szapobacha
01.06.07, 23:23
OK,moj mąz łatwy nie jest, ale przynajmniej moge powiedziec o nim, że ma
jaja. Muszę się wysilić, żeby być jego partnerką. Miałam kiedyś paru osiołków
beznadziejnie zakochanych, nasze związki trwały maksymalnie miesiąc.
Jak widzę w oczach faceta poddanie, to uciekam. Mężczyzna to musi być
wyzwanie. U nas trzeszczy, iskrzy, czasem się pali, ale ogień cały czas jest.
Czasem mnie wkurza na maksa, czasem jeden jego komplement robi ze mnie
najszczęśliwszą kobietę na świecie, czasem jeden seksowny wieczór napędza
mnie na cały tydzień........