Dzieci niechciane ...

29.05.07, 23:12
Jestem od wczoraj strasznie przygnebiona po przypadkowym obejrzeniu uwagi
uwaga.onet.pl/1413855,archiwum.html

bohaterka byla kilkunastumiesieczna dziewczynka, zaniedbywana, w koncu
porzucona przez "mamuske", okrutnie skatowana przez wujka

Nikola przebywa teraz sama w szpitalu, nikt jej nie przytula, nie glaszcze,
nikt jej nie kocha
Nie wiadomo, gdzie trafi ...
Nie potrafie sie otrzasnac, poryczalam sie, nie umialam spac, w pamieci
mialam te smutne oczy, ktore nawet na chwile nie zmienily swojego wyrazu po
wizycie rodzicielki w szpitalu
Takich dzieci, niechcianych, niekochanych jest pelno, nie wszystkie sprawy
ujrza swiatlo dzienne
Zbliza sie Dzien Dziecka, moze warto pomyslec o tych dzieciach, ktore nie
maja takiego szczesliwego dziecinstwa, jak nasze na forum...

    • margo_kozak Re: Dzieci niechciane ... 30.05.07, 07:52
      a moze warto w koncu zalegalizowac aborcje?
      nie beda musialy rodzic niechcianych dzieci, i nikt nie bedzie musial ich bic,
      katowac, ponizac?
      • dragon_fruit Re: Dzieci niechciane ... 30.05.07, 08:03
        a moze warto uswiadamiac gowniarzy?
        nie mnozyli by sie bez sensu
        • aintha Re: Dzieci niechciane ... 30.05.07, 12:45
          margo: jasne po co katować, jak można po prostu zabić w brzuchu uncertain

          dragon: a może po prostu wychowywać? smile
          ------------------------------
          Nasza Mała Ania
          Dzieciaczkowo-Filmowo
      • rybionek Re: Dzieci niechciane ... 01.06.07, 16:51
        ja ci powiem, ze to chyba nic nie pomoże, bo z reguły takie matki nie myślą i
        nie sądzę, żeby wpadły na taki pomysł. One z reguły święcie wierzą, że kochają
        swoje dzieci. Nie wypowiadając sie na temat aborcji zwrócę twoja uwagę na fakt,
        ze mogą oddać dzieci zamiast nad nimi się znęcać. Ja uważam, że tu raczej na
        takie MAMUŚKI!!!! pomogłaby akcja wycinania jajników i macic, bo takie kobiety
        nie mają prawa mieć dzieci
    • koza_w_rajtuzach Re: Dzieci niechciane ... 30.05.07, 08:20
      Niepotrzebnie podałaś link sad((.
      Nie jestem w stanie takich rzeczy oglądać.
      • paytay Re: Dzieci niechciane ... 30.05.07, 10:19
        normalnie nie mogę! Patrząc na moje maleństwo zastanawiam sie jak ktoś może
        zrobić krzywdę takiej nieporadnej kruszynie!! Jakim trzeba być człowiekiem żeby
        krzywdzć cos tak kruchego i bezbronnego!! Jestem za sterylizacją, aborcją i
        uświadamianiem młodych ludzi aby zminimalizować cierpienie dzieci. A wszyscy
        obrońcy praw nienarodzonych niech przejdą sie po szpitalach i domach dziecka
        niech zobaczą jak dzieci są traktowane!!!!
        • ewa_mama_jasia Re: Dzieci niechciane ... 30.05.07, 10:27
          I niech w dalszym ciągu zwiększają becikowe, będzie więcej takich sytuacji.
          Natomiast mnie zawsze w takich sytuacjach zastanawia: gdzie są sąsiedzi? Nie
          mówię o tym konkretnym przypadku, ale ogólnie. Wszyscy siedzą w swoich
          mieszkaniach / domach, zadowoleni i udają że nie słyszą płaczu dziecka za
          ścianą.
          Swoją drogą naprawdę nie rozumiem takiego postępowania i wątpię, żeby ktoś na
          tym forum je rozumiał.
      • jojosto Re: Dzieci niechciane ... 30.05.07, 16:10
        Gdyby tam byla pokazana przemoc, ostrzeglabym
        ale to reportaz, jakich mnostwo...

        Bradzo mi zle po obekjrzeniu sad
        A takich dzieci jest wiele, nie do wszystkich sie trafia
    • crazygirl11 Re: Dzieci niechciane ... 30.05.07, 11:02
      Przez tydzień byłam z moim synkiem w szpitalu. Dzień po naszym przyjęciu na
      oddział trafił chłopiec - może dwuletni. Ból brzuszka, nic okropnie poważnego.
      Schorzenie takie, Że na drugi dzień mógł być zabrany do domu. Leżał tak długo
      jak my. Nikt nie pojawił się w szpitalu, żeby go odwiedzić, chociaż na oddziale
      nie było zakazu - matki mogły być z dziecmi 24 godz na dobę. Nikt nie zadbał o
      ciuchy, czy pampersy - mały był ubierany w ciuchy "szpitalne" Pielęgniarki brały
      jego łóżeczko na dzień i noc do dyżurki, bo mały wył z tęsknoty, czy potrzeby
      bliskości. Pomyślałam stereotypowo - pewnie rodzina patologiczna, może lepiej że
      choć przez chwilę jest tu. Byłam ciekawa jak wygląda ta kobieta, która ma w
      nosie swoje dziecko. I doczekałam się na oddział wpadła młoda mama, szpilki,
      modnie ostrzyżona fryzurka... Nawet nie ubrała swojego dziecka do wyjścia...
      Patrzyła jak robią to pielęgniarki... Przyznaję - miałam ochotę wyszarpać ją za
      tą farbowana grzywkę...
    • czarna_maruda Re: Dzieci niechciane ... 30.05.07, 11:44
      Należałoby dotkliwie karać takich zwyrodnialców. Wysoka kara pozbawienia
      wolności + kara finansowa np. odszkodowanie płacone na dziecko do jego
      pełnoloetności, chociaż to i tak za mało i nie cofnie krzywdy wyrządzonej
      dziecku.
      Matce odebrać prawa rodzicielskie, a dziecko natychmiast zgłosić do adopcji,
      póki jest jeszcze malutkie
      • martak.m Re: Dzieci niechciane ... 30.05.07, 12:25
        los takich dzieci jest okrutny ale czy aborcja to jest jakiekolwiek
        rozwiazanie??chyba nie widzialyscie filmow w jaki sposob pozbawia sie zycia
        dzieci nienarodzonych moze lepszym rozwiazaniem byloby uproszczenie procedur
        adopcyjnych,
        • czarna_maruda Re: Dzieci niechciane ... 30.05.07, 12:33
          "moze lepszym rozwiazaniem byloby uproszczenie procedur
          adopcyjnych"

          Zgadzam się, tak samo "prześwietlać" potencjalnych rodziców, ale niech nie trwa
          to tak długo.
          • malina222 Re: Dzieci niechciane ... 30.05.07, 13:53
            W zeszłum roku moja siostra miała taki przypadek, że na podwórku zauważyła
            dzieciaka tak ok 5 lat, który bawił się w piachu, krzakach, piwnicy od świtu do
            późnej nocy. Też ma synka w tym wieku i wynosząc mu jakieś jedzenie na podwórko
            poczęstowała też tego chłopca. Chłopczyk na zwykłe jakieś tam kanapki tak się
            rzucił z apetytem że Ewa poszła po następną porcję. I tak nawiązała kontakt z
            tym chłopcem i co się okazało - mama i konkubent piją, biją się, krzyczą, w
            mieszkaniu nie ma prądu. A chłopiec raz na jakiś czas myje się u babci, chodzi
            głodny itp. Żal jej serce ściskał jak widziała że o 22 chłopczyk stoi jeszcze
            pod balkonem i czeka aż go "rodzice" zechcą zawołać. Zgłosiła sprawę na policję
            żeby ktoś zainteresował się tym chłopcem ale olali to. Za parę dni wykonała
            tel. do opieki społecznej i reakcja na szczęście była natychmiastowa. Od tej
            pory nie widziała już tego dziecka ale głowi się dlaczego nikt wcześniej nie
            zauważył tej sytuacji??? Wokół było przecież tylu ludzi a moja siostra
            zamieszkała tam dopiero niedawno. Serce się kraje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            • jojosto Re: Dzieci niechciane ... 30.05.07, 16:14
              Dobrze, ze sprawa tak sie skonczyla i Twoja siostra zainterweniowala
              Tak powinni wszyscy reagowac! Nie bylyby takiej znieczulicy

              Ale czego oczekiwac, gdy rzecznik praw dziecka zajmuje sie sprawa
              homoseksualizmu teletubisia ...
        • michalkowa1 Re: Dzieci niechciane ... 30.05.07, 14:38
          Ja widziałam takie filmy o aborcji i są naprawdę wstrząsajace. Wyrywanie
          dzieciom żywcem rączek, nóżek .... odżynanie części ciała żyjącego dziecka ....
          Reakcje na widok zbliżajacego się sprzętu ginekologicznego w macicy matki:
          przyspieszony puls dziecka, nerwowe machanie rączkami i nóżkami, bezradna próba
          ucieczki ... Ludzie wolą zakrzyczeć i podac do sądu wszystkich, którzy próbują
          to opisać czy sfotografować, bo ta rzeczywistosć jest tak potworna, że nie
          sposób jej pomieścić w głowie, lepiej ja wypchnąć ze świadomości.
          Też jestem za uproszczeniem procedury adopcyjnej. Znam cudowne małżeństwo, które
          chciało z naprawdę szlachetnych pobudek adpotować dziewczynkę, to Pani dyrektor
          domu dziecka powiedziała im, że są za starzy (mieli 38 lat) - bez komentarza.
          • ma.pi Re: Dzieci niechciane ... 30.05.07, 20:20
            michalkowa1 napisała:

            > Ja widziałam takie filmy o aborcji i są naprawdę wstrząsajace. Wyrywanie
            > dzieciom żywcem rączek, nóżek .... odżynanie części ciała żyjącego
            dziecka ....
            > Reakcje na widok zbliżajacego się sprzętu ginekologicznego w macicy matki:
            > przyspieszony puls dziecka, nerwowe machanie rączkami i nóżkami, bezradna
            próba
            > ucieczki ... Ludzie wolą zakrzyczeć i podac do sądu wszystkich, którzy próbują
            > to opisać czy sfotografować, bo ta rzeczywistosć jest tak potworna, że nie
            > sposób jej pomieścić w głowie, lepiej ja wypchnąć ze świadomości.
            > Też jestem za uproszczeniem procedury adopcyjnej. Znam cudowne małżeństwo,
            któr
            > e
            > chciało z naprawdę szlachetnych pobudek adpotować dziewczynkę, to Pani
            dyrektor
            > domu dziecka powiedziała im, że są za starzy (mieli 38 lat) - bez komentarza.



            A w ktorym miesiacu ciazy byla ta aborcja na tym filmie?

            Pozdr.
    • jojosto Re: Dzieci niechciane ... 31.05.07, 20:18
      wiadomosci.onet.pl/1414414,242,kioskart.html
      a tu jest artykul o dzieciach porzucanych z checi zarabiania pieniedzy za
      granica

      bosz, co sie dzieje z ludzmi crying
      kompletna degeneracja, i nam przyszlo w takim swiecie wychowywac dzieci sad
      • bbarbie Re: Dzieci niechciane ... 01.06.07, 20:38
        To nie do pomyślenia co się dzieje na świecie. Polska niby taki katolicki kraj a
        nie ma dnia żeby nie było wiadomości o skatowanych, mordowanych, porzucanych
        dzieciach. Właśnie przed chwilą w Interwencji pokazywali takie okropne
        przypadki. Pijani rodzice śpiący pod śmietnikiem i śpiący na ziemi przytulając
        sie do pleców matki 3 letni chłopiec!!!
        Mam 29 lat i 2 miesięczną śliczną córeczkę. O mało nie umarłam ze strachu gdy po
        porodzie okazało się z badań że coś z Milenką jest nie tak. Mdlałam i nie mogłam
        chodzić więc mąż na wózku inwalidzkim zawiózł mnie na piętro na którym moja
        córeczka leżała pod namiocikiem z fototerapią z powodu bardzo wysokiej
        bilirubiny. Były tam też wcześniaczki i inne chore dzieci. Strasznie płakałam
        patrząc na moje maleństwo którego nie mogłam brać na ręce i karmić. Wiedziałam
        że jest pod dobrą opieką ale i tak siedziałam tam prawie cały czas. Mówiłam do
        niej , śpiewałam ,pieściłam. Chciałam żeby wiedziała że mamusia jest obok. Na
        szczęście wszystko dobrze się skończyło. Leżał na tej sali też śliczny
        chłopczyk urodzony przez nieodpowiedzialną gó..arę. Piękny, zdrowy ale
        niechciany, serce mi się krajało.
        Niewiem jak tak można ja bym wolała oddać wszystko co mam za moją córeczkę!!!!!!!!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja