O co chodzi mężczyźnie?

09.06.07, 15:16
Zwracam się do kobiet z podobnym problemem do mojego. Potrzebuję rozwiązać
zagadkę, a chyba jestem za głupia by to zrozumieć.
Mój mąż nie zgadza się na to, bym pracowała. 2 lata temu urodziłam drugie
dziecko, ledwie wyżebrałam u męża zgodę na pół etatu. Gdy córeczka osiągnie
wiek przedszkolny chciałabym w pełni realizować się zawodowo. Mam świetną
pracę, dobrze zarabiam, bardzo ciężko na to wszytsko pracowałam. Nie utrzymam
jednak swojej pozycji zawodowej będąc zatrudniona na część etetu.
Nie chcę być psem warującym w mieszkaniu na męża. Nie chcę żebrać u niego o
pieniądze, kiedy mogę mieć własne, potrzebuję uznania w pracy, kontaktu z
ludźmi. Nie jest problemem dla mnie wstać o 5 rano, posprzątać, ugotować
obiad na popołudnie. Mogę spać 3-4 godziny na dobę, tak już bywało, i czułam
się OK. Mam świetnych rodziców, którzy chętnie pomogą przy dzieciach (starsze
14, młodsze 2,5 roku). O co Mu (mojemu mężowi) chodzi? Każda próba rozmowy na
temat mojej pracy kończy się awanturą.
    • elag3 Re: O co chodzi mężczyźnie? 09.06.07, 15:23
      Straszne jest to co mówisz ,,wyżebrałam zgodę". Nie jest moim zamiarem
      buntowanie Cię przeciwko mężowi (choć ledwo się powstrzymuję). A jakie
      argumenty padają z jego strony skoro jak mówiesz dziecko ma już 2,5roku a
      rodzice są chętni do pomocy więc teoretycznie nie ma przeciwwskazań do podjęcia
      pracy w normalnym wymiarze godzin.
    • brak.polskich.liter Re: O co chodzi mężczyźnie? 09.06.07, 15:59
      muuu3 napisała:

      > Mój mąż nie zgadza się na to, bym pracowała. 2 lata temu urodziłam drugie
      > dziecko, ledwie wyżebrałam u męża zgodę na pół etatu.

      W trakcie malzenstwa zostalas ubezwlasnowolniona?
    • wieczna-gosia Re: O co chodzi mężczyźnie? 09.06.07, 16:01
      Namawialam kolezanke na zagle wczoraj. najpierw z entuzjazmem sie zgodzila,
      potem krotka rozmowa z mezem "maz sie nie zgadza".
      nie rozumiem frazy ze maz sie nie zgadza, nie rozumiem frazy wyzebralam zgode.
      Chce isc do pracy to ide.
    • mamapiotra Re: O co chodzi mężczyźnie? 09.06.07, 16:08
      zaraz.. a jakie argumenty padają z jego strony? bo chyba nie brak pieniędzy na opiekunkę albo przedszkole? i kto u was w domu rządzi? u nas mój mąż też może sie nie zgadzać, a ja i tak swoje zawsze zrobie.
    • mathiola Re: O co chodzi mężczyźnie? 09.06.07, 16:10
      jak to "wyżebrałaś" i "sie nie zgadza"??
      A co ty.... dziecko jesteś? surprised
      Takie ograniczanie wolności drugiego człowieka w imię zasad małżeńskich (tyczy
      się również żon co nie puszczają mężów na wyjścia z kolegami) jest
      niehumanitarne smile To dla mnie jakieś przerażające praktyki.
      • muuu3 Re: O co chodzi mężczyźnie? 09.06.07, 16:51
        No właśnie o to chodzi. Nie chcę się na to zgodzić, na taką sytuację. Ale nie
        chcę awantur. Nie chcę krzyczeć, gniewać się, naburmuszać. Ani cichych dni,
        nieporozumieć, czy różnych takich niezdrowych sytuacji. Po prostu "idę do pracy
        i już, bo chcę" - nie, nie tak. Takie postępowanie to właśnie dziecinada. Chcę
        rozmowy z mężem i jego akceptacji. Ale jak? Jak rozmawiać z mężczyzną, gdy na
        każdą moją próbę wyjaśnienia sytuacji słyszę "nie jest to nam potrzebne". A
        próba kontynuacji rozmowy wyzwala w nim agresję. I nie wiem dlaczego. Chcę
        wiedzieć skąd ten opór, z czego wynika. Jeśli zrozumiem, będę wiedziała, jak
        sobie z tą sytuacją poradzić. Mój mąż ma problem, nie chce się przede mną
        otworzyć, a ja nie umiem do niego dotrzeć i zrozumieć.
        • kai_30 Re: O co chodzi mężczyźnie? 09.06.07, 17:11
          Jeśli słyszysz: Nie jest to nam potrzebne, to jedyną słuszną odpowiedzią jest:
          Ale _mnie_ to jest potrzebne!

          W ogóle nie rozumiem - mąż Ci zabrania i już? Bez żadnych argumentów? Bez
          żadnych możliwości dyskusji? No, to nie zazdroszczę partnera życiowego...
        • monia145 Re: O co chodzi mężczyźnie? 09.06.07, 17:32
          Hm.."nie jest to nam potrzebne"..to znaczy komu?
          Czy Tobie, jemu, czy Wam jako rodzinie? Rozumiem, że rodzinie...ale życie w
          rodzinie to nie zawsze podejmowanie decyzji tylko w oparciu o MY- pozostaje
          jeszcze sfera indywidualna i potrzeby jednostki. Jeśli dla Ciebie praca jest
          wartością, marzysz o swoim rozwoju zawodowym, to w tej formie rozmawiałabym z
          mężem- zamyka Ci niejako drogę do samorealizacji.
          Nie wiem, może boi się jak będziecie funkcjonować, bo pójście do pracy małzonka
          pozostającego dotychczas w domu, to rzeczywiście mała rewolucja?
          Może boi sie stracic kontrolę nad Tobą, która mógł sprawować do tej pory?
          A wszelkie wyjasnienia musisz zdobyć u źródła, nie tutajwinkP
          • dorcia1970 Re: O co chodzi mężczyźnie? 09.06.07, 17:39
            Ja byłam w takiej sytuacji. Rozumiem cię. I chyba wiem, jak Ci pomóc-
            przeczytaj pocztę.
        • lola211 Re: O co chodzi mężczyźnie? 09.06.07, 20:11
          Twoj maz widac jest zakompleksiony, a przez to o Ciebie w sposob chory
          zazdrosny.Chce miec cie pod stala kontrola.
          Nie mozna powaznie rozmawiac z czlowiekiem, ktory tak sie zachowuje.
          IMO po prostu trzeba zrobic swoje, bo najprawdopodobniej facet bedzie musial
          sie pogodzic z sytuacja, po przejściowych dąsach.
    • czarny.kot997 Re: O co chodzi mężczyźnie? 09.06.07, 18:42
      "> Mój mąż nie zgadza się na to, bym pracowała. 2 lata temu urodziłam drugie
      > dziecko, ledwie wyżebrałam u męża zgodę na pół etatu. "

      ja przepraszam, ze moze glupio pytam, ale czy twoj maz to arab? nie rozumiem
      zdania "maz sie nie zgadza"!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! i co wiecej nie chce
      rozumiec!!!!!!!!
    • kotbehemot6 Re: O co chodzi mężczyźnie? 09.06.07, 19:15
      Matko kochana jak Ty potzebujesz zgody i musisz żebrać ,to wybacz ale przede wszystkim zanim pójdziesz do pracy zrewiduj stosunki w małżeństwie-twój mąż chyba potrzebuje służącej a nie szczęśliwej żony. jak można zabronić kochanej osobie rzeczy która przyniesie jej nie tylko zadowolenie ale i zysk materialny.
      • czarny.kot997 Re: O co chodzi mężczyźnie? 09.06.07, 19:54
        ja przede wszystkim nie rozumiem jak jedna dorosla osoba moze drugiej czegos
        zabraniac???????????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • lola211 Re: O co chodzi mężczyźnie? 09.06.07, 20:13
          Pelno tu postow obrazonych zon, ze maz robi to i tamto, a one sie na to nie
          zgadzaja.
          Czyli mozna.
    • kotbehemot6 To się Go nie posłuchaj!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ! 09.06.07, 19:58
      I co Ci zrobi??? Jak cokolwiek by Ci zrobił to znaczy,ze palntunio i zsługuje na porządnego kopa w d...
      • mijaczek Re: To się Go nie posłuchaj!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 09.06.07, 20:51
        bez sensownych argumentow. najwyrazniej maz zdaje sobie sprawe z tego, ze jego
        powody sa dziecinne, glupie, niedorzeczne...boi sie, ze bedziesz miala lepsza
        kariere od jego, boi sie, ze go bedziesz zdradzac, boi sie, ze stwierdzisz, ze
        to co, poza rodzina jest bardziej atrakcyjne od rodziny...
        to bardzo zle... musicie pogadac.
      • kasiakosiba14 Re: To się Go nie posłuchaj!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 09.06.07, 20:57
        czy to znaczy,że ty nie masz nic do powiedzenia?Spróbój zabronić czegoś mężowi
        zobaczysz jak zareaguje.Myślisz,że bez szemrania się zgodzi?
        • zuzanna56 Re: To się Go nie posłuchaj!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 09.06.07, 21:27
          Nie wiem jak ci pomóc bo nigdy nie byłam w takiej sytuacji. Dla mnie to
          chore....
          Dobrze że chociaz maz potrafi was utrzymać ale przecież nie zawsze pracuje się
          tylko dla pieniędzy.
    • mbwj88 Re: O co chodzi mężczyźnie? 09.06.07, 21:32
      widać ma swoją wizję i chce aby było tak jak on chce
      mój się nie zgadza na posłanie 4 letniej córki do przedszkola i każda rozmowa na
      ten temat konczy się awanturą
Pełna wersja