Mamusia II kategorii

09.06.07, 19:21
Tak się czuję, a mój kompleks dotyczy karmienia piersią. Ani pierwszej, ani
teraz drugiej córci nie karmię wyłącznie piersią. Pierwsza przyszła na świat
w 36. tygodniu. Długo zmagała się z żółtaczką fizjologiczną. Zabierano mi ją
na 6 lub 9 godzin na naświetlanie i mimo starań w szpitalu i w domu nie udało
mi się osiągnąć takiego poziomu laktacji, żeby karmić wyłącznie piersią.
Druga córcia urodziła się w 40 tygodniu. Porażki karmieniowej w ogóle nie
brałam pod uwagę. Przez 4 dni było super! Nawet w 3. dobie miałam nawał
pokarmu, który ściągnęłam i zamroziłam. Piątego dnia już mleczka w piersiach
było dużo mniej i taka sytuacja utrzymała się przez kilka dni. Zioła
mlekopędne piję, ricinus communis ch5 biorę, odpoczywam, często przystawiam
do piersi, laktatorem po karmieniu ściągam (z obu piersi jak uciągnę 10 ml to
wielki sukces!), dużo piję i muszę dokarmiać dzidzię. W ciągu tygodnia, od 3.
do 10. doby przybrała na wadze tylko 100 gram. Nie stresuję się tym, ale jest
mi smutno, bo chciałam karmić tylko cycem...Pocieszcie, poradźcie, a może za
parę dni laktacja należyta nastąpi...
    • czajkax2 Re: Mamusia II kategorii 09.06.07, 19:26
      ja na początku tez tak miałam ze mała ciagle głodna byla i głodna i głodna. A
      pokarmy malutko. iłam herbatki, czesto przystawialm itp itd Potem sie
      unormowało i napawrde wystarczalo to co mam. Moze u Ciebie to tez przejścowe.

      A jezli chodzi o bycie mamą to nie sposób karmienia determinuje
      macierzynstwosmile Naparwde nie to czy karmisz piersią decyzduje czy jestes dobra
      matką. Wazne zeby maluszek byl najedzony. Nie wazne piersią czy butelka.

      Nie dołuj sie. Naparwde nie warto.
    • coronella Re: Mamusia II kategorii 09.06.07, 19:29
      niestety nie ma złotego środka. Nie stersuj sie, i tak niczego tym nie osiągniesz. A stres i takie zmartwienia tez mają wpływ na laktację, przeciez wiesz o tym.
      Nie jestes gorszą, ani zadna II kategorii mamą dlatego, że nie karmisz piersią. Ja, po karmieniu piersia pierwszego dziecka przez 2 lata, drugie karmiłam zaledwie miesiąc. Odstawił się sam, a moje zmęczenie, wyczerpanie, nie przespane noce, zrobiły swoje. Ale nie czułam się absolutnie źle z tego powodu, po prostu tak sie stało i juz! Nie przeskoczysz samej siebie!
      Ja nie uważam, że jkestem gorszą mamą przez to, że moje dziecko karmiłam mieszanką.
      Dziecko nie jest ani głubsze, ani w żaden sposób inne niz to pierwsze wykarmione piersią.
      Nie ma deficytu bliskości, miłości, i co tam jeszcze piszą o tym karmieniu piersią...
      A ja, mając porównanie obu karmień, wcale nie żałuję. Mi było dużo wygodniej, szczególnie przy dwójce małych dzieci. A syn- no cóż, natura za nas zdecydowała.
    • kotbehemot6 Re: Mamusia II kategorii 09.06.07, 19:33
      Mówi się,ze karmic piersią moze każdakobieta, ale z moich obserwacji wynika coś przeciwnego, zdarzają się sytuacje kiedy to mimo naszych chęci natura odmawia., i nie ma nic w tym złego. Najważniejsze jest zdrowe szczęśliwe dziecko,które ma zadowoloną i szczęśliwą mamę, a kiermieni piersią nie jest jedynym czynnikem decydującu\ym o szczęśiu. Najważniejszje w tym okresie jest fizyczna bliskość i to można zapewnić karmiąc dziecko butelką.Życzę ci powodzenia w walce z laktają, zawsze jest szanasa,ze się uda. istotnym miernikiem będzie ocena lekarza iledziecko przybrało,ale jezeli ci się nie uda to nie zamartwiaj się, zdzieci karmionych butlą też wyrastają szcęśliwe dziecismile
    • czarny.kot997 Re: Mamusia II kategorii 09.06.07, 19:45
      kobieto czym ty sie martwisz? dzieci sa zdrowe, ty je kochasz, dbasz o nie i to
      jest najwazniejsze!!!! czym je nakarmisz to juz jest setna sprawa w kolejce. ja
      sie tez tym troche przejmowalam (karmilam za 1 i 2 razem 2 tyg), ale od kiedy
      mam wazniejsze problemy, mam na cala kwestje inne spojrzenie.
      • andaba Re: Mamusia II kategorii 09.06.07, 19:57
        Nie wygłupiaj się. Ja wszystkie dzieci (no, poza jednym) dokarmiałam od początku i to głównie z powodu lenistwa i wygody i wcale się przez to gorsza nie czuję. Mam wrażenie, że moje dzieci też ie czują się przez to gorsze smile
        • mijaczek Re: Mamusia I kategorii 09.06.07, 20:29
          niech ci nikt nie da wmowic, ze jestes gorsza tylko dlatego, z emusisz dziecko
          dokarmiac! no ludzie! co to za koszmary!!!!!
          powiem ci to, co powiedzial mi ktos jak ja mialam problemy z laktacja... mleko
          rodzi sie w glowie. tak! dokladnie tak! przypomnijcie sobie mamusie czy kiedys
          mialyscie tak, ze np. wracalyscie skads do domu i pomyslalyscie sobie "jak
          wrocimy do domku to trzeba dziecko nakarmic" i w tym momencie bol w cyckach,
          mleko sie zbiera... prawda? dokladnie...a mechanizm ten zadzialal bo nie byl
          wymuszony stresem, ze "lo jezusicku, musze nakarmic, matko, mam nadzieje, ze mam
          mleko, nie, no pewnie znowu nie mam, dziecko glodne, dam butelke...ale co powie
          tesciowa...pewnie zaraz sie przyczepi, ze dziecko zabija ta
          mieszanka...jesoooo...mleko,mleko, mleeeeekooooooooooooooooooo" no.
          anyway... trzeba myslec pozytywnie...w czasie karmienia stwarzac mile,
          relaksujace warunki, na pewno nie karmic przy calej rodzinie gdy kazdy chce
          popatrzec "jak to male sobie tak pieknie ciumka...mmm...mamusia tez calkiem
          apetyczna...mmmm..."
          nie bez powodu na odciagaczach do mleka jest miejsce na zdjecie twojego
          dzieciaczka [na tych duzych, typu szpitalnego, np. medela w czarnej torbie],
          zebys mogla patrzec na niego, myslec i pomagac organizmowi produkowac hormony
          odpowiedzialne za produkcje mleka...
          powodzenia!
          • denea Re: Mamusia I kategorii 09.06.07, 21:52
            Mijaczek, super to ujęłaś, podpisuję się rękami i nogami smile)
            Ty za dużo nie myśl, droga Autorko wątku, a już na pewno bądź jak najdalsza od
            stwierdzenia o II kategorii, brrrr, co za okropieństwo !
            Karmisz, przystawiasz, odciągasz, pijesz... jeszcze wyluzuj i będzie dobrze.
            A że dokarmiasz... Słuchaj, nawet gdybyś tylko butlą karmiła to będziesz tą
            samą matką. Butlowe dzieci w niczym nie są gorsze.
            Ale narazie się tym nie martw. W ogóle narazie niczym się nie martw.
            A jak karmisz to zamiast się spinać i denerwować poczytaj dobrą książkę i ciesz
            się że jeszcze masz na to czas big_grin
            • niusianiusia Re: Mamusia I kategorii 10.06.07, 00:09
              też sie podpisuję, stres nie pomaga wręcz przeciwnie.
    • gosika78 Re: Mamusia II kategorii 09.06.07, 20:24
      Mylisz pojęcia.
      Macierzyństwo to nie laktacja smile
    • mika_p Re: Mamusia II kategorii 09.06.07, 22:26
      Na razie nie ma powodów do paniki. Przy 100 gramach różnicę robi nawet fakt,
      czy przy drugim ważeniu dziecko było przed kupą czy po kupie. Czy maszyneria
      ważaca była ta sama. No i czy w dniu wypisu dziecko przestało już spadać na
      wadze, czy też może jeszcze dzien czy dwa w domu nie przybierało na wadze.

      NIe denerwuj się, karm dalej, a laktacja na pewno się rozkręci.

      A dokarmianie jesli jest potrzebne, to jest.
    • molowiak Re: Mamusia II kategorii 09.06.07, 23:40
      nigdy nie udało mi się ściągnąć po karmieniu więcej niż 10-20 ml mleka (z obu
      piersi), karmiłam wyłącznie piersią 6 mies. uwierz w to, że możesz a na pewno
      się uda
      • niusianiusia Re: Mamusia II kategorii 10.06.07, 00:10
        podpisuję się, a szczególnie nie w pierwszym tygodniu a nawet w pierwszym
        miesiącu
    • niusianiusia Re: Mamusia II kategorii 10.06.07, 00:05
      obecnie karmię drugie dziecko wyłącznie cycem wiec może trochę Ci pomogę.

      10ml w pierwszym miesiącu życia dziecka jeśli sciągasz to sukces, ja sciagałam
      po 5 ml to norma na początku a taki maluch więcej nie je. ( mój mały ma 4 m i
      ściągam na żywca ( jak nie uruchomi się pierś) około 50 z jedenego cyca, jak
      chcę zamrozić to sciągam z obydwu i wtedy może 120 przy cieżkiej pracy). Jak
      sie cyc uruchomi to może i 150 udoję z jednego.

      Kiedy musiałam gotować pokarm, bo dziecku się żółtaczka przeciągneła do 4 m i
      cyc był odstawiony w użyciu bezpośrednim, , to co 3 godziny ściągałam po dwie
      piersi zamiast jednej. Kiedy np. przez dobę pierś mi się nie uruchamiał i
      widziałam, ze może być problem i będę tracić pokarm, to przystawiałam małego do
      momentu kiedy czułam igiełki po pachą i w cycu, i dalej ciagnełam laktatorem.
      Wtedy też moja pediatra poradziła mi, żebym sobie zwykłe piwo wypiła, bo
      alkohol pomaga w wypływie pokarmu ( prawda!!!), tylko im lekarzom nie wolno
      tego głosno mówić, ze względu na wszechobecny alkoholizm w naszym kraju. Karmi
      pomaga tylko o tyle o ile ma w sobie alkoholu. Możesz pić żywca
      niskoalkoholowego.
      Moja rada to przystwiać dziecko co 3 godziny i nastwiać budzik. Po karmieniu od
      razu sciągać pokarm. każda pierś po 7,5 i 3 minuty ściągania na zimianę
      najlepiej laktatorem medeli z napedrm eleltrycznym ( do wypożyczenia w
      szpitalach) lub ręcznie. W nocy oczywiście też. ze dwie noce się przemęczysz i
      będzie OK.
      Moje doswiadczenia z pokarmem są takie, ze trzeba o niego dbać i jest to ciężka
      praca. Mój mały dzisiaj gorzej jadł, bo nie było kupy. Przed chwilą ściągnęłam
      całą jedną pierś. Drugą go będę za chwile karmić, jeśli mało zje, drugą też
      ściagnę. Nigdy nie dopuszczam do uczucia przepełnienia piersi. Zawsze przed
      spaniem, jeśli czuję, ze jest sporo pokarmu to go ściagam. Nigdy nie kładę się
      spać z uczuciem pełnych piersi. Jeśli gdzieś wychodzę na dłużej i omijam
      karmienie to pompkę zabieram zawsze ze sobą.
      No i niestety trzeba jeść i pić sporo ( coś ze 2L w ciagu doby). Zawsze chociaz
      pół szklanki przed karmieniem i zawsze ile możesz po karmieniu.
      Głowa do góry, uda się. Nie pamiętam jakie są normy przybierania na wadze, ale
      0,5 kg przez miesiac chyba powinna przybrać przy 100g na tydzień.
      • czarny.kot997 Re: Mamusia II kategorii 10.06.07, 00:18
        "10ml w pierwszym miesiącu życia dziecka jeśli sciągasz to sukces, ja sciagałam
        > po 5 ml to norma na początku a taki maluch więcej nie je"

        fajna teoria-moj syn w pierwszym miesiacu jadl 90-120 ml co 3 godziny-jak nie
        to sie tak darl, ze pol miasta slyszalo, ze dziecko glosne. dopiero jak wypil
        ile chcial zasypial jak aniolek, a po drzemce znowu mleko i tak w kolko. gdybym
        ja mu dawala te 10 ml to by sie dziecko zawrzeszczalo-po co?
    • net79 Re: Mamusia II kategorii 10.06.07, 08:58
      Wiesz mi się też zdawało, że mam mało pokarmu z córą, karmiłamją na żądanie i
      jadłamało , ale często i jakos dała rdę tak ciągnąć 1,5 roku, tylko ja byłam
      zmęczona,przy 3-cim dziecku mam w planie troszke szybciej wprowadzić mieszankę
      dla własnego zdrowia psychicznego.
      AAAAA najwazniejsze, nie ma mam I i II kategorii, napewno nie kwalifikuje do
      tego sposób karmienia. Urodziiłam z kumpela w jednym miej więcej czasie, ona
      paliła w ciąży i karmiła cycemtylko trzy miechy i jej dziecko, raz, że lepiej
      przybierało, szybciej rosło, to jeszcze szybko zaczęło mówić no i zdrowe
      jest.... więc nie ma co sie martwic na zapas, jak ci sieuda to gratulacje, nie
      poddawaj się, a jak nie to trudno. Ja tez miałam shizelaktacyjną,ale po co??
    • rita75 Re: Mamusia II kategorii 10.06.07, 09:14
      > Tak się czuję, a mój kompleks dotyczy karmienia piersią. Ani pierwszej, ani
      > teraz drugiej córci nie karmię wyłącznie piersią.


      Nie stresuję się tym, ale jest
      > mi smutno, bo chciałam karmić tylko cycem...Pocieszcie, poradźcie, a może za
      > parę dni laktacja należyta nastąpi...

      zapominasz, jaki cel ma karmienie...
      Nie rozumiem, jak mozna dac sie wpedzic w takie poczucie winy i kompleksy?
      szok
    • sylwia06_73 Re: Mamusia II kategorii 10.06.07, 09:30
      Ja mialam cc ze znieczuleniem ogolnym co ponoc ma zly wplyw na karmienie.Dziecko
      juz w szpitalu dokarmiali butla bo pokarmu mialam malo i za duzo stracilo na
      wadze.Wiecej niz fizjologiczny spadek masy ciala.Potem byl karmiony
      butla,pieknie sie chowal a ja nie mialam najmniejszych wyrzutow sumienia.
    • asientos Re: Mamusia II kategorii 10.06.07, 13:34
      u mnie podziałały dwa litry kompotu z jabłek, herbatki laktacyjne i weekend z
      dzieckie w łóżku, poza tym tumiwisizm totalny (odstresowanie) w kwestii
      karmienia: w końcu jest tyle mieszanek, że Dzida z głodu nie umrze! Doa dziecka
      jesteś matka pierwszej kategorii i tylko to się liczy.
    • pppolonistka Re: Mamusia II kategorii 10.06.07, 15:01
      Dzięki za rady. Te, których nie próbowałam, to wypróbuję. Cholera, nie stresuję
      się, Kobiety, tylko chcę karmić piersią. Ja w ogóle to taka raczej spokojna i
      pogodna baba jestem smile No właśnie, mówi się, że każda kobieta może wykarmić
      swoje dzidzie piersią. I niby tak powinno być, bo to naturalne karmienie. A
      jednak...Jakbym mieszanki nie podawała, to zagłodziłabym pierwszą, a teraz i
      drugą córę.
      Niektórym jednak natura dała cyce mleczne. Widziałam w szpitalu: druga doba po
      porodzie i chcecie - wierzcie, chcecie - nie wierzcie - dziewczyna lat 22 ręką
      z piersi wycisnęła sobie (widziałam buteleczkę) 130ml mleka, gdy jej pociecha
      była na naświetlaniu z powodu żółtaczki.Gały mi wyszły na wierzch! Leżała ze
      mną 17-letnia mamuśka...no ta to by chyba pięcioraczki wykarmiła! Rany, ile ona
      tego miała, a karmić nie chciała. Natura to przekorna jest: tej, co chce
      karmić, nie daje produkować dużo mleka, a obfitym pokarmem obdarza te, które
      karmić nie chcą.
      Dodam jeszcze, że nie jestem świrnięta i doskonale wiem, że karmienie nie jest
      tożsame z macierzyństwem. Macierzyństwo składa się z wieeeeeeeelu różnych
      elementów. Jeśli komuś chciałoby się coś dorzucić, to dawajcie, Babeczki!
      Uparta jestem i konsekwentna. Chcę karmić i dopnę swego! W życiu zawodowym i
      osobistym upór i konsekwencja wyszły mi na dobre, to i z karmieniem piersią się
      uda smile
Pełna wersja