czy moja przyjaciółka jest w porzadku?

31.05.07, 13:49
W tym samym roku brałysmy slub. Ja w czerwcu, ona we wrezśniu. Wiedziałą ze
ją zaproszę, a ja liczyłam ze ona mnie.
Moj maż nawet po weselu zawiozl ja na egzamin(na poprawiny wrócila sama), bo
tak zalezalo jej aby byc na slubie.
Za to jak ona brala slub to dala tylko zawiadomienie(normalnie jakby ktos mi
w twarz strzelil), tlumaczac sie ze robia tylko obiad w restauracji.
Tak sie zastanawiam, ze to nie fair, bo moja druga przyjaciólka wiedziala ze
nie bedzie ja stac, to od razu powiedziala sluchaj nie zapraszaj mnie , bo ja
nie bede mogla zaprosic ciebie.
    • justi54 Re: czy moja przyjaciółka jest w porzadku? 31.05.07, 13:54
      Niektóre rzeczy w życiu wydają nam się tak oczywiste, że kiedy nie spełniają
      się nasze oczekiwania to cierpimy podwójnie. Też tak miałam w młodości, ale po
      kilku nauczkach wyluzowałam i sama też robię co chcę a nie co wypada lub
      oczekują inni.
    • iwoniaw A czy ty jesteś w porządku? 31.05.07, 13:55
      Nazywasz ją przyjaciółką, a zaprosiłaś ją na wesele tylko dlatego, że liczyłaś
      na rewanż?
    • syriana Re: czy moja przyjaciółka jest w porzadku? 31.05.07, 13:55
      to zależy

      jeśli rzeczywiście robiła tylko obiad dla rodziców + świadków, to dla mnie jest ok
      jeśli zaś na tym obiedzie większe grono się pojawiło to już mniej

      teraz możesz się zastanowić, czy to, że ona jest Twoją przyjaciółką,
      automatycznie określa Ciebie jako przyjaciółkę jej
      • syriana Re: czy moja przyjaciółka jest w porzadku? 31.05.07, 13:57
        no i dziwne mi się takie umowy w przyjacielskim podobno gronie wydają "mnie nie
        zapraszaj, bo nie będzie mnie stać na rewanż u ciebie"
        • roza120 Re: czy moja przyjaciółka jest w porzadku? 31.05.07, 13:58
          wydaje mi sie ze jestem ok, znamy sie od zerówki a mamy po 26 lat to dla mnie
          oczywiste ze ona byla na
          moim slubie


          • syriana Re: czy moja przyjaciółka jest w porzadku? 31.05.07, 14:00
            wiesz, ale różnie ludzie odbierają wzajemne relacje
            dla Ciebie ona może być najbliższą przyjaciółką, ale Ty dla niej może jesteś na
            którymś tam miejscu dopiero

            jeśli rzeczywiście blisko jesteście, czemu z nią tego nie wyjaśniłaś?
    • anulka-m6 Re: czy moja przyjaciółka jest w porzadku? 31.05.07, 13:58
      A mam pytanko? Czy Twoja przyjaciółka jeszcze przed Twiom ślubem wspominała coś
      że nie bedzie robić wesela itp, czy mówiła coś o ilości osób zaproszonych i czy
      wogóle rozmawiałyscie na ten temat
      Według mnie to albo poprostu coś sie mogło stać np jak8ies kłopoty finansowe z
      powodu których nie robi wesela albo niewiem co.
      Troszke mi sie to wydaje niesmaczne jej zachowanie ale niemoge osądzać nie
      zanjąc sprawy i Twojej przyjaciółki.
      Ale jeśli zrobiła to umyślnie to na sam ślub do kościoła na Twoim miejscu bym
      poszła, tego Ci nikt zabronić nie moze a po ślubie ... złożysz jej zyczenia i
      pójdziesz do domu.
    • bacha1979 Re: czy moja przyjaciółka jest w porzadku? 31.05.07, 13:59
      Żartujesz prawda???
      Dawałaś zaproszenie licząc na rewanż.
      I masz pretensje, że nie dostałaś zaproszenie w sytuacji, gdy ona robiła jakieś
      zapewne skromne przyjęcie dla najbliższych??
      Co innego gdyby to było większe wesele, ale tak?
      Nigdy nie zrozumiem osób, które w ten sposób kalkulują.
    • chipsi Re: czy moja przyjaciółka jest w porzadku? 31.05.07, 14:00
      Rozumiem że ci przykro i że się przeliczyłaś. Czego jednak oczekiwałaś od
      swojej przyjaciółki? Że nie przyjdzie na Twoje wesele? Zaprosiłas ją tylko dla
      rewanżu, by sama iść na wesele? Nie mozesz mieć do niej pretensji za to że nie
      może zrobić takiego wesela jak Ty i nie może Was zaprosić. Nie było Ci przykro
      że druga przyjaciółka nie przyszła do Ciebie? Takie to wszystko "do oddania".
      Nieładnie.
      • chipsi Re: czy moja przyjaciółka jest w porzadku? 31.05.07, 14:03
        No chyba że na Wasze wesele przyjaciółka przyszła bez prezentu z hasłem "za to
        przyjdziecie na moje wesele" smile
    • mikita10 Re: czy moja przyjaciółka jest w porzadku? 31.05.07, 14:00
      A ja się zastanawiam co z tą "drugą" przyjaciółką? Faktycznie nie zaprosiłaś
      jej, bo ona nie mogła zaprosić Ciebie?

      A co "pierwszej" przyjaciółki" to jak w poście powyżej jeżeli tylko najbliżsi
      to OK.

      A wogóle to nic nie rozumiem, przyjaciółka (napisałaś przyjaciółka, a nie
      koleżanka, czy znajoma) bierze slub we wrześniu, a Ty w czerwcu nie wiesz czy
      to jest tylko przyjęcie, czy wsytawne wesele? Takie rzeczy chyba się wcześniej
      planuje
    • miacasa Re: czy moja przyjaciółka jest w porzadku? 31.05.07, 14:03
      jeśli lubisz ją, to idź na jej ślub i szczerze, z całego serca życz jej
      wszystkiego najlepszego
      życie długie, nie warto głupotami się przejmować, ślub mija i nie jest az taki
      ważny dla postronnych, ona tez pewnie niezręcznie się czuje, nie warto
      zagęszczać atmosfery dąsami
    • roza120 Re: czy moja przyjaciółka jest w porzadku? 31.05.07, 14:03
      to bylo tak, miala brac slub koscielny, ale jej facet rozmyslil sie (za namowa
      mamusi) i wzieli tylko cywilny. Wydaje mi sie ze liczyla po cichu z ebedzie
      swiadkowa, niestety wybralam inna przyjaciolke, bo byla bardziej religijna i
      chciala czytac podczas mszy psalm o milosci... Fakt niedomowienie.
      Tak, tamta przyjaciolka nic nie wspominala o weselu.
    • abosa Re: czy moja przyjaciółka jest w porzadku? 31.05.07, 14:05
      na swoje wesele zaprosiłam kilka koleżankek (bardzo, bardzo dobrych), część z
      nich po ślubie, część przed; u niektórych byłam, u innych nie (bo wesele było
      mniejsze), tyle że gdy robiłam listę gości, to nie miało kompletnie żadnego
      znaczenia;
    • dirgone Re: czy moja przyjaciółka jest w porzadku? 31.05.07, 14:09

      Jeśli robiłaby weselicho na 150 osób, to faktycznie, głupio. Ale jeśli obiad dla
      rodziców, babci i dziadka, no to autorko postu - zastanów się nad sobą. Dla mnie
      ważne by było, żeby w dniu ślubu byli ze mną bliscy ludzie, bo to jest MIŁE, a
      nie żeby byli ci, którzy mi się odwdzięczą.
      Ja bym się poczuła, jakbym dostała w twarz, gdyby moja przyjaciółka powiedziała,
      że do mnie nie przyjdzie, bo sama nie będzie mogła mnie zaprosić. To dopiero by
      wybitnie o mnie źle świadczyło.
    • rita75 Re: czy moja przyjaciółka jest w porzadku? 31.05.07, 14:10
      Tak sie zastanawiam, ze to nie fair, bo moja druga przyjaciólka wiedziala ze
      > nie bedzie ja stac, to od razu powiedziala sluchaj nie zapraszaj mnie , bo ja
      > nie bede mogla zaprosic ciebie.


      dziwne to twoje towarzystwo...kochajmy sie jak bracia- liczmy sie jak Zydzi.
    • g0sik Re: czy moja przyjaciółka jest w porzadku? 31.05.07, 14:29
      > Tak sie zastanawiam, ze to nie fair, bo moja druga przyjaciólka wiedziala ze
      > nie bedzie ja stac, to od razu powiedziala sluchaj nie zapraszaj mnie , bo ja
      > nie bede mogla zaprosic ciebie.


      Dobrze rozumiem - gdybyś wiedziała, że ona Cię nie zaprosi to też byś jej nie
      zaprosiła?

      Podaj swoją definicję przyjaźni...
    • nulka83 Re: czy moja przyjaciółka jest w porzadku? 31.05.07, 14:32
      Aż mi ciśnienie podniósł twój post a takie miałam niskie, dzięki. A wracając do
      tematu, ja jak brałam ślub to robiłam tylko przyjecie w domu dla najblizszej
      rodziny -15 osób, tydzień po mnie slub brała moja przyjaciółka- weselicho na
      180 osób, i mimo, że ode mnie dostała tylko zawiadomienie, zaprosiła mnie na
      slub, nie wyobrazam sobie zebym miała jej odmówic bo ja jej nie zapraszałam,
      kupiłam prezent, i na dodatek nocowałam u niej. dziwne masz podejscie,pozdrawiam
    • ewcia1976 Re: czy moja przyjaciółka jest w porzadku? 31.05.07, 14:33
      JA miałam małe wesele - 23 osoby z nami, tylko rodzina.Przed ślubem i po byłam
      na kilku weselach osób, których nie zaprosiłam. Moja przyjaciółka była na moim
      ślubie przypadkiem. Przyszła z kwiatami okazało sie, że jest jeszcze wolne
      miejsce więc zaprosiłam ją pod kościołem (ja byłam na jej ślubie 5 lat
      wcześniej). Dlatego nie rozumię twojego rozgoryczenia. Każdy powinien robić
      wesela na jakie go stać i jakie lubi.
    • marghe_72 Re: czy moja przyjaciółka jest w porzadku? 31.05.07, 14:34
      Rózo.. przykro czytać to co napisałaś
      Nie tak wygląda przyjaźń..
      to Ty nie jesteś w porządku
    • kropencjaa Re: czy moja przyjaciółka jest w porzadku? 31.05.07, 14:35
      ale to było w zeszłym roku chyba, tak??
      Nadal Cię to boli??
      • sebaga Re: czy moja przyjaciółka jest w porzadku? 31.05.07, 14:42
        nie rozumiem Cię zupełnie. I będę kolejną osobą która zapyta: nie zaprosiłabyś
        jej wiedząc, że ona Ciebie nie zaprosi?? Z Twojego postu właśnie to wynika.
        Niestety..
    • kajoa Re: czy moja przyjaciółka jest w porzadku? 31.05.07, 14:39
      Hmm...zawsze mi się wydawało że na ślub zaprasza się te osoby z którymi czyjemy
      więź, z którymi chcemy się podzielić naszą radością w tym dniu, na których
      wsparcie i sympatię możemy liczyć a nie dlatego że nas "odproszą". To czy dana
      osoba znajdzie się wśród gości weselnych to już kwestia naszych możliwości
      finansowych. Jeśli mamy z czego robimy wesele na 150 osób, jeśli nie - obiad
      dla naprawdę najbliższej rodziny. Bywałam i bywam na weselach mimo że sama
      miałam tylko obiad dla rodziny. Czy to oznacza że zachowuję się nieelegancko?
      Że powinnam odmawiać, no bo przecież u nas nie byli??? Czasami mam wrażenie że
      w takich wszystkich zabawach to nie chodzi o wspólne świętowanie tego dnia
      tylko o to co wyciąga się w kopertach zza pazuchysad(
    • default Re: czy moja przyjaciółka jest w porzadku? 31.05.07, 15:35
      Łomatko.
      Szczęka mi opada jak czytam coś takiego. Nie w porządku to chyba jest coś z
      Twoją głową, dziewczyno.
    • monia145 I jak tu się nie dziwić?:)))))))))))))n/t 31.05.07, 15:37

    • net79 Re: czy moja przyjaciółka jest w porzadku? 31.05.07, 16:02
      każdy zaprasza chyba tylu gości na ilu go stac i z pobudek raczej typu, bardzą
      chcę, żebyś była, a nie jako odbicie piłeczki, ty u mnie - ja u ciebie. To jest
      chyba bardziej nie w pożądku. Niezależnie czy którąkolwiek z moich przyjacióek
      byłoby stac zaprosić mnie, ja bym zaprosiła ją , jesli mnie byłoby na to stać...
      Nie widzę, żadnej zalezności w tym co piszesz. Cieszyłaś się tym, że była u
      Ciebie, dobrze się bawiłyście? ? ? Tak to zapamiętaj,. a po jej skromnym slubie
      w restauracji pewnie dla najbliższej rodziny,zuć pomysł żeby to opić jak już
      mężem się naciesz w babskim gronie najlepsiejszych przyjaciółek... Życie jest
      zbyt krótkie, żeby obrażać się za pierdoły i przejmować konwenansami smile)) Głowa
      do góry i szczeże życz jej szczęścia i naciesz oczy widokiem księżniczki na
      jedną noc...
    • iwonag25 Re: czy moja przyjaciółka jest w porzadku? 31.05.07, 20:45
      Nie czytałam wszystkich wątków, wiec przepraszam jeśli się powtórzę.
      Mogę sie wypowiedziec bo bylam w podobnej sytuacji, aczkolwiek gorszej.
      Mielismy przyjaciela, byl naszym swiadkiem na slubie, wszystko ukladalo sie ok.
      Ktoregos dnia poszlismy do niego i jego dziewczyny w odwiedziny i zdziwily mnie
      obraczki na palcach. Okazalo sie ze miesiac wczesniej wzieli slub i nic nam nie
      powiedzieli. Pozniej dowiedzielismy sie ze od tygodnia juz mają dzidziusia w
      domu (ona urodzila). Tez nam nie powiedzieli. Z poczatku zrobilo nam (w
      szczegolnosci mi) przykro, bo przyjaciele tak nie powinni postepowac. Ale gdy
      ochlonelam pomyslalam, ze widocznie moze tacy są, albo mieli swoje powody i nie
      należy z tego powodu skreślać przyjaźni. I tak drogi nam sie rozeszly ale z
      powodu ich pracy (nigdy ich nie ma w domu). Od tamtej pory zaczelam olewac
      takie zachowania.
    • lizavietta Re: czy moja przyjaciółka jest w porzadku? 31.05.07, 23:00
      twój wątek mnie zaskoczył.............
      nie wiem co napisać, dziewczyny już napisały....
      jak mozna coś robić dla "bliskiej" osoby i oczekiwać "zapłty", "rewanżu"?
      dziwne dla mnie...

      robię co chcę , zaprosiłam tych gości, których chciałam bez zastanawiania się
      czy oni mnie zaproszą w przyszłości..
      sad
      bo różne są sytuacje, różne priorytety, nie liczę na to, ze kazdy z moich gości
      zaprosi mnie na swój ślub bo to chyba chore by było...
    • mijaczek Re: czy moja przyjaciółka jest w porzadku? 31.05.07, 23:05
      juz dawno nie czytalam takiego sucharu.
      wkurza m nie cholernie to zapraszanie na sluby, wesela, liczenie na zwrot
      kosztow w prezentach, kto ile wlozyl w koperte, co przyniosl, ile zdjal, ile
      wodki wyniosl do domu. wkurza i tyle.
      "nie zapraszaj mnie, bo ja cie nie bede mogla zaprosic" - to zart, prawda?
      a ty oczywiscie zgodzilas sie z kolezanka i nie zaprosilas, tak?
Pełna wersja