Dawno nie było seksualnego tematu :P

25.05.07, 15:12
No to może zarzucę taki luźniejszy wink

Jak i kiedy straciłyście dziewictwo? Jakie wrażenia?

Ja - 20 lat, hotel, miły i przystojny kolega. Już miałam dość czekania na
królewicza na białym koniu, biologia dopominała się o swoje hehe. Było
ciężko, żadnej wzniosłej przyjemności z tego raczej nie było, ale zrobiliśmy
swoje wink
Byłam ostatnią dziewicą z dość licznego grona koleżanek. Dziwnym nie jest wink
    • haga78 Re: Dawno nie było seksualnego tematu :P 25.05.07, 15:19
      Lat 18.
      Z moim obecnie mezem, znalismy sie miesiac.Stwierdzilam ze z nim moge stracic
      wianek tongue_out i to szybko,bo pozniej to niewiadomo.

    • chipsi Re: Dawno nie było seksualnego tematu :P 25.05.07, 15:35
      Byłam nieletnia (oh jak mi wstyd) i nie był to mój mąż (o kurde, tu mi nie
      wstyd ;P ).
      • chipsi Aha... 25.05.07, 15:35
        Seksualny temat powiadasz? Ok, właśnie miałam przezycie "seksualne". Mianowicie
        wyje...am sie na schodach wink
        • morgen_stern Re: Aha... 25.05.07, 15:37
          wink))
    • iwoniaw "ostatnia z grona koleżanek"? Skąd wiesz? 25.05.07, 16:22
      Uprawiałyście (oprócz seksu wink także gawędziarstwo erotyczne? Szczerze mówiąc,
      nie mam pojęcia, kiedy moje koleżanki przestawały być dziewicami. Żadna się nie
      obnosiła specjalnie.

      Swoją drogą, żeby już w wieku 20 lat być tak cyniczną, żeby iść do łóżĸa z
      facetem, który nawet nie _wydaje się_ być tym królewiczem? No way... wink
      • morgen_stern Re: "ostatnia z grona koleżanek"? Skąd wiesz? 25.05.07, 16:31
        O, widzę, bawimy się w moralizatorstwo?

        Otóż, moja droga, tak, w moim gronie koleżanek dość otwarcie rozmawiało się o
        seksie i nie nazwałabym tego gawędziarstwem erotycznym. Czy każdą szczerą
        rozmowę o seksie tak nazywasz?

        Dziewictwo straciłam bynajmniej nie pod wpływem koleżanek, zresztą święta nie
        byłam wink ale z oczywistej i zdrowej chęci uprawiania seksu. Ale jak rozumiem
        Tobie wydaje się to cyniczne? Ciekawe... Widzisz, nie każda jest predestynowana
        do obnoszenia się z wychuchanym dziewictwem do ślubu. Zapewniam Cię, że nie
        czuję się z tego powodu gorsza wink
        • bunny.tsukino Ja miałam 25.05.07, 16:45
          uwaga uwaga :14 lat. Serio smile ale ja strasznie wyuzdana byłam. Pierwszy raz
          zakończył się jednym włożeniem, potem powiedziałam facetowi że ma spadać na
          drzewo bo mi się to wcale a wcale nie podoba.
          Pierwszy pełny stosunek tuż przed maturą. wcześniej po nieudanym epizodzie
          witania z gąską tylko macanki smile
        • iwoniaw Re: "ostatnia z grona koleżanek"? Skąd wiesz? 25.05.07, 16:47
          > O, widzę, bawimy się w moralizatorstwo?

          Moralizatorstwo? Zdziwiłam się, że _wszystkie_ koleżanki ci się tak opowiadały,
          tyle.

          > Otóż, moja droga, tak, w moim gronie koleżanek dość otwarcie rozmawiało się o
          > seksie i nie nazwałabym tego gawędziarstwem erotycznym. Czy każdą szczerą
          > rozmowę o seksie tak nazywasz?

          Nie, natomiast z "każdą z szerokiego grona koleżanek" na ten temat nie
          rozmawiałam, fakt. Widzę, że dla ciebie to tak dziwne, że aż niepojęte.

          > Dziewictwo straciłam bynajmniej nie pod wpływem koleżanek, zresztą święta nie
          > byłam wink ale z oczywistej i zdrowej chęci uprawiania seksu. Ale jak rozumiem
          > Tobie wydaje się to cyniczne?

          No szczerze mówiąc owszem. Żeby odczuwać "zdrową chęć uprawiania seksu" jakoś
          nigdy nie wystarczały mi wyłącznie różnice anatomiczne, a już w przypadku gdy
          facet nawet nie jest na tyle pociągający, by się choć _wydawać_ przystający do
          ideału - daj spokój...

          > Widzisz, nie każda jest predestynowana
          >
          > do obnoszenia się z wychuchanym dziewictwem do ślubu.

          big_grin Dobre, dobre. Czyli jeśli ktoś nie opowiada na prawo i lewo o tym, z kim jak
          i kiedy, to znaczy, że się OBNOSI z dziewictwem i to do ślubu. Fajnie smile

          > Zapewniam Cię, że nie
          > czuję się z tego powodu gorsza wink

          Ciekawe, że to sformułowanie, jak i wywody o moralizatorstwie tudzież obnoszeniu
          się z dziewictwem wink padają z TWOJEJ strony. Ja się tylko zdziwiłam, że o
          WSZYSTKICH koleżankach (w dodatku z szerokiego grona) masz tak dokładne info w
          sprawie bądź co bądź intymnej. Bo ja nie. I TYLKO tyle.

          No, chyba że teraz okaże się, że skoro info o pożyciu seksualnym uważam za
          sprawę intymną, to pewnie światło gaszę przed i się obnoszę, że mąż raz na rok
          do łoża dopuszczany big_grinDD
          • morgen_stern Re: "ostatnia z grona koleżanek"? Skąd wiesz? 25.05.07, 18:36
            > No, chyba że teraz okaże się, że skoro info o pożyciu seksualnym uważam za
            > sprawę intymną, to pewnie światło gaszę przed i się obnoszę, że mąż raz na rok
            > do łoża dopuszczany big_grinDD

            Nic takiego nie powiedziałm i nie zamierzałam powiedzieć, ale widzę, że ty z
            jakiegoś nieznanego mi powodu koniecznie chcesz to usłyszeć wink
            • iwoniaw Re: "ostatnia z grona koleżanek"? Skąd wiesz? 25.05.07, 21:05
              > Nic takiego nie powiedziałm i nie zamierzałam powiedzieć, ale widzę, że ty z
              > jakiegoś nieznanego mi powodu koniecznie chcesz to usłyszeć wink

              No pewnie wink jak kompletny obraz świata to kompletny wink
        • oxygen100 Re: "ostatnia z grona koleżanek"? Skąd wiesz? 25.05.07, 16:53
          Widzisz, nie każda jest predestynowana do obnoszenia się z wychuchanym
          dziewictwem do ślubu

          Jak to?? Bosko byloby powiedziec mezowi w noc poslubna :strzegłam siebie dla
          ciebie najdrozszy"tongue_outtongue_out
          • beniusia79 Re: piatkowe tematy.... 25.05.07, 17:07
            czulam, ze dzis pojawi sie znow jakis temacik "sexistyczny". w sumie dzis
            piatek smilemoderatorki beda znow mialy co wywalac. jak myslicie, wywala ten
            watek czy nie?
            • beniusia79 Re: piatkowe tematy.... 25.05.07, 17:14
              dziewictwo starcilam dosyc pozno, gdy mialam 20 lat (z moim obecnym
              malzonkiem smile tez bylam ostatnia. bylam strasznie wybzdylna, zaden z moich
              owczesnych chlopakow nie mial tego CZEGOS, dlatego zaden z nich nie zasluzyl na
              taki zaszczyt. nie wiem czemu niektore z was dziwia sie, ze morgen_stern
              rozmawiala ze swoimi kolezankami na te tematy? mysmy z kolezankami te tematy
              poruszaly bardzo czesto. wiem tez, ktora kiedy i z jakim facetem stracila smile
              • iwoniaw To ja, niektóra z nas ;-) 25.05.07, 17:25
                > nie wiem czemu niektore z was dziwia sie, ze morgen_stern
                > rozmawiala ze swoimi kolezankami na te tematy?

                Otóż dlatego, że ja ze _wszystkimi_ koleżankami o tym nie rozmawiałam i tyle.
                • beniusia79 Re: To ja, niektóra z nas ;-) 25.05.07, 17:30
                  moze ze wszystkim to za duzo powiedziane. z tymi najblizszymi kolezankami
                  oczywiscie smile
    • morgen_stern Re: Dawno nie było seksualnego tematu :P 25.05.07, 18:00
      Oj, iwonia, iwonia. Większości twoich wywodów nie chce mi się nawet komentować.
      Co do koleżanek - nie miałam na myśli WSZYSTKICH moich koleżanek (strasznie się
      uczepiłaś tego tematu), ale tych najbliższych, a przewinęło się ich przez moje
      nastoletnie, a potem dorosłe życie kilkanaście. W moim gronie takie rozmowy to
      była normalka, w twoim nie - po co te złośliwe komentarze?
      Co do "obnoszenia" się z dziewictwem - szanuję wybór tych, które tak
      postanowiły, choć mam na ten temat swoje zdanie, wolno mi? A moje
      sformułowanie, które tak cię ubodło było reakcją na twój pogardliwy ton wobec
      mojej wypowiedzi. Traktuj innych tak, jak sama chciałabyś byc traktowana, ok?
      Dla ciebie seks to misterium z ukochana osobą, dla mnnie niekoniecznie i nie
      zawsze i zapewniam Cię, nie czuję się z tym faktem źle, więc brutalnie powiem -
      wyluzuj z tymi komentarzami, ok?
      • morgen_stern Re: Dawno nie było seksualnego tematu :P 25.05.07, 18:09
        I jeszcze:

        >No szczerze mówiąc owszem. Żeby odczuwać "zdrową chęć uprawiania seksu" jakoś
        nigdy nie wystarczały mi wyłącznie różnice anatomiczne, a już w przypadku gdy
        facet nawet nie jest na tyle pociągający, by się choć _wydawać_ przystający do
        ideału - daj spokój...

        Widzę, że masz fantastyczną zdolność widzenia czegoś, czego nie napisałam - kto
        Ci powiedział, że mnie się ten kolega szalenie nie podobał? wink Mam wrażenie,
        że zrozumiałaś, że poszłam z pierwszym lepszym, który się nawinął. Myśl sobie
        co chcesz zresztą, masz jakieś problemy chyba dziewczyno i ci się nawinęłam.
        Tak to jest, jak się trafi na wszystkowiedzącą koleżankę z forum, która po
        dwóch zdaniach ma gotową opinię na temat twoejgo zycia seksualnego wink)
        • organica Re: Dawno nie było seksualnego tematu :P 25.05.07, 18:41
          a tak się fajnie temat zapowiadał, a tu masz...
          • organica Re: Dawno nie było seksualnego tematu :P 25.05.07, 18:46
            no ale wracając do meritum:
            straciłam cnotę w wieku 17 lat, czułam że to ten jedyny, pragnęłam go ponad
            wszystko. zaciągnęłam chłopaka do swojego łóżka (pod nieobecność rodziców
            oczywiście)i... miałam dwa orgazmy! było bosko!
            • mijas_costa Re: Dawno nie było seksualnego tematu :P 25.05.07, 18:54
              zazdroszcze ,
              ja stracilam z jakims skur....nem jak tez mialam 17 lat .O wrażeniach wole nie
              pisac.
              • gosiabebe Re: Dawno nie było seksualnego tematu :P 25.05.07, 20:03
                no u mnie to była jedna z głupszych rzeczy jakie zrobiłam w zyciutongue_out ale nie
                czuje sie z tym jakos strasznie zletongue_out byłam z moim obecnym 2 lata(i przez te 2
                lata do niczego nie doszło) po czym on mi oznajmił ze chce zebysmy dali naszemu
                związkowi"więcej luzu"(wyobrazcie sobie o jaki luz mu chodziło?!)byłam tak na
                niego zła ze chciałam mu pokazac ten jego "luz" i przespałam sie z jego
                najlepszym(no po tym zdarzeniu juz nie)przyjacielem.Moja zemsta była tym
                bardziej gorsza ze on zawsze był przekonany (sama go przekonywałam)ze bedzie
                tym pierwszym.sam chciał luz to go dostał.miałam wtedy 16 lat.
                • gosiabebe zapomniałam dodac 25.05.07, 20:14
                  ze od tego czasu juz "luz" mu nie jest potrzebnytongue_out
                • net79 Re: Dawno nie było seksualnego tematu :P 25.05.07, 20:20
                  No nie żartuj, hahahahahah, no to macie co wspominać.
                  • gosiabebe Re: Dawno nie było seksualnego tematu :P 25.05.07, 20:23
                    net79 napisała:

                    > No nie żartuj, hahahahahah, no to macie co wspominać.

                    nie wspominamy raczej bo mój T. dostaje kur..cy ja sobie przypomnibig_grin
    • rita75 Re: Dawno nie było seksualnego tematu :P 25.05.07, 20:25
      19 lat- najgorszy seks w moim zyciu...
    • monia145 Re: Dawno nie było seksualnego tematu :P 25.05.07, 20:27
      Na studiach.
      Wspominam bardzo dobrze..facet był doświadczony, czuły, delikatny.
      Nie kochałam go, ani on mnie. Doskonale wiedzieliśmy, że to tylko seks.
      Być może dzięki temu uniknęliśmy wielu niepotrzebnych oczekiwań, pytań i
      marzeńwinkP
      • rita75 Re: Dawno nie było seksualnego tematu :P 25.05.07, 20:29
        > Na studiach.
        > Wspominam bardzo dobrze..facet był doświadczony, czuły, delikatny.
        > Nie kochałam go, ani on mnie.

        dziwne troche...zrobilas to na zimno, pierwszy raz? Nie wierze..musiala byc w
        tym chyba odrobina fascynacji drugą osobą...
        • morgen_stern Re: Dawno nie było seksualnego tematu :P 25.05.07, 20:35
          A co w tym dziwnego? Ja też nie byłam zakochana. Podobał mi się, był
          sympatyczny, miły, inteligentny, wiedziałam, że wstydu nie narobi wink
          Gdybym miała czekać z przerwaniem błonki na miłość, czekałabym... zaraz,
          zaraz... do 26 roku życia. Dziękuję bardzo za takie atrakcje wink
          • rita75 Re: Dawno nie było seksualnego tematu :P 25.05.07, 20:41
            wiesz, ja nie pisze nawet o milosci...tylko o fascynacji, odrobince chemii- ja
            tak bym nie umiala- sluchaj gosciu jestes mily, inteligentny, sympatyczny i
            niebrzydki, a ja mam kawalek zbednej blony do stracenia
            - chyba bym wolala z wibratorem ten pierwszy raz wink-no chyba, ze bym byla pod
            wplywem alkoholu...
            • morgen_stern Re: Dawno nie było seksualnego tematu :P 25.05.07, 20:54
              Byłam absolutnie trzeźwa i świadoma! O rany, no chemia jakaś tam była,
              mizialiśmy się do siebie itede.. Dlaczego już kolejna zakłada, że jak wielkiej
              miłości nie było to juz musiało być zimno jak na stole chirurgicznym? Dla mnie
              ta noc była czarodziejska - hotel w parku, noc, przystojniak koło mnie, emocje -
              miło to wspominam.
              • rita75 Re: Dawno nie było seksualnego tematu :P 25.05.07, 20:56
                Dlaczego już kolejna zakłada, że jak wielkiej
                > miłości nie było to juz musiało być zimno jak na stole chirurgicznym?

                yyyyy? zainteresowaly mnie szcegoly tylko wink
                • morgen_stern Re: Dawno nie było seksualnego tematu :P 25.05.07, 20:57
                  Ech, sorry, to chyba przez ten upał tak nerwowo coś dziś reaguję wink
                  • rita75 Re: Dawno nie było seksualnego tematu :P 25.05.07, 21:02
                    > Ech, sorry, to chyba przez ten upał tak nerwowo coś dziś reaguję wink

                    jezeli juz bym miala czyjs pierwszy raz porownac do pierwszego razu na stole
                    chirurgicznym- to moj wlasny pierwszy raz byl taki- az dziwne, ze nie mam
                    traumy...
        • monia145 Re: Dawno nie było seksualnego tematu :P 25.05.07, 20:37
          Rita, chodziło mi o to, że nie był to mój chłopak, ktoś, z kim byłam na stałe,
          kogoś darzyłam większym uczuciem niż sympatia.
          Dobry znajomy, nic więcej....a że oboje w tamtej chwili potrzebowaliśmy
          odrobinę czułości?...no to skończyło się, jak się skończyłowinkP
          Nie narzekam. Traumy z tego powodu tez nie mam. Podejrzewam, że lepiej nam było
          i milej to wspominam, niż znaczna część dziewczyn, które uprawiały seks po raz
          pierwszy z kimś, z kim były lub uważały, że są, związane uczuciowo.
          • rita75 Re: Dawno nie było seksualnego tematu :P 25.05.07, 20:45
            > Dobry znajomy, nic więcej....a że oboje w tamtej chwili potrzebowaliśmy
            > odrobinę czułości?...no to skończyło się, jak się skończyłowinkP

            nio...mozna i tak

            i milej to wspominam, niż znaczna część dziewczyn, które uprawiały seks po raz
            > pierwszy z kimś, z kim były lub uważały, że są, związane uczuciowo.

            np. milej niz ja. Pierwszy raz byl dla mnie tragedia, zreszta tragedia byl
            tamten zwiazek
            • monia145 Re: Dawno nie było seksualnego tematu :P 25.05.07, 20:47
              Aha i co ważne- dobrym znajomym pozostaje do tej chwili, ale tylko znajomymwink
              PPPPPPPP
              • rita75 Re: Dawno nie było seksualnego tematu :P 25.05.07, 20:52
                > Aha i co ważne- dobrym znajomym pozostaje do tej chwili, ale tylko znajomymwink
                > PPPPPPPP

                no widzisz...a my to nawet sobie przyslowiowego czesc nie powiemy wink
          • andaba Re: Dawno nie było seksualnego tematu :P 25.05.07, 20:47
            Wydawało mi sie, że głóną motywcją przy traceniu cnoty jest tak zwana chcica. A tu sie okazuje, że wszystko inne smile
            No to ja byłam nietypowa...
            • monia145 Re: Dawno nie było seksualnego tematu :P 25.05.07, 20:55
              Wiesz, zdaję sobie sprawę, że seks jako recepta na samotność i życiowe problemy
              to średni pomysł, ale młody był człowiek i jaki gupiiiiwinkPPPPPPP
    • lucerka Re: Dawno nie było seksualnego tematu :P 25.05.07, 21:05
      Obiecalam sobie, ze w tamte wakacje strace dziewictwo. Slowa dotrzymalam. 16
      lat, plaza, chlopak podobnie jak u Moni i Morgenstern, ktorego nie kochalam. Nie
      zaluje.
      • szwed_ka Re: Dawno nie było seksualnego tematu :P 25.05.07, 21:40
        a ja bardzo mile wspominam "pierwszy raz", bo miałam 2 "pierwsze razy" smile)
        Miałam 20 lat, chodziłam z chłopakiem od 1 roku i 8 m-cy(rok wcześniej
        próbowałam go namówić na stratę cnoty - ale się nie zgodził!). Najpierw
        przeczytaliśmy oboje bardzo dokładnie "Sztukę kochania" Wisłockiej, więc
        teoretycznie bylismy przygotowani wink Pierwszy raz był w jego garażu na
        przednim siedzeniu samochodu. Popłakałam się... ale zaraz okazało się, że nie
        było żadnej krwi! Więc drugi "pierwszy raz" był juz u mnie w domu, na wygodnym
        łóżku (i krew też była).
        Ten chłopak jest teraz moim mężem big_grin
    • denea Re: Dawno nie było seksualnego tematu :P 25.05.07, 22:09
      21 lat, zima, samochód.
      Fajnie było smile))
      Z moim ślubnym.
      • 2razy_mama Re: Dawno nie było seksualnego tematu :P 25.05.07, 22:18
        Miałam prawie 20lat,w akademiku Wojskowej Akademii Medycznej w Łodzi, z moim
        ówczesnym chłopakiem, który tam studiował... Było tak sobie, ale cieszyłam się,
        że najgorsze mam za sobą - i rzeczywiście potem było o niebo lepiej smile
    • karcia85 Re: Dawno nie było seksualnego tematu :P 25.05.07, 23:15
      19 lat, z mężem.
      Oooszsz kurczę........tongue_out.
      Na razie, choć mąż był tym jedynym, na seks nie narzekamsmile.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja