snieguliczka
09.06.07, 12:06
taka zdziwaczala?
Wczorajsza scenka w sklepie. Wybieralismy z mezem drugie sandalki dla synka,
byly w tej rozmirowce 3 kolory, bialy, ekri i czerwone. Wybralismy czerwone
(to nic ze drugie sandalki ma tez czerwono-pomarnczowe

Jak to maz mowi
pasuje do wozka.
Bylo malzenstwo ok 30 35 lat z 3 letnia cora. Ekspedientka mowi ze sa w
kolorach , pomarancz, czerwony roz, ekri i szary.Dziewczynka krzyczy chce
rozowe lub czerwone. Matka mowi wybij sobie z głowy, zaden róz. Dziewczynka
dalej krzyczy... W koncu matka mowi do meza, no powiedz jej ze rozowy jest
okropny.
Zastanawiam sie dlaczego niektorzy rodzice, ubieraja dzieci szaro buro(a
miala ta mala taka sukienke) Czyz nie piekniej wyglada coreczka jak jest taka
mala slodka ksiezniczka?
Podobna sytuacje mialam w sklepiku osiedlowym, malzenstwo wybieralo ubranko
dla corki, zadne zólte sukienki, rozowe i z falabnami czy motylami nie
wchodzily w gre.
Wogole t byl dziwny sklep, bo moj syn koch akaczki i chcialam mu kupic
pizamke z kaczka. Pytam sie ekspedientki czy takie ma, a ona jakze bym
smiala takie cos zamawiac...
Kupilam w h'm i i ok. A pozniej sie dziwia ze polski producent upada