kasiabeata
11.06.07, 16:26
Postanowiliśmy posłać małego do przedszkola ( prywatne - na państwowe nie ma
szans) i powiedzielismy o tym opiekunce. Chcielibysmy ją zatrzymać, żeby była
z synkiem od południa ( przez rok chodziłby tylko na 4 godziny) do naszego
powrotu z pracy. Zaproponowalismy większa stawke niz do tej pory. Oczywiście
zakładamy tez opieke w dni choroby ..Myślę że nasza propozycja jest
atrakcyjna ale zawsze to ciut mniej niż wynagrodzenie za 8 godz. Opiekunka ma
sie zastanowić..Miała prawie łzy w oczach kiedy mąż z nią rozmawiał ( nie
było mnie przy tym). Jestesmy bardzo z nią zżyci, mały za nia szaleje _ jest
z nim od 4 -go miesiaca życia. Jakos trudno mi sobie wyobrazić , że nie
będzie do nas przychodziła ( może tak zdecydować). Płakać mi sie chce.Wiem ,
ze jest bardzo oddana mojemu synkowi, ale wiem że nie stać nas na opłacanie
przekszkola i niani na pełen etat. No i w końcu dziecko musi iść do
przedszkola, tego jestesmy pewni ale smutno mi.....jak ja jej spojrzę jutro w
oczy. Czuje się okropnie.