jak się czujecie nie pracując?

02.06.07, 10:31
jestem teraz na macierzyńskim, potem biorę urlop a od września wychowawczy,
aż córeczka skończy rok. problem w tym, że w ogóle mi się nie chce iść do
pracy.nie jestem żadnym leniem. pracując nie brałam zadnych zwolnień, nie
wychodziłam z pracy na zakupy itp, był czas, że pracowałam po 12 godz.(w
poprzedniej pracy)po prostu bardziej podoba mi się siedzenie z dzieckiem w
domu, co moim zdaniem w ogóle nie jest nudne. problem polega na tym, że po
prostu czuje wewnętrznie, że ogólnie społecznie kobieta siedząca w domu to
trochę taki ,,nikt", teraz jest taka presja na rozwój zawodowy. skończyłam
studia, potem podyplomowe, jakies kursy językowe itp a nie jestem w stanie
wyobrazić sobie jak można porządnie godzić rolę matki i pracownicy na cały
etat. boję się, że rodzina za parę lat będzie mnie lekceważyć, nie będę miała
swoich pieniedzy a jak tu np. powiedzię mężowi: kochanie daj mi parę groszy,
bo sa twoje imieniny i chciałam ci kupić prezent? boję się też, ze za pare
lat trudno mi będzie znależć pracę, bo wiecie w ogóle nie mam ochoty wracać
do aktualnej, niedobrze mi się robi na myśl o tej durnej firmie.na koniec
dodam, że w mojej rodzinie wszystkie kobiety oprócz teściowej pracują, a w
opinii mojego męża i tescia, takie siedzenie w domu teściowej przestało
służyć. czy może któraś z was ma podobne odczucia, a może wręcz przeciwnie?
pozdrawiam
    • luschka Re: jak się czujecie nie pracując? 02.06.07, 10:45
      wg mnie bycie z dzieckiem w domu trudno nazwać "siedzeniem". Ja mam dwójke, 3
      latka i 8 mcy zanim urodził się synek próbowałam pracować (tzn. znalazłam nową
      pracę) ale nie ukrywam nie dawałam rady. Mąż pracuje po 10-12 godzin, więc na
      mnie spadają dosłownie wszystkie obowiązki zawożenie i odbieranie dziecka ze
      żłobka (wtedy), zakupy, no i te wszystkie sprawy domowe. Na dokładkę kupiliśmy
      nowe mieszkanie, gdzie roboty było na maksa. Doszłam do wniosku, ze nie mam
      czasu na prace zawodową, logistycznie nie dawałam rady. A mój ówczesny szef,
      człek bezdzietny i bezżenny patrzył na mnie jak na idiotkę jak o 16 wychodziłam
      z pracy by jechać po dziecko do złobka (z gazem do dechy na drugi koniec
      miasta), bo akurat własnie wtedy wpadał na najlepsze pomysły....
      Teraz przy dwójce w ogóle nie myśle o pracy zawodowej, może kiedyś jak to
      drugie trochę podrośnie. Tak w ogóle to też mi się nie chce iść do pracy,
      zawsze mężowi tłumaczę, że praca w domu z dziećmi to harówka jakiej mało i
      praktycznie od tego nie można się oderwać, bo masz dzieci w dzień i w nocy, a
      do tego jeszcze obowiązki domowe. Do tego synek jest chorowity, więc i tak na
      razie nie ma mowy o pracy. A w przyszlości chciałabym robić coś na swój
      rachunek, by właśnie uniknąć głupkowatych spojrzeń ludzi, którzy nic poza pracą
      nie mają
      • mysz56 Re: jak się czujecie nie pracując? 02.06.07, 10:56
        no to ja mam troje dzieci studia wyższe ,podyplomowe,j francuski itp itd-
        generalnie od 8 lat jestem w domu postawiłam na rodzinę ,dzieci na troskę o
        rodzinne gniazdo i mi z tym dobrze nie zamierzam poki co iść do pracy obce mi
        są rozterki sfrustrowanej mamy na 2 etatach próbującej łączyć życie zawodowe z
        rodzinnym-oczywiście pomijam sytuacje kiedy jest to koniecznością,musem ze
        względów finansowych-to inna sprawa-ja miałam wybór i wybrałam
        • adsa_21 Re: jak się czujecie nie pracując? 04.06.07, 10:21
          przy dwojce czy trojce dzieci tez bym w domu siedziala.
          teraz mam jedno i dzieki pomocy rodzicom jakos daje rade.
          ale w przyszlosci mam zamiar przede wszystkim zajmowac sie rodzina
      • marta140 Wychowywanie to praca 24 godz.na dobę! 02.06.07, 17:14
        Przynajmniej w moim przypadku tak jest, bo trafił mi się okropnie absorbujący
        synek. A na poważnie- mam dokładnie takie same odczucia jak ty. Mimo, że
        chodzenie do pracy było mniej męczoce od bycia w domu z dzieckiem, to chciałabym
        z małym posiedzieć, dopóki nie skończy roku. I stoję przed takim dylematem- nie
        chcę być kurą domową, matką polką. Chcę mieć pieniądze, chcę mieć swoje życie
        poza domem, swoje sprawy. A jednocześnie Michaś jest dla mnie ważniejszy od
        największej nawet kariery. I nie wiem co zrobić- na wychowawczy jeszcze sięnie
        zdecydowałam, ale poważnie rozważam taką możliwość...
      • katarzynasp Re: jak się czujecie nie pracując? 02.06.07, 23:30
        ja niewyobrazam sobie takiego siedzenie w domu. kocham moje dzieci nade
        wszystko, ale nie wytrzymalambym bez pracy. ja mam trojke dzieci, ale jakos
        sobie radze. nie sadze zebym przez to ze nie chce rezygnowac z pracy, byla
        gorsza matka.
    • erichdaniken Re: jak się czujecie nie pracując? 02.06.07, 10:55
      od poniedziałku zaczynam wykorzystywać urlop a potem wychowawczy, tak jak TYsmile i powiem Ci żeby czuję się z tym dobrze. Trochę boję się braku kasy(mamy kredyt mieszkaniowy) ale mam nadzieję, że jakoś damy sobie radę. Nie wyobrażam sobie zostawić mojej małej Natalki pod opieką nawet mojej Mamy. Ona codziennie robi coś nowego, jest coraz fajniejsza. Nie chcę stracić nic!!!posiedzę w domku aż mała skończy roczek i potem zacznę szukać pracy. Powodzenia, bawmy się dobrze w domu jako "kury domowe"smile)))))
      • biedronka2910 Re: jak się czujecie nie pracując? 02.06.07, 11:04
        erichdaniken napisał:

        > od poniedziałku zaczynam wykorzystywać urlop a potem wychowawczy, tak jak TYsmile
        > i powiem Ci żeby czuję się z tym dobrze. Trochę boję się braku kasy(mamy kredyt
        > mieszkaniowy) ale mam nadzieję, że jakoś damy sobie radę. Nie wyobrażam sobie
        > zostawić mojej małej Natalki pod opieką nawet mojej Mamy. Ona codziennie robi c
        > oś nowego, jest coraz fajniejsza. Nie chcę stracić nic!!!posiedzę w domku aż ma
        > ła skończy roczek i potem zacznę szukać pracy. Powodzenia, bawmy się dobrze w d
        > omu jako "kury domowe"smile)))))

        Potwierdzam,a zkredytem jakoś też damy radę,pozdrawiam i wspieram wszystkie "kury domowe".
    • biedronka2910 Re: jak się czujecie nie pracując? 02.06.07, 10:58
      Ja również jestem na macierzyńskim,a później idę na wychowawczy i również czuję się z tym bardzo dobrze.Problem jest tylko finansowy,bo będzie mniej kasy na utrzymanie nas.Zależy jakie rodzina ma podejście do faktu.U mnie wszyscy się cieszą że zostanę z dzieckiem i nawet nalegali.Mąż jest zadowolony i cały czas powtarza że damy radę.A ja cóż,czasem się zastanawiam,bo póki co jest dobrze,ale myślę czy w końcu nie zachce mi się poprostu pracować.Nie wrócę jednak już do mojej poprzedniej pracy,bo nerwowo bym tam już nie wytrzymała.ZObaczymy,w tej chwili jest luz,czasem wychodzę sama na zakupy,żeby "ciut" odpocząć,bo to jest też potrzebne,a mąż zostaje z niunią(mimo iż z dzidziunią moją jest fantastycznie).Nie uważam się że jestem taki "nikt".Mam to gdzieś co inni sobie o mnie myślą.Poza tym mieszkam w małej miejscowości gdzie nie ma parcia na super pracę.Skoro piszesz że przed dzieckiem tak dużo zrobiłaś to właśnie teraz może należy Ci się ten czas z dzieckiem.Życie jest tak krótkie i nigdy nie wiemy co na nas czeka.Ja nie wstydzę się tego że lubie siedzieć w domu z dzieckiem sprzątac gotować itp.Pozdrawiam Cię i mam nadzieję że poradzicie sobie z tym wszystkim.
      • ellana1 Re: jak się czujecie nie pracując? 02.06.07, 11:10
        Ja jestem na wychowawczym i jest mi bardzo ciężko . Nikt mi nie pomaga . Męża
        nie ma bo całymi dniami bo ``przecież ktoś w tej rodzinie musi pracować`` .
        Dla mnie urlop wychowawczy to nie zaden URLOP . To ciężka robota .

        Będę jeszcze na ``urlopie`` przez jakiś czas . Chcę to zrobić dla syna . Cieszę
        się ze mogę być z nim . Ale wiem ze chcę wrócić do pracy . Chcę i muszę
        pracowac .
        Nawet jeśli pensja męża jest wystarczająca . Bo tu nie chodzi tylko o
        pieniądze .
        Mam niecałe 30 lat więc czeka mnie jeszcze 30 lat do emerytury .
        Nie wyobrazam sobie ze mogłabym tyle czasu siedziec w domu . Przeciez dziecko
        pojdzie do przedszkola , do szkoły . Wczesniej czy pozniej bede musiała pojsc
        do pracy . Wole to zrobić wczesniej niz przedluzac ten czas siedzenia w domu .
    • delfina77 Re: jak się czujecie nie pracując? 02.06.07, 15:27
      W Polsce nie mogę sobie pozwolić na niepracowanie bo nie mam bogatego męża a i
      kredyt do spłacenia jest - ale już wkrótce wyjeżdżamy za granicę i na pewno
      zostanę w domu do czasu gdy dziecko nie ukończy roku, a potem zobaczymy - może
      coś w niepełnym wymiarze godzin, na pewno nie 8h codziennie. Dobrze się czuję w
      domu ale i do ludzi miło czasem wyjść, tak co drugi dzień, powiedzmy
    • asta6265 Re: jak się czujecie nie pracując? 02.06.07, 17:27
      jak na razie dobrze mi z tym
    • czarny.kot997 Re: jak się czujecie nie pracując? 02.06.07, 17:28
      absolutnie zle
    • jovi78 Re: jak się czujecie nie pracując? 02.06.07, 17:47
      Ja jak byłam jeszcze na macierzyńskim, to tęskniłam za pracą a w zasadzie za
      ludźmi, mieszkamy z mężem w dużym mieście, mamy tu tylko znajomych i przyjaciół,
      kt i tak odwiedzają nas w weekendy - sami zapracowani, także całymi dniami
      siedziałysmy we dwie w domku same + zimowe spacerki(przed porodem prowadziłam
      dośc aktywny tryb życia, pracowałam do końca 8 miesiąca). Jak córka skończyła 5
      miesięcy wróciłam do pracy, chętnie bym z nią została w domu przynajmniej do
      roku, bo ona jest dla mnie najważniejsza, ale niestety kredyt hipoteczny trzeba
      spłacać... Może dobrym rozwiazaniem będzie udlaCiebie praca w niepełnym wymiarze
      np. pół etatu, ćwierć. Pozdrawiam serdecznie.
    • joanna.gr Re: jak się czujecie nie pracując? 02.06.07, 18:12
      Trochę kiepsko się z tym czułam, dlatego pracuję trochę na zlecenie, robię
      tłumaczenia. W ten sposób nie wypadam z obiegu i mam swoją kasę. Ale kiedy synek
      będzie miał niecałe 11 mies., wracam do pracy. Mam ogromny dylemat, dziecko jest
      najważniejsze, ale w życiu bywa różnie. Dobrze mieć swoje pieniądze, móc liczyć
      na siebie, móc w razie czego utrzymać dziecko i siebie, mieć płacone składki
      emerytalne, liczyć się w zawodzie...Mam przyjaciółkę, która bardzo długo szukała
      pracy po wychowawczym. Znalazła w końcu, ale nie jest to-delikatnie mówiąc-
      praca jej marzeń. Poza tym, moja chrzestna poświęciła się wychowywyaniu dzieci.
      Mąż dobrze zarabiał, ale...małżeństwo się skończyło, a ciąg dalszy łatwo sobie
      wyobrazić. Znalazłam nianię z polecenia, ale jeśli moje dziecko nie będzie
      zadowolone z tego rozwiązania, zawsze można wrócić na wychowawczy i dalej
      pracować na zlecenie. Trudne to wszystko....
    • cora73 Re: jak się czujecie nie pracując? 02.06.07, 19:21
      Czuje sie z tym swietnie!!! najprawdopodobnie zostane w domu az mala nie
      skonczy 3 lat. nie po to zdecydowalam sie na dziecko aby je wychowywal ktos
      inny.Nie mieszkam w PL i tutaj matka to swietosc! zreszta pozniej tez w gre
      wchodzi tylko pol etatu. nie chce aby moje dziecko wychowywalo sie z kluczem na
      szyji.mam znajoma ktora tez meza prosi o kase na swoje drobne wydatki,
      toZENADA!!!! w malzenstwie nie powinno byc moje , twoje tylko nasze.pozdrawiam
    • malgosia.kropka Re: jak się czujecie nie pracując? 02.06.07, 20:58
      ja mam tak samo.moja niunia ma 10miesiecy.jestem na wychowawczym,ale od jakiegos
      czasu mam stresa co bedzie za ponad rok.po wychowawczym płatnym trzeba pomyslec
      o jakiejs pracy,ale jakiej? do starej nie mam powrotu.zreszta na kogos nie
      zamierzam juz robic w zawodzie(manikiurzystka).ale wiem ze musze pracowac bo
      znów u nas sie nie przelewa.martwi mie co ja zrobie z mała2letnia?babcie pracuja
      a takich maluchów do przedszkoli nie przyjmuja.o złobku nie ma mowy.ona jest
      taka mała.............
      • meys Re: jak się czujecie nie pracując? 02.06.07, 21:46
        Wychowawczy jest płatny?
        • magdagl Re: jak się czujecie nie pracując? 02.06.07, 22:19
          wychowawczy nie jest niestety platny z urzedu czy ustawy ale jesli dochod w
          rodzinie nie przekacza 504 zeta na osobe mozna sie ubiegac o zasilek
          wychowawczy z pomocy spol. i zazwyczaj go przyznaja.
          • phantomka Re: jak się czujecie nie pracując? 02.06.07, 23:07
            Czuje sie rewelacyjnie. Obecnie wrocilam do pracy, bo bylam potrzebna, ale na
            szczescie to tylko na kilka tygodni. Ja lubie tzw. bycie w domu, do pracy chce
            wrocic za jakis czas, ale tylko jezeli to bedzie praca w moim wyuczonym
            zawodzie, do starej pracy nie chcialabym juz wracac i moze dlatego nie jest mi
            zle na wychowawczym.
    • yenna_m fantastycznie :) 02.06.07, 23:54
      ale mialam kilka dosc porzadnych traum w zyciu (ktore mi pozwolily zlapac
      dystans do zycia i siebie samej, a takze przewartosciowac priorytety) i z reka
      na sercu moge powiedziec, ze dla mnie wazniejsza jest rodzina niz tzw kariera

      moj maz tez jakos nie ma mi za zle tego, ze zamierzam rzucic prace w diably smile
      bo zamierzam, hurrra!
      • igge Re: fantastycznie :) 03.06.07, 00:32
        Jak na wakacjach. Znaczy się super.
    • lola211 Re: jak się czujecie nie pracując? 03.06.07, 08:03
      Dla mnie sytuacja, gdy mama zostaje w domu z niemowlakiem jest wrecz oczywista.
      Dziecko najbardziej wowczas jej potrzebuje.
      O pracy zaczelam myslec, gdy corka ukonczyla 3 lata.
      Warto pamietac, ze na prace mamy cale zycie, te 3 lata to naprawde nie tak duzo
      w ogolnym bilansie.No chyba ze rodzi sie kolejne dzieci i wychodzi, ze wypadamy
      z obiegu na duzo dluzej. Tu juz bym sie porzadnie zastanowila.
      • guderianka Re: jak się czujecie nie pracując? 03.06.07, 09:28
        zajefajnie

        choc czasem mam dość- to całkiem normalne
        z przyczyn niezależnych siedzę w domu 7lat z dwoma rocznymi przerwami na pracę
        właśnie i pewnie będę siedziała jeszcze dłuuugo
    • mayra3 Re: jak się czujecie nie pracując? 03.06.07, 13:13
      Moj synek właśnie skończył 2 latka. Na wychowawczy poszłam dopiero, gdy miał 18
      m-cy, a wczesniej, tj. przez cały okragły rok po macierzyńskim - pracowałam na
      pełnym etacie 7 h dziennie. Na samo wspomnienie tego okresu ciarki mnie
      przechodzą - nigdy nie czułam sie bardziej wycieńczona (bo zmęczenie na tą
      okolicznosc to zbyt delikatne okreslenie). Jestem prawnikiem, za chwile skoncze
      40-tkę, ale nie zamierzam wracać do pracy wczesniej niż za 1,5 roku. W moim
      przypadku jest to cofnięcie sie pod względem zawodowym, niestety, ale
      masochistka tez nie jestem. Maż prowadzac własna firmę (praca 12h/dobę)nie jest
      w stanie mnie wyreczyc w obowiazkach -ani domowych ani wychowawczych, a
      rodziców mamy już mocno starszych. A zatem jak sie czuję nie pracujac?
      Niepewnie..
    • aguskin Re: jak się czujecie nie pracując? 03.06.07, 22:32
      superr, czasem nie, ale najczęściej fantastycznie,
      • kasper68 Re: jak się czujecie nie pracując? 04.06.07, 09:39
        Całkiem dobrze. Prawdę mówiąc nie wyobrażam sobie powrotu do pracy zawodowej.
        jak bym pracowala to już bym była od 5 godzin na nogach a jest dopiero 9.30.
        A tak mam luz: spokojnie odwiozłam młodsze do przedszkola, zrobiłam zakupy.
        Teraz na spokojnie śniadanko i przeglądanie forumsmile, potem ogarnę dom, odwiozę
        starszego do gimnazjum, prasowanie, obiad, praca w ogródku, czas dla dzieci....
        A tak bym musiała to wszystko zrobić po południu, na męża nie bardzo mogę
        liczyć, pracuje do późna.
        • ipola Re: jak się czujecie nie pracując? 04.06.07, 09:54
          Zazdroszczę tym, co nie pracują zawodowo, bo przecież nie można powiedzieć, że
          nie pracują wcale. Ja wstaję o 6 rano i do samej nocy próbuję podołać wszystkim
          obowiązkom, tym zawodowym, domowym, znaleźć czas dla dzieci i siebie. Efekt
          jest taki, że jestem wiecznie zmęczona, czuję się jak w kieracie, a dla sibie
          czasu nie mam w ogóle. Czasem się zastanawiam, co z tego mam?
    • 76kitka Re: jak się czujecie nie pracując? 04.06.07, 09:53
      najpierw mi brakowało pracy, obowiązków, potem zaczęłam odliczać czas do końca urlopu, teraz im bliżej końca tym mniejszą mam ochotę na powrót smile
    • gaskama Re: jak się czujecie nie pracując? 04.06.07, 09:54
      Pytanie raczej nie do mnie, bo ja jestem pracującą mamą. Ale tę sprawę musisz
      wyjaśnić Ty z mężem. Mam koleżankę, która także po urodzeniu córki a potem
      synka postanowiła postawić na rodzinę. Mimo że mąż chciał, by wróciła do
      pracy. Aktualnie się rozwodzą, bo mąż znalazł sobie nową kobitkę o innych
      priorytetach. A moja koleżanka szybciutko musiała wrócic do pracy, bo okazało
      się, że nie ma kasy na adwokata. To pewnie jednostkowy przypadek. Nie rób nic
      wbrew sobie. Jeśli czujesz, że nie będziesz lepiej czuła się w domu z dziećmi,
      to postaraj się przekonać do tego męża.
      • gaskama Re: jak się czujecie nie pracując? 04.06.07, 09:56
        > Jeśli czujesz, że nie będziesz lepiej czuła się w domu z dziećmi,
        > to postaraj się przekonać do tego męża.

        Przepraszam, miało być: Jeśli czujesz, że będziesz lepiej czuła się w domu z
        dziećmi, to postaraj się przekonać do tego męża.
    • bazylea1 Re: jak się czujecie nie pracując? 04.06.07, 09:54
      rok wychowawczego to nie tak dużo, nie przejmuj się. ja pracuje w korporacji
      typu "up or out" i jakos przełknięto moje 2x wychowawcze po 1,5 i 1r. mimo ze
      prawie żadna babka nie bierze, wszystkie po 4 miesiacach wracają. oczywiscie w
      czasie wych. dokształcałam sie i starałam sie pozostac na biezaco co ułatwiło
      mi powrót. na dodatek teraz pracuje na pół etatu. tez chciałam zmienic prace
      ale na razie tego nie zrobiłam i okazało sie ze nie jest tak zle. jesli chodzi
      o pieniadze nigdy nie miałam poczucia ze maz mnie utrzymuje, bo zreszta tak nie
      było - za jego pensje nie utrzymalibysmy się, czesciowo przejadalismy
      oszczednosci zebrane na ten cel. poza tym mamy wspolna kase, na ogol ja wiecej
      zarabiam wiec nie liczymy co jest czyje.
    • alexandra74 Re: jak się czujecie nie pracując? 04.06.07, 10:02
      oj dobrze, wyspać się można dłużejsmile W mojej firmie wynagrodzeniem raczej nie
      motywują do rezygnacji z urlopu wychowawczegowink
    • mmu Re: jak się czujecie nie pracując? 04.06.07, 10:08
      Ja się czuję świetnie, choć czasami jest po prostu ciężko, bo mam absorbującą
      córę, ale własnie skończyła 3 lata i jest coraz bardziej samodzielna a od
      września idzie do przedszkola, a ja pewnie za jakiś czas do pracy, choć wcale
      mi się nie spieszysmile
      obserwuję rodziców, gdzie oboje długo pracują i wniosek mam jeden, prawie
      wszystko, co dziecko umie, nauczyła je babcia/opiekunka, rodzice mają naprawdę
      niewielki wkład w wychowanie. A ja cieszę się że to ode mnie córka uczy się
      wszystkich rzeczy, że jest uprzejma, mówi proszę dziękujęsmile
      wcześniej pracowałam zawodowo i powiem jedno, przeciętna praca jest
      zdecydowanie mniej męcząca niż siedzenie z ruchliwym i wymagającym dzieckiem
    • wieczna-gosia zalezy jak sie siedzi w domu 04.06.07, 10:53
      moja teoria brzmi tak- ciekawi ludzie ciekawie spedzaja czas. czy przy okazji
      zarobkuja czy tez wychowuja dzieci nie ma zadnego znaczenia.
      Tez nie wyobrazam sobie prosic meza o pieniadze- pieniadze sa na koncie a ja mam
      karte- teraz pracuje ale dlugie lata nie pracowalam a karte mialam. Kupowalam z
      niej prezenty miedzy innymi smile
      jesli praca nie jest dla ciebie perspektywiczna to wychowawczy, ktory ci sie i
      tak liczy do stazu pracy- jest swietnym momentem by wymyslic co chcesz robic,
      zrobic jakies kursy czy studia, zmienic profil wyksztalcenia. Nie ma sensu
      ladowac sie ponownie na 12 godzin kiedy nie bedziesz miala czasu pomyslec.
    • lila801 Re: jak się czujecie nie pracując? 04.06.07, 21:41
      pytanie nie do mnie,bo ja pracuje.jednak chcialabym nie pracowac.zawsze
      myslalam,ze jak tylko urodze dziecko to nie bedzie mowy o pracy.maz tez tak
      twierdzil.ale zycie nanosi korekte na plany.maz sie rozmyslil i zeby utwierdzic
      mnie w swoim zdaniu-rozwiodl sie ze mna gdy bylam w ciazy.zamiast miec dziecko
      wolal byc z dzieckiem(jest z kobieta o 15lat mlodsza).no i mimo,ze pracy swojej
      nie lubie-pracowac musze.i zazdroszcze kazdej matce,ktora moze byc w domu ze
      swoim dzieckiem ciagle.pozdrawiam
    • luxure Re: jak się czujecie nie pracując? 05.06.07, 08:46
      Nie pracowałam jak synek był mały i nie chodził do przedszkola. Wspominam te
      czasy jak niekończącą sie labę, więc jak mi ktoś mówi jak to ma strasznie dużo
      pracy w domu przy jednym dziecku to trochę sie dziwię.
      Teraz ma 5,5 roku od ponad dwóch lat chodzi do przedszkola, a ja wróciłam do
      pracy na cały etat. Maż od kilku ładnych miesięcy jest na kontrakcie za
      granicą. Nie powiem jest mi trochę ciężko, mieszkamy z Młodym sami..... tym
      bardziej że pomoc od rodziny mam przwie żadną .... inna sprawa że jej nie
      oczekuje i sie nie napraszam. Czasem myślę czy sie nie zdecydować na drugiego
      malucha jak Młody już pójdzie do pierwszej klasy za rok co by trochę odpocząć
      w domu od tego kieratu.
      • miruka pytanie do mmu 05.06.07, 14:24
        czy wracasz od razu do pracy jak Twoje dziecko pójdzie do przedszkola? jestem w
        tej samej sytuacji i nie chciałabym od razu wracać, a do końca wychowawczego
        być w domu, później zaprowadzać dziecko, wcześniej odbierać i takie tam
        luksusy, poczytałam już co na to przepisy prawne ...
    • patyk.od.zosi Re: jak się czujecie nie pracując? 05.06.07, 14:29

      bardzo dobrze smile
      a nie pracuje juz kilka ladnych lat
      po studiach kilka pracowalam
      wiec teraz sie ciesze, ze jestem w domu z dziecmi
      i wcale nie przeszkadza mi presja spoleczna, ze kobieta bedaca w domu to "nikt" smile
      _______
      pozdr.,
      patyk
Pełna wersja