Brak telewizora i zabawek z wyboru

31.05.07, 11:05
Juz nie pierwszy raz zdarza mi sie, ze tematem rozmow moich znajomych czy tez
kolezanek sa reklamy czy jakies programy telewizyjne.

Syn nie zna telewizji, ma dopiero prawie 1,5 roku i chyba jeszcze za wczesnie
na ogladanie bajek.

Zastanawiam sie czy duzo trace nie ogladajac telewizji (co ciekawsze programy
mozna i tak sciagnac z sieci), pomijajac to, ze nawet nie wiem kiedy mialabym
telewizje ogladac. Jestem w pewnien sposob wyobcowana w gronie "telewizyjnych
kolezanek" i na pewno nie na topie z reklamami. Kiedys syn nie bedzie mial
tematow do rozmow z rowiesnikami.
Ale za cholere nie trawie bajek typu Sponge Bob czy jak on tam - no wiecie,
taki kawalek gabki wygladajacy jak ser. Na razie indoktrynuje dziecko Brzechwa
i innymi z mojego dziecinstwa. Ale moze jednak trzeba sie przelamac do tej
idiotycznej gabki zeby dziecko nie zostalo ausajderem?

Druga rzecza jest to, ze dobieram chlopcu proste, drewniane zabawki aby
probowal troszke rozwijac wyobraznie ale gdzie nie pojde, widze u innych
rodzicow szafy wypakowane plastikowym, skrzeczacy, piszczycym i warczycym IMHO
gownem, na ktore to rzuca sie chciwie moje dziecko. Jak zaczarowany wciska
przerozne klawisze i cieszy sie jak cos wyje czy gra upiorna melodyjke.
Syn ma, moim zdaniem, malo zabawek a w kotrastywnym zestawieniu ze stanem
posiadania innych dzieci - ma b a r d z o malo zabawek.

Zaczynam sie nad soba zastanawiac....


/dlatego czasami monza zobaczyc ptaszka zanim zdąze sie odptaszkowac/ by czajkax2
    • jponikowska Re: Brak telewizora i zabawek z wyboru 31.05.07, 11:10
      Chyba nie masz go co na siłę odciągać od tych współczesnych dobrodziejstw. Ja
      tez chcialam unikac tych zabawek, żeby się mały sam cudnie rozwijał. a prawda
      jest taka, że lubi się czasami tym szajsem kolorowym i szeleszczącym pobawić -
      chociaż jednak preferuje zwykłą kartkę papieru czy sznurek. Jednak usłyszałam
      gdzieś, że zabawka powinna zaciekawiać dziecko, a to akurat te dzisiejsze
      spełniają doskonale, i się nie nudzą.. może Ci specjaliści od projektowania
      zabawek coś jednak wiedza... już sama nie wiem... ale wybieram tylko te dobrych
      firm i coś dziecku wnoszące...
    • mathiola Re: Brak telewizora i zabawek z wyboru 31.05.07, 11:10
      Wiesz, przegięcie w żadną stronę nie jest dobre.
      Mój syn jest wychowany na Brzechwie i Tuwimie od urodzenia. Miał proste
      drewniane zabawki do rozwijania myślenia i skrzeczące wyjące błyskające
      plastikowe gó.. ku uciesze. Bo dzieci są dziećmi i lubią to, co ambitnym
      rodzicom wydaje się prostackie i nierozwijające.
      Co do telewizji - wybierałam mu bajki które może oglądać, nie wiem co to jest
      ten Bob jakiśtam, u nas tego nie ma. Aha, nie zakładałam satelity ani innych
      kablówek, posiłkujemy się tym co państwo daje, po to, abyśmy my i dziecko nie
      wsiąkli za bardzo w ekran telewizyjny smile
    • demarta Re: Brak telewizora i zabawek z wyboru 31.05.07, 11:10
      ja nie odmawiam mojemu dziecku kolorowych, piszczacych zabawek. bo te
      plasticzki i piszczałki mają też swoją funkcję edukacyjną. dla mnie ważniejsze
      jest, zeby dziecko miało zabawki bezpieczne, rozwijające jego umiejętności, niż
      to, żeby miało ich mało lub zeby nie piszczały, bo mnie głowa od nich boli.
      • ewcialinka Re: Brak telewizora i zabawek z wyboru 31.05.07, 11:14
        z tv to oki..motgłabym się zgodzić..ale z tymi zabawkami to przesada...tak czy
        siak spotka się z takimi " piszczącymi" i kolorowymi i wtedy rzuci sie na nie
        jak głodny pies na mięcho....jest wiele róznych fajnych zabawek własnie tych
        kolorowych i piszczących..a takie drewnaine zabawki..no cóż..biedne dziecko...
        • siostra_grimm Re: Brak telewizora i zabawek z wyboru 31.05.07, 12:07
          ewcialinka napisała:
          > jest wiele róznych fajnych zabawek własnie tych
          > kolorowych i piszczących..a takie drewnaine zabawki..no cóż..biedne dziecko...

          No cóż, biedne dziecko, którego matka nie potrafi się wyrwać z karbów
          plastikowej wyobraźni uncertain
      • mikita10 Re: Brak telewizora i zabawek z wyboru 31.05.07, 11:18
        Co do zabawek, to kupowałam co mi się podobało i co miałam nadzieję
        zainteresuje synka. A co funkcji edukacyjnych - jakoś do mnie nie przemawiają u
        paromiesięczniaków. Najbardziej rozwaliła mnie reklama jakiejś zabawki chicco
        reklamowana jako pomagająca "doskonalić wymowę słówek obcych" - dla 9
        miesięczniakówsmile

        TV ogląda, też to co, na co pozwala zwykła antena, czasami jakaś bajka na DVD z
        gazet.
        • jponikowska Re: Brak telewizora i zabawek z wyboru 31.05.07, 11:47
          Z tą nauką języka obcego w wieku 9 miesięcy to wcale nie taka bzdura znowu.
          Dziecko im wczesniej osłuchojue się z jakimś językiem tym łatwiej się nim
          posługuje. To tak samo jak z polskim. Szybciej mówią dzieci, których rodzice od
          urodzenia z nimi rozmawiają. A jak słyszy 2 języki to sie później naturalnie
          nimi posługuje.
      • lucerka Re: Brak telewizora i zabawek z wyboru 31.05.07, 11:24
        Wiesz, mnie nie chodzi o to, ze glowa mnie boli od piszczalek czy innych. Raczej
        wracam do mojego dziecinstwa i dziecinstwa moich rodzicow. Mialam pare zabawek
        na krzyz i bylam szczesliwa.
        Jak widze te plastikowe laptopiki dla dzieci to mnie wzdryga i zal w sercu
        sciska, ze czlowiek tak bardzo oddala sie przez tez plastikowy, kolorowy swiat
        od natury. Ze dziecko woli postrykac na plastiku niz wyjsc i bawic sie na lace,
        w lesie itd.
        • bri Re: Brak telewizora i zabawek z wyboru 31.05.07, 11:40
          Moja córka ma trochę plastikowych zabawek i ogląda czasem bajki na Mini Mini
          (Sponge Boba tam nie widziałam) ale i tak wyjście na łąkę czy do lasu jest dla
          niej znacznie większą atrakcją. Zresztą wspólne czytanie książeczek też lubi
          bardziej niż bajki w telewizji czy wciskanie guzików. I w sumie to chyba nie
          znam dziecka, które wolałoby gapienie się w telewizor czy plastikowe zabawki od
          spaceru z rodzicami, zabawy na świeżym powietrzu czy wspólnego z rodzicami
          czytania. Niepotrzebnie więc chyba się martwisz.
        • lola211 Re: Brak telewizora i zabawek z wyboru 31.05.07, 11:49
          Dziecko woli pojsc na plac zabaw czy do lasu.Tylko ze samo tam sie nie uda.Bawi
          sie laptopem, bo siedzi w domu.Jakby ktos je zabral na spacer to chetnie
          pojdzie.

    • coronella Re: Brak telewizora i zabawek z wyboru 31.05.07, 11:14
      ja tak na szybko- z tego, co zauwazylam, dziecko zawsze rzuca sie łapczywie na cudze zabawki smile A gdy do Was przychodzą inne dzieci, nie bawią się chętnie tymi drewnianymi?
      Moje dzieci tez mają bardzo mało zabawek. I z podziwem patrzę, ile zabaw potrafią wymysleć z tej minimalnej ilości przyborów.
    • maga202 Re: Brak telewizora i zabawek z wyboru 31.05.07, 11:14
      Najwazniejsze to nie przesadzać ani w jedną ani w druga stronę. Znam takie osoby, które są dumne z tego że nie mają pojęcia o tym co jest w telewizji i na każdym kroku o tym mówią z wyższościa w głosie. To jest wkurzające.
    • lola211 Re: Brak telewizora i zabawek z wyboru 31.05.07, 11:15
      Ta gabka to ulubiona bajka mojej corki.Mnie podobac sie nie musi, w koncu to
      bajka dla dzieci.Gros zabawek tez mi sie nie podoba, ale chodzi o to, by
      dziecko mialo radoche, no nie? IMo troche nie halo jest pozbawianie dziecka
      tego, co sprawia mu frajde.Dzieci lubia rozne koszmarki, kicz, pierdołki- i
      maja do tego pełne prawo.Na powage przyjdzie czas poźniej.Klocki super rzecz,
      ale czy nie mozna miec i klockow i plastikowego autka?

      • coronella Re: Brak telewizora i zabawek z wyboru 31.05.07, 11:20
        dziewczyny, ale dziecko, "główny bohater" ma dopiero półtora roku! Myślę, że w żaden sposób nie jest szczęsliwy z tego, że nie ma plastikowych ogłupiaczy, ani innych firmowych zabawek. Przyjdzie czas, że samo sobie będzie wybierać zabawki, szczególnie jak pójdzie do przedszkola smile
        Poza tym nie każde dziecko lubi zabawki. Mój syn nie lubi, nie bawi się nimi wcale, na niektóre nawet nie spojrzy. Wszystko, co miałam po córce, poszło na allegro. Paweł potrafi wymyslec sobie swietną zabawe z pudła kartonowego, drewnianych kolcków i misek kuchennych.
        • lola211 Re: Brak telewizora i zabawek z wyboru 31.05.07, 11:24
          Myślę, że w
          > żaden sposób nie jest szczęsliwy z tego, że nie ma plastikowych ogłupiaczy

          Ale skoro sie tak rzuca na zabawki innych dzieci, to znaczy ze go interesuja.
          • lucerka Re: Brak telewizora i zabawek z wyboru 31.05.07, 11:26
            Tak interesuja go ale z drugiej strony czy te zabawki nie sa wlasnie tak
            zaprojektowane aby przyciagaly kazde dziecko?
            • coronella Re: Brak telewizora i zabawek z wyboru 31.05.07, 11:28
              hm, napisałam tam wyżej, że dzieci przeważnie zawsze rzucają się na nowe, czyjes zabawki. To zawsze jest frajda, nawet dla takiego dziecka, które na codzien zabawkami nie bawi sie.
              • lola211 Re: Brak telewizora i zabawek z wyboru 31.05.07, 11:51
                A moze po prostu to sprawdzic? Kupic i zobaczyc czy walnie w kat czy bedzie sie
                bawilo?
            • asia_i_p Re: Brak telewizora i zabawek z wyboru 31.05.07, 20:12
              Tak interesuja go ale z drugiej strony czy te zabawki nie sa wlasnie tak
              > zaprojektowane aby przyciagaly kazde dziecko?

              To źle? To chyba dobrze, że zabawki są interesujące. Jeżeli się nimi
              interesuje, próbuje odkryć, jak działają, to go tak samo rozwija, jak zabawki
              drewniane. Liczy się dobra zabawa, a dziecko i tak się tonę nauczy przy okazji.
              Przy starszym dziecku trzeba być bardziej wybrednym, ale dla małego, to póki go
              interesuje i jest bezpieczne, każda zabawka jest rozwijająca.
      • lucerka Re: Brak telewizora i zabawek z wyboru 31.05.07, 11:27
        Ale czy ta gabka przekazuje jakies wartosci? Czy jest to tylko i wyl. rozrywka?
        • marianna72 Re: Brak telewizora i zabawek z wyboru 31.05.07, 11:42
          lucerka napisała:

          > Ale czy ta gabka przekazuje jakies wartosci? Czy jest to tylko i wyl.
          rozrywka?


          A nawet jesli to tylko i wylacznie rozrywka to czy to zle ? Nie mozna niczego
          zrobic dla rozrywki wszystko ma miec jakis podtekst edukacyjny .
          O bajce sie nie wypowiem bo nie wiem , o ktorej mowisz i tez specjalnie nie
          ogladamy telewizji chociaz mamysmile)
        • bri Re: Brak telewizora i zabawek z wyboru 31.05.07, 11:43
          Czy jest coś złego w samej rozrywce?
        • jakowicz Re: Brak telewizora i zabawek z wyboru 31.05.07, 11:44
          pzez taki polastikowy kiczowaty laptop dla dzieci moaja córka (pod koniec
          sierpnia skończy 4 lata) nauczyła się literek i cyfr ,oczywiście nie czyta
          całych słów ale jak każe jej napisać na kartce papieru "a" to napisze ,u nas
          laptop sprawdził się super edukacyjnie .
        • nchyb Re: Brak telewizora i zabawek z wyboru 31.05.07, 11:46
          > Ale czy ta gabka przekazuje jakies wartosci?
          ja zadam inne pytanie. Czy wszystko musi być wartościowe ipożyteczne? Czy w
          żyiu Twojego dziecka niemoże znaleźć się odrobinę przyjemnej tandetki bez
          głębszych wartości?
          Moim zdaniem, nienależy przeginać w żadna stronę.
        • lola211 Re: Brak telewizora i zabawek z wyboru 31.05.07, 11:53
          Nie ogladam tego, to ci nie powiem.
          Ale czy ty przypadkiem nie nazbyt serio podchodzisz do tematu?
          Jest czas na przekazywanie wartosci i czas na zwykla rozrywke, nie sadzisz?
      • czarna_maruda Re: Brak telewizora i zabawek z wyboru 31.05.07, 11:27
        Chyba żadna skrajność nie jest dobra. Daj dziecku możliwość wyboru. Moje
        powariuje, powyje, popiszczy, postuka, a i tak najlepszą zabawą są "sznurki i
        dziurki" najlepsze te w kapciach. Za kilka dni z radością wraca do wyjców.
        TV też ogląda, organiczam ją jednak do wybranych przeze mnie pozycji, które
        sama z nią obejrzałam, mogę je policzyć na palcach jednej ręki.
        Zgadzam się z lolą, radocha dziecka fajna sprawa smile
    • maka.78 Re: Brak telewizora i zabawek z wyboru 31.05.07, 11:22
      a czemu nie chcesz żeby twoje dziecko bawiło się grajacymi zabawkami? co w tym
      złego? Niektóre zabawki sa naprawde fajne np. naśladują głosy zwierzatek i ucza
      rozpoznawania dźwieków. Telewizor faktycznie może nie jest dobry, ale zabawki
      kupowane z głową moim zdaniem sa ok.
      • agnieszkas72 Re: Brak telewizora i zabawek z wyboru 31.05.07, 11:40
        Nie mamy telewizora od ślubu czyli od 11 lat.Nasze dzieci świetnie sobie
        poradziły bez tego(starsi mają 9 i 7 lat)-świetnie się czują wśród
        rówiesników,ich koledzy nie rozmawiają na temat programów telewizyjnych.Mamy
        sporo dobrych zabawek,głównie konstrukcyjnych,dużo książek,dzieci korzystają z
        komputera i dvd.
        Kiczowate zabawki pojawiały sie za sprawa tesciowej-ich żywot był niezwykle
        krótkismile,a bawic przestawały szybko,więc nie trzeba się tego bać.
        • lucerka Re: Brak telewizora i zabawek z wyboru 31.05.07, 18:53
          W mojej okolicy prawie wszystkie dzieciaki w tym wieku rozmawiaja o jakis
          bajkach czy czyms podobnym, co widzialy w telewizji. Do co popularniejszego
          programu sa oczywiscie gadzety - od poscieli po czapki i koszulki. A kolo
          marketingu sie kreci ...
      • mamaemmy Re: Brak telewizora i zabawek z wyboru 31.05.07, 11:40
        tez byłam kiedys taką "idealistką".W zabawkach minimalizm,same
        drewniane,naturalne,bla bla bla.
        A potem zachorowałam na te koszmarne plastikowe "cuda" Fisher Price,kupiłam
        jedna,potem jeszcze jedna...
        Ulubiona zabawką mojej córki jest mega zestaw ludzików Little People,w wieku już
        niespełna 2 lat potrafiła się nimi bawić odgrywając scenki-po prostu uwielbia jesmile
        Nie będę wymienić ile z tego ma,bo faktycznie moze przesadziłam z ich iloscia ,
        ale jak widzę jaka ona ma radochęsmile)Dodam,ze inne dzieci uwielbiają do nas
        przychodzić i bawią się tym wszystkim superowosmile
        Co do telewizji,to u nas tylko domowe przedszkole(wczesniej zboczone
        Teletubisiesmile) )i czasem dobranocka.
        Reszta to bajki na dvd lub vhs-ostatnio ma manie ogladania 101
        dalmatyńczykow,reszta może nie istnieć.
        • mamazulki Re: Brak telewizora i zabawek z wyboru 31.05.07, 12:11
          no co jak co ale zabawki Fisher Price nie są koszmarne smilesmilesmile - moja córka ma
          chyba już prawie całe miasto z serii little people i fantastycznie się nimi
          bawi...i nie tylko ona wink - tak jak wspomniała mamaemmy moje dziecko też (2-
          letnie) bawi się w scenki i rozwija wyobraźnie, poznaje zwierzątka i różne
          odgłosy. Zabawki są dobrze wykonane i przede wszystkim bezpieczne. Każda
          zabawka w jakimś stopniu rozwija. Zuzia ma również wiele zabawek drewnianych
          którymi też bardzo lubi się bawić, szczególnie fascynują ją drewniane puzzle.

          Ja jestem ogromną przeciwniczką chińskich rozpadających się zabawek. Kiedyś
          mała dostała lalkę której po godzinie odpadła głowa i wypadły włosy a na koniec
          złamała noge w kolanie smile- koszmar!!Warto kupować rzadko a w dobrej jakości.
      • lucerka Re: Brak telewizora i zabawek z wyboru 31.05.07, 18:49
        Nie chce nikogo urazic ale mnie te plastiki wydaja sie tandetne i proste
        (inclusive FisherPrice). Jestem czesto na spacerach, mieszkam w miejscu z
        najwieksza iloscia ptakow w Europie (o dziwo jest to duze ale zielone miasto).
        Mam w parku za rogiem zurawia i z 10 odmian kaczek w stawku.
        Synek nie potrzebuje plastikowej imitacji bo ma to na zywo. Konie, swinie i
        kroliki tez sa a to srodek miasta smile
        • mamaemmy Re: Brak telewizora i zabawek z wyboru 31.05.07, 19:15
          szanuje Twoje zdanie,ale chyba zadzwonię do swojej mamy podziękowac jej za
          to,ze,kiedy ja byłam mała miała inne zdanie na temat zabawek dla dzieci smile)
        • lola211 Re: Brak telewizora i zabawek z wyboru 31.05.07, 20:37
          Ja tez mam staw, park, kaczki, jeździmy na wies, gdzie sa zwierzeta, ale co to
          ma wspolnego z zabawkami?
        • szara_w Re: Brak telewizora i zabawek z wyboru 01.06.07, 09:17
          zazdroszcze miejsca zamieszkania, fajnie, że możesz to wszystko obserwować i
          sie tym cieszyć, ale ... czy synek złapie sobie tę kaczkę? konia? królika?
          będzie go miętosił?
          obserwacja natury, z poszanowaniem jej (to żywe zwierzątko, nie możesz go
          dotykac, gonić bo odczuwa ból i strach)to zupełnie co innego niż zabawa
          zabawkami! jedno nie wiąże sie z drugim moim zdaniem
          co ogłupiającego i złego jest w tym, że mały naciśnie kolorowy guziczek i
          posłucha jakiegoś dżwięku? jest czas na spacer i obserwację przyrody i na
          zabawę zabawkami też
          a zestawienie żywych stworzen z ich imitacją może małego tylko nauczyć, że
          wasnie to co żywe do zabawy nie służy, a to co plastikowe jak najbardziej
          • lucerka Re: Brak telewizora i zabawek z wyboru 01.06.07, 09:27
            E tam, nikt tych zwierzat tam nie goni ani nie mietosi. Niektore same przychodza
            zeby je poglaskac. Zurawia moza np. tylko obserwowac z daleka.
            A wciskanie kolorowych klawiszy kojarzy mi sie z bezcelowym wciskaniem guziczkow
            pilota. Syn chodzi do zlobka i tam ma tego pelno.
    • soemi Re: Brak telewizora i zabawek z wyboru 31.05.07, 11:35
      My też oszczędnie oglądamy TV, jestem z tego powodu lekko na boku w pracy bo
      wszyscy gadają o serialach a ja? I nie jest mi z tym źle. Mamy TV, włączamy
      wiadomości, córka mając 2,5r zafascynowała się Akademia Pana Kleksa i tak
      zaczęlismy korzystać z TV, czasem też oglądam filmy DVD. Rzeczywiścnie nie
      wszystkie bajki dedykowane dzieciakom nadają się dla nich, dlatego przechodzą
      moją cenzurę. i tu prztoczę bo akurat mam okazję. W erze, gdzie zewsząd
      słyszymy o bajkach łagodnych gdzie nie ma agresji, przemocy, kłamstwa, aktywny
      udział mają gazety-poradniki n/t dzieci, które podtrzymujących tę opinię w
      jednym z miesięczników w zeszłym roku pokazała sie bajka "Trzy świnki". Nabyłam
      dla córki, i jak obejrzałam to się przeraziłam. Amerykański tryskający agresją
      kicz, w kiepskim wydaniu, przepełniony kłamstwem i krętactwem.
      Jesli chodzi o zabawki to też nie mamy wypchanych regałów. Klocki tradycyjne
      plastykowe, dodatkowo drewniane, wiele układanek i puzzli, gry planszowe, sporo
      uwielbianych przez córkę książek i teraz dołączyła do drużyny przyjaciół druga
      lalka. Znajomi uszczęśliwiają nas maskotkami, które systematycznie "wykradam" i
      oddaję. To, że Twój maluch intersuje się grającymi zabwakami u znajomych to
      odruch normalny, teraz dużo zalezy od Ciebie, czy zamierzasz się ugiąć i
      podporzadkować "ogólnemu burdelowi zabwkowemu" czy pokazać synowi, że klocki to
      też cudowne narzędzie zabwy. Z drugiej strony dla dobra dziecka kupiłabym mu
      jakiegoś grajdołka, dla ożywienia atmosfery. Nasza sąsiadka ma właśnie taka
      sterte kiczowatych grających i świecących zabawek, córka owszem obejrzy, ale
      żeby zabijać się i prosić mnie o tego typu zabwaki to nie. My mamy książeczki,
      które razem czytamy codziennie.
      • verdana Re: Brak telewizora i zabawek z wyboru 31.05.07, 11:46
        Rozumiem, ze zasada jest taka - kazda aktywność dziecka ma czemuś słuzyć.
        Zabawki tylko edukacyjne, literatura tylko dobra, zadnych idiotyzmów,
        ogłupiaczy, rzeczy służących li i jedynie milemu spedzeniu czasu.
        Gdy dziecko ma 1,5 roku to bez znaczenia. Natomiast później taka postawa wydaje
        mi się wręcz groźna. Dziecko ma prawo do beztroskiej zabawy tym, co mu sie
        podoba (nie cały czas, ale przynajmniej część czasu), do tego by się bawić i
        tylko bawić, nie zdobywajac przy okazji żadnych konkretnych umiejętnosci i
        porcji jakże potrzebnej wiedzy. Zwykła zabawa, spędzanie czasu wolnego bez
        podtekstów "edukacyjnych" to jedna z najcenniejszych rzeczy, jakie można dac
        dziecku - umiejętność odpoczynku, beztroskiego "trwonienia czasu". Inaczej
        wychowamy człowieka, który nie będzie umiał ani przez moment oderwać się od
        pracy, od zadań, który czas wolny uzna za czas stracony.
        No i chciałam nadmienić, ze prohibicja rozpiła Amerykę.
        • lucerka Re: Brak telewizora i zabawek z wyboru 31.05.07, 18:45
          verdana napisała:

          > Rozumiem, ze zasada jest taka - kazda aktywność dziecka ma czemuś słuzyć.
          > Zabawki tylko edukacyjne, literatura tylko dobra, zadnych idiotyzmów,

          "zabawka edukacyjna" to zwykly chwyt marketingowy. Wszystkie zabawki sa w jakis
          sposob edukacyjne i sluza wyrobieniu jakis zrecznosci. I nawet zabawa dla zabawy
          (jakby sie uprzec) jest rozwijajaca. Nie chce na sile edukowac dziecka tylko
          moze pokazac mu inna jakosc niz plastikowa tandeta.
          • verdana Re: Brak telewizora i zabawek z wyboru 31.05.07, 19:27
            Nie kazdy plastik to tandeta...
            Daj dziecku, jak bedzie starsze troche wolności - co innego wyrabianie gustu, a
            co innego narzucanie jedynie słusznych gustów.
          • asia_i_p Re: Brak telewizora i zabawek z wyboru 31.05.07, 20:16
            Tak mi przyszło do głowy, czy pod koniec epoki kamienia łupanego jakaś mama nie
            myślała tak o drewnianej tandecie (zamiast dobrego jakościowo kamienia) wink
            Plastik nie jest taki zły, nie wszystko warto robić z drewna - wyobraź sobie
            drewniane wiaderka do piaskownicy, albo kalosze.
    • e_r_i_n Re: Brak telewizora i zabawek z wyboru 31.05.07, 11:53
      Mam takie zdanie, jak wiekszosc - przeginanie w kazda strone jest niedobre.
      Pewnie, ze dziecko nie powinno non stop gapic sie w bajki i bawic. Ale tez jest
      dzieckiem, wiec do beztroski ma prawo. Uczyc sie bedzie dlugie lata.
      To rodzica rola, zeby pokazac dziecku, ze na wszystko jest czas - i na nauke, i
      zabawe, i bajke w TV, i spacer w lesie.
    • gaskama Re: Brak telewizora i zabawek z wyboru 31.05.07, 12:02
      Ja akurat nie lubię skrajnych postaw. Staram się dziecku kupować zabawki
      edukacyjne, klocki lego, kolejkę brio itp. Mamy jednak też kupę badziewia.
      Staram się młodemu tłumaczyć, tłumaczyć, tłumaczyć i dawać możliwie dużo wyboru
      we wszystkim. Telewizje młody ogląda, mamy mini mini i inne programy. Słodycze
      leżą na wyciągnięcie ręki. Teraz młody ma 5 lat i często bierze w sklepie jakąś
      zabawkę do ręki, przygląda się jej, mówi "eee, to badziew" i odkłada na półkę.
      Czasami pokusa jest silniejszasmile
      Telewizor sam sobie dozuje. Teraz latem nie ma problemu, bo do 15.00
      przedszkole, ja wracam o 17.30 i od tego momentu do 20.00 jesteśmy zazwyczaj na
      placu zabaw, jeździmy na rowerze, chodzimy na basen. Między 15.00 a 17.30
      ogląda TV i bawi się z nianią. Pozwalam młodemu oglądać nawet Cartoon Network.
      Wiele bajek sam wyłącza twierdząc, że to badziew (jego ulubione słowo). Tu
      muszę przyznać, że ja niestety uwielbian większość bajek na Cartoonach ("Ed,
      Edd i Eddi" - palce lizać, superobleśna bajeczka).
      A w dzieciństwie nie miałam prawie żadnych zabawek i nie było mi z tym dobrze.
      Telewizora w domu nie było. Z tym mi było dobrze, do dziś nie lubię oglądać
      telewizji.
      Mam natomiast przyjaciół, którzy wychowywali swoje dzieci (trójka) bardzo
      ekologicznie i rozsądnie. Zero TV, zero zabawek związanych z przemocą, zero
      cukru itp. Ich syn u nas wykradał cukier z cukiernicy jak miał cztery lata,
      karabiny budował z klocków legi i wieszaków na ubrania, pozadony przed
      telewizorem potrafi siedzieć bez przerwy wiele godzin. W szkole sprzedał
      zegarek komunijny za czekoladęsmile Jak przynoszę na plac zabaw czekoladę i
      częstuję wszystkie dzieciaki, to jestem w szoku, jak się rzucają na nią i
      walczą o każdy kawałek. Mój syn weźmie jedną kosteczkę i koniec. Ale może
      wszystko zależy od charakteru dziecka?
    • siostra_grimm Re: Brak telewizora i zabawek z wyboru 31.05.07, 12:04
      Moje dziecko z wyboru olewa szczeniaczki uczniaczki ku mojej uciesze zresztą bo
      ja też z pokolenia, któremu drewniany klocek zastępował lalkę Barbie smile
    • moninia2000 Re: Brak telewizora i zabawek z wyboru 31.05.07, 19:34
      Hej!
      Nie wiem....ja tez nie jestem za skrajnosciami. U nas jest tak: nie ma tv i
      jest super. Zobaczylismy, iz porywa tyyle czasu, ze czasem mimowolnie sie
      wlacza i nie rozmaiwa sie ani nie bawi z dzieckiem, wiec rok temu ponad
      odlaczytlismy antenet i jest tylko jako wyswietlacz bajek na dvd, odpowiednio
      wybranych przez nas i..mala 21 mies.
      Idziemy do biblioteki, mala "czyta" ksiazeczki, wypozyczamy jakas baje itp.
      Poza tym, jesli o zabawki chodzi to tez akurat najbardziej lubi pudla, lyzki,
      koszyki i kredki oraz kartki niz kolorowe zabaweczki, choc bedac u kolezanek
      chetnie szaleje z ich zabaweczkami.
      Poza tym na przykladzie synka siostry..ktory ma za duzo , ale o wieeele za duzo
      zabawek, nie sadze by to bylo dobre. Nasza mala ma tak "akurat" , ja sama
      czesto sie lapie na tym, ze kupilabym jej pol sklepu, ale po co? Nie zawsze
      mozna, nie jest to najwazniejsze. Spedzamy codziennie wieksza czesc dnia na
      dworze, na spcaerach, w parku i na placu zabaw. W domku tylko je i spismile
      Czasem obejrzy baje na dvd i chichramy sie goniac w trojke po miszkanku.
      Teraz tesciowa wpadla i hitem staly sie przejazdzki autobusem miejskim(male
      miasteczko) z babcia i rodzicami. Poza tym w parku jest jeziorko, kaczki ,
      labedzie itp, wiec mala woli to niz zabawy w domusmile
      KAzde dziecko jest jednak inne.
      Nie widze zadnej krzywdy w pozbawieniu dziecka tv, choc czasem jakas fajna baja
      tez rozwija i daje radoche!!! Nie wszystko musi byc edukacyjne tfu tfu, zgadzam
      sie w pelnismile
      Jednak zgodze sie tez z tym, iz dziecko, ktoremu nie pozwala sie na poznanie
      pewnych rzeczy potem moze zbyt silnie chciec je miec itp.. Znajomych synek tez
      zero tv i bajek, a jak usiadzie przed telewizorem to zapomina o calym swiecie..
    • 76kitka Re: Brak telewizora i zabawek z wyboru 31.05.07, 19:56
      ja podobnie wychowuję mojego szkraba. Mam telewizor, ale mały ogląda tylko niektóre wybrane przeze mnie dobranocki. Mój synek ma trzy latka i oglądać bajki lubi, ale wolę Mu właczyć Weterynarza Freda czy Franklina. Nie trawię bajek Disneya, oprócz Kubusia Puchatka, niczego nie ogląda, żadnych mini mini nie mamy. Mamy całą górę książeczek, w tym bajki po moim męzu, które są o niebo fajniejsze. Mój synek uwielbia bajkę o Pluszątkowie, o Mateuszku (bajka o magicznych słowach:proszę, przepraszam, dziękuję) i Legendy Krakowskie Kornela Makuszyńskiego (ostatnio wznowione). Ukochanym bohaterem mojego synka jest żółwik Franklin. Zabawek ma całkiem sporo, ale nie znoszę głupich zabawek i takich nie kupuję. Mamy kilka zestawów klocków lego, moim zdaniem warte są każdych pieniędzy, drewniane klocki konstrukcyjne, samochody w ogromnej liczbie, ale to ukochane zabawki mojego synka. Nie kupuję kas, sklepów, kuchni itp. jak sie bawimy w sklep lepimy towary z plasteliny, modeliny, ciastoliny, masy solnej co tam w domu jest. Kasę można zrobić z pudełka, pieniązki z masy solnej. w gotowanie bawimy się prawdziwymi garnkami. Super zabawką jest wygładzony klocek z nawierconymi otworami o różnych średnicach z doczepionymi sznureczkami róznych grubości do przewlekania, to zabawka jak znalazł dla takiego brzdąca jak Twój. My już gramy w domino, memo, Farmera, układamy puzzle. Wszystkie gry kupujemy normalne, nie trójwymiarowe i bez udziwnień. Można zrobic teatrzyk, powycinać postaci z kolorowanki, ponaklejać na słomki od napojów i dziecko siedzi jak zaczarowane. Dla dziecka ważniejsza jest zabawa niż zabawka. Po jakims czasie Twój synek sam stwierdzi, że większośc zabawek w sklepie to badziewie. Mój bardzo często wychodzi bez niczego ze sklepu z zabawkami, bo twierdzi, że tam nic dla niego nie ma. Mamy jakiś interaktywny garaż i tory do samochodzików, które mały dostał w prezencie, ale synek ma je w nosie, zabawki typu laptopy tez Go nie kręcą. te wszystkie gry i zabwki reklamowane w telewizji to też badziewie, które jest ciekawe może pięć minut (przetestowane u znajmomych). Warto czas poświęcać dziecku i dużo się z nim bawić bo naprawdę maluch wtedy robi kolosalne kroki do przodu w rozwoju i ma rozbudzoną fantazję. Mój synek zawsze znajduje język z innymi dziećmi, mimo, że w życiu Mu nie kupiłam chipsów i nie ma tych dodatków do nich, nawet nie wie co to jest. Na placu zabaw raczej nikt się nie przechwala tym co ma w domu, w przedszkolu zabawki są przedszkolne. A mój mały ma to szczęście, że Jego tata ma wiele różnych hobby, którymi zaraża małego i inne dzieci troche Mu tego zazdroszczą, nie drogich zabawek, tylko tego, że tata sam portafi zrobic samolot, który potem można puszczac na łące, zrobić latawiec, skonstruować samochodzik, który jeździ. My mieskzamy pod Warszawą i tu w okolicy naprawde jest gdzie z dzieckiem pójśc i jest co oglądać. Z okazji Dnia dziecka idziemy do kina, pierwszy raz na Franklina oczywiściesmile Przejedziemy się kolejką wąskotorową i pójdziemy na kulkowy plac zabaw. Mały nie dostanie żadnej zabawki i jestem przekonana, że nie będzie nieszczęsliwy z tego powodu.
      • demarta Re: Brak telewizora i zabawek z wyboru 31.05.07, 20:12
        76kitka napisała:

        > Nie trawię bajek Disneya, oprócz Kubusia Puchatka,

        ale to nie ty masz trawić, tylko dziecko ewentualnie smile))))
      • lucerka Re: Brak telewizora i zabawek z wyboru 31.05.07, 20:18
        76kitka, napisalas dokladnie to, o co mi chodzilo. Mam wrazenie, ze sklepy dla
        dzieci sprzedaja gotowce - gotowy teatrzyk czy wlasnie kuchnia. A przeciez
        troche kreatywnosci jeszcze nikogo nie zabilo - to wszystko mozna w domu samemu
        wymyslic.
        • demarta Re: Brak telewizora i zabawek z wyboru 31.05.07, 20:23
          lucerko można. ale te gotowce uważam za niezbędne dla mam, które mają kilkoro
          dzieci, pracę zawodową i nie mają czasu, żeby wszystko zrobić z dziećmi samemu.
          poza tym z czasem może się okazać, że twoje dziecko poczuje się gorsze bo
          zabawki rówieśników uzna za fajniejsze, może dojść do wniosku, ze nie dałaś mu
          tego, co dali rodzice jego rówieśnikom. nieważne, to jest twoja i tylko twoja
          decyzja i twoje konsekwencje.

          ale przy okazji robienia zabawek zawsze miło wspominam wakacje u mojej cioci na
          wsi. kobita miała i fantazję i inwencję i mnóstwo czasu, który spedzała ze
          swoimi dziecmi i nie pracowała, do tego na wakacje spraszała do siebie
          wszystkie dzieci z całej rodziny. jednego razu natargaliśmy do domu mnóstwo
          gliny i w piecu w wiejskiej chatce wypalaliśmy sobie kukiełki. potem ciocia, z
          zamiłowania krawcowa, produkowała ciuszki dla naszych glinianek... super sprawa
          to była!!!!
          • lucerka Re: Brak telewizora i zabawek z wyboru 31.05.07, 20:31
            Sluchaj przy wiekszej ilosci dzieci pewnie znosilabym tonami do domu plastik big_grin
            Nie zarzekam sie smile

            > poza tym z czasem może się okazać, że twoje dziecko poczuje się gorsze bo
            > zabawki rówieśników uzna za fajniejsze, może dojść do wniosku, ze nie dałaś mu
            > tego, co dali rodzice jego rówieśnikom. nieważne, to jest twoja i tylko twoja
            > decyzja i twoje konsekwencje.

            Ja akurat jestem wdzieczna moim rodzicom, ze nie robilam tego co wszystkie
            dzieci (chodzi o uczeszczanie na lekcje religii). Ja sama staram sie nie
            uzalezniac od srodowiska i nie naginam sie do jakiegos swiatopogladu tylko
            dlatego, ze wszyscy inni tak mysla.
            Z drugiej strony wiem, ze dzieci bardzo potrzebuja akceptacji wsrod rowiesnikow
            dlatego nie brne slepo w moich przekonaniach tylko zbieram cenne opinie wsrod
            moich znajomych jak i wlasnie na tym forum.
    • lucerka Re: Brak telewizora i zabawek z wyboru 31.05.07, 20:09
      Przeczytalam uwaznie Wasze wypowiedzi utwierdzilam sie w przekonaniu, ze
      pozbawiajac syna (i siebie) telewizji nie wyrzadzam mu jakiejs krzywdy.

      Co do rodzaju wybieranych zabawek mam jeszcze meza- oponenta - ktory wprawdzie
      nie mieszka z nami ale jego zdanie bardzo sie liczy. Maz podobnie jak wiekszosc
      z Was ma inne zdanie na temat zabawek niz moje. Wlasnie kupil synkowi na Dzien
      Dziecka plastikowa kosiarke do trawy.... Moze i to plastikowe g....o doczeka
      sie, pod wplywem rowniez Waszych opinii, mojej tolerancji ale nigdy akceptacji.

      Ech, bylo tu pare watkow pt. "nie jestem normalna". Chyba powinnam byla sie tam
      dopisac.
      • margarettka Re: Brak telewizora i zabawek z wyboru 31.05.07, 20:23
        mnie szczerze wnerwia przeginanie w kazda strone i ideologia.

        dla mnie dziecko moze sie bawic wszystkim, byle by to bylo dla niego bezpieczne,
        rodzice maja jakies takie wizje, ze to nie edukacyjne, to nie takie to smakie,
        kurcze to sa tylko male dzieci, dla ktorych kazda zabawka w jakis sposob
        edukuje. Zreszta eukuje, czy nie dziecko ma swietna zabawe i wydaje mi sie, ze
        na tym etapie zycia o to wlasnie chodzi. Nie lubie dopisywania do wszystkiego
        ideologii.
        jesli chodzi o tv, to nie znosze goracych przeciwnikow tv, bo uwazam, ze
        dekonstrukcja znaczen jest trudniejsza niz nieogladanie telewizji. Nie mam nic
        do ludzi, ktorzy nie chca ogladac tv, ich spraw, ale szczerze nie znosze
        wpierania tym, co ogladaja, ze to glupota, strata czasu itp. Wazne, by tv
        ogladac myslac i analizujac, to co w niej daja, bo zlo nie lezy w tv ale w braku
        nalezytej analizy podanych informacji. Wystrczy troche pomylec a dzieciom
        dobierac odpowiednie programy. Moj synek oglada dobranocki i poranna bajke dla
        dzieci, bawiac sie przy tym swietnie.
        • lucerka Re: Brak telewizora i zabawek z wyboru 31.05.07, 20:36
          > jesli chodzi o tv, to nie znosze goracych przeciwnikow tv,
          >le szczerze nie znosze
          > wpierania tym, co ogladaja, ze to glupota, strata czasu itp

          Ja nie jestem goracym przeciwnikiem TV...gdybym miala na to czas siedzialabym od
          rana do wieczora. Mieszkam sama z synem, studiuje. Ja nie wiem kiedy mialabym ta
          telewizje ogladac.
      • mamaemmy 76kitka 31.05.07, 20:24
        z przyjemnoscią przeczytałam Twój postsmile
        • mamaemmy lucerka 31.05.07, 20:39
          a tak za przeproszeniem-ile masz latsmile?
          • lucerka Re: lucerka 31.05.07, 20:50
            Mam 29 lat.
            • mamaemmy Re: lucerka 31.05.07, 21:09
              lucerka napisała:

              > Mam 29 lat.

              smile
              • beambam Re: lucerka 31.05.07, 21:11
                mamaemmy napisała:

                > lucerka napisała:
                >
                > > Mam 29 lat.
                >
                > smile
                >
                >

                Co oznacza Twoj emotikon w tym kontekscie?
                • lucerka Re: lucerka 31.05.07, 21:13
                  Sorry, nieprzelogowalam sie wink
                • mamaemmy Re: lucerka 31.05.07, 21:24
                  usmiech?
                  • lucerka Re: lucerka 31.05.07, 21:28
                    Wiem, ze to usmiech. Myslalam tylko, ze ma jakiej glebsze znaczenie.
                    • demarta Re: lucerka uważaj 31.05.07, 21:29
                      mamaemmy chyba cię podrywasmile)))) nie ma nic nie znaczacych uśmiechów smile))))
                      • mamaemmy Re: lucerka uważaj 31.05.07, 21:39
                        demarta napisała:

                        > mamaemmy chyba cię podrywasmile)))) nie ma nic nie znaczacych uśmiechów smile))))

                        hahaha,bosze dobrze,że to moj mąz nie przeczytałtongue_outPP
                        Bo ostatnio za duzo się chyba usmiecham do ludzitongue_out
                        jeszcze by sobie inne usmiechy przypomniałsmile)
                    • mamaemmy Re: lucerka 31.05.07, 21:40
                      lucerka napisała:

                      > Wiem, ze to usmiech. Myslalam tylko, ze ma jakiej glebsze znaczenie.

                      sympatyczny usmiechsmile
                      Ja po prostu lubię ludzismile

                      no,może nie wszystkich,ale większośćsmile
                      • demarta mamaemmy 31.05.07, 21:42
                        ale wiesz, zanim sie uśmiechnełaś zapytałaś o wiek..... czyli lubisz ludzi w
                        określonych widełkach wiekowych znakiem tego smile)))))))

                        dlatego ja w życiu ci sie nie przyznam ile mam lat smile)))))
                        • mamaemmy Re: mamaemmy 31.05.07, 21:58
                          hehe,masz racje-od 29-33 tongue_outPP
    • zukov Re: Brak telewizora i zabawek z wyboru 31.05.07, 21:22
      Moja znajoma artystka dosłownie i w przenośni ( z wykształcenia artysta
      plastyk ) o dużej wyobrazni, wrażliwości i bardzoo ekologicznych poglądach na
      życie ,założyła sobie że jej dziecię nie bedzie oglądało tv, Żadnych
      kolorowych "tandeciarskich" zabawek, żadnych plastikowych wynalazków
      wyciągajacych pieniądze z portfeli rodziców.Bo to toksyczne, ogłupiające i
      otępiające wyobrażnie dziecka. A juz Barbi!!!!!! - "szowinistyczna zabawka
      sfrustrowanych". No i tak dziecię jej rosło na drewnianych klockach, ziarenkach
      fasoli, sznureczkach, kamyczkach itp. Wszystko to było pięknie i ładnie i
      ekologicznie i inspirująco- i pedagogiczne do czasu. Do czasu aż dzięcię poszło
      do przedszkola. A tam....kolorowe klocki, misie, wcale nie szmaciane lalki z
      gałganków tylko najprawdziwsze kolorowo plastikowe wystylizowane modne lale. No
      i co dziecię zrobiło - rzuciło sie jak mały dzikus na te cuda, dajac w zęby
      każdemu dziecku, które sie chciało do nich zbliżyć. Zabierała wszystko co
      kolorowe i błyszczące pozostałym przedszkolakom, zapominajac o fasolkach,
      szarych drewnianych klockach i reszcie tych inspirujących "zabawek", które
      miała w domu. Problem trwał trochę, mała miała duże problemy w przedszkolu i z
      adaptacja i kontaktem z dzieciakami. To taki bardzoo skrajny przykład, tak jak
      skrajne poglądy GŁOSIŁA ( czas przeszły )smile)) moja znajoma. Potem długo biła
      sie w pierś mówiąć "mea culpa". Potwierdza sie moim zdaniem stwierdzenie ze
      przeginanie w żadna ze stron nie jest dobre.Pozdrawiam.
    • lucia74 Re: Brak telewizora i zabawek z wyboru 31.05.07, 22:00
      Przeczytałam uważnie cały wątek. Moim dziecom kupowałam zabawki typu klocki
      zarówno drewniane jak i plastikowe, puzzle, kredki, malowanki. Telewizję
      dozowałam, oglądali bajki wyłącznie na DVD króre przeszły moja cenzurę. Dużo im
      czytam. Budowali, układali, rysowali mając dwa - dwa i pół roku. Cały dzień są
      na dworze,znają nazwy większości roślin rosnących w ogrodzie, podlewają, karmią
      koty itd. Mają palstikowe kosiarki, taczki ale myślę, że nie ma nic złego w
      tym, że koszą trawę razem z tatą. Za miesąc ( bliźniaki ) kończą trzy lata i
      zabawki ich nie interesują, drewniane musiałam schować bo się nimi tłuką a po
      obejrzeniu czerwonego kapturka ich ulubioną zabawą jest strzelanie do wilków,
      pistoletem jest cokolwiek. Kuypowałam im wyłącznie ( tak mi się przynajmniej
      wydaje ) edukacyjne zabawki, nigdy nie obejrzeli bajki na kablówce a mimo to
      cały dzień się tłuką, popychają, strzelają. Nie wiem sama gdzie popełniłam
      błąd a może to zależy od charakteru dziecka.
      • triss_merigold6 Nigdzie 01.06.07, 09:32
        Nigdzie zapewne nie popełniłaś błędu. Mój 2,5 latek nie ma zabawek militarnych,
        nikt z nim agresywnych zabaw nie trenował. Pistolet zrobił sam z klocków (jak
        lego tylko trochę inne wymiary) i strzela, do wszystkiego. Chodzi do
        żłobkoprzedszkola, na plac zabaw i obserwuje inne dzieci, to wystarczy.wink
        Będzie nieco starszy to dostanie jakiś karabin czy coś w militarnego.

        Umówmy się: wszystkie dzieci a już na 100% wszyscy chłopcy strzelają, bawią się
        w wojny, walki, ataki, ucieczki. WSZYSCY. To trening zachowań społecznych i
        kontrolowania agresji (tak w dużym uproszczeniu). Zabawy inscenizowane
        przedszkolaków zawierają mnóstwo reguł, jest podział ról, wymiana ról.
        Chlopcy się biją i bić będą, ważne żeby to kontrolowali i tłukli się z
        zachowaniem reguł - bez kopania w brzuch, głowę, bez używania ostrych narzędzi.
        Chłopak, ktory nie potrafi fizycznie się przeciwstawić innym, zawsze ucieka od
        bójek będzie wśród rówieśników na kiepskiej pozycji.
        • melka_x Re: Nigdzie 01.06.07, 10:09
          Zgadzam się z Triss.

          A do założycielki wątku - masz taki pogląd na wychowanie dzieci i nie ma w tym
          nic złego. Może jak dziecko będzie starsze i zacznie odczuwać, że poprzez brak
          pewnych zabawek odstaje od rówieśników to coś bym zmieniła, ale na razie po co?
          1.5 rocznemu dziecku wystarczy kilka drewnianych zabawek. Mój - w tym samym
          wieku - ma mnóstwo piszczącego plastiku - głównie prezenty - i pewnie właśnie
          dlatego, że ma, rzadko się nimi bawi. Woli nasze rzeczy (garnki, durszlaki,
          piloty, klucze, mopy etc). A ja zdecydowanie wolę zabawki, które rozwijają
          wyobraźnię.
          A zdania w rodzaju 'żaden przechył nie jest dobry' biorąc pod uwagę, że mówimy
          o 1.5 rocznym dziecku, IMHO są wynikiem nieumiejętności pogodzenia się z tym,
          że ktoś może dziecko wychowywać inaczej niż mytongue_out oraz przewrażliwienia na
          zasadzie; jeśli ktoś twierdzi, że jego dziecko nie dostaje pewnych zabawek
          (słodyczy, nie ogląda TV) to na pewno chce mi dopiec, że ja daję, więc będe się
          bronićwink
          • triss_merigold6 Re: Nigdzie 01.06.07, 10:28
            Wiesz, pamiętam, że mój jak miał 1,5 roku to też przechodził fazę "garnki,
            durszlaki, sitka, łyżki, szczotka - zmiotka", teraz się bawi najchętniej
            samochodami (wszelkie pojazdy) i klockami + zestawami do piaskownicy.
            Telewizji nie oglądał do ok. 2 roku życia, teraz ogląda mini mini.
            Nie mam stresu, że muszę wychować dziecko z określonym podejściem do szeroko
            pojętej konsumpcji.wink
            • melka_x Re: Nigdzie 01.06.07, 12:18
              Toteż ja nie mam wątpliwości, że jak będzie starszy to się zmieni. I pisałam,
              że w przypadku przedszkolaka inaczej bym postępowała, bo starsze dziecko chce
              mieć to co rówieśnicy, a prohibicja raczej wywoła przechył w drugą stronę.
              Dopóki dziecko nie ma jednak 2 lat nie widzę nic złego w tym, że ma niewiele
              zabawek.
              Nie mam stresu w kwestii konsumpcji, bo ja tam uważam, że konsumpcja jest
              lokotomywą gospodarki, alterglobaliści śmieszą moją liberalną duszęwink.
              Natomiast uważam, że warto dziecku kupować zabawki, które rozwijają wyobraźnię.
    • jusytka Współczuję dzieciom takich restrykcji 01.06.07, 10:30
      Nie jetem absolutnie za tym, by 1,5 rocze dziecko sadzać przed TV, ale uważam,
      że brak TV w domu i zabawek z wyboru to sytuacja chora. Efekt tego może być
      taki, że dziecko gdy wyrwie się z takiego restrykcyjnego domu, będzie korzystać
      z tego bez umiaru. Ważniejsze jest aby UCZYć DZIECI UMIARU w korzystaniu z TV
      oraz racjonalnego podejścia, by potrafiło opglądać selektywnie, a nie wszystko
      jak leci...
      • lucerka Re: Współczuję dzieciom takich restrykcji 01.06.07, 10:40
        Nie mam telewizora nie z powodu dziecka tylko z powodu braku czasu. Moge dziecku
        odtwarzac DVD. Czy, Twoim zdaniem, powinnam teraz kupic telewizor specjalnie dla
        syna po to by

        > UCZYć DZIECI UMIARU w korzystaniu z TV
        > oraz racjonalnego podejścia, by potrafiło opglądać selektywnie, a nie wszystko
        > jak leci...

        ????
        • triss_merigold6 Re: Współczuję dzieciom takich restrykcji 01.06.07, 10:44
          Przepraszam, życia nie znasz? Dziecko będzie starsze, będzie odwiedzać
          znajomych i patrzeć w tv jak sroka w gnat jeśli trafi do domu w którym tv
          chodzi non stop.
          • lucerka Re: Współczuję dzieciom takich restrykcji 01.06.07, 18:50
            Ale ja nie mam nic przeciwko, zeby ogladal. Ja tyko napisalam, ze nie posiadam
            tego sprzetu.
      • melka_x Re: Współczuję dzieciom takich restrykcji 01.06.07, 12:20
        Nie ma żadnego powodu, by półtaroczne dziecko uczyć oglądać telewizję. Za to
        jest kilka przeciw.
      • agnieszkas72 Re: Współczuję dzieciom takich restrykcji 01.06.07, 17:04
        Biorę pod uwagę moje własne doswiadczenia:dzieci kompletnie nie traktują braku
        telewizora czy pewnych zabawek jako restrykcji.Po prostu każda rodzina
        kształtuje swoje własne modele spędzania wolnego czasu.Ja biorę książkę lub
        siadam przed kompem,moje dzieci biorą książkę,siadają przed kompem,budują z lego
        czy rysują.Albo sporządzają eliksirysmile.Nie widzę żadnych negatywnych skutków
        braku w domu tv czy selekcjonowania zabawek.Więc nie przesadzaj z tymi
        restrykcjami i ich destrukcyjnym wpływemwink.
        • agnieszkas72 Mój poprzedni post-do jusytki nt 01.06.07, 17:08
    • mynia_pynia Re: Brak telewizora i zabawek z wyboru 01.06.07, 12:41
      A w dobie komputerów, palmtopów, komórek dam dziecku liczydło ołówek i
      temperówkę na żyletkę niech rozwinie swoją wyobraźnie wink.

      Moim zdaniem dziecię będzie odstawało od rówieśników o jakieś 100 lat wink

      Powodzenia.
      • melka_x Re: Brak telewizora i zabawek z wyboru 01.06.07, 15:33
        > A w dobie komputerów, palmtopów, komórek dam dziecku liczydło ołówek i
        > temperówkę na żyletkę niech rozwinie swoją wyobraźnie wink.

        Z faktu istnienia komórek i kompów wynika jakaś konkretna potrzeba sadzania
        półtoroczniaka przed telewizorem?

        > Moim zdaniem dziecię będzie odstawało od rówieśników o jakieś 100 lat wink

        Straszne, jak wiadomo 1.5 roczne dzieci streszczają sobie w piaskownicy odcinki
        teletubisi, a z nieobecnymi rówieśnikami porozumiewają się netem lub
        komórkami . 18miesięczne dziecko bez TV jest niewątpliwie odcięte od
        cywilizacji, biedny dzikusekwink))
        • lola211 Re: Brak telewizora i zabawek z wyboru 01.06.07, 16:32
          Melko, ale zakladajac ze podejscie matki sie nie zmieni(bo i z jakiego powodu)
          rzeczywiscie tak moze byc- brak umiejetnosci poslugiwania sie gadzetami, z
          ktorymi reszta styka sie na codzien.

          --------------------------------------------------------------
          Człowiek mądrzeje z wiekiem. I zwykle jest to wieko od trumny.
          • agnieszkas72 Re: Brak telewizora i zabawek z wyboru 01.06.07, 16:51
            Chyba lekko przesadzasz.Telewizora w domu nie mamy-przy okazji pobytów u
            tesciowej nawet mój dwulatek nauczył się już operowac pilotem.Takie rzeczy
            chwytają błyskawicznie.Brak telewizora nie wyklucza korzystania z komputera czy
            komórki.Gdyby moje starsze dzieci szlochały rozpaczliwie,że nie mają o czym
            rozmawiac z kolegami i czują się wyobcowane,natychmiast telewizor bym kupiła.Ale
            radzą sobie dobrze bez niego,my z mężem również nie korzystamy,więc ma razie
            zakupu nie planujemy.
          • melka_x Re: Brak telewizora i zabawek z wyboru 01.06.07, 16:52
            Lola ale matka wyraźnie napisała, że uważa, że dziecko jest jeszcze za małe na
            oglądanie bajek. Z tego nijak nie wynika, że zamierza dziecku zabraniać
            oglądania filmów do 18tkiwink.
            No naprawdę nie rozumiem podejścia, że 18miesięczne dziecko ma się uczyć umiaru
            w oglądaniu TV, a takie były tu głosy. Śmiem twierdzić, że w tym wieku dziecku
            telewizor nie jest do niczego potrzebny (zaznaczam, że sama mam TV, nie
            gardłuję we własnej sprawiewink. Po prostu kolejny wątek udawadniający jak
            większość ludzi strasznie drażni, że ktoś może żyć inaczej.
            • wieczna-gosia Re: Brak telewizora i zabawek z wyboru 01.06.07, 17:35
              nie mialam TV 9 lat. a po 9 latach nagle kupilam. Moja najstarsza jest
              telemaniaczka (tv w domu nie bylo), moja mlodsza olewa TV, a i w kinie miala
              klopoty do jakis 10 lat zeby sie kupic (TV w domu nie bylo), moja trzecia olew
              TV (TV w domu juz byl cale jej zycie) moja 4 przykleja sie do ekranu i oglada
              wszystko (TV w domu byl) moj najmlodszy lubi, ale tylko pewne bajki poza tym
              olewa (TV w domu byl).

              Slowem nie obserwuje kompletnie zadnych analogii pomiedzy zachowaniem moich
              dzieci a obecnoscia lub nie TV w domu. Jedni gapia sie bardziej a inni gapia sie
              mniej smile
              nie zauwazylam tez by moje dzieci mialy klopoty z rowniesnikami z tego powodu ze
              TV w domu nie bylo. Teraz tez nie maja z tego powodyu ze jest smile
            • lola211 Re: Brak telewizora i zabawek z wyboru 01.06.07, 18:47
              Ja tez tv nie ogladam, a dziecku reglamentuje.
              Mnie jednak bardziej chodzi o to podejscie do zabawek- tu nie chodzi o wiek
              dziecka.Poglady prezentowane przez autorke watku sa jasne- plastik to
              badziewie, wiekszosc zabawek oglupia, kupuje tylko te "wartosciowe".
              Takie poglady glosza takze matki starszych dzieci- dla nich wszelkie gadzety i
              barbie sa wymyslem szatana.Beda kupowac dziecku puzzle, gry, klocki, a zaden
              kiczowaty reklamowany produkt nie bedzie mile widziany.

              Zgadzam sie w zupelnosci iz 1,5 roczniak nie potrzebuje tv.Ale plastikowe
              głupotki? Czemu nie?
              • lucerka Re: Brak telewizora i zabawek z wyboru 01.06.07, 18:54
                > Zgadzam sie w zupelnosci iz 1,5 roczniak nie potrzebuje tv.Ale plastikowe
                > głupotki? Czemu nie?

                No toz dostal dzisiaj plastikowa kosiarke uncertain Przeciez napisalam, ze wyrobie
                sobie tendencje do tolerancji tych plastikow wink
                • ania.silenter Re: Brak telewizora i zabawek z wyboru 01.06.07, 18:58
                  lucerka napisała:

                  > > Zgadzam sie w zupelnosci iz 1,5 roczniak nie potrzebuje tv.Ale plastikowe
                  > > głupotki? Czemu nie?
                  >
                  > No toz dostal dzisiaj plastikowa kosiarke uncertain

                  Co z tymi kosiarkami? Moja Ada (2 lata) w Praktikerze przyczepiła się do
                  takowej i koniec. Teraz chodzi po ogrodzie i kosi zawzięcietongue_out.
          • lucerka Re: Brak telewizora i zabawek z wyboru 01.06.07, 18:58
            Lola, ja nie jestem matka ekologiczna pt. technika to samo zlo. Zainwestowalam w
            laptopa i inne nowinki techniczne zeby zoptymalizowac moje male "gospodarstwo".
            Jestem samotna matka i zyje w nabardziej biurokratycznym kraju na swiecie.
            Prawie WSZYSTKO zalatwiam przez internet i ew. fax. Od telefonii, przez przelewy
            po roznego rodzaje zlecenia. Moje dziecko bedzie moglo korzystac z laptopa i
            innych jak bedzie starsze.
      • lucerka Re: Brak telewizora i zabawek z wyboru 01.06.07, 18:53
        Mam swietnie wyposazonego laptopa nowszej generacji. Myslisz, ze bedzie odstawal?
    • rene-76 Re: Brak telewizora i zabawek z wyboru 01.06.07, 19:40
      jesli chodzi o telewizję to chyba nic nie tracisz nie oglądając jej-nic
      ciekawego tam nie znajdziesz-a zabawki to już kwestia wyboru rodziców i tu nic
      nam do tego
      • twojasasiadka Re: Brak telewizora i zabawek z wyboru 01.06.07, 20:51
        z tv bym nie demonizowaławink skoro jak mówisz masz dvdwink
        dziecko może oglądać w takim razie wybrane przez Ciebie bajki kiedy będzie
        starsze.Natomiast Twoje podejscie do zabawek mnie trochę dziwi...dzieci przede
        wszystkim chcą się bawićsmile))ja rozumiem,że klocki (i to w dodatku drewniane)
        rozwijają..ale chyba są trochę nudne-prawda?
        no wyobraź sobie,że w wolnej chwili ktoś zabrania Ci korzystania z takich
        dobrodziejstw jak net i wręcza Ci kordonek wełny i szydełko mówiąc że w czasach
        jego młodości netu nie było i on nie czuje się przez to uboższy od resztywink...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja