brzoska80
31.05.07, 10:49
Przez 10 miesiecy siedzialam z synkiem w domu.Jednak muszę wrócić do
pracy.Nie mogę sobie z tym poradzić.Na samą myśl zaczynam ryczeć jak
bóbr.Proszę napiszcie mi jak to było u Was.Jak to zniosłyście?Ja to zniosły
Wasze dzieci.
Boję się że moje dziecko zmieni swój stosunek do mnie.Że będzie mnie mniej
kochać, mniej za mną być, bo pomyśli że je zostawiam.Jest jeszcze tak mały że
nie da mu sie wytłumaczyć że muszę wrócić do pracy ale nie chce.
Teraz synek biegnie za mną jak wychodzę do innego pokoju,jak on da radę cały
dzień beze mnie? Ja też bardzo tesknie.Jak można mieć dobry kontakt z
dzieckiem widząc go tylko 2 godziny wieczorem zanim pójdzie spać.
Kolejny mój problem to kwestia co z dzieckiem.Nie mam zaufania do
teściów.Zreszta znając ich to cały dzień nie będą chcieli pilnować
dziecka.Rozważam albo żeby w ciągu dnia dziecko siedziało kilka godzin z nimi
a na kilka godzin brać nianie.ewentualnie żłobek

Ale o żłobkach to nic nie
wiem.Ile tam przypada dzieci na opiekunkę.Czy one bawia sie z dziećmi czy
wsadzają do łóżeczka i wyjmują na karmienie.Mój synek jeszcze nie bardzo sam
się bawi.
Boshee!! łapię potwornego doła!! nie wiem jak to wszystko zaplanowac żeby
było jak najlepiej.
Napiszcie jak to było u Was może mnie to trochę podniesie na duchu