pomóc ? Może naprawdę odciągaj mleko i dawaj butelką, będziesz mogła gdzieś wyjść. Po za tym od 6 m-ca maluch zacznie konsumować coraz więcej innych pokarmów niż cycek i przestanie tak wisieć na Tobie. Co do za granicy to moi znajomi byli w Toskanii jak mała miała 3 m-ce. My jedziemy teraz na Sardynię, nasza ma 15 m-cy. Pojechalibyśmy też rok temu ale kaski nie było. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
asinek68 Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 30.05.07, 16:03 "Poświęceniem dla dziecka według mnie jest zrezygnowanie ze wszystkiego, co sprawiało mi przyjemność i radość. Przyzwyczaiłam się po prostu do zupełnie innego stylu życia". Przepraszam za to pytanie ale czy Ty świadomie i z wyboru zaszłaś w ciążę? Chciałaś już mieć dziecko? Bo jeśli tak to chyba wiedziałaś "czym to pachnie" i że bycie mamą oznacza, że już nigdy nie będzie tak samo jak przed. Jeśli nie to faktycznie może Cię to dołować, bo wypisać już się nie można. Odpowiedz Link Zgłoś
gku25 Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 30.05.07, 16:27 Jasne, ze odciągam. Jasne, że zostawiam mleko komuś, żeby nakarmił małą. Ale ile bym nie zostawiła, zawsze jest tego mleka za mało - mała wciąga niesamowite ilości i odnoszę wrażenie, że nie z głodu tylko z łakomstwa. Wodą nie daje się oszukiwać, po prostu krzyczy,krzyczy i krzyczy. A ja mam telefony, gdzie jestem i kiedy będę. > Przepraszam za to pytanie ale czy Ty świadomie i z wyboru zaszłaś w ciążę? > Chciałaś już mieć dziecko? Bo jeśli tak to chyba wiedziałaś "czym to pachnie" No cóż, chciałam i wiedziałam. Tylko nie wiedziałam, że niektóre dzieci nie chcą zachowywać się książkowo. Ja już kilka razy mówiłam pediatrze, że jedzenie 2-3 razy w ciągu godziny to chyba coś nie tak. No i usłyszałam, że skoro przybiera na wadze, to wszystko jest ok. I że się wyreguluje kiedyś. Tymczasem niedługo miną cztery miesiące a ja się czuję, jakbym miała noworodka. Napomykałam, że mogę mieć słaby pokarm, bo się zmagam z anemią - ponoć to nie ma znaczenia. I nie ma czegoś takiego jak słaby pokarm. Sama już nie wiem. Może moje podejście byłoby inne, gdyby mała była wyregulowana. Ale na razie tylko się zniechęcam, bo ja naprawdę nic nie mogę zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
elf1977 Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 30.05.07, 18:00 To nieprawda, bycie mamą nie oznacza, że trzeba się umartwiać i całe życie przewartościować. Jeżeli ja miałabym kosztem wielogodzinnego karmienia, ciągnącego się za długo (nie uwazam za normalne dziecka wiszacego u piersi np. godzinę) zrezygnować ze swoich małych przyjemności i komfortu psychicznego - zrezygnowałabym z karmienia. Bilans wydaje mi się prosty - moje zadowolenie przekładające się na kontakty z dzieckieem kontra "męczeńskie" spędzanie godzin z dzieckiem przy piersi z z rosnącą frustracją w piersi. To dla mnie nie jest przejaw niedojrzalości do macierzyństwa, lecz zdrowego rozsadku. A, nie zgadzam się ze stwierdzeniem autorki jednego z postów, że mam karmiących z niechęcią jest mniejszość. Wiele mam z wygody odstawia dziecko w pierszych miesiącach, wiele również karmi bez przyjemności, ale się do tego nie przyznaje. Ja się przyznaję, że mimo sporej, narastającej niechęci do karmienia piersią, wytrwałam pół roku. Odpowiedz Link Zgłoś
gaskama Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 30.05.07, 15:57 Wiesz, ja psychologiem nie jestem, ale czy Ty czasem nie masz (może i łagodnej) depresji poporodowej. Nie zawsze występuje ona kilka dni po porodzie, może pojawić sie nawet kilka miesięcy po porodzie. Ja mam wprawdzie podobne przemyślenia w głowie, ale wystarczy, że popatrzę na syna, to serce mi mięknie. Mimo, że syn ma pięć lat, to nie dosypiam, nie mam czasu dla siebie, zrezygnowałam z nauki angielskiego (może zapiszę się razem z synem jak będzie starszy), w kinie byłam przez tez 5 lat trzy razy na dorosłym filmie (za to częściej na "Autach", "Hefalumpach" itp.), urlop też planowany pod dziecko. No ale tak jest przy dziecku, se la wi! Odpowiedz Link Zgłoś
czarny.kot997 Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 30.05.07, 16:32 no to uwaga odezwie sie matka egoistyczna: moge zapytac dlaczego ty sie chcesz poswiecac ? piszesz: "Poświęceniem dla dziecka według mnie jest zrezygnowanie ze wszystkiego, co > sprawiało mi przyjemność i radość. Przyzwyczaiłam się po prostu do zupełnie > innego stylu życia. Kiedyś pracowałam, uczyłam się, intensywnie uprawiałam > sport, wyjeżdżałam za granicę oraz zwyczajnie dbałam o siebie i.t.d. Boję się > nawet wspomnieć, że również chodziłam na zakupy i spotykałam ze znajomymi." sorry, ale jak dla mnie to ty sie musisz lepiej zorganizowac, moze pomysl o zlobku, jakims planie dzialania? ja mam dwoje dzieci, koncze doktorat, no i cholera mam raka i mimo wszystko, kiedy przed chwila sie zastanowilam z czego musialam zrezygnowac dochodze do wniosku, ze z niczego. jestem szczesliwa (no troche mnie ten rak do szalu doprowadza-to fakt), uprawiam sport, spotykam sie ze znajomymi, regularne wyjazdy za granice, ksiazki, kino, wystawy, codzienny makijaz, manicure. nie zaluje niczego i dalej zamierzam tak zyc-mam jedno zycie, ktore jest krotkie (ostatnio to do mnie dotarlo z sila lawiny) i ja zamierzam je przezyc szczesliwie. no to sie napisalam Odpowiedz Link Zgłoś
asinek68 Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 30.05.07, 16:47 Jasne, ze odciągam. Jasne, że zostawiam mleko komuś, żeby nakarmił małą. Ale ile bym nie zostawiła, zawsze jest tego mleka za mało - mała wciąga niesamowite ilości i odnoszę wrażenie, że nie z głodu tylko z łakomstwa. Wodą nie daje się oszukiwać, po prostu krzyczy,krzyczy i krzyczy. A ja mam telefony, gdzie jestem i kiedy będę. > Przepraszam za to pytanie ale czy Ty świadomie i z wyboru zaszłaś w ciążę? > Chciałaś już mieć dziecko? Bo jeśli tak to chyba wiedziałaś "czym to pachnie" No cóż, chciałam i wiedziałam. Tylko nie wiedziałam, że niektóre dzieci nie chcą zachowywać się książkowo. Ja już kilka razy mówiłam pediatrze, że jedzenie 2-3 razy w ciągu godziny to chyba coś nie tak. No i usłyszałam, że skoro przybiera na wadze, to wszystko jest ok. I że się wyreguluje kiedyś. Tymczasem niedługo miną cztery miesiące a ja się czuję, jakbym miała noworodka. Napomykałam, że mogę mieć słaby pokarm, bo się zmagam z anemią - ponoć to nie ma znaczenia. I nie ma czegoś takiego jak słaby pokarm. Sama już nie wiem. Może moje podejście byłoby inne, gdyby mała była wyregulowana. Ale na razie tylko się zniechęcam, bo ja naprawdę nic nie mogę zrobić. Nie wiem jak inne dzieci w tym wieku, moja jadła ok 8 razy na dobę. Jeśli Twoja je częściej a dobrze przybiera na wadze to może nie jest to kwestia jedzenia tylko Twojej bliskości. Na łakomstwo to chyba jeszcze za wcześnie Słuchaj nie będę się wymądrzać w kwestii jedzenia, bo nie jestem ekspertem ale widzę jaki błąd popełnia moja koleżanka ze swoim 8 tyg. synkiem - ledwo dziecko kwęknie ona już pcha cycek. Tłumaczę jej, że to nie jest dobrze, żeby poczekała, przytuliła, ponosiła, pośpiewała, zmieniła pieluchę itp. No żeby dziecku bliskość mamy nie kojarzyła się tylko z cyckiem. Ale oni (szczególnie jej mąż) swoje: on jest na pewno głodny! I sru cyca, mimo, że mały jadł pół godziny temu. Pewnie będzie miała za 2 miesiące taki sam problem jak Ty. A może u Ciebie podobnie ? I na koniec małe pocieszenie: za 2 m-ce zacznie wcinać marchewkę, jabłuszko itd. i coraz więcej. Będzie Ci lżej ) Odpowiedz Link Zgłoś
asinek68 Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 30.05.07, 16:54 Sorry za galimatias ale nie wykasowałam Twojej pisaninki Nie wiem jak inne dzieci w tym wieku, moja jadła ok 8 razy na dobę. Jeśli Twoja je częściej a dobrze przybiera na wadze to może nie jest to kwestia jedzenia tylko Twojej bliskości. Na łakomstwo to chyba jeszcze za wcześnie Słuchaj nie będę się wymądrzać w kwestii jedzenia, bo nie jestem ekspertem ale widzę jaki błąd popełnia moja koleżanka ze swoim 8 tyg. synkiem - ledwo dziecko kwęknie ona już pcha cycek. Tłumaczę jej, że to nie jest dobrze, żeby poczekała, przytuliła, ponosiła, pośpiewała, zmieniła pieluchę itp. No żeby dziecku bliskość mamy nie kojarzyła się tylko z cyckiem. Ale oni (szczególnie jej mąż) swoje: on jest na pewno głodny! I sru cyca, mimo, że mały jadł pół godziny temu. Pewnie będzie miała za 2 miesiące taki sam problem jak Ty. A może u Ciebie podobnie ? I na koniec małe pocieszenie: za 2 m-ce zacznie wcinać marchewkę, jabłuszko itd. i coraz więcej. Będzie Ci lżej ) Odpowiedz Link Zgłoś
gaskama Olej presję i nie karm! 30.05.07, 13:50 Po co się męczyć. Wiem, że trudno jest iść pod prąd. Ja ciągle mam dylematy w tóżnych kwestiach. Uważam, że wychowywanie dziecka to cholernie trudna sprawa. Kurcze, mój był karmiony cycem dwa lata i chorowita bestia jest. Jakbym nie chciała karmić cycem to bym nie karmiła. Zawsze znajdzie się ktoś miły, kto Ci powie, że robisz źle. Mnie wszyscy mówili, że robię błąd nie wysyłając syna w wieku 3 lat do przedszkola. Też byłam pod presją i nie wysłałam. Teraz chodzi od roku (ma 5 lat) i ciągle choruje albo beczy rano. Większość znajomych, babcie, ciocie radzą zrezygnować z przedszkola a ja go posyłam. Też z nerwów czasami nie śpię, nie jestem pewna, czy podjęłam dobrą decyzję. A swoją drogą miałaś pecha. Mnie ginekolog powiedział jak mój mały miał rok, że może mi dać chormony na zatrzymanie laktacji, tyle, że ja nie chciałam. Pediatra nasz też radził bym się już nie męczyła. Jak ruszyłam do pracy, to syn miał 8 miesięcy i przeszedł na intensywne nocne jedzenie (od 2-7 karmień co noc). To może więc trwać u Ciebie długo. Gorąco radzę nie męczyć się i cieszyć się macierzyństwem!!! Odpowiedz Link Zgłoś
twojasasiadka Re: Olej presję i nie karm! 30.05.07, 14:10 się podpiszę zrób to co sama uważasz za słuszne. Co z tego że jedna pani z drugą panią uwielbiają karmić cyckiem skoro Ty nie lubisz? czy one są w stanie wytlumaczyć Ci że jednak karmienie to świetna sprawa? każdy jest inny. Aha- i znajdziesz równie dużo pań,ktore nie lubią karmić piersią i nie karmią/nie karmiły..ale w zasadzie co to ma do rzeczy??? ja na Twoim miejscu poszłabym do lekarza i poprosiła o tably na spalenie pokarmu-bez żadnych tłumaczeń-bo tłumaczyć się z tego nie musisz. Odpowiedz Link Zgłoś
rotera Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 30.05.07, 16:40 witam , mam dwoch syno, ani jednego ani drugiego nie karmilam zbyt dlugo z roznych wzgledow medycznych plus nie sprawiala mi to przyjemnosci ze wszystkich tych juz wyzej wymienionych przyczyn (nie bede sie powtarzac) tzn nie do konca bo przy drugim mi ogromnie sprawialo, ale kategorycznie nie moglam i tu dopiero bylo mi przykro, ale przeszlo mi drugiej nocy kiedy starszy plakal przez sen, a ja nie musialam kombinowac tylko wyslalam z butla meza wracajac do tematu - dziecko do 6 mies 'mozna ustawic' jak sie chce, ale trzeba chciec, tzn wytrzymac czasem tydzien czasem dwa protestow (ja akrat mlodszego uczylam 3 tyg samodzielnego usypiania, ale warto bylo), w tym czasie zwariowac mozna, trzeba warczec na otoczenie (namolne babcie, w moim przypatku, ululaj go na raczkach itp) - nie wiem jak z mlekiem matki, ale przy PRZEJSCIU z jednego mlaka na drugie (wiem na przykladzie sztucznego) miesza sie mleko. Przegodzilam z 'nan' na nutramigen(obrzydliwy), i jesli np dajesz 180ml, na 6 miarek to stopniowo daje sie 5 smacznych, jedna obrzydliwa, potem 4 smaczne, 2 obrzydliwe itd, przejscie trawalo tydzien, a pierwszego dnia syn pluł, i odmawial jedzenia przez 8h (dopajalam) i juz wypieklam, ale cale szczescie przy ostatniej probie zjadl, potem juz poszlo - swoje mleko tez chyba mozesz odciagac i mieszac ze sztucznym po trochu - moze to wina smoczka? moi chlopcy lubia awent i nuk, nie wypija nic canpola, choc dla mnie fajne, wiec sprobuj roznych ksztaltow -dziecko spore wiec chyba juz 3, albo 4 (awent), inne nie pamietam, ale jak za malo leci to moze sie denerwowac, a za duzo zachlystywac i wymiotowac -wymiotowac moze z roznych powodow, ale moze sie najada jak glupia i dlatego potem z niej hlusta, moj mlodszy nie potrafil sie opanowac i tak bylo, potem dostawal czesciej ale w malych dawkach i przeszlo - co do pokarmu to leki nazywaja sie jakos na B, poszukam oakowania moze nie wywalilam, ale odradzam bo ja np mialam po nich zjazd, wali w glowe jak mlotem, zasypia sie na stojaco, a rano jak po ostrym kacu, zrezygnowalam z prochw na rzecz herbaty z szałwi, non stop, dziła idealnie bez skutków ubocznych tyle ze niesmaczna, rzeszta im mniej przystawiasz tym niej pokarmu sie robi - podobno dziecko czuje zapach mleka i przy odstawianiu najlepsi ojcowie, od nich niec nie czuc, a i skojarzen brak generalnie powodzenie odstaw jak sie meczysz, jeszcze zabki przed Toba itp atrakcje... pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkas72 Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 30.05.07, 18:59 Dziecko 4 miesięczne to nie noworodek.Tak częste domaganie się karmienia może oznaczac że twoja córka po prostu się nudzi-ty sama musisz odpowiedziec sobie na pytanie,jaki masz kontakt z dzieckiem czy bawisz się z nią,rozmawiasz,śpiewasz,zabierasz ze sobą w rózne miejsca?Dzieci w tym wieku można zabrac w foteliku do łazienki,do kuchni-bedą z zachwytem obserwować mamę przy róznych codziennych czynnosciach,chętnie pobawią się czymś nietypowym(pokrywki,papier sniadaniowy,drewniane łyżki).Czy może oczekujesz od córki,że będzie spac i leżec w łózeczku,wyjmujesz ,tylko,gdy płacze i uważasz,ze domaga się karmienia? Co do nieznoszenia karmienia...Wychowanie dziecka niesie ze sobą mnóstwo rzeczy nieskonczenie bardziej przykrych od leżenia wygodnie na kanapie z dzieckiem przy piersi i ksiażką.Te pierwsze miesiące to naprawdę malutka chwila.Potem będziesz musiała znosic dziecko raczkujące w najmniej pożądane miejsca,awanturującego sie dwulatka,upartego przedszkolaka i nastolatkę..I przy wszystkich kłopotach miec dla dziecka wiele miłości i usmiechu.Niezależnie od tego,jak karmisz,życie sprzed dziecka już nie wróci,trzeba odnaleźć się w nowej rzeczywistości.Jest mnóstwo sposobów na ułożenie sobie ciekawego,satysfakcjonującego życia z dziecmi ale przeorganizowanie tego, co było jest zawsze konieczne. Pisałaś o pobycie z dzieckiem w szpitalu,jak o pańszczyźnie,którą odwaliłaś bo musiałaś karmić....Wiesz,szpital jest miejscem,w którym maleńkie ,chore dziecko rozpaczliwie potrzebuje nieustannej obecnosci rodziców,bez względu na to,jak jest karmione.I ta potrzeba powinna być na pierwszym miejscu,przed twoją ochotą na kąpiel we własnej łazience,wygodne łózko i domowy obiad. Odpowiedz Link Zgłoś
sandra00 Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 01.06.07, 12:17 Kobieto jesteś bardzo , ale bardzo normalna , ja wogóle nigdy nie karmiłam piersią była to tylko i wyłącznie moja decyzaja i nikt nie miał prawa się wtrącać , dzieci które znam wychowane na piersi mają straszne alergie i non stop chorują .I nikt mi nie powie że jest to zdrowsze bo to tylko statystyki !!! A to że karmiłam butelką to nie dlatego że byłam wygodna żeby nikt nie myślał bo mój maluszek jadał nawet w nocy co 2 godziny do końca 9 miesiąca , a dodam że od 4 miesięcy pracuję wieć i tak było to uciążliwe!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 01.06.07, 12:21 sandra00 napisała: dzieci które znam wychowane na piersi mają straszne alergie i non > stop chorują .I nikt mi nie powie że jest to zdrowsze bo to tylko statystyki !! > ! ogolnie wiadomo, ze karmienie piersia to tylko fanaberia oglupionych kolorowymi pisemkami mamusiek i glowne zrodlo zarazkow Odpowiedz Link Zgłoś
jajko54 Re: Nie lubię karmić. Czy jestem nienormalna? 01.06.07, 12:33 odstaw i tyle, nikt nie ma prawa narzucać Ci ile masz karmic piersią i czy w ogole. ja tez nie lubiłam, karmiłam dzieci po 7 miesiecy i koniec. Odpowiedz Link Zgłoś